Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arabowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arabowie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 kwietnia 2026

Defekt na Wschodzie

Widzenie naszego wieszcza z 22 kwietnia 2026 roku (a więc z wczorajszego wieczoru) traktuje o wielkim trującym i śmiercionośnym wycieku gdzieś na Bliskim Wschodzie. W nocy we śnie przyszły do mnie i przypomniały się dwa czterowiersze Nostradamusa, które mogą tej sprawy dotyczyć. Oto one.

3.4
Kiedy będą bliscy – defekt księżycowych,
Od jednego do drugiego nie odległy zbytnio,
Zimno, sucho, zagrożenie wedle granic,
Nawet gdzie wyrocznia wzięła początek.

W 1 wersie zamienność w druku liter f/s we fr. feront, daje inny sens: „Kiedy spowodują bliscy (sąsiedzi) defekt...”. Fr. le defaut des lunaires, też „usterkę / awarię / wadę / błąd / porażkę / niedobór księżycowych” można odnieść do promieni, cykli lub miesięcy księżycowych, jak i do „granic” z 3 wersu i krajów Wschodu podległych księżycowi.
3 wers wymienia złowróżbne wpływy suchego z zasady Marsa i zimnego Saturna.
W 4 wersie fr. oracle, „wyrocznia”, bierze się za Salon-de-Provence, gdzie mieszkał Nostradamus, a więc niebezpieczeństwo „defektu” grozi też Prowansji, czyli południowej Europie. Można podejrzewać promieniowanie spowodowane awarią gdzieś na Bliskim Wschodzie, które dotrze także do Europy.

Tak się składa, że w okresie od 10 kwietnia 2026 Mars wszedł do znaku swej władzy Barana i właśnie w dniach wizji pana Krzysztofa (i mego snu) mija Saturna w Baranie, każde takie spotkanie dwóch malefików jest interpretowane w astrologii jako złowróżbne. Natomiast horoskop ingresu słońca do Barana (nazywany rewolucją świata) na obecny 2026 rok ma w sobie jakieś ciężkie śmiercionośne zagrożenie. Opis tego horoskopu znajduje się na blogu "Transwizjon".

3.5
Blisko daleki defekt dwóch wielkich oświetleń,
Który niespodzianie zdarzy się między kwietniem a Marcem:
Och, jakaż drożyzna! lecz dwaj wielcy dobroczyńcy
Lądem i morzem wesprą wszystkie strony.

W 1 wersie fr. luminaires, „światła”, w astrologii luminarzami nazywa się Słońce i Księżyc, byłoby to więc wskazanie na zaćmienie, które jednak nie jest nigdy „niespodziewane”, choć astrologicznie jego skutki mogą manifestować się w terminie od kilku miesięcy do kilku lat później.
W 2 wersie fr. Mars, to „marzec” lub planeta Mars, co nieco wyjaśnia dziwną wsteczną kolejność miesięcy, sugerującą cofnięcie się w czasie (lub różnicę kalendarzy), jako „między kwietniem a wojną...”, lub też wojnę rozpętaną w marcu i trwającą do maja.
Najbliższe przeszłe częściowe zaćmienie Słońca odbyło się 17 lutego 2026, kolejne całkowite zaćmienie Księżyca (widoczne w Ameryce, Australii, Azji, i na Pacyfiku) miało miejsce 3 marca tr., zaś przed nami jest całkowite Słońca 12 sierpnia tr., oraz Księżyca 7 września.
Nostradamusowi mogło chodzić o wpływy marcowego zaćmienia (defektu świateł, czyli Słońca i Księżyca) w kwietniu i zapisał w ten sposób porę wydarzenia. Nie można wykluczyć świadomej pomyłki w zapisie, który miał brzmieć „między kwietniem a majem” (fr. entre Avril et Mai, zamiast Mars). Czytelnik myślący ma więc w umyśle trzy miesiące: marzec, kwiecień i maj oraz planetę Mars.
Podaję te dane pod rozważenie, ale przecież wszystko się może zdarzyć, nawet to, że to się nie zdarzy teraz lub nazbyt szybko i zbieżność między widzeniem pana Krzysztofa a wróżbą Mistrza jest przypadkowa. Tym niemniej należy łączyć kropki: zdarzy się prędzej niż później, wyjdzie ze Wschodu, dotknie Europy i przyniesie wielką katastrofę ekonomiczną na świecie.

Zastanawia także treść sąsiadujących czterowierszy 3.6 i 3.7, z dwoma przedstawionymi, bowiem dotyczy ona w q. 3.6 awarii w elektrowni atomowej, oraz w q. 3.7 - ataków lotniczych z powietrza, błagania o pomoc z ziemi i wroga stojącego u granic, co zostało przypisane końcowym walkom na terenie Niemiec w czasie II wojny światowej. Moim zdanie nawet zbieżność i podobieństwo różnych sytuacji historycznych liczy się w rozpoznaniu treści analizowanej wróżby.

3.6
W świątynię zamkniętą właśnie piorun wejdzie.
Mieszczanie w obrębie swej twierdzy obciążeni:
Koni, wołów, ludzi, fala muru dotknie,
Głodem, pragnieniem, zza najsłabszych orężnych.

Badacze uznali, że powyższy czterowiersz opisuje awarię elektrowni w Czarnobylu, jednak zastanawia 3 i 4 wers. Żadna fala koni, bydła i ludzi nie doszła do muru, czy jakiejkolwiek granicy, więc treść tłumaczy się jako przenośnię (fala promieniowania, fala informacji o zdarzeniu, mur berliński). Aczkolwiek ewakuowano wielkie rzesze ludzi, a zwierzęta hodowlane porzucono. „Głód i pragnienie” raczej nie miało miejsca, bowiem ludność została przewieziona, można je jednak potraktować jako opis skażenia ziemi i plonów i niemożność ich jedzenia, co jednak jest – przyznajmy – pewnym naciągnięciem treści. Podobnie promieniowanie dotykające nie tylko najsłabszych i najstarszych, ale i wojskowych biorących udział w akcji ratunkowej nie było aż tak przerażające i masowe, jak sugeruje to wróżba.

sobota, 11 kwietnia 2026

Antychrystne rozkminki

Od niedawna nasz wieszcz (tak, wieszcze w Słowiańszczyźnie to nie byli XIX-wieczni polscy poeci, a jasnowidze z wrodzonym darem bożym, śniący i przepowiadający z natchnienia) widzi w przyszłości kogoś, kogo intuicyjnie nazwał mesjaszem, po namyśle zaś dodał, że będzie to „fałszywy mesjasz”. Opisał go w sposób nader interesujący, a wcale nie taki dziwny, jakby się niektórym wydawało.

Otóż kwestia Antychrysta jest bardzo żywa od wieków, i podejmowana była przez różne sekty wywodzące się z chrześcijaństwa, ale i islamu czy judaizmu. Polecam zapoznanie się z utworem XIX-wiecznego myśliciela i słowianofila rosyjskiego Włodzimierza Sołowjowa pt. „Krótka opowieść o Antychryście”, w której spróbował on sfabularyzować i umieścić w znanych nam ramach rzeczywistości apokaliptyczne (ale i Danielowe) proroctwo o fałszywym proroku.

Następnie, niejako zapłodniony jego przemyśleniami, nawrócony na katolicyzm angielski pisarz Robert Hugh Benson wydał w 1907 roku powieść „Władca świata”, napisaną w konwencji fantastycznej, którą powinien poznać każdy, kto chce w ogóle zrozumieć na czym opiera się bitwa światła i ciemności rozgrywająca się na Ziemi, jakie „śmiertelne” przesłanie niesie w sobie katolicyzm, w porównaniu ze światową humanitarną religią szczęśliwego trwania na tym świecie. Akcja tej powieści umieszczona jest w przyszłości, której opis trąci myszką, ale w warstwie filozoficznej jest naprawdę niezwykły i nie znajdziecie podobnych konkluzji, tak daleko posuniętych, nawet u myślicieli chrześcijańskich czy katolickich twórców koncepcji społecznych. A warto zdać sobie z nich sprawę!

Dla mnie dowodem natchnienia twórcy tej historii jest fakt, iż jej bohater, ksiądz katolicki jest bliźniaczo podobny do władcy świata, uwodzącego ludzkość swą mową i wizją pokoju. To niezmiernie ważne, istotne i prawdziwe. Chrystus i Antychrystus (w starofrancuskim to Ante-christ, Przed-Chrystus) są braćmi, bliźniakami! O czym mogą się przekonać jedynie ludzie mający mistyczne wizje i penetrujący ścieżki Boga z pomocą śnienia. Więc o tym mogę rzec: tak, zgadzam się z tym faktem całkowicie i dlatego opowieść Bensona mocno mnie przekonuje. Was oczywiście nie musi.

W niniejszym wpisie skupiam się na podaniu wzmianek o Antychryście znajdujących się w „Proroctwach” Michała Nostradamusa. Namawiam też do przeczytania wymienionych powyżej książek i wysłuchania „poczuć” pana Jackowskiego, dostępnych na jego kanale YouTube.

Zacznę od czterowiersza, który poprzedza właściwy, zawierający interesujące nas miano. Bowiem czytelnicy tego bloga oraz „Centurii” wiedzą, że Mistrz często układał kwadryny w ciągi tematyczne, a dają się one odczytać w kolejności od tyłu. Dalszy czterowiersz w takim ciągu okazuje się dotyczyć wydarzeń poprzedzających, opisanych w tym o wcześniejszym numerze. A więc spójrzmy co będzie przed zamanifestowaniem się rzeczonego.

8.78
Jeden cwaniak o mowie kłamliwej,
Przybędzie z Bogów sanktuarium,
Heretykom otworzy drzwi,
Powołując Kościół walczący.

Przebiegnijcie w myśli osoby na świeczniku obecnie najczęściej zajmujące opinię publiczną. Pewnie łatwo znajdziecie wśród nich kłamliwego cwaniaczka, który mówi jedno, a robi drugie i nikt jeszcze nie odgadł jakie będzie jego kolejne posunięcie. Spójrzcie na jego rozmodlone, para-uduchowione  otoczenie, traktujące go jako dar boży, posłańca z nieba, zbawiciela kontynentu dawniej nazywanego „nową ziemią”.

 "Bogowie" z 2 wersu dają kilka skojarzeń. Wszystkie na bazie porównań z innymi wypowiedziami Mistrza. Bogowie - wyższe istoty mieszkające w niebie (kosmici, Androgyny). Bogowie - władcy planet, czyli dla astrologa to planety Układu Słonecznego. Bogowie - władcy czczeni w materialistycznych imperiach, których pomniki i portrety zalegały każdy urząd i szkołę (Lenin, Stalin, Marks, Engels, kult Najwyższej Istoty wprowadzony przez Robespierre`a). Bogowie - czczeni pod różnymi imionami w różnych religiach, jak Allach, Jahwe, Chrystus. W tym wypadku mieliby swoje wspólne miejsce święte w Jerozolimie, choć nie mają jednej świątyni, acz takowe sanktuarium marzy się mesjanistom. Nie możemy jako maluczcy nic wiedzieć o kulcie, jakiemu oddają się nasze ludzkie elity, a o którym wyciekają co rusz jakieś niecne plotki, np. w aktach Epsztajna. Mesjanizm jednak stuka do drzwi. Świątynia dla nowego pana świata jest w planach. Poza tym właśnie wszyscyśmy wznosili wzrok na niebo "czcząc" ogólnoświatowo lot wokół Księżyca statku Artemis, wysłanego przez USA, w celu jakże "boskim".    

Heretycy z 3 wersu, to ci sami z czasów żywota Autora przepowiedni, zwani wtedy też kacerzami, protestanci, którzy w dużej mierze popłynęli za morze i rozmnożyli się tam w kościoły i kościółki o przeróżnych nazwach i naukach, rozwijając swobodnie swoje kulty oparte o czytanie Starego Testamentu w dosłownym rozumieniu jego treści, dokonanym przez Jana Kalwina lub interpretacji wysysanych z palca nawiedzonych kaznodziejów.
W 4 wersie, „kościół walczący” próbowano łączyć z krzyżowcami, ale jest to pojęcie używane od wieków w kościele katolickim w sensie duchowym, na którym wsparły się umocnienia kontrreformacyjne na synodzie trydenckim w 1564 roku. O którym nasz Autor napisał całkiem sporo w almanachach, ponieważ w tym czasie był aktywnym pisarzem i przepowiadającym astrologiem, czytanym z wypiekami na twarzy przez uczonych, duchownych (w tym też papieży), dworzan i królów w większości krajów Europy. Jego najważniejszą przepowiednią w tym temacie jest ta, iż decyzje soborowe pomogą przetrwać prastaremu przekazowi aż do czasów ostatecznych. "Kościół skurczy się do rozmiaru miasta, ale przyszli ludzie będą mogli poznać największą tajemnicę wiary tak, jak my ją znamy". Co się sprawdziło, bowiem dopiero II sobór watykański w 1965 roku (400 lat później) dopuścił do zmian w liturgii kościelnej i otworzył drzwi dalszym modernizmom.

4 wers należy rozumieć jako zapowiedź wyraźnego spolaryzowania się kościołów chrześcijańskich i samookreślenia i scalenia się doktryn wokół przekazu katolickiego i nie-katolickiego (heretyckiego). Przy czym Ecclesia militans (Kościół walczący) będzie kościołem prawdziwym otoczonym zwiedzionymi, którzy zdobędą ilościową przewagę (pisząc to wspieram się innymi wypowiedziami Nostradamusa, a nie swoją wiarą czy niewiarą).

Przejdźmy do clou. Co będzie potem?

8.77
Antychrysta trzech błyskawicznie unieważnionych,
Dwadzieścia i siedem lat krew przetrwa jego wojnę,
Heretyków martwych, jeńców wypędzonych,
Krwi ciała ludzkiego wody zaczerwienionej gradem ma tłuc ziemię.

Wiem, trudno się to czyta. Każdy lubi prosto łopatą do pustej głowy, nasypać i przyklepać. A tu trzeba pomyśleć!
Co nieco więc wyłuszczę niesamodzielnym i sfrustrowanym. Ta trudność to nie wina tłumacza, zrozumienie oryginału bywa nawet trudniejsze, bo część wam daję przetrawioną, i przez umysł i sny, a także przez analizę porównawczą. Polska gramatyka pozwala ująć w słowa i zdania to, co w starofrancuskim oryginale wisiało tylko „nieważko” w umyśle czytelników znających łacinę. Zatem posłuchajcie (i tak macie tu łatwiej od cudzoziemców, a nawet Francuzów).

1 wers w oryginale brzmi dosłownie: „Antychryst trzy natychmiast unieważnieni (anihilowani, unicestwieni)”. Drugi: “Dwadzieścia & siedem lat krew potrwa jego/jej wojna” [zaimek można odnieść we francuskim do krwi i/lub Antychrysta), Trzeci: “Heretycy martwi, jeńcy wypędzeni”, a czwarty: “Krew ciało ludzkie woda czerwona gradzić ziemię”. Sztuką rozumnego czytelnika jest połączyć to pierwotne prostactwo w zwarte i sensowne, spójne zdanie!

Ponieważ numerów imion królewskich w języku francuskim nie odmienia się to fr. Antechrist trois może być „Antychrystem trzecim”. A odczyt w formie „trzech / trzej” odnosi się np. do „trzech mężów” z XX wieku (Hitler, Mussolini, Franco), zapowiedzianych w Liście do Cezara, lub do triumwiratu (trójprzymierza państw i przywódców), który ma poprzedzić zjawienie się ostatniego antychrysta, nieco na wzór triumwiratu (Anglia-USA-Francja), który pokonał trzech mężów w II wojnie światowej.

W 3 wersie „heretycy” sugerują powiązanie z następnym kwadrynem (który wam zacytowałam jako pierwszy), czyli związek skutku i przyczyny między nimi.

W 2 wersie okres 27 lat próbuje się łączyć z 25 latami prześladowań ludzkości „środkami szatana” opisanymi w Liście do Króla na wstępie do II tomu Centurii. Cytuję niniejszym:

[H109] „jeszcze po raz ostatni zadrżą wszystkie królestwa chrześcijaństwa i również niewiernych, na przestrzeni 25 lat i będą ciężkie wojny i bitwy, i zostaną miasta, stolice, zamki i wszystkie inne gmachy spalone, opuszczone, zniszczone, z wielkim rozlewem nieskalanej małżeńskiej krwi, i wdowy gwałcone, oseski w mury miast rzucane i tłuczone, a tyle krzywd popełnią środkami Szatana księcia piekielnego, że omal cały świat powszechny okaże się rozgromiony i spustoszony”;

Jednak nie jest to oczywiste zważywszy, że słowem „krew” Nostradamus niekiedy określał królewskie pochodzenie i może odnosić się do krwi „trzech unieważnionych”. Mamy tu inteligentnie ukryte przynajmniej dwie wersje wydarzeń, kto mądry niech czyta i odczyta, powodzenia! Może AI się potknie? Mnie się udało, i dało mi to – w tym całym horrorze – prawdziwą nadzieję.

Ten kwadryn przyczynił się do poglądu, iż Nostradamus przepowiedział nastanie trzech antychrystów. Za pierwszego (w czasach nowoczesnych, o jakich traktują Centurie), uważa się Napoleona, który dość ostro poczynał sobie z papieżem i Watykanem. Drugim (fr. second), czy też wtórym / wtórnym, sekundującym / przybocznym albo „obrzydliwością antychrysta” miało być panowanie królów świeckich zmieniających odwieczne boskie prawa na doczesne. Opisuje to List do Króla następująco:

[H44] „Później wielkie imperium Antychrysta zacznie się u Attyli i Kserksesa zstępowanie w ogromnej i niezliczonej ilości, tak dalece, że nadejście Ducha Świętego pochodzące z 48 stopnia, spowoduje wędrówkę ludów śpieszącą w obrzydliwość Antychrysta, wywołującą wojnę przeciw królewięciu, które zostanie wielkim wikariuszem Jezusa Chrystusa i przeciw Jego kościołowi i Jego panowaniu z powodu czasów i warunków sprzyjających”...

Attylę można umiejscowić jako najazd z kierunku od Chin, Tatarstanów, ale i Rosji (która pod wodzą wąsatego "boga" Stalina z Gruzji zagarnęła jako dzika horda ze wschodu po II wojnie połowę Europy), Kserkses zaś nawiązuje do wojen perskich i najazdów Persów na Europę, które odpierała Grecja (ale i Scytia i Sarmaci, o czym traktują „Dzieje” Herodota). 48 stopień do południowa krawędź naszego kraju i wysokość np. Słowacji.

Oraz werset [H94]: „I w owym czasie i w tych stronach piekielna władza wystąpi na przekór potędze Kościoła Jezusa Chrystusa za sprawą przeciwników Jego prawa. Stanie się ona wtórym antychrystem, jaki będzie prześladować Kościół i jego prawdziwego wikariusza środkami władzy świeckich królów, którzy będą z powodu swej ignorancji kuszeni językami, co potną więcej niż jakikolwiek miecz w rękach szaleńca.”

4 wers zaś może nawiązywać do bitwy czerwieniącej wodę morską, opisanej również w Liście do Króla. Jak i w pewnym czterowierszu, gdzie morze czerwone pojawia się u wybrzeży południowej Francji. Nie będę tu przywoływać wszystkich cytatów, bo nie o to chodzi. Zbyt wielka ilość szczegółów, nawiązań, rozszerzeń, podpowiedzi, skojarzeń może więcej popsuć niż zbudować, zwłaszcza dla ludzi z cywilizacji obrazkowej, śledzących treści migające w rolkach, wykrzykiwane hasłowo przez jutubowych nauczycieli tłumu i rozchodzące się szybko jak fala zrobiona patykiem w kałuży. Kto jest naprawdę ciekawy na pewno dotrze do źródeł, przeczyta spokojnie (póki to jeszcze możliwe), sam zacznie szukać, zaglądać, zastanawiać się, porównywać treści ze sobą, i życzę wam dotarcia do sedna w swoim sercu i słodkiego zadowolenia z konkluzji!

Informacji możliwych do znalezienia na temat nadchodzących czasów jest dużo więcej w “Centuriach”, wiele jest jeszcze na pewno nie rozpoznanych, godnych przemyślenia i lepszego zrozumienia. Dlatego pozostawiam je biegowi czasu i poszukiwaczom prawdy.

Ostatnie egzemplarze pełnego  polskiego wydania "Centurii" Michała Nostradamusa można jeszcze kupić za pośrednictwem allegro.

czwartek, 26 marca 2026

Córa Babilonu

Wielki teatr się zaczyna. I my zacznijmy od początku, aby wiedzieć, czego mamy się spodziewać na tej ziemskiej scenie.

3.40
Wielki teatr zacznie się znów wznosić,
Kostki do gry rzucone i sidła już nastawione,
Zbytnio premier dzwonem bijącym na śmierć zacznie męczyć,
Strony łuków triumfalnych osłabionych od bardzo dawna już spękanych.

Nie będę wszystkiego tłumaczyć i wykładać kawy na ławę, gdyż nie jestem prorokiem, ani nawet wykładowcą. 

Pierwszego ministra, czyli premiera alarmującego ogłaszaniem śmierci i molestującego o pomoc przywódcę kraju łuków (fr. arcs, to zarówno: łuki strzelające z dalekiej odległości, łuki triumfalne jak i arki-korabie-statki płynące przez ocean), który stanął przed widmem utraty hegemonii na świecie, możemy już po nazwisku zidentyfikować.
Przyglądam się wszystkim rozgrywkom z książką w ręku, z refleksją, uważnie. Oj, internet jeszcze musi trwać, bo widzowie mają się przejmować, kłócić, wzdychać, rwać włosy z głowy. Jak wyłączą, módlmy się! Najważniejsza jest refleksja, samodzielne myślenie i opanowanie emocji. Spokojnie! Nie my ten teatr tworzymy, ludzie są w to przedstawienie wkręceni jak kukiełki i póki o tym nie wiedzą, póty będą ofiarami. Każdy z nas ma swoją rolę. Także ci, którzy uważają, że pociągają za sznurki.

Jak się wkręcamy? Bardzo łatwo, bo mamy emocje, które zaślepiają. Bo są mężczyźni i kobiety, bo są dzieci i starcy. Bo są plemiona, narody, zasoby, bieda, bogactwo i cykle czasu. Bo mamy ambicję, chciwość, gniew, mściwość, zdolni jesteśmy do rozpaczy, okrucieństw i szału, który podnosi nam adrenalinę i sprawia, że możemy być narzędziem tak samo Boga jak diabła. Idealne kukiełki. Gracze świetnie się bawią.

Gdzie oni są? Za jaką zasłoną? W jakim niebie? W jakim podziemiu? Szukajcie, zgrzytajcie zębami... może zbudujmy rakietę i znajdźmy ich w kosmosie i tam wybijmy im zęby (o ile je mają)...

Wracam do tematu. Posłuchajcie tego, co napisano w książce sprzed prawie pół tysiąca lat, w której jest scenariusz dla północnej półkuli globu ziemskiego na wiele wieków do przodu. To nie ma prawa działać! Pewnie nie działa. A jeśli działa to przez czysty przypadek. No, bo skąd? Dlaczego? Po co by? Nie ma żadnej szansy na zmienienie biegu wypadków?

Nieco wygładzę tu brzmienie oryginału, aby przybliżyć waszym ślizgającym się po rzeczywistości umysłom i słyszącym bez zrozumienia uszom treść, by choć jedna kropla w nie wniknęła. Może komuś kiedyś to do czegoś się przyda?

3.97
Nowe prawo ląd nowy ma zająć,
Wedle Syrii, Judei i Palestyny:
Wielkie Imperium barbarzyńskie ma korodować i korygować,
Zanim Phebés jego wieki ostatecznie określa.

Dzięki protekcji Stanów Zjednoczonych („nowa ziemia” to nazwa nadawana lądom odkrytym przez Kolumba) po II wojnie mogło powstać państwo Izrael, dużo wcześniej przygotowywane do zainstalowania przez Anglię. Stało się to 14 maja 1948 roku na terenie Palestyny, co wprowadziło na długo nierównowagę na terenach okolicznych.

3 wers mówi o rozkładzie i poprawianiu władzy w krajach arabskich, Iraku i Libii, oraz jak widzimy Iranie, wszędzie gdzie interweniowała dotąd armia „nowej ziemi” i jej "nowego prawa".

4 wers ma wersję: „Przedtem Febes swój wiek rozstrzyga”. Phoebes (Phebés) jest przydomkiem Artemidy-Księżyca, "Promienista", żeńską formą od Febus, przydomka Apolla, jej bliźniaczego brata. Księżyc rządził swoim wiekiem anielskim od 1533 do 1887 roku. Jest znakiem wschodu i wschodnich religii, które w tamtych czasach rządziły się same u siebie i rozstrzygały własne spory, napadając i grabiąc terytoria przynależne Słońcu.

Ponieważ Artemida (jak i Apollo, następujący po niej brat Słońce) narodziła się z Latony (czyli w długim doczesnym cyklu siedmiu wieków anielskich odpowiadającym ok. dwu i pół tysiącletniej erze cywilizacji łacińskiej) jako przedostatnia, w czasach panowania jej promienistego  brata trzeba spodziewać się pojawienia się wydarzeń ekstremalnych i końcowych.
W ostatnim stuleciu wieku Księżyca  to my, Europejczycy z religii Słońca-Chrystusa wtrącaliśmy swoje trzy grosze w księżycowej Azji (Mauretania, Egipt, Turcja, Indie, Chiny). Zaś w anielskim wieku Słońca (lata 1887-2242) lud Księżyca rozstrzygnie i wyznaczy granice wtrącalskim.
Kto chce sprawę badać niechaj wróci do systemu Trithemiusza i wiedzy jaką przynosi o ostatnich wiekach anielskich, poprzedzających „tysiącletnie królestwo Saturna”. Albo rzućcie tę świadomość w diabły, niech się one tym bawią.

I co dalej? Zobaczmy co mówi q. 8.56

Zgraja słaba ziemię terrorem zajmie,
Ci z wysokiego miejsca podniosą straszliwe krzyki,
Duża horda bytu zakątek zakłóci,
Grobu pobliskiego Dinebro odsłonięte inskrypcje.

W 4 wersie „grób” to też „upada”, więc zdanie może brzmieć: „Upada blisko Nebro, "O nebro" odkryte zapisy”. Kto upadnie i znajdzie swój grób? Duże ingerujące stado.
Tajemnicze Dinebro, uważa się za nazwę znanej z Biblii góry Nebo w zachodniej Jordanii niedaleko Morza Martwego, a także ukryte wyrazy "hebro", "nie-hebrajskie",  „ciemności” i „chmura”. Badacze widzą tu historię zajęcia terenów Ziemi Świętej („wzniosłe miejsce”) przez osadników żydowskich („banda słaba"). Zrodziło to nieustający konflikt z uciekinierami z Gazy, terroryzm wstrząsający okolicami. Jednak miał wtedy miejsce ważny znak, który nasz Prorok tu wymienia. I weźmy go pod rozwagę.

W tym samym roku 1947 pewien beduin, poszukujący zaginionej kozy ze stada, odkrył przypadkiem w grocie na pustyni słynne zwoje z Kumran, w miejscu na zachodnim brzegu Jordanu stosunkowo blisko góry Nebo leżącej po drugiej stronie rzeki. Grób więc można odnieść do Grobu Pańskiego, gdyż są zwolennicy poglądu, że Jezus należał do sekty esseńczyków, którzy ukryli tam swoje pisma.

Stare proroctwa zapisane w zwojach od tysięcy lat oto zaczną się wypełniać.
Jak? W tym miejscu odsyłam do poprzedniego wpisu, aby nie zapełniać niniejszego dodatkowymi informacjami, i aby wasze głowy mogły sprawy przyswoić w ilości dla was strawnej. W końcu przeżyjemy to sami i będziemy widzieć, uczestniczyć sercem i rozumem, może nawet własną krew wylejemy lub łzy, pogrzebiemy bliskich, nauczymy się oszczędzać jedzenie. Jak to kukiełkom w teatrze należy się. Tam możecie dowiedzieć się o tym, o czym już i ptaszki na świecie ćwierkają, a więc o oku („oku tego, który będzie wolał stracić swoje jedno, aby przeciwnik mógł stracić oba”) i obiekcie, o narośli, śniegu na pustyni i upadku reżimu „prymasów”.

Ale to nie koniec przedstawienia. To tylko zrozumienie dalszego ciągu, przyczyny smutku i nędzy córy Babilonu. Posłuchajcie czegoś, co wszyscy znają, a wciąż w to nie wierzą (gdyby uwierzono, zapewne przedstawienie by się nie udało, - jak nie udało się prorokowi Jonaszowi doczekać wypełnienia proroctwa o zagładzie Niniwy, bo ludzie uwierzyli w nie i opamiętali). Przypomnę tu tylko.

8.96
Synagoga jałowa bez żadnego owocu,
Będzie przyjęta między niewiernych,
Z Babilonu córa prześladowania,
Nędzna i smutna podetnie mu skrzydła.

Przed nami jeszcze kilka lat, zanim rzeczy się dopełnią, więc wielu co to przeczyta będzie miało czas i okazję pośmiać się z przepowiedni. Ale to naprawdę tylko kilka lat! Nie pół tysiąca lat, nie wiek, nie dziesięciolecia, gdy zmieniają się pokolenia i trzeba od początku każdego przekonywać. Teraz ty, ty, ty, ja, my przekonamy się sami. Że jest nie tylko scenariusz, ale i cały film gotowy, nagrany i puszczany w linii czasu, a w zasadzie mieszczący się w zapisie nie większym niż punkt krystaliczny, przez który pada światło boskiego projektora.

W 1 wersie „jałowość” nawiązuje do oczekiwania Mesjasza w narodzie żydowskim przez niemal dwa tysiące lat nie posiadającym własnego państwa („owocu”). „Niewierni” to oczywiście muzułmanie. "Owoc" to także, a może przede wszystkim - wyczekiwany Mesjasz. Dostajemy odpowiedź i o tym spełzłym na niczym marzeniu. Nawet, gdy jakiś się pojawi, to skrzydła mu podetną. Jakie skrzydła? Orle, nie inaczej. "Po owocach ich poznacie ich".

W 3 wersie „prześladowanie” dziś znaczy „pościg”, a ma sens „deptania po piętach”. Babilon, dawne imperium perskie na półwyspie arabskim. „Córa” Babilonu w języku Nostradamusa to Nierządnica, matka krwiożerczego terroru i tyranii, to ona panowała przez 73 lata w Rosji sowieckiej, aż zamieszkała na Bliskim Wschodzie, w "gnieździe terroryzmu".

Almanach za 1558 rok, wstęp, cyt. „I upadnie twierdza, która tyle była zachowywana od odsieczy wrogów u przyjaciół.”

Wydarzy się to, jeszcze nie jutro, pojutrze, nie za miesiąc czy rok, jeszcze krwi mało naszej lalczynej przelanej. Czekajmy. Ale na co? Na co czekać?

Tylko podpowiem. W kościele słyszeli o tym nasi przodkowie od tysiąca lat, inni od dwóch tysięcy, a my też słyszeliśmy i jeszcze słyszymy, a nawet w naszym kraju usłyszymy najwięcej, bo maski zaczynają spadać. Sursum corda! Jak ktoś nie ma czego podnieść, jego strata.

sobota, 14 marca 2026

Perski rege...

1.70
Deszcz, głód, wojna w Persji nieustanna,
Wiara zbyt duża zdradzi monarchę,
Z powodu końcówki w Galii rozpoczętej,
Zatajonej wróżby, aby jednemu stać się parqą.
[inna wersja: Przez końcówkę w Galii rozpoczętą / zatajona wróżba...
Lub: Po końcówce w Galii... zatajona wróżba...]

Jean-Charles de Fontbrune w książce „Nostradamus, historyk i prorok” z 1975 dał wytłumaczenie tego czterowiersza („tajemna wróżba”), które spełniło się 3 lata później i przyniosło mu sławę. Według niego „deszcz” to czasy obfitości na zmianę z ich brakiem. Persja to Iran. W Neauphle-le-Château, francuskiej siedzibie Ruhollaha Chomeiniego („wiara zdradzająca”) na wygnaniu zaczął się koniec królestwa Persji przez uświęcenie rewolucji islamskiej i dojście Ajatollacha do władzy. „Ufna”, tj. nastawiona pro-zachodnio dynastia Pahlawich musiała ustąpić nowej republice. W ten sposób narodził się fundamentalizm arabski.
W 4 wersie oryg. parq w przeciwieństwie do zwyczajnego parku (fr. parc), ogrodzona przestrzeń przy pałacu obsadzona starodrzewem, to stary ród monarchiczny, którego potomek został ograniczony („zaparkowany”), a Parka (fatum) przecięła świetność rodu, Mohammad Reza Pahlavi (1919-1980) zmarł na wygnaniu w Kairze.
Moim zdaniem jednak właśnie wątpliwości przy zrozumieniu 1 i 4 wersu mówią, że – owszem, Fontbrune miał intuicję i właściwie przypisał tę wróżbę do wydarzeń bieżących w jego czasie – jednak są w niej szczegóły, które dopiero teraz zaczynają się urzeczywistniać.

„Deszcz, głód, wojna nieustanna”... tłumaczenie tego symbolicznie jest naciągnięte, tego nie było dosłownie, ale owszem, zaczyna być. Fundamentaliści („zbyt duża wiara”) nie zechcieli szacha, ale czy mieli okazję go zdradzić? Mogą to powtórzyć lub dopiero teraz uczynić. „Końcówka” rzeczywiście zaczęła się we Francji, która przyjęła Chomeiniego na wygnaniu, lecz „zaparkowany” później w Egipcie Pahlawi zostawił potomka, który obecnie jest podnoszony jako ten, który ma uspokoić Iran. Wróżba została zatajona, wytłumaczona tylko w połowie, bo jej wypełnienie jest jeszcze przed nami.

Co dalej o Persji rzecze Nostradamus? Ano, słuchajcie, ludzie.

2.96
Pochodnia gorejąca do nieba wieczorem będzie widoczna,
Blisko krańca i początku Rodanu,
Głód, miecz: późno wsparcie otrzymane,
Persja wraca zagarnąć Macedonię.

5.25
Księcia Arabskiego Mars Sol Wenus Lew,
Rząd Kościoła przez morze upadnie:
Wedle Persji bardzo blisko jednego miliona,
Bizancjum, Egipt robak wężowy zaleje.

5.27
Ogniem i orężem niedaleko od Morza Czarnego,
Nadejdzie z Persji zająć Trebizondę:
Ma wstrząsnąć wyspą Faros Mityleną, Sol radośnie,
Krwią arabską Adriatyku pokryta fala.

I coś, co tylko intuicyjnie teraz przypisuję perskiemu reżimowi. Choć, jak sądzę, ziści się za kilka lat, jako wynik czekającej Europę kolejnej "wojny perskiej". W każdym razie pan Jackowski już to "widzi", choć czasu realizacji widzeń przewidzieć nie umie. Umiał to robić Mistrz, astrolog i wizjoner. W tym wypadku pozostawił to naszym domysłom.

10.70
Oko obiektem wywoła ogromną narośl,
Tak dużą i palącą, że spadnie śnieg,
Pole zalane wejdzie w zanik,
Aż prymas upadnie w Rege.

W 1 wersie fr. excroissance, „narośl / wyrośl / wrzód / przybór” jest podobne do fr. écrouelles, „skrofuły” i może mieć związek z chorobą popropienną. W 3 wersie fr. arrousé, „oblewane” znaczy też „ostrzeliwane”, a fr. champ, „pole” zawsze skrywa fr. camp, „obóz”. Zalaniem Nostradamus często nazywał inwazję wrogów. W 4 wersie nieokreśloną nazwę oryg. Rege (czyt. reż / reże), tłumaczono do tej pory jako Reggio, lub skrót od fr. regne / régime, „rząd / reżim”. Zaś fr. le primat, to nie tylko „prymas”, ale też „prymat / pierwszeństwo”, czyli grupa duchowieństwa u władzy. 

Zapowiedź skażenia nuklearnego, wywołanego przez kogoś u najwyższej władzy („oko”), co spowoduje zimę nuklearną, skażenie pól oraz upadek miejscowej hierarchii i zmiany z tym związane. Tymczasem w XVII wieku Teofil Garencières w swoim komentarzu do tego czterowiersza stwierdził, cyt. „Wszystko to jest niczym innym jak nadzwyczajnym wielkim śniegiem, który spadnie wokół Reggio, miasta włoskiego, przez co pola zostaną zatopione i popadną w rozkład; do tego stopnia, że przywódcy, nazwani tu Prymatem, popadną w ubóstwo.”

piątek, 6 marca 2026

Perska rzecz, czyli Cyrus albo Pyrrus

Donald Trump, widzący sam w sobie narzędzie Boga, wzorujący się na postaci króla Persji Cyrusa II Wielkiego, który podbił Babilon, a Żydów wyzwolił z niewoli babilońskiej (historycznie rzecz biorąc nie była ona trudna), powołany ponoć ku temu przez Marduka, wydaje się tym, o którym Nostradamus wspomniał w prognostyku "Sygnifikacje zaćmienia z 16 września 1559 roku". Oto stosowny cytat.

"Drugim Aleksandrem zrodzi się Pheres, który zgotuje straszliwe nadzwyczajności [też: nastanie za okropnych nadzwyczajności]."

Użyty przydomek Pheres zawiera w sobie następujące wyrazy: pere (ojciec), heres – herezja, Perse – Persja, a/s/phere eres - sfera er lub afera er, res - rzecz (republika), Pyrrus (władca Epiru, który aby zwyciężyć w bitwie wytracił swoje wojsko i rzekł: "Jeszcze jedno takie zwycięstwo, a będziemy straceni"), Cyrus.

W Księdze Daniela (do której Nostradamus wiele razy nawiązywał) zaś znajdujemy taką opowieść:

Dan. 5. 25-30 "A oto nakreślone pismo: mene, mene, tekel ufarsin. Takie zaś jest znaczenie wyrazów: Mene - Bóg obliczył twoje panowanie i ustalił jego kres. Tekel - zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki. Peres - twoje królestwo uległo podziałowi; oddano je Medom i Persom.” Wtedy na rozkaz Baltazara odziano Daniela w purpurę, nałożono mu na szyję złoty łańcuch i ogłoszono, że ma rządzić jako trzeci w państwie. Tej samej nocy król chaldejski Baltazar został zabity.”

Porównany do Aleksandra Macedońskiego zwanego Wielkim, uważającego się za półboskiego syna Zeusa, który zmarł nagle w trakcie podbojów Bliskiego Wschodu, zwyciężając wpierw Persję, panującą wtedy na terenach dzisiejszej Turcji, Libanu, Gazy, Mezopotamii, Egiptu, Babilonu, Afganistanu. Dotarł aż nad Indus, a po jego śmierci jego ogromne imperium rozpadło się na małe królestwa i zanikło.

wtorek, 7 stycznia 2025

Święte cesarstwo

Niemcy... W "Centuriach" można o nich odnaleźć stosowną przepowiednię odnoszącą się do nadchodzących czasów. Podaję niżej dwa czterowiersze na ten temat. Powiem, że często w Księdze Życia i Śmierci jeden ciąg wydarzeń dotyczy tego samego miejsca w kwadrynach sąsiadujących ze sobą, stąd można obu właściwie je przypisać. Przy czym czterowiersz o dalszej liczbie dzieje się często (choć nie zawsze) jako pierwszy, przyczyna, a poprzedzający go jest skutkiem, późniejszym.

Spodziewajmy się Niemiec w roli wiodącej w Unii na tyle, że wprowadzony zostanie europejski pieniądz cyfrowy (jak wynika z pewnej przepowiedni prozą) reaktywowanego "świętego cesarstwa niemieckiego". Panowało ono kilka wieków w Europie pod postacią I i poniekąd II Rzeszy. I próbowało się odbudować jako III Rzesza za rządów Hitlera.
"Synowie Izmaela" to Turcy i Arabowie. Co do osłów, są zdania rozbieżne, jednak należy brać pod uwagę kraj, który anektował tereny należące do innych narodów, jako własne. Ze względu na podobieństwo starofrancuskiej pisowni nazwy tych zwierząt do wyrazu "anektować" oraz analogii do podania biblijnego o przemawiającej do upartego proroka oślicy.
Karmania (dziś prowincja Kerman) leży w Iranie nad Zatoką Perską. Arabowie stanowią rosnącą szybko większość w krajach zachodniej Europy i jak można sądzić, wielu z nich jest ukrytymi wojownikami swej wiary wmieszanymi w społeczeństwo sposobami "podziemnymi". Zaś żeglowne "barki" już raz płynęły przez morze w 2015 roku, więc łatwo można im przypisać kolejną wędrówkę ludów. Są o niej inne wzmianki w Dziele, ale tę sprawę zostawiam biegowi czasu i przeznaczeniu.
Patrzmy zatem na Bliski Wschód, bo on zacznie grać w te karty.

10.31
Święte Cesarstwo, przybędzie w Germanię,
Izmaelici napotkają miejsca otwarte,
Osły zapragną także Karmanii,
Wspierających z kraju wszystkich ukrytych.

10.32
Wielkie cesarstwo każdego roku winne było istnieć,
Mocarstwu jednemu nad inne przyjdzie władzę otrzymać,
Lecz krótki czas będzie jego rząd i byt,
Dwa lata żeglownych barek zdoła się utrzymać.

(Dopisane później)
Oto moja wypowiedź z października 2025 roku na temat horoskopu zjednoczenia Niemiec w 1990 roku, obliczonego i omawianego przez astrologa Mirosława Czylka. Który na jego podstawie przepowiada dla Niemiec wielki czas w nadchodzącym roku 26.

Odnośnie Niemiec. Przypomnę przepowiednię Nostradamusa, którą odczytuję jako dotyczącą Niemiec. Ich wiodąca rola w Europie Zachodniej, porównana do wskrzeszonego Cesarstwa Rzymskiego Niemiec Habsburgów, ma potrwać 2 lata, po czym skończy się w czasie, gdy Morze Śródziemne zapełni się "barkami i łódkami" uciekinierów (czy może nachodźców?) z Azji Mniejszej i Afryki. Samo to zestawienie zjawisk sugeruje jakieś silne zaburzenie w rejonie Małej Azji swoją drogą, co zaczyna się poniekąd dziać za pośrednictwem Izraela.
Spojrzałam przelotnie na układy z 2028, czyli 2 lata po podawanej dacie wywyższenia Niemiec w Europie w 2026 roku. I widać Plutona na Descendencie horoskopu zjednoczenia Niemiec, Urana na Marsie, kwadraturę Saturna do Jowisza, a Słońce niemieckie pięknie podkreślone koniunkcją Jowisza w 4 domu (początek końca, deptanego przez cudzoziemców?). Oczywiście to tylko mentalne spekulacje, w jakie bawi się chyba każdy astrolog. W 2015 Jowisz był w Pannie i szedł naprzeciw niemieckiego Księżyca w Rybach w 9 domu, tu też może zacząć się nieco wcześniej, przed wejściem Jowisza w Wagę. Ale dziwnie podobnie.
Czyli na chybcika patrząc i licząc na paluszkach w dyrekcjach symbolicznych niemieckie Słońce wchodzi na Plutona, a Jowisz idzie na opozycję do Księżyca. Jakoś ma ręce i nogi ta proponowana przeze mnie interpretacja czterowiersza. Można się też szykować do kilku innych sytuacji opisanych w Centuriach. Np. "jakaś wielka wojna na Zachodzie się szykuje...", i przyjaźniej spojrzeć na wizje pana Krzysztofa J., który nie ma narzędzia astrologicznego do wyznaczania czasu tego, na co mu się oko samo otwiera, a astrologia jest takim narzędziem, choć nie wie czego nim szukać w przyszłości.”

niedziela, 22 września 2024

Broń telefoniczna

Początek zaledwie. Skutków opis niedawno zaistniałych wydarzeń na Bliskim Wschodzie. temu.

2.70

Żądło z nieba rozszerzy swój zasięg,
Zmarłych gadając ogromna egzekucja.

Padło pytanie z sali:

- Po czym rozpoznać, że "żądło z nieba" to rakiety Izraela, a nie rakiety Rosji?

Odpowiedź:

- Nie chodzi o rakiety, a o sterowane wybuchanie telefonów i tabletów należących do namierzonych zdalnie wrogów. I likwidację ich w ich domach i miejscach aktualnego pobytu. Właśnie zaszło to w Libanie, gdy członkom i zwolennikom Hezbollahu w liczbie kilku tysięcy wybuchły nagle ich smartfony i komórki. Słowo fr. le dard, „żądło” oznacza też „język węża”. Stąd mówię o zaledwie Początku. Nostradamusowi szło zapewne satelitarne sterowanie. Pomijam trzeci i czwarty wers czterowiersza, bo do nich trzeba intuicji i odnoszą się do dalszej przyszłości. Nie ma wyjaśnienia czarno na białym dla masowej widowni, to hermetyczna przepowiednia. Można się domyśleć jej sensu dopiero w chwili realizacji wróżby. Dlatego teraz jednynie stwierdzam, że widać użycie pewnego rodzaju broni na odległość, która „wymyśliła mi się” przy tłumaczeniu zacytowanego powyżej tekstu. Po ataku z 11 września na wieże WTC, gdy ludzie spadali z budynków rozmawiając przez telefony, pewne rzeczy stały się zrozumialsze.

sobota, 25 stycznia 2020

Trzeci klimat.

Przy okazji powrotu do omawiania czterowierszy związanych z datami muszę wspomnieć o komentatorach dzieła Nostradamusa. W sieci możecie znaleźć niedawno nagrane filmiki polskiej tłumaczki wiekopomnych dzieł amerykańskiej badaczki astralnych przestrzeni, pani Dolores Cannon. Pani ta zajmowała się hipnozą, najpierw w poszukiwaniu innych wcieleń, a z czasem popadła w pasję rozpytywania zahipnotyzowanych przez siebie mediów o wyjaśnienia niektórych czterowierszy Nostradamusa. Posiłkowała się przy tym anglojęzyczną wersją Centurii, nie wnikając w zagadki słowne w nich zawarte. Swego czasu, bo rzecz ma już kilkadziesiąt lat i na naszym rynku to odgrzany kotlet, te interpretacje były na tyle chodliwe, że trafiłam na kilka z nich i nawet usiłowałam wziąć pod uwagę poważnie. Niestety, żadne z owych zaświatowych objaśnień nie jest prawdziwe. Pani Cannon, choć zacna i afektowana osoba całkowicie w duchu amerykańskiego new age`u, nie rozmawiała z Nostradamusem z zaświatów, czy też z jego linii czasowej, jak w to wierzyła, ale z jakimś zwodzącym bezcielesnym bytem przepełnionym fałszywym proroctwem. W sumie pewnie nieszkodliwym, ale zaciemniającym prawdę czymś, co wydaje się światłem. Być może był to egregor utworzony przez wielowiekowe studia egzegetów i czytelników Nostradamusa. Niemniej nie miał on większej wiedzy na temat biegu przyszłości i najzwyczajniej fantazjował. Lub też ją miał, a zależało mu na jej zablokowaniu.

Nawiasem mówiąc skontaktować się z Nostradamusem w ten sposób jest nie tyle trudno, co niemożliwe. Chyba, że ma się jakiś specjalny paszport, aby przebrnąć przez najstraszniejszą ze strasznych granicę świadomości. Kilka razy w stanie głębokiego transu zdarzyło mi się ją musnąć i muszę przyznać, że to istny koszmar. Pojawieniom się w moich wizjach osoby Mistrza towarzyszyła zawsze fala totalnego przerażenia i paniki. Oczywiście wszystko jest ostatecznie iluzją, a raczej najstraszliwszą tarczą, za jaką kryje się Bóg dla naszej ludzkiej świadomości. Bez woli i pozwolenia Najwyższego nikt jej nie przekroczy „by nie umrzeć”, jak mawiały starożytne żydowskie księgi mądrości. I tyle powiem od siebie w tej subtelnej materii.
Porzuciwszy próby obejścia trudności na taki sprytny sposób, wracam do żmudnego odczytywania ukrytych w słowach i dźwiękach treści, astrologicznych nauk i historycznych zapisów wydarzeń. Być może uda mi się w ten sposób zrozumieć choć cząstkę z tego niesamowitego dzieła.

Przy kolejnym czterowierszu powołam się za to na jedyną wartościową książkę o Nostradamusie, jaka wyszła w Polsce, w wydawnictwie Świat Książki w 1998 roku. Jest tłumaczeniem z angielskiego, nosi tytuł „Nostradamus – sekrety przepowiedni”, a autor skrywa się za pseudonimem David Ovason. Nie łudźcie się jednak, pełno w niej dezinformacji, jednak książka zawiera mnóstwo materiałów, nad którymi pracują od lat francuscy badacze, przeczesujący archiwa i ich ustalenia są tu najważniejsze. Sam Ovason francuskiego nie zna ni w ząb, choć podaje czterowiersze w oryginale, ale zapewne bardziej dla zmyłki, że jest znawcą tematu, niż dla udowodnienia swych twierdzeń o ich znaczeniu. Mniejsza o to. W książce, oprócz zaledwie kilku świetnie rozpracowanych czterowierszy spośród wielu błędnych wywodów fantazji, znajdują się podstawowe materiały ze starych ksiąg na temat systemu Trithemiusa, zasad Zielonego Języka czy tablicy Siedmiu Klimatów, a to jest najważniejsze. Powołam się teraz tutaj na nie, jak i na wnioski, jakie wysnuł tajemniczy Ovason, co do tego akurat konkretnego kwadrynu.

3.77
Trzeci klimat pod Baranem zawarty,
Roku 1727 w październiku:
Król Persji przez tych z Egiptu wzięty,
Konflikt umiera, strata: dla krzyża wielka hańba.

Jest to jeden z nielicznych czterowierszy zawierający dokładną datę zapowiadanego wydarzenia. Co ciekawe, nie jest to data zaszyfrowana, jak się okazało! Za to zawiera pewną zagadkę odnośnie miejsca. Istotną dla rozumienia innych przepowiedni Nostradamusa, także tych prozą z almanachów.
Sam tekst oryginalny ma dwie nieco różniące się wersje, pochodzące z dwóch pierwszych wydań, zatem należy wziąć je pod uwagę. W drugiej wersji słówko sous (pod, spod), pisane jest soubs (spoza, zza), brakuje słowa ceux (tych), i przecinka w 4 wersie, co sprawia, że dwa ostatnie wersy można czytać jako:
Króla z Persji przez z Egiptu wziętych,
Konflikt, śmierć, zguba: u krzyża wielki wstyd.


Zacznijmy od kwestii trzeciego klimatu...


Fr. climat tłumaczy się też jako: strefa, atmosfera, pogoda, spokój. W tym znaczeniu dopatrzono się tutaj zawarcia pokojowego traktatu uspokajającego jakieś miejsce. Poza tym trzeci klimat wskazuje na użycie przez naszego Autora astrologicznej tablicy klimatów do umiejscowienia wpływów planetarnych. Aby rzecz pojąć, musimy sięgnąć do starożytnych zapisów. Nostradamus powołał się bowiem na wiedzę starożytnych astrologów.

Stary porządek, tzw. babiloński (zwany też chaldejskim), użyty w tzw. „Tablicy Perskiej” przyporządkowuje 7 planet „stronom i klimatom”, a więc poszczególnym narodom, religiom, krajom i kierunkom. Zgodny jest on z porządkiem naturalnym, zaczynającym się od najodleglejszej planety. Podał go w swoim dziele „Sepher HaTa'amim” (Księdze Poglądów) w rozdziale IV, rabbi Abraham Ibn Ezra, XII-wieczny żydowski uczony i tłumacz z arabskiego. Oto Siedem Klimatów według Ibn Ezry.

Klimat 1° - Indie, Żydzi, Etiopczycy
Klimat 2° - Asyria, Turcja, Persowie
Klimat 3° - Egipt, Aleksandria, Anglicy
Klimat 4° - Babilonia, Irak, Izrael
Klimat 5° - Hiszpania, Edom, islam, Arabowie
Klimat 6° - Gog, Magog
Klimat 7° - Sabejczycy, Arabia, Jemen

Oraz kolejność planet, wraz z przyporządkowaniem 7 Klimatów:
        1. Księżyc - klimat 7°
        2. Merkury - klimat 6°
        3. Wenus - klimat 5°
        4. Słońce - klimat 4°
        5. Mars - klimat 3°
        6. Jowisz - klimat 2°
        7. Saturn - klimat 1°
W dziele arabskiego uczonego Al Biruniego pt. „Księga wiedzy astrologicznej” czytamy:

W kwestii 7 stref klimatycznych, pierwszą strefę od równika przypisuje się Saturnowi, pierwszej i najwyższej planecie z najszerszą orbitą, ponieważ pierwszy klimat jest najdłuższy ze wszystkich, najbardziej hojny w zaspokajaniu potrzeb życiowych, a jego mieszkańcy kolorem i usposobieniem przypominają Saturna. Druga strefa należy do Jowisza i tak dalej aż do siódmej, przypisanej Księżycowi.”

W książce pt. „L`astrologie grecque” - Augusta Bouché-Leclercq`a można przeczytać:
Pierwszy klimat świata żyjących zaczyna się więc na 13o szerokości i ma 8o wysokości. Inne układają się warstwami powyżej, a ich szerokości ubywa, aż do 48 stopnia włącznie – granicy ziemi zamieszkanej lub zdatnej do zamieszkania – odpowiednio do regresji arytmetycznej 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2. Te siedem klimatów koresponduje z podobnymi odcinkami w Zodiaku, od równonocy w strefie gorącej, i obejmującymi każda 13o. Zatem to wystarczy, by zauważyć, w którym stopniu jednego z tych wycinków występuje zaćmienie, aby wiedzieć w jakim klimacie i jakiej części klimatu pokaże się skutek.

Mówiąc w skrócie sama teoria klimatów nie jest jednolita i ma wiele interpretacji. Nostradamus znał ją za pośrednictwem któregoś z wielkich astrologów przeszłości, na których powoływał się w swoich pismach, Ptolemeusza, Albumasara, Al Biruniego, Haly`ego, czy Abrahama Ibn Ezry.
David Ovason w „Sekretach przepowiedni” przywołuje arabskiego uczonego Alfraganusa i z niego wywodzi, iż „trzeci klimat obejmował pas szerokości 350 mil i zaczynał się 840 mil od linii początkowej. Oznacza to, że trzeci klimat obejmował w przybliżeniu obszar rozciągający się między 28 i 34 stopniem szerokości geograficznej północnej...”.

Przyporządkowanie miejsc znakom i planetom


7 planet znanych astrologii klasycznej włada 12 znakami Zodiaku. Według starożytnej chorografii, przekazanej przez Ptolemeusza i innych uczonych - miejsca, kraje, narody i miasta miały przypisany sobie znak, a zatem i jego władcę. Ibn Ezra uznaje za władcę trzeciego klimatu Marsa, a zatem znak Barana, którym rządzi ta planeta. Stąd Nostradamus wspomina o klimacie spod znaku Barana. Mało tego: w 1 wersie jest ukryty tekst, który mówi: całość trzeciego klimatu rozumianego spoza Barana... czyli każe wziąć pod uwagę również inne znaki na wskazanym obszarze.

Znakowi Barana ogólnie przypisuje się miejsca pustynne, opuszczone, gorące, naznaczone ogniem. Na wyszczególnionym terytorium trzeciego klimatu podlegały mu Syria, Palestyna, Idumea i Judea, to według Ptolemeusza. Ibn Ezra wymienił Egipt i Aleksandrię. Al Biruni uznaje je za będące spod znaku Byka, a podaje: Babilon (czyli Persję), Fars, Palestynę, Ardabil i Alan, jako kraje spod Barana, zaś Egiptowi przypisuje Bliźnięta. Jak widać od początku były różne opinie i trudno jest teraz dociekać ich prawidłowości. Być może wszystkie one mają rację, bowiem w toku dziejów granice tych krain wiele razy się zmieniały, a wraz z nimi przypisywano im inne tereny i znaki.

D. Ovason pisze: „Pod władzą znaku Barana znajdują się obszary Syrii, Palestyny, Idumei i Judei, a więc te rejony imperium osmańskiego, które przylegały bezpośrednio do zachodnich rejonów Persji, przekazanych Turcji” w wymienionym czasie.


Co mówi historia


W podanym okresie i miejscach znajdziemy w dziejach zawarcie pokoju w Hamadanie w 1727 roku. Niestety trudno znaleźć jego dokładną datę, mowa jest o wrześniu, lub jesieni. Zatem należałoby uściślić jeszcze dzień tego wydarzenia, aby dowiedzieć się jakiego kalendarza użył Prorok w czterowierszu. I potwierdzić prawdziwość przepowiedni. W każdym razie kalendarz juliański różnił się w tym czasie z gregoriańskim o 11 dni. Na mocy owego pokoju imperium osmańskie uzyskało zachodnie prowincje należące wcześniej do Persji.

W Persji panował wówczas, jak podaje Wikipedia: Aszraf Chan – król Afganistanu i Persji z pasztuńskiej dynastii Hotaki. Wstąpił na tron po zamordowaniu swojego [ponoć oszalałego, przyp. mój] kuzyna Mahmuda Chana w 1725 roku. …Powstrzymał najazd wojsk rosyjskich i tureckich. Wojska osmańskie zostały pokonane w bitwie pod Kirman-shah, gdy znajdowały się już na drodze do podbicia stolicy kraju Isfahanu. Doprowadziło to do negocjacji pokojowych z Wysoką Portą, które jednak zostały szybko przerwane, kiedy ambasador Aszrafa zaczął naciskać, by władcę perskiego ogłoszono kalifem Wschodu. Sułtan poczuł się urażony. W końcu jednak podpisano traktat pokojowy w Hamadanie we wrześniu 1727. Ostatecznie, po rebelii Nadir Szaha... w październiku 1729 pod Damghanem, wojska pasztuńskie zaczęły wycofywać się na tereny dzisiejszego Afganistanu.”

W książce Edwarda G. Browne`a, z 1924 roku czytamy na temat końca "króla Persji":
Kolejna decydująca bitwa odbyła się w tym samym [1729] roku... niedaleko Iṣfahanu. Afganowie zostali znów pokonani..., ale przed opuszczeniem miasta, które zrujnował, Aszraf zamordował nieszczęsnego byłego szacha Husayna i porwał większość pań z rodziny królewskiej oraz skarb króla. [!] Gdy Tahmasp II przybył do Iṣfahanu 9 grudnia, znalazł tylko swoją starą matkę, która uniknęła deportacji, ukrywając się jako służąca.... Nadir, w końcu nakłoniwszy Ṭahmaspa do upoważnienia go do nakładania podatków, pomaszerował na południe w pogoni za... Afganami, których wyprzedził i znów pokonał w pobliżu Persepolis. Aszraf uciekał z Shirazu do własnego kraju, ale chłód, głód i nieubłagana wrogość mieszkańców regionów, które musiał przemierzać, rozproszyły jego siły i zmusiły go do porzucenia jeńców i swego skarbu, a ostatecznie został zabity przez grupę plemion Balúch.

Konkluzja


Mamy zatem wyjaśnienie 4 wersu. Konflikt zamarł po wzięciu przez „tych z Egiptu” dużej ilości przygranicznych rejonów. Tymi z Egiptu nie byli Egipcjanie, lecz osmańscy Turcy, którzy wcielili ten muzułmański już wtedy kraj w swoje imperium.
Król Persji przegrał w wewnętrznym konflikcie, zginął, a skarb, który posiadł przepadł. Wraz z nim skończyła się dynastia Hotaki.

Persowie, przed swoim wcieleniem do Egiptu, a właściwie Turcji, usiłowali doprosić się pomocy od krajów zachodnich, w czterowierszu określonych symbolem krzyża, odnoszącym się ogólnie do religii chrześcijańskiej. Sprawami dziejącymi się w rejonie Bliskowschodnim były wtedy zainteresowane takie kraje jak Rosja, która przejęła nasze polskie interesy na tym obszarze, Austria i Anglia.
Dostali odpowiedź odmowną, motywowaną zbytnią odległością Persji. Ta decyzja europejska była oceniana jako haniebna. Choć można sprawę inaczej rozumieć, na bazie drugiej wersji czterowiersza, jako wstyd dla "tych z Egiptu", którzy z czasem zaczęli przegrywać wojny z krzyżem, czyli Rosją i Austrią.
D. Ovason wymienia szereg późniejszych wojen na wymienionych terenach, trwających aż do I wojny światowej, których pierwszą przyczyną był podział ziem uzyskany w uzgodnieniach z jesieni 1727 roku. I kończy: „Wszystkie te konflikty zbrojne w ostatecznym rachunku sprowadzić można do wielkiego sporu religijnego między Krzyżem a Półksiężycem.”

piątek, 3 stycznia 2020

Uwięziony Król Maroka

                        6.54
Na celu od brzasku dnia do wtórego piania koguta,
Ci z Tunisu, z Fezu i z Bugie;
Przez Arabów, zniewolony król Marokański,
Roku 1600 i 7, od Liturgii.

Pierwszy krok


1 wers, który w oryginale francuskim brzmi: Au poinct du iour au second chant du coq, zawiera ukryty kruczek, na który nie zwracają uwagi tłumacze. Na jego właściwy odczyt wskazuje 2 wers, który przy dosłownym rozumieniu pierwszego wypada po prostu bez sensu. Bowiem, gdy tłumaczyć dosłownie, bez rozbioru na drobne, zwrot fr. point du jour (świt, brzask dnia), otrzymuje się taki tekst:

O brzasku dnia na drugie pianie koguta,
Ci z Tunisu, z Fezu i z Bugie.

po czym ginie wątek, jak urwane zdanie.
Po rozbiorze każdego słowa otrzymuje się dwie zrozumiałe i pełne frazy. Takie, jak w przedstawionym wyżej tłumaczeniu.

Drugi krok


Nasz Autor wymienia 4 miejsca, które trzeba zlokalizować. Przy pomocy Wikipedii dowiemy się łatwo, że:

Tunis jest stolicą Tunezji i leży niedaleko Zatoki Tuniskiej na Morzu Śródziemnym, nad zachodnim brzegiem Jeziora Tuniskiego.

Fez (fr. Fès) to wspaniałe miasto w północnym Maroku, nazywane perłą Maghrebu, w którym znajduje się siedziba administracyjna regionu Fez-Meknes. Liczy sobie ponad milion mieszkańców.

Bougie, inaczej: Béjaïa (Bgayet, Bgayeth), dawniej Bougie lub Bugia, jest śródziemnomorskim miastem portowym nad Zatoką Bejdżi w Algierii i stolicą prowincji Bejaïa, w Kabylii. Wcześniej było znane pod różnymi nazwami europejskimi, takimi jak Budschaja po niemiecku, Bugia po włosku i Bougie po francusku.

Maroko (w języku arabskim: al-Maghrib), lub od 1957 roku, oficjalnie Królestwo Maroka, dawniej Imperium Sherifian, to państwo unitarne zregionalizowane w Afryce Północnej. Jego reżim polityczny jest monarchią konstytucyjną. Stolicą Maroka jest Rabat, a największym miastem Casablanca.
Królem i rzeczywistym przywódcą Maroka jest obecnie Muhammad VI urodzony 21 sierpnia 1963 roku w Rabacie. Wstąpił na tron 23 lipca 1999 roku, kilka godzin po śmierci swojego ojca, króla Hassana II.

Czterowiersz wymienia zatem 3 kraje Afryki Północnej: Tunezję, Maroko i Algierię, noszące wspólną nazwę Maghreb (wraz z Libią, Mauretanią i Saharą Zachodnią).
Użyte sformułowanie „ci z Tunisu, z Fezu i z Bugii” jest znamienne u Nostradamusa wszędzie tam, gdzie chce podkreślić nie-rdzennych mieszkańców jakiegoś obszaru, lud napływowy, bądź okupujący go.

Dodatkowo wymienieni są Arabowie, właśnie ludność napływowa w Maghrebie, oraz mieszkańcy innych rejonów arabskich, Azji Mniejszej i Egiptu, jak się łatwo domyślić. Oraz kogut, który oczywiście symbolizuje Francję, kładącą rękę na wymienionych miejscach.

Trzeci krok


Poszukajmy wskazówek odnośnie daty wydarzeń. Czterowiersz zawiera ich dwie, w pierwszym i ostatnim wersie. Właściwie zatem zakreślają one ramy czasowe, od do.
1 wers mówi o świcie, to ważna sugestia, że chodzi o erę Słońca, władającego dniem. Poprzedzającą epokę Księżyca śmiało moglibyśmy nazwać przecież nocą. Era Słońca, jak pamiętamy, w systemie Trithemiusa zaczęła się pod koniec XIX wieku i jesteśmy w trakcie jej trwania. To okres (mniej lub więcej, bo różnie obliczany przez specjalistów) 1889-2243, o długości 354 lata i 4 miesiące.
Dowiadujemy się zatem, że od początku tej epoki kraje Maghrebu będą „na chodzie”, bo to oznacza powiedzenie au point, po naszemu: w punkt. Point to także szczyt możliwości, cel, czyli będą wtedy „na celowniku”.

Historia


Przy pomocy nieocenionej Wikipedii szybko ustalimy, iż „Sytuacja względnej stagnacji rozwoju Afryki w XIX wieku skończyła się gwałtownie w 1885 roku, gdy na konferencji berlińskiej, przy udziale mocarstw europejskich i Stanów Zjednoczonych, podjęta została decyzja o rozbiorze Afryki. Ustalono, że państwa europejskie, mające swe bazy na wybrzeżach, zajmą również terytoria w głębi kontynentu, przy czym wielkość tych terytoriów uzależniono od ich możliwości wojskowych... Po 1885 roku nastąpił więc „wyścig o Afrykę”.” [Więcej pod hasłem: Wyścig o Afrykę]
Do wyścigu kolonizatorskiego ruszyli starzy wyjadacze i okupanci zamorskich terenów, Anglia, Hiszpania, Francja, Włochy, Niemcy i Belgia. Tereny wymienione przez Nostradamusa w q. 6.54 (oraz inne przyległe) zajęła oczywiście Francja, Galowie, czyli z łaciny gallusowie, koguty.

"Drugie pianie koguta" wspomina symbolicznie o pobudce, mobilizacji, czyli alarmie wojennym. A dokładnie o drugim alarmie na początku ery Słońca, czyli dnia. Nasuwa się od razu druga wojna światowa. Zresztą i pierwsze „pianie koguta” o mało nie przyspieszyło wybuchu I wojny, bowiem do Maroka rościła sobie prawa tak samo Francja i Hiszpania, jak Niemcy. Ostatecznie Francja anektowała Maroko w 1912 roku i wraz z Hiszpanią sprawowała odtąd protektorat nad jego obszarem. W okresie II wojny Maroko było pod władzą rządu Vichy (i Niemiec). A 2 marca 1956 roku odzyskało niepodległość, Francja z Hiszpanią wycofały się z protektoratu i pozwoliły zasiąść na tronie sułtanowi Mahammadowi V. Wkrótce potem sułtanat został przekształcony w królestwo i od tamtej pory niepodległym Marokiem rządzi dynastia królewska Alawitów.


Czwarty krok


3 wers opowiada o wydarzeniach, które także miały już miejsce. Maroko ma króla, a nie sułtana, a "Król Marokański" (Roy Maroq), jak dotąd nie został więźniem Arabów, ani więźniem Zachodu z powodu Arabów, bo tak również można pojmować przepowiednię. 
Fr. captif znaczy uwięziony, zniewolony, jeniec, więc trzeba tu wziąć pod rozwagę jakieś ubezwłasnowolnienie prawowitego władcy.
Otóż Francja anektowała Maroko w 1912 i wraz z Hiszpanią sprawowała odtąd protektorat nad jego obszarem. W okresie II wojny Maroko było pod władzą rządu Vichy (i także co za tym idzie - Niemiec). A 2 marca 1956 odzyskało niepodległość, Francja z Hiszpanią wycofały się z protektoratu i pozwoliły zasiąść na tronie odsuniętemu od władzy w 1953 i więzionemu na Madagaskarze sułtanowi Muhammadowi V, który od tej pory przyjął tytuł króla. Sułtanat został przekształcony w królestwo i od tamtej pory niepodległym Marokiem rządzi dynastia Alawitów.

4 wers zawiera zaszyfrowaną datę. 1607 rok liczony od Liturgii.
Tu można wrócić do wpisu pt. Koniec II wojny światowej, i czterowiersza 3.56, gdzie również został wymieniony ów rok, 607, i także, jak się okazało, w związku z II wojną światową. W tamtym wypadku brakującą liczbą okazała się ilość lat, którą „ukradziono” w sfałszowanym kalendarzu naszej ery. W tym jednak Nostradamus wyraźnie wskazuje na moment, od którego należy liczyć.

Zagadka Liturgii


Badacze zaczęli od ustalenia daty rytu mszy świętej. Pierwszy pra-wzór mszy świętej w chrześcijaństwie ustanowił Jezus Chrystus podczas ostatniej wieczerzy, potem stworzono wiele liturgii, które w ciągu pierwszych wieków chrześcijaństwa wpływały na siebie. Ogólnie wiadomo, że modlitwy eucharystyczne zaczęto spisywać na szerszą skalę dopiero w połowie IV wieku.
Pierwszy Sobór, na którym uzgodniono podstawowe wyznanie wiary chrześcijańskiej, w tym ustalono datę Wielkanocy (w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca), odbył się w Nicei w 325 roku. Jest jednak o tyle istotny, że w Liście do Króla (H25) Nostradamus wymienił Euzebiusza, którego „Historia Kościoła” kończy się właśnie na tym roku. Od niego zaś rozpoczyna się kolejna, ta głoszona w świątyniach i przez kapłanów podległych papiestwu. Byłby to więc 326 rok, liczony jako pierwszy rok funkcjonowania kościoła rzymskiego, ustanowionego przez cesarza Konstantyna. Mamy tu płynność roku zerowego, o której Nostradamus wspominał w swoich Chronologiach i wymienianiu dat, mniej lub więcej 1 rok.
Daremnie szukać innej konkretnej daty uzgodnionej kościelnej liturgii. Wszystko ginie w pomroce dziejów na poły legendarnych początków chrześcijaństwa, przynajmniej tak to opisuje oficjalna nauka Kościoła i Wikipedia.
Wypróbujmy zatem to, co mamy.

Daty


Jeśli dodać do 1607, rok 325 otrzymamy 1932 rok. Ponieważ Francja anektowała Maroko w 1912 i co najwyżej w 1933 roku miała tam miejsce intensyfikacja pacyfikacji Górnego Atlasu oraz uchwałą Rady Stanu język arabski został ogłoszony językiem obcym, można próbować otrzymaną datę uzupełnić o lat 7, czyli różnicę, która dzieli oficjalny kalendarz chrześcijański z prawdziwą datą narodzin Jezusa. Wynikła ona podczas badania II Chronologii Nostradamusa, do której odsyłam wszystkich dociekliwych. Otrzymujemy wtedy 1939/1940 rok, czyli czas, gdy Francja skapitulowała pod naporem ofensywy niemieckiej. Ot, odkrywamy także "drugie pianie koguta".
Wciąż jednak czegoś brakuje. W tym bowiem okresie Maroko nie miało króla, lecz sułtana. Który, jeśli nawet był kontrolowany przez rząd francuski, to nie przez Arabów, ani z powodu Arabów.

Wróćmy do samej idei pierwszej liturgii. Wzmianka o niej podkreśla tylko to, że data została podana według kalendarza chrześcijańskiego, a nie muzułmańskiego czy żydowskiego.

Wnioski

Innym sposobem, mianowicie dodając do wymienionego roku długość wieku anielskiego otrzyma się 1607+ 354 = 1961 rok. I znów odkrycie! Był to rok śmierci króla (już nie sułtana) Muhammada V, po którym wstąpił na królewski tron jego syn Hassan II.  

niedziela, 1 grudnia 2019

Czarni tyrani, czyli ludzie Saturna w historii

Odrywam się na moment od tematu czterowierszy z datami. Na rzecz dokładnej analizy kwestii „czarnych” i koloru czarnego w dziele Nostradamusa. Moim zdaniem ciekawie zestawionych faktów.
Najpierw przypomnijmy sobie, że w astrologii klasycznej czarnym władcą na niebie jest bóg i planeta Saturn.
Oto fragmenty z pism Alcabitiusa, arabskiego astrologa z X wieku.

Charakterystyka Saturna:


„Jest zły, męski, w dzień zimny, suchy, melancholijny... Kiedy się rozzłości, odsyła do nienawiści, samowoli, zmartwień, żałoby, lamentów, płaczu, złej opinii, podejrzeń wśród ludzi. Jest strachliwy, trochę zdezorientowany, zapamiętały, lękliwy, porywczy, nikomu nie życzy dobrze. Ponadto odsyła do skąpstwa w posiadaniu, starych i niemożliwych rzeczy, dalekich podróży, długiej nieobecności, wielkiej nędzy, skąpstwa w stosunku do siebie samego i innych, łudzenia innych, biedy, zadziwienia, skłonności do samotnictwa, żądz, które uśmiercają swoim okrucieństwem, więzienia, kłopotów, sprytu, dziedziczenia, przyczyn śmierci... Jeśli chodzi o budowę ciała, odsyła do tego, że noworodki mają ciemne, zmierzwione [tj. kędzierzawe, przyp. mój] włosy, do gęstych włosów na piersi, średnich oczu, czarnych i przechodzących w żółte, do zrośniętych brwi, proporcjonalnego szkieletu, grubych warg; łatwo poddaje się zimnu i suchości. Mówi się o nim także, że jest żylasty, strachliwy, chudy, surowy, ma dużą głowę, duże ręce, krzywe nogi, które jednak wyglądają ładnie w ruchu, pochyla głowę, stąpa ciężko, łącząc stopy, używa sprytu i oszustwa... Wyznaje wiarę żydowską, nosi czarne ubrania, spośród dni odpowiadają mu soboty i noc środowa.”

Czarni wodzowie w przepowiedniach Nostradamusa


Temat rozpocznę ważną konkluzją Nostradamusa, umieszczoną w Almanachu za 1556 rok, który się nie zachował do naszych czasów, jedynie trochę wersetów wyrwanych z kontekstu przechowały Wypisy zrobione przez jego sekretarza, Chavigny`ego. Wiele przepowiedni z tego właśnie almanachu odnieść można do dziejów II wojny światowej. I tak też spójrzmy na zawartość, dopatrując się w niej opisu faszystowskich i komunistycznych wodzów, oraz... kogoś jak ówczesny papież. Oto one.

Lipiec
76. Na pierwszą pozycję będą wybierani najbardziej przerażający z twarzy, odrażający w oczach, zmarszczonego czoła, brwi gęstych; którzy będą korzystali z tak wielkiej rzeźni, że ich ręce i oblicza wypełnią się ludzką krwią.
77. Ten, kto w trakcie swego życia miał zażywać współczucia i miłosierdzia stanie się na tę chwilę tyranem, stosującym więcej okrucieństwa, niż którykolwiek z prześladowców.
78. Ten, kto czyniąc ofiarowanie będzie splamiony krwią przelaną za zwycięstwo, da wróżbę swej przyszłej krwawej śmierci po konflikcie.
79. Rabusie i bandyci będą ukryci w miejscu jego pochówku i cielesnej kary.

I jako dowód prezentuję szereg czterowierszy, opowiadających o owych czarnych tyranach w naszej historii.

1.74
Po zabawieniu zbłądzą do Epiru:
Wielkie wsparcie nadejdzie wedle Antiochii,
Czarny włos kędzierzawy pociągnie siłą ku cesarstwu:
Broda ryża upiecze siebie na rożnie.

Greckie słowo épejros znaczy "ląd" lub "kontynent" i pierwotnie określano nim całe wybrzeże Zatoki Korynckiej. Epir, kraina w Grecji i dzisiejszej Albanii był miejscem narodzin Aleksandra Macedońskiego i jego empire, imperium. Włos czarny kędzierzawy, noir poil crespe to sławny dwurożny kapelusz Napoleona, zrobiony z karbowanym czarnym włosem. W latach 1798-1801 generał Bonaparte, wzorujący się na Aleksandrze Macedońskim, odbył wyprawę wojenną do Egiptu i Syrii, która zakończyła się klęską z powodu wsparcia sił angielskich danego Turcji (Antiochii) w tych rejonach. Flota francuska została zniszczona przez Anglików u ujścia Nilu. Niemniej to przydługie „zabawienie” przyniosło efekty naukowe, przywieziono z wyprawy kamień z Rosetty, dzięki któremu udało się w 1822 odczytać egipskie hieroglify (Epir można rozumieć symbolicznie, jako siedzibę wyroczni w Dodonie, ośrodka wtajemniczenia). Po swoim powrocie jeszcze przed zakończeniem kampanii, Napoleon siłą przejął władzę we Francji, rozpędzając 18/19 brumaire`a 1799 Dyrektoriat (brodę ryżą), który sam wybrał go na dowódcę wojskowego Paryża. Broda ryża, Barbe d'aerain, Aenobarbe (Ryżobrody), występuje jeszcze w 5.59, gdy barbe wskazuje na barbarzyńskie prawo z 1.8, a upieczenie (rostir) wiąże się z „rumieniącym językiem” propagandy i Rudzielcem-Rousseau, a zatem rewolucyjnymi poglądami oraz alchemiczną fazą Rubedo, czerwienienia, którą Nostradamus odnosił do czasów radykalizmu i rewolucji.

6.25
Przez Marsa nieprzychylna będzie monarchia,
Wielkiego rybaka w zamęcie zgubnym:
Młody czarny czerwoną przejmie hierarchię,
Wykonawcy ruszą dnia mżawego.

Wielki rybak to papież i papiestwo, którym zatrząsł Napoleon (Mars). Mżawy (bruyneux) kojarzy się z nazwą miesiąca w kalendarzu rewolucyjnym Brumaire (listopad, miesiąc deszczowy). To czasy dojścia do władzy Bonapartego (młodego czarnego), który zajął miejsce po czerwonym Dyrektoriacie i monarchii Kapetyngów, ruszając z kilkoma konspiratorami w dniu 18 brumaire`a, aby przejąć wyłączną władzę w państwie dzień później, (swoją drogą rozpadał się wtedy rzeczywiście deszcz).

6.16
Temu, co wyrwane będzie młodej Kani,
Przez Normanów z Francji i Pikardii:
Czarni z Temple z miejsca z Czarnego Lasu
Zrobią oberżę i ogień z Lombardii.

Tu mamy przykład znaczenia koloru czarnego w Centuriach, jako barwy politycznej i rodzaju ideologii, prowadzącej do terroru i tyranii (nie prezentuję wszystkich czterowierszy czarno-barwnych z braku miejsca). Negrisilve (łac. Czarny Las) to góry Szwartzwald w Niemczech, dokąd dotarły w 1797 wojska francuskie (nazwane tutaj czarnymi z Temple, tj. twierdzy, w której uwięziono rodzinę królewską) pod wodzą młodego generała Bonapartego. Arcyksiążę austriacki (młoda kania) zaczął się cofać i doszło do rokowań. Napoleon w układzie z Loeben 18 kwietnia zawarł z nim rozejm; w zamian za uznanie nowych granic Francji na terenach Belgii i Lombardii ofiarował Austrii stare tereny weneckie tj. Republikę św. Marka. Dyrektoriat musiał ten układ ratyfikować, po czym we Francji doszło do nowych prześladowań kościoła z jego strony (robienie oberży ze świątyni, występuje tu gra słów, gdy czarni ze Świątyni to księża). Do Włoch zaczęli ciągnąć Polacy, formujący swoje oddziały, aby kiedyś iść „z ziemi włoskiej do Polski” (ogień z Lombardii).

3.43
Plemiona z okolic Tain, Loth i Garonny,
Wielkie góry Apeniny mają przejść:
Wasz grób blisko Rzymu i Ankony,
Czarny włos kędzierzawy każe trofeum wznieść.

Znów mamy napomknienie o filcowym kapeluszu z postrzępionym czarnym piórem, który nosił Napoleon. Rozszerzył on swoje cesarstwo na Włochy, wziął w 1805 Ankonę i w 1808 okupował Rzym, a w 1806 zarządził budowę Łuku Triumfalnego w Paryżu dla upamiętnienia swoich zwycięstw.

3.60
Wskroś całej Azji wielka proskrypcja,
Tak samo w Myzji, Licji i Pamfilii.
Krew popłynie z rozgrzeszenia,
Młodego czarnego wypełnionego wiarołomstwem.

Przechodzimy do bliższych nam czasów. Ten czterowiersz podaje skrótowo wydarzenia w ciągu XX wieku na wschodzie. Proskrypcja oznacza skazanie na banicję, pozbawienie praw, wyjęcie spod prawa. Azja, głębia kontynentu to Rosja, bolszewicka, a także potem i Chiny, które po rewolucji komunistycznej również spłynęły krwią. Wymienione w 2 wersie krainy znajdują się obecnie na terenach Turcji. W roku 1922 doszło w niej do rewolucji, likwidacji kalifatu i skazano na wygnanie całą rodzinę sułtańską. Pisałam o tym przy okazji analizy innego czterowiersza. Młodym czarnym wiarołomnym był wąsaty Gruzin z gęstymi czarnymi brwiami, który wsławił się czystkami ludzi wierzących i prawosławnego kleru w Rosji.

9.76
Wraz z czarnym Chciwym i krwiożerczym,
Pochodzący z barłogu nieludzkiego Nerona:
W połowie między dwiema rzekami ręką lewą wojenną
Będzie zabity przez Lojalnego Spalacza.

Miano Chciwy (fr. rapiat) zostało zapisane jako Rapax, co po łacinie tłumaczy się jako szantażysta, a z francuskiego bliski jest znaczeniu gwałciciela pokoju. Nowym Neronem i krwiożerczym nazwany został Adolf Hitler. Czarny kolor, jak i barłóg bierze się z fazy Nigredo, alchemicznej fazy rozkładu, ale także Saturnicznej tyranii, a politycznie rzecz biorąc, faszyzmu, określa także Mussoliniego. Kiedy do Niemiec doszły wojska Stalina (ręki lewej wojennej, również czarnej i zbrodniczej), aby nie wpaść w jego ręce ciało Hitlera miało zostać spalone przez lojalnego żołnierza. Jego armia utknęła między armią aliancką idącą od Renu, i armią czerwoną idącą od Wołgi. Lojalny, loyne, w niektórych edycjach pisane joyne, co zawiera wyraz joi – radość, a gdy n przewrócić dojrzymy jeszcze wyraz jeu – gra, igraszka i jeune – młody. W sumie chodzi o kogoś młodego lojalnego, kto robi kawał, dowcip historii. Chaulveron, starofr. palacz zawiera słowa: gorący Neron, i może odnieść się do kogoś kto spalił zwłoki, jak i do nowego Nerona, który rozpalił piec, by spalić w nim Żydów. W tym momencie powiem, że nie znajdzie się nigdzie w Centuriach ewidentnego potwierdzenia śmierci Hitlera. Owszem, mowa jest o dwojgu upieczonych w gruzach i wesołym lojalnym palaczu, jednak nie ma potwierdzenia śmierci, a wręcz dość sprytnie ukryte sugestie, że jednak do niej nie doszło. Zaś zabity został ktoś inny, na rozkaz nowego gorącego Nerona.

6.38
U wyniszczanych pokoju będą wrogowie,
Posiadłszy Włochy pyszne:
Czarnego krwiożerczego, czerwony będzie kompromitował,
Ogień, krew ma przelewać, woda krwią zabarwiona.

Podobna opowieść jest w powyższym czterowierszu. Wyniszczani to zaatakowana Polska i Rosja, wrogami są faszyści, niemieccy i włoscy, którzy opanowali najpierw swoje kraje. Czarny krwiożerczy to Hitler, czerwonym jest Stalin. Woda mówi o przekraczaniu rzek granicznych w strasznych bojach, ale jest także symbolem mas ludzkich wędrujących przez kraje.

4.47
Czarny dziki, kiedy będzie miał próbowaną
Swą rękę krewką ogniem, bronią żelazną, łukami napiętymi:
Calutki lud będzie jakże strwożony:
Ma zobaczyć największych za kołnierz i stopy powieszonych.

Powieszony za stopy został Mussolini, w wyniku zmasowanego ataku wojsk alianckich na Włochy. Łuki to ostrzał rakietowy z ziemi. Czarny dziki to Hitler i jego wojska, tak samo jak siły Mussoliniego, ostrzeliwane pod koniec wojny ze wszystkich stron. Wsławione swoim okrucieństwem w wojnie etiopskiej z "dzikimi" Afrykańczykami.








5.29
Wolność nie będzie odzyskana,
Zagarnie ją czarny, pyszny, cham, niesprawiedliwy,
Kiedy sprawa mostu będzie otwarta,
Skutkiem Histera [też: Od Dunaju], Wenecji rozdrażniona republika.

Vilain, oznacza chłopa, ale i gbura po francusku, dlatego w tłumaczeniu użyłam wyrazu cham, w staropolskim również łączącego oba te pojęcia. Adolf Hitler, potomek rodziny niskiego stanu (tu gra słów: Hister jako rzeka Dunaj i Austro-Węgry oraz Austriak Hitler, wzbudzający histerię tłumów) po przejęciu władzy w Niemczech nawiązał układ (most w Centuriach to zazwyczaj pakt międzynarodowy) z faszystowskimi Włochami (tu: Wenecja). Pod jego wpływem Włochy przystąpiły do wojny w 1940 roku.

6.33
Jego ręka ostatnia z powodu Alusa [też: Alufa, ukryte: Adolfa] krwiożercza,
Nie zdoła siebie przez morze zabezpieczyć:
Między dwiema rzekami ma obawiać się ręki wojskowej,
Czarnego gniewny wywoła za to skruchę.

Przymiotnik krwiożerczy odnosi się w Centuriach specjalnie do Adolfa Hitlera. Przydomek Alus (w druku Aluf) jest podobny do imienia Adolf, także do łac. malus (zły), oraz allusif (aluzyjny, czyniący sugestie). Ręka ostatnia to Rudolf Hess, uważany za następcę Hitlera, który w 1943 przedsięwziął nagle samotną ucieczkę samolotem przez Kanał La Manche do Anglii. Został tam aresztowany, a jego tajne propozycje (aluzje) zlekceważono. Czarny był kolorem nazistów, ale i odnosi się podobnie do czarnobrewego Gruzina, gniewny zaś to Stalin, który ścigał armię Hitlera od Wołgi przez tereny Polski, aż do Berlina, wraz z aliantami nadchodzącymi z drugiej strony, od Renu. Co chciał wskórać Hess, udając się do Anglii, Nostradamus przemilcza, tak jak robi to oficjalna historia. 4 wers można też tłumaczyć: Czarnego gniewny każe mu pożałować.

8.70
Wejdzie na scenę cham nieprzyjemny, nikczemny,
Tyranizujący Mezopotamię:
Wszystkich przyjaciółmi czyni wskutek cudzołożnej pani,
Terrorysta potworny [też: Ląd straszny] czarny z fizjonomii.

I znów przeskakujemy kilka dziesięcioleci. W tym czterowierszu wystąpiło to samo określenie cham (vilain), co nadane Hitlerowi w czterowierszu 5.29. Jednak tym razem nie chodzi o Hitlera, lecz również o człowieka z nizin społecznych, który wspiął się do najwyższej władzy. Wyrażenie terre horrible (dosł. ziemia okropna) czyta się jako ukryty wyraz: terrorysta, czarny z fizjonomii. Chodzi o Saddama Husseina, rządzącego długi czas w Iraku. W 1980 rozpętał trwającą 8 lat wojnę z sąsiednim Iranem, a w 1990 napadł na Kuwejt, podpalając szyby naftowe. Widok spalanej ropy i ogromnego czarnego dymu nad pustynią budził grozę. Cudzołożną damą jest biblijna nierządnica, symbol popadłego w korupcję i zbrodnię systemu. „Od” ma dwojakie znaczenie, rozumiane jako „skutkiem” mówi o sprzymierzeniu się krajów zachodu wobec systemu panującego w Iraku. Czytane jako „od” mówi o konsolidowaniu się sił arabskich w opozycji do zachodu, widzianych przez nie jako siedlisko diabła.


Horoskopy tyranów


Wszyscy wymienieni czarni wodzowie, acz rzeczywiście charakteryzowali się czernią, czy to włosów, ubrania, czy ideologii byli spod różnych znaków zodiaku. Napoleon był Lwem, Hitler Bykiem (obaj jednak mieli Saturna w zenicie swoich horoskopów), Hussein również Bykiem, urodzonym w godzinie Wodnika władanej przez Saturna, Stalin był Strzelcem z, jak podejrzewają astrologowie, górującym Saturnem. Mussolini urodził się w znaku Lwa, jednak z silnie negatywnie aspektowanym i położonym nad osią Descendentu Saturnem. Koziorożcem, z górującym Saturnem był  Mao Tse-tung. To tyle gwoli zamknięcia tematu astrologii, Saturna i tyranii.
Więcej o kolorze czarnym i związaną z nim alchemiczną fazą Nigredo napisałam w artykule pt: Alchemia dziejów. Faza Nigredo

Przyszły czarny tyran


I na zakończenie cytuję kilka czterowierszy o "czarnym tyranie", które dotyczą czasów przyszłych, może i wcale nie tak dalekich. Nie będę snuć przypuszczeń co oznaczają, jak to robią niektórzy nawiedzeńcy, pozostawiam to przemyśleniom czytelnika. Podpowiem jedynie tym, którzy jeszcze tego nie wiedzą, iż:
Chiren to anagram roi Henric, czyli króla Henryka Szczęsnego/Zwycięzcy, przepowiadanego przez Nostradamusa w wielu miejscach.
Leman to Jezioro Lemańskie i Szwajcaria, oraz siedziba ONZ. 
Wyspy to Wielka Brytania.
Selin – Księżycowiec, Selenowiec, czyli przywódca z kraju podległego Księżycowi, to drugi przypisany towarzysz wspierający działania Chirena. Może chodzić o przywódcę rosyjskiego lub tureckiego bądź arabskiego.
Czarny z wieloma żonami, broda kędzierzawa i czarna, to oczywiście jakiś fanatyczny przywódca islamski.
O przeniesieniu stolicy Francji do Awinionu, który nie dozna zniszczeń mowa jest też gdzie indziej.

6.81
Szlochy krzyki i skarg wycia, trwoga,
Serce nieludzkie, okrutne, czarne [też: Król] i odrętwiałe.
Lemanu, Wysp, z Genui naczelnych
Krew ma przelewać, pszengłód nikomu łaski.

2.79
Broda kędzierzawa i czarna sposobem,
Podbije plemię okrutne i pyszne:
Wielkiego Chirena ściągnie z oddali,
Wszyscy uwięzieni przez Seliny banderę.

9.41
Wielki Chiren dla siebie ma przejąć Awinion,
Z Rzymu listy miodne pełne od rozgoryczonego:
List poselstwa ma odejść z Chanignon,
Carpentras chwyta przez księcia czarnego czerwone pióro.