Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepowiedziani. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepowiedziani. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 stycznia 2026

Mroźna wyspa

Lubicie tajemnicze historyjki? Oto jedna z nich. Ponieważ ostatnie popołudnia chcąc nie chcąc spędzam na słuchaniu radia bądź podcastów na tematy polityczne, a wczoraj 22 stycznia 2026 w wypowiedziach w Davos uczestniczył mój ulubiony polski pisarz Jacek Dukaj, pewnie dlatego dzisiaj w nocy złapałam tzw. "linka". Jest to link telepatyczny, duchowy, żadne 5G! ani Mind control, żeby nie było. Słyszałam w półśnie jakieś rozmowy, z których niektóre sformułowania przypływały wyraźniej, inne zanikały, lub je do rana zapomniałam. Jedno zdanie,  kobiecym głosem, zapadło mi w pamięć: "Pojawia/ił się Antychryst i zwątpienie...".

No, cóż, jak Antychryst to sięgam do Centurii i sławnego o nim czterowiersza.

10.66

Głowę Londynu za panowania bogactwa Ameryki,
Wyspa Szkocji wypróbuje/sprowokuje mrozem,
Króla Reb zyskają jednym tak obłudnym Antychrystem,
Że wmiesza ich wszyściutkich w zwadę.

Co może oznaczać król Reb albo do czego pije "wyspa Szkocka" można sobie poczytać w komentarzach w Centuriach wydanych w zeszłym roku po polsku, to tutaj pominę. Wracam do mrozu, który wszystkim dotychczasowym odczytywaczom tej sławnej przepowiedni najbardziej przeszkadzał (a wewnątrz wyrazu ukryta treść: „mróz jak kamień”), sugerując zmianę klimatu. Tymczasem, Eureka! „mróz” do kamienista zmrożona Grenlandia, oddzielająca Anglię od USA, a Amerykę (chcącą jeszcze przyłączyć Kanadę, w której posiadaniu jest np. wyspa Nowa Szkocja, tylko trochę cieplejsza od Grenlandii) konfrontująca z Europą. Ponadto dowiedziałam się z dziennikarskiej rozmowy radiowej, że prezydent Trump ma zagorzałą propagatorkę chrześcijańską, która z Biblii wyczytała i głosi jego wielką rolę dla świata i misję od Boga, w co ów wódz ludzkości wierzy całą duszą.

Nie wiem, jak wy, którzy uważacie, że wszystkim co się dzieje rządzą ludzie i kwestie ekonomiczne i matriks sam się oddolnie tworzy i wyświetla naszym oczom wedle naszej ludzkiej woli, a przepowiednie sprzed pół tysiąca lat spełniają się przez przypadek, to jednak ja będę się teraz bacznie przyglądać polityce pod kątem tego, co podsłuchało mi się we śnie. I co całkiem przypadkowo napisało się Nostradamusowi. Przy czym, zaznaczam, że nie widzę w panu D.T. wzmiankowanego Antka, (możliwe, że będzie to ktoś inny, prawdopodobnie jego następca, co wynika z innych czterowierszy), ale jakąś rączkę owej siły, która zaczyna już dzielić świat. Tak ma być i tyle. Patrzmy świadomie i ufajmy Bogu, że wie co robi!

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Oko w Norymberdze

W 2025 roku odbyła się premiera amerykańskiego filmu „Norymberga” - o procesie Hermanna Göringa przed Trybunałem. Zastanawia w nim scena śmierci samobójczej głównego negatywnego bohatera (przedstawianego nader przyjemnie). Fakt jest taki, że ponoć G. dostał udaru (podejrzewa się, że ze strachu) przed rozgryzieniem cyjanku (wcześniej panicznie bał się powieszenia, chciał być rozstrzelany, czego mu odmówiono, o czym w filmie nic nie ma), który miał nie wiadomo skąd, i to  dlatego znaleziono go z jednym otwartym okiem, co robiło dość dziwne i makabryczne wrażenie (widziałam kilka lat temu zdjęcia jego zwłok, ale teraz można je już z trudem znaleźć w sieci i trzeba by sięgnąć do książek dawno temu drukowanych).
W filmie G. rozgryza honorowo jak na herosa wojny przystało - kapsułkę i trup wygląda normalnie. Być może chodzi o niepotrzebne skojarzenie z okiem i fartuszkami.
Poza tym nie ma mowy o Wschodzie, pada przelotna wzmianka o Auschvitz, film wyświetlany w Trybunale pokazywał obozy na terenie Niemiec, i wtedy przedstawiający nazwał je zgodnie z obrazem „obozami niemieckimi”. Była też mapa usiana obozami z naszych terenów, ale bez komentarza. Wymieniana jest także przepisowa liczba ofiar (6 milionów ofiar żydowskich i reszta w nieokreślonej ilości), nie wiem czy tak szybko na taką akurat skalę ustalona w tak krótkim czasie, należałoby to sprawdzić. Jedyny Żyd w filmie robił za prawdziwego Niemca, który uratował się oczywiście w USA (czyżby to propaganda dla współczesnych Niemców, którzy Ameryki nie lubią?). Inni wypędzeni po wojnie ze swych terenów Niemcy, wlokący się masowo drogami nie byli w takim razie "prawdziwi" (honorowi, odważni).
Kwestia oka wydaje się ważna, ponieważ można dzięki temu rozszyfrować G. jako jednego z bohaterów czterowiersza Nostradamusa, opisującego czterech zbrodniarzy.

3.41
Przygarbiony zostanie wybrany przez radę, (następca wodza Goebbels, który otruł swoją rodzinę)
Wstrętniejszy potwór na ziemi nie będzie dostrzeżony, (Mengele, który zabił dużo więcej dzieci)
Udar posłuszny rozsadzi oko, (Göring, przy czym fr. coup to udar apoplektyczny albo cios)
Zdrajca u Króla za wierność przyjęty. (Hess po ucieczce do Anglii)

Jest w Centuriach jeszcze jeden czterowiersz (6.31) sugerujący, że pozornie uzdrowiona „parszywość rządu nierasowców” nazistowskich dotrwa aż do „bardzo późna”, czyli ostatnich lat długiego pokoju po II wojnie. Można mieć niestety skojarzenie w tym wypadku z tym, co się szepcze o „testamencie Himmlera” czy operacji Odessa i powrocie rasy panów po jakichś 80 latach, ale to oczywiście tylko skojarzenie.

środa, 22 stycznia 2025

Pani zza morza


I jesteśmy już po zaprzysiężeniu nowego prezydenta USA. Pan Krzysztof w swoich widzeniach wyciąga wnioski na dalszy czas, które od razu każą mi sięgnąć do odpowiednich ustępów „Proroctw”.

Subit venu l'effrayeur sera grande,
Des principaux de l'affaire cachez:
Et dame en brasse plus ne sera en veüe,
Ce peu a peu seront les grands fachez.

5.65
Nagle przybyłe przerażenie będzie wielkie,
Najważniejszych z afery ukrytych,
I Pani o płonącym ramieniu więcej nie będzie weń widoczna,
Sączeniem po trochu będą wielcy rozgniewani.

W 3 wersie fr. dame en brasse – gdy brass to sążeń morski, bras to ramię, braise – żar, jest też zbieżność słuchowa z wyrazami fr. embraser, podpalić i embrasser, całować, ściskać. Jedno z możliwych tłumaczeń jest "pani sążnista", prężna w ramionach, daleko nimi sięgająca, pływająca klasycznym stylem żabki pewnie przez głębokie morze, ale z ukrytych słów wynika, że wznieca też rewolucję i bunt, jak i jest w objęciu obcałowywana, atrakcyjna i podziwiana.

Zwrot en veüe. z racji dziwnej ortografii daje się tłumaczyć dwojako, a nawet trojako. Bez ostatniej literki e znaczyłby: "na widoku", z literką e oznacza "widziana", wtedy en jako "weń" dotyczy afery, z której pani dotąd tam widoczna zniknie. Jest też sugestia wyrazu veuve, wdowa, bowiem dwie kropeczki nad u, we francuskim nie używane podpowiadają dwie litery, jakie? W dawnym druku u zastępowało także v. Więc pojawia się (gdzie? ano w umyśle uważnego czytelnika) słówko veuve, które tworzy ukrytą treść: "pani więcej nie będzie we wdowieństwie". Co symbolizuje wdowa i dzieci wdowy, każdy wie. Masonerię, która od dziesiątek lat kręci Ameryką.

Pamiętać należy o podstawowych symbolach, na których oparł swój przekaz Mistrz. „Pani jałowa” i „ona upadła” czyli „dziewka wesoła” są jakby dwiema twarzami tej samej żeńskiej energii. Forma "nierządnicy", biblijnej Lilith, odpowiedzialna jest za krwawą rewolucję, rozruchy, masowe zmiany obyczajowe, ruch komunistyczny i faszystowski, bezbożnictwo, rozbuchany feminizm i bunt "oszalałych kobiet" (cytuję pewną wypowiedź mistrza), dekadencję, upadek moralności i tradycji, terroryzm i tyranię. "Pani bezdzietna" (czysta, cnotliwa) to między innymi ideał Republiki i praw obywatelskich. Skojarzenie z ogromną Statuą Wolności wznoszącą się u wejścia do Nowego Jorku, trzymającą zapaloną pochodnię, jest tu więc całkiem na miejscu. Bowiem morski sążeń, silne ramiona sięgające przez morze podpowiadają „nową ziemię” czyli akcję dziejącą się w Stanach Zjednoczonych.

W 4 wersie fr. Ce peu a peu, znaczy dosłownie: "coś małego do małego", poza tym kryje się tu słówko le peur, strach, zatem "sącząca się powoli mała dawka do małej w jakimś strachu przed czymś małym". Kojarzy się to z czasem paniki i szczepień "czymś małym" w ochronie przed jeszcze mniejszym. I oto mamy temat oburzenia.

Natomiast fr. les grands fachez - wielcy rozgniewani, oburzeni, wściekli, ukrywa treść: sfaszyzowani. W czasach Mistrza nie istniało pojęcie faszyzmu, a jednak używał on czasownika facher (czyt. faszé), w czterowierszach dotyczących II wojny i przywódców takich jak Franco czy Mussolini.

Oj, będzie się działo, bo ta konkluzja pociąga za sobą dużo innych wzmianek z pism Mistrza. Ogłoszenie prawdy wywoła atak skryty i potworny. Pojedynek ludzkości z gigantycznym cieniem, hodowanym dotąd w mrokach ignorancji i dobrej wiary. Tych, którzy mszcząc się idą na dno, ale pociągają za sobą co mogą. A mogą wiele. Niestety, wojny tej nie da się inaczej wygrać. 

A propos Donalda Trumpa, można znaleźć też inne przepowiednie na jego temat. Jedną z nich zasugerowałam przed jego pierwszym wyborem na najwyższe stanowisko już 8 lat temu, na co jest dowód na moim innym blogu we wpisie pt. "Przepowiednia o Donaldzie Trumpie?". W owej wróżbie można się było pomylić w konkluzji (tak są one specjalnie pisane), ponieważ nie wiadomo czy "nie-utwierdzenie szarży" ma przydarzyć się popartemu przez większość, czy Kapitolowi. Gramatycznie obie wersje są prawdopodobne. I tak się stało. Bowiem Trump nie objął drugiej kadencji po pierwszych wyborach, triumfował Kapitol. Tym, razem Kapitol upadł pod naporem większości. Jednak gra się jeszcze nie skończyła...

niedziela, 19 stycznia 2025

Boskie pozory

Od pewnego czasu podejrzewam, że jesteśmy w trakcie realizowania się poniższej przepowiedni mego Mistrza. Tłumaczenie jest jednym z kilku możliwych, ale najbardziej zbliżone do oryginału. Krzyczcie, że niezrozumiałe! Trzeba myśleć samodzielnie! Ten tekst od zawsze był i jest trudny, zagadkowy, do zbadania. A gramatyka jest kluczem do jego zrozumienia. Ani w języku francuskim, ani w angielskim, którym większość się teraz posiłkuje, nie występuje deklinacja (odmiana rzeczowników), a  Mistrz ją stosował w sposób bardzo inteligentny, znając łacinę. Dlatego, kto zna język z deklinacją łączy słowa wersów inaczej, niż to wynika z prostego odczytu.

Co do sytuacji: Wielkie Ujawnienie (spraw związanych z UFO) o jakim donoszą media i wieści z nieba Anglii i Wschodniego Wybrzeża Ameryki, na którym szaleją dziwne drony, kule światła i orby, konflikt na niebie generowany nie wiadomo przez kogo, zaś lewica ustępuje wybranemu komuś większemu z prawej strony, który bierze na siebie kłopot.

Zatem uwaga!

1.91
Bogowie stworzą śmiertelnym pozór,
Tego, że oni będą autorami wielkiego konfliktu,
Zanim niebo widziane pogodnym, miecza i włóczni,
Kiedy wedle ręki lewej bardziej wielki się trapi
.

Pierwszy wers ma ukryty sens. "Bogowie będą udawać wygląd ludzki". Ciekawe dla kogoś, kto śledzi temat teorii spiskowych i plotkarskie doniesienia zza oceanu o niektórych celebrytach. Także nasz pan Krzysztof J. niechcący o tym wspomniał w swojej wizji. Niechcący, ponieważ chodzi po ziemi, i wydawał się tą konkluzją zaskoczony.

Kogo ma na myśli mój Mistrz pisząc "bogowie" można tylko domniemać, posiłkując się przynajmniej kilkoma fragmentami, w których o nich czyni wzmianki. Analiza porównawcza całości jest podstawą zrozumienia.

środa, 17 lipca 2024

Przywódcy pod patronatem Marsa

Kilka cytatów do przemyślenia. Z dzieł Mistrza. Który pół tysiąca lat temu opisał najpierw czarnych tyranów Europy tak:

„Na pierwszą pozycję będą wybierani najbardziej przerażający z twarzy, odrażający w oczach, zmarszczonego czoła, brwi czarnych gęstych; którzy będą korzystali z tak wielkiej rzeźni, że ich ręce i oblicza wypełnią się ludzką krwią.”

"Och, mocny Boże, jakież niedole, jakie katastrofy, zdumiewające przypadki nadchodzą! Wcale nie odsądzam się od tego, by nie było żadnych uczonych osób w ludnej Europie, które piszą, jednak nie opisałyby one setnej części takich ogromów, godnych jakiejś bardziej niż cudownej admiracji, tak dużej liczby Neronów, Sullów, Mariuszów. Oni wszyscy dla zemsty nie będą zmierzali do innego końca niż do obalenia świata, napełnienia go i przesiąknięcia ludzką krwią."

Opisał typ południowy, do przedstawicieli którego zaliczył Napoleona Bonaparte, Franco, Stalina, Mussoliniego, Hitlera i pomniejszych spośród ich zwolenników, także Mao, Husajna, Kadaffiego w ciągu XX wieku, nazwanego przez siebie „stuleciem śmierci". Kolor czarny, czy to karnacji, włosów czy mundurów przypisany jest Saturnowi, stąd tyrani owi rodzili się pod patronatem Pana Karmy, często jako ludzie pochodzący z nizin społecznych i pnący się na najwyższe stanowiska, spod Koziorożca albo z silnie zaznaczonym tym znakiem, bądź dominującym Saturnem w horoskopie. Oni mają znów się odrodzić, lecz już w innym typie. Posłuchajcie, i miejcie oczy otwarte.

[W] Almanach za 1563 rok, kwiecień, cyt. „Nastaną też nowe przygotowania wojny zgoła nowoczesnej: porty będą otwarte wrogom; niezgody obywateli wszystkim będą podcinać gardła. Przebiegły i krwiożerca będzie często nurzał swe ręce i pałasz w ludzkiej krwi. Zaś większość podobnych ludzi będzie o rumianym obliczu, rude włosy, o złym spojrzeniu wstrętnym i budzącym strach, oczy zamazane i żółte, twarz okrągła, ludzie okrutni, szaleńczy, ryzykanci, zarozumiali, wywrotowi, żołdacy i spod Koziorożca. I to właśnie nadejdzie w niektóre regiony i prowincje podległe królestwu Francji, także w Lombardię, Sarmację, Getulię, krótko mówiąc wskroś całego trzeciego klimatu.”

Według Abrahama Ibn Ezry, starożytnego uczonego żydowskiego pochodzenia i tłumacza z arabskiego dzieł astrologicznych, Klimat Trzeci to Egipt, Aleksandria, Anglicy (w jego czasach raczej zdobywcze plemiona Anglów). Leży w nim także Getulia, dawna kraina saharyjska, zamieszkana przez Berberów, dziś porozdzielana między kraje Maghrebu. Włada nim Mars, dlatego podlegają mu państwa i miasta spod Barana i Skorpiona (stąd Mistrz wymienił Lombardię i Sarmację, które leżą powyżej 3 klimatu geograficznie). Jego pas rozciąga się bowiem od 28 do 34 stopnia wysokości (tj. szerokości geograficznej północnej).

Do państw pod berłem Marsa należą według klasycznej astrologii Francja, Niemcy, Prusy, częściowo Polska (Małopolska i dawne pruskie ziemie), a Sarmacja według Ptolemeusza ciągnęła się od Bałtyku po Morze Czarne, zahaczając o Węgry aż po Don. Czyli to tak zwane Trójmorze, wskrzeszane obecnie jako idea Mittel Europy przez Niemców, którzy tam szukają przestrzeni życiowej i gospodarczej dla swej nadzorczej władzy.

[W] Almanach za 1563 rok, luty, cyt. „Nigdy nie było takiej zarazy, niż ta co nadchodzi, zarówno wskutek tych, którzy posieją niewłaściwe doktryny, jak innych, którzy przetrwają nie mniej niż siedem siódemek. Jednak, że Saturn jest w opozycji do Marsa, która zdarza się od 7 lat do 7 lat [sic!], co przypadnie za 35 miesięcy [symboliczne 35 lat, przyp. tłum. w tym temacie odsyłam do mojego wpisu "Daty"], to w podobnych przydarzy się to, w co nigdy nikt nie wątpił. I wkroczenie kolejnych trzech obrotów w czwartą koniunkcję odbędzie się przez osobistości dużej postury rumianego oblicza, wcześniej dobrych niż złośliwych, odmiennych od Armodiusza i Arystogitona, tak w swych ostatnich latach nędznie skończą. Konspiracje będą odkryte i z tego wypłynie wywar makowy i hańba, i wstyd, i sromotna śmierć. I to ówcześnie zarówno w Mezopotamii, jak gdzie indziej.”

Mars, czerwona planeta rządzi także ludźmi o rumianej karnacji i rudych włosach. Czyli to on teraz jest rozgrywającym partię gry.

O Harmodiuszu i Aristogitonie, tyranobójcach ateńskich można przeczytać w Wikipedii. Symbolizują działaczy demokratycznych, wolnościowych, wszelkich postępowych aktywistów i prowokatorów przeciwnych tyranii.

"Wywar makowy" to silne narkotyki, które grają rolę po skrytej stronie polityki i zostaną wykryte, a ich dystrybutorzy i użytkownicy zdemaskowani.

czwartek, 29 lutego 2024

Teoria spiskowa?

Dość częsty temat internetowych rozważań, należący do tzw. teorii spiskowej, tj. spisek elit, wzmógł się ostatnio i nawet z ust utytułowanych ludzi padają wypowiedzi rozważające jego takie czy inne istnienie. Trwają wzmożone strajki rolnicze w Europie, przy tej okazji w Polsce wypłynął temat zdrowotności taniejących podejrzanie pokarmów i przetworów. Pewien profesor od prawa wskazał na wojnę między holdingami zachodnimi, uprawiającymi ziemię na Ukrainie, której ofiarą może paść dotychczasowy system Unii Europejskiej, a przy okazji zwykli obywatele truci przez tanią żywność sprowadzaną bez jakiejkolwiek kontroli, za którą nikt nie ponosi odpowiedzialności. Winne są państwowe zaniedbania oraz fałszywe prawo, ustalane od lat, w które wielu już się zaplątało. Odszukałam zatem wypowiedź Mistrza na temat trucizny w masowej żywności.

[W] Almanach za 1563 rok, czerwiec, cyt. „ Ówcześnie będzie omawiany jakiś pokój, rozejm, zgoda nie uzgodniona aż do połowy [w domyśle: wieku, przyp. tlum.], którą zerwie się wedle końca tego roku i początku drugiego 1564 [te daty są przeliczalne symbolicznie, może kiedyś warto o tym napisać i wyjaśnić jak, chodzi bowiem o koniec XX i początek XXI wieku, ponieważ "rok" - fr. an (czyt. ą) jest w istocie wiekiem, fr. age (czyt. ), przyp. tłum.]. Także paru szlachetnych, dystyngowanych panów i innych, dla nadziei kilku obietnic mało rozsądnych, które sprawią, że zamyślą sobie posiąść to, co im się da i nie da, okażą się tak bardzo zawiedzeni w swych oczekiwaniach, że to co należne jednemu będzie rozdane więcej niż czterem. Po wiekowych posiadaczach podczas nocnych zasadzek napastnicy będą mordowali się wzajem jak dzikie bydło, nie mając względu ni szacunku dla osoby. I na bankietach i biesiadach udających przyjaciół zadzierzgnie się pewien spisek w krajo-pokojo-truciźnie, czy inne wzburzenie zdrady, z czego będzie wnioskowana jakaś przemoc w spółce kilku i zabitych mnóstwo. Lub na wielką skalę na zebraniu niektórych, przyrządzając smaczne drogie jadło i napitek wyniknie jakiś duży krach, z czego popędzi o tym rozgłos wszędzie w świat. I to natenczas nie zdarzy się w jednej stronie, ale kilku. Szkodliwość będzie mocno dziwna, bo podczas bankietów duża liczba ludności zostanie otruta.”

Astrolog Mirosław Czylek (strona: Astrologia: Gwiazdologia) patrzy od strony racjonalnej na sprawę i tak tę moją wypowiedź skomentował:

„Spisek elit to model, który pojawia się od minimum kilkudziesięciu lat, w niemalże nieskończenie multiplikowanych wersjach. Ja nie widzę żadnego spisku, tylko podporządkowanie. Podporządkowanie pseudo-autorytetom religijnym. Podporządkowanie szefom. Podporządkowanie korporacjom. Podporządkowanie kulturze zapierdolu. Podporządkowanie reaganizmowi i thatcheryzmowi. To jest minimum od ponad pół wieku. Po co nam spiski, skoro to się dzieje na co dzień? Po co nam spiski, skoro starzy jojczą na młodych i zazdroszczą im, że nie muszą tyle samo tyrać co oni?”

Moje zdanie:
„To czego nie widać nie znaczy, że nie istnieje. Logika mówi, że powyższą sprawdzającą się pierwotnie postawą przetrwania pod butem władców dorobiliśmy się elit, które posiadły technologię, wiedzę i możliwości, których z pewnością nie zechcą się wyrzec na rzecz proponowanego obywatelom wspólnego podziału dóbr. O tym mówi zacytowany przeze mnie tekst Mistrza, który był bodaj pierwszym współczesnym „teoretykiem spisku" i ostrzegającym przed jego ponurymi skutkami. Spiskowano zawsze w wyższych sferach, ale na mniejszą skalę, nieporównywalną z dzisiejszą. Tych przepowiedni i ostrzeżeń, coraz bardziej szokujących, bo zaczynają się manifestować, jest dużo więcej, ale stosunkowo najtrudniej je zrozumieć w samych czterowierszach, tj. Centuriach. Mistrz bał się mówienia wprost dla dobra tych, którzy sprawę rozpoznają w przyszłości. Jeszcze całe zło tkwi w cieniu i nie ujawniło się."

Osoba śledząca wypowiedzi polskich astrologów na temat przyszłych wydarzeń wpadła w konsternację:
„Więc tak, kiedy wiem, że ma padać deszcz, biorę parasol, a tu co nam zrobić? Z tym nowym porządkiem świata?”

Tak sobie o tym myślę:
„Można jedynie nie dziwić się wydarzeniom, przygotować się na trudny, a może jednostkowo najgorszy los, moralnie i światopoglądowo nie dać się nabrać na kolejne obietnice władz. Postęp okaże się inny, niż obiecywać będą rządzący. Popłynie z naszego serca i wiary, będzie duchowy, a nie fizyczny. Nie za kasę, stanowiska, wpływy, wygody, a technologia posłuży ewolucji świadomości ludzkiej, nie cyborgów. Niestety szykuje się wiatr dziejów i na to nic innego nie poradzimy. Do czasu rozstrzygnięcia.”

O tym jak długo potrwa „wielki ucisk” traktuje poprzedni wpis na tym blogu.

sobota, 15 lutego 2020

Ogary i charty.

Kolejny czterowiersz z Centurii zawierający datę, dotyczy losów dynastii francuskich królów. To jeden z ważniejszych wątków w dziele Nostradamusa, który poświęcił mu mnóstwo czterowierszy, musimy to wiedzieć i rozumieć. Omawiałam już kilka kwadrynów dotyczących ściętej podczas Rewolucji pary królewskiej i ich potomstwa. W niniejszym znajduje się przepowiednia odnośnie przeznaczenia następcy tronu z linii Burbonów, który w czasach Restauracji był najważniejszym kandydatem na tron, jako bratanek ściętego króla i ojciec dzieciom. Wszystkie dynastyczne czterowiersze starannie zbadali i omówili francuscy komentatorzy, oczekujący – jak dotąd daremnie – przepowiedzianego króla Zwycięzcy już od XIX wieku. Należał do nich Anatole Le Pelletier, który w 1867 roku wytłumaczył 194 czterowiersze, oraz ksiądz H. Torné-Chavigny w 1870 roku, dopatrujący się Henryka Szczęśliwego w osobie Henryka V, hrabiego de Chambord.

Omawiany tutaj czterowiersz nie jest prosty dla tłumacza, ma dwie równoprawne wersje zapisu, pochodzące z dwóch pierwszych wydań Centurii. Został już dawno przypisany wydarzeniom, jednak dla polskiego czytelnika konieczne jest głębsze przybliżenie tak samo tekstu, jak historii. Moim zdaniem są w nim wskazówki naprowadzające na prawdziwych sprawców, czego jednak w oficjalnych zapisach nie sposób znaleźć.

Chef de Foffan aura gorge couppée,
Par le ducteur du limier & levrier:
Le faict par ceux du mont Trapée ,
Saturne en Leo 13. de Fevrier.

3.96
Głowa wskutek FOSSAN zyska gardło obcięte,
Przez diuktora ogara i charta:
Wykonanie przez tych z góry Trapejskiej,
Saturn w Leo 13 lutego.
Chef de FOVSSAN aura gorge couper,
Par le ducteur du limier & leurier:
Le faict patré ceux du mont TARPEE,
Saturne en Leo XIII. de Feurier.

3.96
Przywódca FOSSANu będzie miał gardło obciąć,
Przez  duktora ogara i charta:
Uczynek pod patronatem tych z góry TARPEJSKIEJ,
Saturn w Leo XIII lutego.

Zacznijmy od omówienia ukrytego tekstu.


Zapis nazwy Fossan, wyglądał w oryginale Foffan, albo FOVSSAN, czyli Foussan (U zastępowano przez V, tak jak s zapisywano też literą f), co już z powodu niejednoznaczności każe w nim szukać ukrytego znaczenia, oprócz samej nazwy miejsca. Autor dał tym sposobem znak, że chodzi o Ptasią Mowę.
Można się w nim dopatrzeć wyrazów: fałszywe podziemie (fausse fosse), albo: szalony fanatyk (fol lub fou fan). Stąd wyrażenie: chef de Foffan daje się rozumieć dwojako, jako: przywódca z Fossano (lub Fossanu), albo głowa (tak, chef we francuskim to także określenie ludzkiej głowy) szalonego fałszywego fanatyka za sprawą Fossanu...

Jeśli szukać miejsca o tej nazwie, to chodzić może jedynie o Fossano – miasto we Włoszech, leżące w Piemoncie, blisko Turynu, stolicę biskupstwa, która w okresie władzy Napoleona została pozbawiona znaczenia, a potem przywrócona przez papieża Piusa VII. Piemont, jak i Liguria, Sardynia i Sabaudia na początku XIX wieku, z krótką przerwą na rozchwianie spowodowane przez cesarza Napoleona, wchodziły w skład Królestwa Sycylii. Władała nim dynastia sabaudzka, silnie skoligacona z Burbonami.

W 2 wersie padają równie zastanawiające słowa. Par le ducteur du limier & levrier: gdy wyraz ducteur nie istnieje, podobny jest zaś do wyrazu docteur, doktor i wydaje się zlepkiem dwóch słów: duc+teur, lub skrywać jeszcze wyraz dicte – rozkaz. Duc, to diuk, książę zaliczany do następców tronu, wspólnie: dyktator, rozkazodawca. Do tego Par le, przez, zapisane parle tworzy wyraz: mówi. Razem: mówi diuk-rozkazodawca-urzędnik.
Ów diuk oraz dyktator wraz z nazwą Fossano naprowadzają na czasy i bohatera wydarzenia.

Podobnie "ogar i chart", które w języku francuskim są synonimami policyjnego szpicla, czy węszącego szpiega napuszczanego, by namierzyć i osaczyć ofiarę. Wszystko to dotyczy wywiadu i agentury.
Ogar i chart to śledczy z policji, poszukujący winnego. Doktor, w sensie urzędowego opiekuna to policyjny zwierzchnik. Cały wers zawiera jeszcze sylaby, które jak się okazało, skrywały nazwiska osób biorących udział w historii.

W 3 wersie występuje góra Trapejska, w drugim wydaniu zapisana jako Tarpejska. Rzeczownik trappe (przez 2 p) znaczy drzwi zapadowe, pułapka, oraz co ciekawe zakon trapistów, wywodzący swoje początki z opactwa cysterskiego Notre-Dame de la Trappe, w miejscowości Soligny-la-Trappe w Normandii. Jego reguła zakonna zaliczana jest do najsurowszych w Kościele katolickim. Mnichów obowiązuje tzw. wielkie milczenie, posty, izolacja od świata i pokorna praca. W czas Wielkanocy chodzą boso. Góra byłaby więc w tym wypadku synonimem hierarchii duchownej, zastawiającej pułapkę i wiecznego milczenia na ten temat.
Drugie znaczenie: góra Tarpejska omawia szczegółowo Wikipedia pod hasłem Skała Tarpejska. „nazwa pochodzi od Tarpei, córki wodza rzymskiego Tarpejusa, który kierował obroną Kapitolu w czasie wojny z Sabinami. Dziewczyna zakochała się w wodzu Sabinów – Tacjuszu, któremu obiecała wydać obrońców Kapitolu w zamian za obietnicę małżeństwa i za to, co Sabinowie "mieli na lewych rękach". Chodziło o złote naramienniki, jednak Sabinowie, po opanowaniu Kapitolu, zarzucili Tarpeję trzymanymi w lewych rękach tarczami i zabili ją. Na pamiątkę zdrady Tarpei ze Skały Tarpejskiej Rzymianie zrzucali winnych krzywoprzysięstwa, cudzołóstwa i zdrady stanu. A także niewolników, którzy popełnili występek kradzieży.
Jak widzimy te kilka znaczeń, zawartych w słowie z zamienioną jedną literką mont Trapee, lub mont Tarpee, kryje mnóstwo skojarzeń, naprowadzających na: hierarchię fanatycznego zgromadzenia, bezwzględnie karzącego śmiercią za grzechy i zdradę i skrywającego swe czyny za ścianą wiecznego milczenia.

W 4 wersie podana jest data. Jednak w zastanawiający sposób. Znawcę całości dzieła musi bowiem zdziwić użycie nazwy znaku Lwa w łacińskiej formie Leo, a nie Lyon. W całych Centuriach Nostradamus zrobił to jeszcze tylko jeden raz w czterowierszu 2.98, dotyczącym klątwy rzuconej przez papieża Piusa VI na cesarza Napoleona. Klątwy, która się spełniła. We wszystkich innych przypadkach nasz Autor używał francuskiej nazwy Lyon, bawiąc się jej wieloznacznością, bo określała sławnego ze zwycięstw króla, godło Lwa, miasto Lyon i znak Lwa w Zodiaku jednocześnie. To każe się zastanowić. I zauważyć, że Napoleon, sławny cesarz spod znaku Lwa, ma w swoim imieniu sylabę leo. Zatem i w tym wypadku można doszukiwać się jakiegoś powiązania z Bonapartem.

Przejdźmy do historii,


aby zobaczyć w jaki sposób wypełniły się wieloznaczne słowa przepowiedni.
Ponieważ bohater wróżby jest już od dnia 13 lutego pewnego roku dobrze znany objaśniam, że przywódcą z Fossan został nazwany jeden z przedstawicieli dynastii sabaudzkiej, Karol Ferdynand d`Artois, zwany diukiem de Berry, potomek Burbonów, spokrewniony w linii żeńskiej z władcami Sabaudii i Piemontu (gdzie leży Fossano). Z dynastii sabaudzkiej pochodziła jego matka, Maria Teresa Sabaudzka, córka króla Sardynii, Wiktora Amadeusza III. Oraz jedna z żon, księżniczka Karolina Ferdynanda z Burbonów Sycylijskich. 
Opowiadanie o nim ograniczę do tematu czterowiersza.

Karol Ferdynand d'Artois, książę de Berry, urodził się 24 stycznia 1778 roku w Wersalu jako najmłodszy syn przyszłego króla Karola X, brata Ludwika XVIII i Marii Teresy Sabaudzkiej, pochodzącej także z rodu Burbonów.
Podczas rewolucji francuskiej razem ze swym ojcem uciekł z Francji i długi czas przebywał za granicą, głównie w Anglii. W 1814 roku, po klęsce napoleońskiego cesarstwa, 36-letni diuk de Berry powrócił do Francji, a jego angielskie małżeństwo z Amy Brown zostało unieważnione. W 1816 roku poślubił księżniczkę sycylijską, najstarszą córkę króla Franciszka I. Takie były główne wymagania dynastyczne, jako potomek rodu królewskiego był wychowywany w specyficzny sposób, który wielu królów doprowadził do śmiertelnych chorób wenerycznych, mianowicie ważniejsze od wszelkich moralnych i obyczajowych zasad było spłodzenie jak największej ilości potomków. Karol miał w ten sposób wiele partnerek i kilkoro dzieci, legalnych i naturalnych. Głównie córek. Ród francuskich Burbonów od dawna trapiony był śmiercią, a drzewo rodowe gwałtownie usychało. Najważniejszym obowiązkiem było spłodzenie męskiego następcy.

Tu warto zrozumieć czasy, w jakich rzecz się działa. Wojska napoleońskie przegrały wojnę z koalicją antynapoleońską, która zdobyła Paryż. Napoleon został zmuszony do bezwarunkowej abdykacji, a choć uwięziony na wyspie, był o tyle groźny, że wciąż żył i żyli jego fanatyczni zwolennicy i wielbiciele. Pozostawił syna i rozgałęzioną rodzinę, wżenił się w Habsburgów, starając się wprowadzić do gry nową dynastię swego imienia. Na tronie zasiadł brat ściętego króla. Mimo to, usunięci wcześniej przez rewolucję Burbonowie mieli wciąż zażartych wrogów. Widzieli oni w księciu de Berry przede wszystkim ostatniego z rodu, który mógł przedłużyć i utrwalić królewską krew dawnych znienawidzonych władców. Czyli zaprzepaścić losy krwawej transformacji, która już się była dokonała od chwili ścięcia pary królewskiej.

13 lutego


Tego dnia 1820 roku diuk de Berry, w towarzystwie żony wziął udział w wieczornym przedstawieniu w Operze Paryskiej. Podczas przerwy, w okolicach godziny 23, gdy książę właśnie odprowadził ją do królewskiego powozu, a sam bez kapelusza i płaszcza, czyli w zamiarze pozostania wracał do Opery, „jak strzała” pojawił się przy nim nieznajomy mężczyzna i wbił mu w pierś ostrze. Książę w pierwszej chwili sądził, że został uderzony, ale po dotknięciu zdał sobie sprawę, że był to w rzeczywistości cios nożem. Wyrwał go sobie z ciała sam, krzycząc: „Ach! To sztylet, nie żyję!”. I omdlał.


Jak widzimy „przywódca Fossanu” nie miał przeciętego gardła, ale mimo, że na łożu śmierci przebaczył zabójcy, nie ominęła go kara. Czyli „miał przeciąć gardło” zbrodniarzowi mimo wszystko.

Przewieziony do jednego z teatrów ranny książę zmarł z powodu odniesionej rany o godzinie 6.30 rano, dnia 14 lutego 1820 roku. Sztylet użyty do zamachu był w rzeczywistości szydłem o długości 25 cm. Podczas swojej długiej agonii książę narzekał, że śmierć „przychodzi tak wolno”, lub na przemian wielokrotnie powtarzał: „łaska, łaska dla człowieka”, czyli zabójcy. Ujawnił także rzecz, która później pokrzyżowała plany zamachowca, mianowicie, że jego żona Maria Karolina de Bourbon-Sicile jest w ciąży. Przyznał się także do istnienia dwojga swoich naturalnych dzieci. Żałował, że umiera z rąk Francuza.
Agonia księcia de Berry, na oczach dworu zgromadzonego przy jego łóżku, trwała całą noc i głęboko zapadła w dusze rojalistów. Aby pojąć rozmiar szoku i sprawy, która się dokonała trzeba wiedzieć, że w wyniku żałoby królewskiej ogłoszono tego samego dnia zakaz obchodów karnawału, planowanych na ulicach Paryża 14 i 15 lutego (poniedziałek i Mardi Gras, czyli ostatki). Giełda, bale, pokazy i wszystkie miejsca publiczne zostały zamknięte. Następnie budynek opery przy rue de Richelieu został zrównany z ziemią na polecenie Ludwika XVIII, aby unicestwić miejsce dramatu. Na jej miejscu znajduje się dziś Square Louvois, który naprzeciw głównego wejścia do budynku Biblioteki Narodowej przy rue de Richelieu.

Zabójca


Zamachowca aresztowano jeszcze tej samej nocy i przesłuchano. Policyjne charty i ogary działały sprawnie. Okazał się nim niejaki Louis Pierre Louvel, urodzony 7 października 1783 roku w Versailles, z zawodu rymarz, z poglądów zagorzały bonapartysta.

Bez żadnych emocji oświadczył, że działał sam, motywowany przekonaniami antymonarchistycznymi, a swój plan wymyślił i przygotowywał kilka lat. Wielbiciel Bonapartego, za którym podążał na wyspę Elbę, chciał dokonać zemsty za obcą inwazję. Podkreślał, że nie żywi osobistej wrogości wobec swojej ofiary, ale że jego celem jest zniszczenie Burbonów. Rzeczywiście, ani panujący król, ani jego brat nie mieli wtedy wnuka (Ludwik XVIII nigdy nie miał dzieci). Louvel przyznał się też do tego, że raz podróżował już w podobnym celu do Calais w 1814 roku, gdy Ludwik XVIII wylądował we Francji po abdykacji Napoleona.
Podczas procesu oświadczył : „Każdy Francuz, który kiedykolwiek podniósł broń przeciw swej ojczyźnie, na zawsze traci status obywatela francuskiego; Burbonowie nie mają prawa wracać do Francji, a zwłaszcza, gdy chcą w niej panować. Ludwik XVI został stracony zgodnie z prawem i sprawiedliwie przez spowiedź całego Narodu; Naród byłby zhańbiony, gdyby pozwolił się rządzić przez ród zdrajców."

François-René de Chateaubriand pozostawił opis Louvela w swoich Wspomnieniach zza grobu:
Louvel był młodym mężczyzną o plugawej i odrażającej twarzy, jakich się widzi tysiące na chodnikach Paryża. Trzymał mopsa; wyglądał na gbura i samotnika. Prawdopodobnym jest, że nie był częścią żadnego środowiska; był z jakiejś sekty, a nie spisku; należał do jednej z tych konspiracji ideowych, których członkowie mogą czasem się zjednoczyć, ale najczęściej działają jeden po drugim, zgodnie ze swym indywidualnym impulsem. Jego umysł karmił się jedną myślą, jak serce upija się jedyną namiętnością. Jego działanie było zgodne z żywionymi zasadami: chciał wykończyć cały ród za jednym razem."

Za swój czyn Louvel został skazany na śmierć i publicznie zgilotynowany 7 czerwca 1820 roku na Place de Grève w Paryżu.
Dlatego chef de Fossan okazał się w istocie głową szalonego fanatyka, której odcięto gardło wskutek przywódcy z Fossano... A następny wers zawiera jeszcze sylabę, która skrywała jego nazwisko, Louvel (levrier pisane jako leurier).

Inne powiązania


Zabójstwo księcia de Berry natychmiast doprowadziło do upadku ministra policji diuka (!) Élie Decazesa, nader ambitnego i lawirującego między ówczesnymi skrajnościami polityka. Umiarkowanego monarchistę, współpracującego tak samo z rządem napoleońskim, jak Ludwika XVIII, którego stał się faworytem. W końcu zaczęto go uważać za rzeczywiście odpowiedzialnego za zbrodnię, dlatego też ultrakonserwatywna prasa stanęła przeciwko niemu, a niektórzy nawet domagali się aktu oskarżenia dla niego za doprowadzenie do demoralizacji i tolerowanie wrogich sił. W tygodniach poprzedzających śmierć księcia de Berry, próbował wprowadzić reformę wyborczą. Po zamachu odmówiono głosowania nad prawem, które chciał przeforsować, a następnie zmuszono go do rezygnacji ze stanowiska. Chateaubriand napisał w swoich wspomnieniach: „jego stopa pośliznęła się na jego krwi”.
Mamy zatem duc/doc/dict/dec-tora, urzędowego opiekuna policyjnych agentów. Ale czy istotnie mógł być autorem zamachu? Nie wydaje się. Trzeba szukać cui bono.

Po rezygnacji Decazes`a polityka kraju uległa radykalnej zmianie. Poszczególne przywileje i wolności prasy zostały zawieszone, przywrócona cenzura i konieczność uprzedniej zgody na założenie gazety. Nowe wybory pozwoliły ultra-konserwatystom odnieść duże zwycięstwo w listopadzie 1820 roku i zniszczyć opozycję. Ponadto uniwersytety zaczęły być kontrolowane przez władze; a edukacja średnia znalazła się pod nadzorem duchowieństwa. Następca Decazes`a, książę Armand Emmanuel Sophie Septemanie du Plessis musiał mianować ultrasów w rządzie i w końcu zrezygnował ze stanowiska z powodu stale rosnących wymagań swoich ministrów. W grudniu 1821 roku zastąpił go Joseph de Villèle, który objął uniwersytety nadzorem Kościoła, prasa była coraz bardziej kontrolowana, ponadto walczył z Karbonaryzmem, czyli ruchami wolnościowymi.

Czy góra Tarpejska-trapistowska i jej patroni, tudzież patres (ojcowie), czy pâtres (pasterze), biskupstwo Fossańskie mające ogromne kłopoty przez francuskiego cesarza, który upokorzył papieża nie odnieśli swoich korzyści w tym czasie?
Sprawa pozostała w wiecznym milczeniu. Pozostawmy ją Bogu, który wszystko widzi.

Na koniec warto przyjrzeć się 

horoskopowi zamachu


aby zrozumieć, co miał na myśli Nostradamus pisząc „Saturn w Leo 13 lutego”.


Jak widać Saturn wcale nie był wtedy w znaku Lwa, lecz w ofiarnym znaku Ryb, w domu VI odpowiadającym za kłopoty z podwładnymi i stan zdrowia. Niedługo, bo 19 czerwca 1821 roku miała odbyć się wielka koniunkcja Saturna z Jowiszem w Baranie, co mówi o gorącym początku nowych czasów i przetasowaniach u władzy. Za to szczyt horoskopu, MC, wyznaczający strefę władzy wchodził właśnie (licząc na godzinę 23.29 czasu współczesnego) w znak Lwa, stawiając Słońce i Księżyc (uosobienie pary książęcej), będące wtedy w nowiu, w dole nieba (przy IC) w opozycji.
Przypomnijmy sobie symbolikę związaną z Saturnem, czarnym, dyktatorem, do którego zaliczony został Napoleon Bonaparte spod Lwa. Pisałam o tym w artykule Czarni tyrani.
Słońce w tym horoskopie, uosabiające władcę jest nie tylko w nowiu, ale i w szczęściodajnej i płodnej koniunkcji z Jowiszem, co zadziwia, jeśli chodzi o nieszczęśliwy fakt zamachu. Jednak Jowisz z Księżycem okazał swą łaskę, bowiem 7 miesięcy po śmierci księcia de Berry urodził się tak wyczekiwany przez Burbonów syn, męski potomek królewskiego rodu, psując zakusy zwolenników Napoleona. Był to późniejszy hrabia de Chambord, o którym Nostradamus pozostawił inne przepowiednie w czterowierszach 3.91, 4.93, i 10.11. Sam zamach podczas wieczornej pantomimy wspomniany został również w kwadrynie 4.73.

niedziela, 1 grudnia 2019

Czarni tyrani, czyli ludzie Saturna w historii

Odrywam się na moment od tematu czterowierszy z datami. Na rzecz dokładnej analizy kwestii „czarnych” i koloru czarnego w dziele Nostradamusa. Moim zdaniem ciekawie zestawionych faktów.
Najpierw przypomnijmy sobie, że w astrologii klasycznej czarnym władcą na niebie jest bóg i planeta Saturn.
Oto fragmenty z pism Alcabitiusa, arabskiego astrologa z X wieku.

Charakterystyka Saturna:


„Jest zły, męski, w dzień zimny, suchy, melancholijny... Kiedy się rozzłości, odsyła do nienawiści, samowoli, zmartwień, żałoby, lamentów, płaczu, złej opinii, podejrzeń wśród ludzi. Jest strachliwy, trochę zdezorientowany, zapamiętały, lękliwy, porywczy, nikomu nie życzy dobrze. Ponadto odsyła do skąpstwa w posiadaniu, starych i niemożliwych rzeczy, dalekich podróży, długiej nieobecności, wielkiej nędzy, skąpstwa w stosunku do siebie samego i innych, łudzenia innych, biedy, zadziwienia, skłonności do samotnictwa, żądz, które uśmiercają swoim okrucieństwem, więzienia, kłopotów, sprytu, dziedziczenia, przyczyn śmierci... Jeśli chodzi o budowę ciała, odsyła do tego, że noworodki mają ciemne, zmierzwione [tj. kędzierzawe, przyp. mój] włosy, do gęstych włosów na piersi, średnich oczu, czarnych i przechodzących w żółte, do zrośniętych brwi, proporcjonalnego szkieletu, grubych warg; łatwo poddaje się zimnu i suchości. Mówi się o nim także, że jest żylasty, strachliwy, chudy, surowy, ma dużą głowę, duże ręce, krzywe nogi, które jednak wyglądają ładnie w ruchu, pochyla głowę, stąpa ciężko, łącząc stopy, używa sprytu i oszustwa... Wyznaje wiarę żydowską, nosi czarne ubrania, spośród dni odpowiadają mu soboty i noc środowa.”

Czarni wodzowie w przepowiedniach Nostradamusa


Temat rozpocznę ważną konkluzją Nostradamusa, umieszczoną w Almanachu za 1556 rok, który się nie zachował do naszych czasów, jedynie trochę wersetów wyrwanych z kontekstu przechowały Wypisy zrobione przez jego sekretarza, Chavigny`ego. Wiele przepowiedni z tego właśnie almanachu odnieść można do dziejów II wojny światowej. I tak też spójrzmy na zawartość, dopatrując się w niej opisu faszystowskich i komunistycznych wodzów, oraz... kogoś jak ówczesny papież. Oto one.

Lipiec
76. Na pierwszą pozycję będą wybierani najbardziej przerażający z twarzy, odrażający w oczach, zmarszczonego czoła, brwi gęstych; którzy będą korzystali z tak wielkiej rzeźni, że ich ręce i oblicza wypełnią się ludzką krwią.
77. Ten, kto w trakcie swego życia miał zażywać współczucia i miłosierdzia stanie się na tę chwilę tyranem, stosującym więcej okrucieństwa, niż którykolwiek z prześladowców.
78. Ten, kto czyniąc ofiarowanie będzie splamiony krwią przelaną za zwycięstwo, da wróżbę swej przyszłej krwawej śmierci po konflikcie.
79. Rabusie i bandyci będą ukryci w miejscu jego pochówku i cielesnej kary.

I jako dowód prezentuję szereg czterowierszy, opowiadających o owych czarnych tyranach w naszej historii.

1.74
Po zabawieniu zbłądzą do Epiru:
Wielkie wsparcie nadejdzie wedle Antiochii,
Czarny włos kędzierzawy pociągnie siłą ku cesarstwu:
Broda ryża upiecze siebie na rożnie.

Greckie słowo épejros znaczy "ląd" lub "kontynent" i pierwotnie określano nim całe wybrzeże Zatoki Korynckiej. Epir, kraina w Grecji i dzisiejszej Albanii był miejscem narodzin Aleksandra Macedońskiego i jego empire, imperium. Włos czarny kędzierzawy, noir poil crespe to sławny dwurożny kapelusz Napoleona, zrobiony z karbowanym czarnym włosem. W latach 1798-1801 generał Bonaparte, wzorujący się na Aleksandrze Macedońskim, odbył wyprawę wojenną do Egiptu i Syrii, która zakończyła się klęską z powodu wsparcia sił angielskich danego Turcji (Antiochii) w tych rejonach. Flota francuska została zniszczona przez Anglików u ujścia Nilu. Niemniej to przydługie „zabawienie” przyniosło efekty naukowe, przywieziono z wyprawy kamień z Rosetty, dzięki któremu udało się w 1822 odczytać egipskie hieroglify (Epir można rozumieć symbolicznie, jako siedzibę wyroczni w Dodonie, ośrodka wtajemniczenia). Po swoim powrocie jeszcze przed zakończeniem kampanii, Napoleon siłą przejął władzę we Francji, rozpędzając 18/19 brumaire`a 1799 Dyrektoriat (brodę ryżą), który sam wybrał go na dowódcę wojskowego Paryża. Broda ryża, Barbe d'aerain, Aenobarbe (Ryżobrody), występuje jeszcze w 5.59, gdy barbe wskazuje na barbarzyńskie prawo z 1.8, a upieczenie (rostir) wiąże się z „rumieniącym językiem” propagandy i Rudzielcem-Rousseau, a zatem rewolucyjnymi poglądami oraz alchemiczną fazą Rubedo, czerwienienia, którą Nostradamus odnosił do czasów radykalizmu i rewolucji.

6.25
Przez Marsa nieprzychylna będzie monarchia,
Wielkiego rybaka w zamęcie zgubnym:
Młody czarny czerwoną przejmie hierarchię,
Wykonawcy ruszą dnia mżawego.

Wielki rybak to papież i papiestwo, którym zatrząsł Napoleon (Mars). Mżawy (bruyneux) kojarzy się z nazwą miesiąca w kalendarzu rewolucyjnym Brumaire (listopad, miesiąc deszczowy). To czasy dojścia do władzy Bonapartego (młodego czarnego), który zajął miejsce po czerwonym Dyrektoriacie i monarchii Kapetyngów, ruszając z kilkoma konspiratorami w dniu 18 brumaire`a, aby przejąć wyłączną władzę w państwie dzień później, (swoją drogą rozpadał się wtedy rzeczywiście deszcz).

6.16
Temu, co wyrwane będzie młodej Kani,
Przez Normanów z Francji i Pikardii:
Czarni z Temple z miejsca z Czarnego Lasu
Zrobią oberżę i ogień z Lombardii.

Tu mamy przykład znaczenia koloru czarnego w Centuriach, jako barwy politycznej i rodzaju ideologii, prowadzącej do terroru i tyranii (nie prezentuję wszystkich czterowierszy czarno-barwnych z braku miejsca). Negrisilve (łac. Czarny Las) to góry Szwartzwald w Niemczech, dokąd dotarły w 1797 wojska francuskie (nazwane tutaj czarnymi z Temple, tj. twierdzy, w której uwięziono rodzinę królewską) pod wodzą młodego generała Bonapartego. Arcyksiążę austriacki (młoda kania) zaczął się cofać i doszło do rokowań. Napoleon w układzie z Loeben 18 kwietnia zawarł z nim rozejm; w zamian za uznanie nowych granic Francji na terenach Belgii i Lombardii ofiarował Austrii stare tereny weneckie tj. Republikę św. Marka. Dyrektoriat musiał ten układ ratyfikować, po czym we Francji doszło do nowych prześladowań kościoła z jego strony (robienie oberży ze świątyni, występuje tu gra słów, gdy czarni ze Świątyni to księża). Do Włoch zaczęli ciągnąć Polacy, formujący swoje oddziały, aby kiedyś iść „z ziemi włoskiej do Polski” (ogień z Lombardii).

3.43
Plemiona z okolic Tain, Loth i Garonny,
Wielkie góry Apeniny mają przejść:
Wasz grób blisko Rzymu i Ankony,
Czarny włos kędzierzawy każe trofeum wznieść.

Znów mamy napomknienie o filcowym kapeluszu z postrzępionym czarnym piórem, który nosił Napoleon. Rozszerzył on swoje cesarstwo na Włochy, wziął w 1805 Ankonę i w 1808 okupował Rzym, a w 1806 zarządził budowę Łuku Triumfalnego w Paryżu dla upamiętnienia swoich zwycięstw.

3.60
Wskroś całej Azji wielka proskrypcja,
Tak samo w Myzji, Licji i Pamfilii.
Krew popłynie z rozgrzeszenia,
Młodego czarnego wypełnionego wiarołomstwem.

Przechodzimy do bliższych nam czasów. Ten czterowiersz podaje skrótowo wydarzenia w ciągu XX wieku na wschodzie. Proskrypcja oznacza skazanie na banicję, pozbawienie praw, wyjęcie spod prawa. Azja, głębia kontynentu to Rosja, bolszewicka, a także potem i Chiny, które po rewolucji komunistycznej również spłynęły krwią. Wymienione w 2 wersie krainy znajdują się obecnie na terenach Turcji. W roku 1922 doszło w niej do rewolucji, likwidacji kalifatu i skazano na wygnanie całą rodzinę sułtańską. Pisałam o tym przy okazji analizy innego czterowiersza. Młodym czarnym wiarołomnym był wąsaty Gruzin z gęstymi czarnymi brwiami, który wsławił się czystkami ludzi wierzących i prawosławnego kleru w Rosji.

9.76
Wraz z czarnym Chciwym i krwiożerczym,
Pochodzący z barłogu nieludzkiego Nerona:
W połowie między dwiema rzekami ręką lewą wojenną
Będzie zabity przez Lojalnego Spalacza.

Miano Chciwy (fr. rapiat) zostało zapisane jako Rapax, co po łacinie tłumaczy się jako szantażysta, a z francuskiego bliski jest znaczeniu gwałciciela pokoju. Nowym Neronem i krwiożerczym nazwany został Adolf Hitler. Czarny kolor, jak i barłóg bierze się z fazy Nigredo, alchemicznej fazy rozkładu, ale także Saturnicznej tyranii, a politycznie rzecz biorąc, faszyzmu, określa także Mussoliniego. Kiedy do Niemiec doszły wojska Stalina (ręki lewej wojennej, również czarnej i zbrodniczej), aby nie wpaść w jego ręce ciało Hitlera miało zostać spalone przez lojalnego żołnierza. Jego armia utknęła między armią aliancką idącą od Renu, i armią czerwoną idącą od Wołgi. Lojalny, loyne, w niektórych edycjach pisane joyne, co zawiera wyraz joi – radość, a gdy n przewrócić dojrzymy jeszcze wyraz jeu – gra, igraszka i jeune – młody. W sumie chodzi o kogoś młodego lojalnego, kto robi kawał, dowcip historii. Chaulveron, starofr. palacz zawiera słowa: gorący Neron, i może odnieść się do kogoś kto spalił zwłoki, jak i do nowego Nerona, który rozpalił piec, by spalić w nim Żydów. W tym momencie powiem, że nie znajdzie się nigdzie w Centuriach ewidentnego potwierdzenia śmierci Hitlera. Owszem, mowa jest o dwojgu upieczonych w gruzach i wesołym lojalnym palaczu, jednak nie ma potwierdzenia śmierci, a wręcz dość sprytnie ukryte sugestie, że jednak do niej nie doszło. Zaś zabity został ktoś inny, na rozkaz nowego gorącego Nerona.

6.38
U wyniszczanych pokoju będą wrogowie,
Posiadłszy Włochy pyszne:
Czarnego krwiożerczego, czerwony będzie kompromitował,
Ogień, krew ma przelewać, woda krwią zabarwiona.

Podobna opowieść jest w powyższym czterowierszu. Wyniszczani to zaatakowana Polska i Rosja, wrogami są faszyści, niemieccy i włoscy, którzy opanowali najpierw swoje kraje. Czarny krwiożerczy to Hitler, czerwonym jest Stalin. Woda mówi o przekraczaniu rzek granicznych w strasznych bojach, ale jest także symbolem mas ludzkich wędrujących przez kraje.

4.47
Czarny dziki, kiedy będzie miał próbowaną
Swą rękę krewką ogniem, bronią żelazną, łukami napiętymi:
Calutki lud będzie jakże strwożony:
Ma zobaczyć największych za kołnierz i stopy powieszonych.

Powieszony za stopy został Mussolini, w wyniku zmasowanego ataku wojsk alianckich na Włochy. Łuki to ostrzał rakietowy z ziemi. Czarny dziki to Hitler i jego wojska, tak samo jak siły Mussoliniego, ostrzeliwane pod koniec wojny ze wszystkich stron. Wsławione swoim okrucieństwem w wojnie etiopskiej z "dzikimi" Afrykańczykami.








5.29
Wolność nie będzie odzyskana,
Zagarnie ją czarny, pyszny, cham, niesprawiedliwy,
Kiedy sprawa mostu będzie otwarta,
Skutkiem Histera [też: Od Dunaju], Wenecji rozdrażniona republika.

Vilain, oznacza chłopa, ale i gbura po francusku, dlatego w tłumaczeniu użyłam wyrazu cham, w staropolskim również łączącego oba te pojęcia. Adolf Hitler, potomek rodziny niskiego stanu (tu gra słów: Hister jako rzeka Dunaj i Austro-Węgry oraz Austriak Hitler, wzbudzający histerię tłumów) po przejęciu władzy w Niemczech nawiązał układ (most w Centuriach to zazwyczaj pakt międzynarodowy) z faszystowskimi Włochami (tu: Wenecja). Pod jego wpływem Włochy przystąpiły do wojny w 1940 roku.

6.33
Jego ręka ostatnia z powodu Alusa [też: Alufa, ukryte: Adolfa] krwiożercza,
Nie zdoła siebie przez morze zabezpieczyć:
Między dwiema rzekami ma obawiać się ręki wojskowej,
Czarnego gniewny wywoła za to skruchę.

Przymiotnik krwiożerczy odnosi się w Centuriach specjalnie do Adolfa Hitlera. Przydomek Alus (w druku Aluf) jest podobny do imienia Adolf, także do łac. malus (zły), oraz allusif (aluzyjny, czyniący sugestie). Ręka ostatnia to Rudolf Hess, uważany za następcę Hitlera, który w 1943 przedsięwziął nagle samotną ucieczkę samolotem przez Kanał La Manche do Anglii. Został tam aresztowany, a jego tajne propozycje (aluzje) zlekceważono. Czarny był kolorem nazistów, ale i odnosi się podobnie do czarnobrewego Gruzina, gniewny zaś to Stalin, który ścigał armię Hitlera od Wołgi przez tereny Polski, aż do Berlina, wraz z aliantami nadchodzącymi z drugiej strony, od Renu. Co chciał wskórać Hess, udając się do Anglii, Nostradamus przemilcza, tak jak robi to oficjalna historia. 4 wers można też tłumaczyć: Czarnego gniewny każe mu pożałować.

8.70
Wejdzie na scenę cham nieprzyjemny, nikczemny,
Tyranizujący Mezopotamię:
Wszystkich przyjaciółmi czyni wskutek cudzołożnej pani,
Terrorysta potworny [też: Ląd straszny] czarny z fizjonomii.

I znów przeskakujemy kilka dziesięcioleci. W tym czterowierszu wystąpiło to samo określenie cham (vilain), co nadane Hitlerowi w czterowierszu 5.29. Jednak tym razem nie chodzi o Hitlera, lecz również o człowieka z nizin społecznych, który wspiął się do najwyższej władzy. Wyrażenie terre horrible (dosł. ziemia okropna) czyta się jako ukryty wyraz: terrorysta, czarny z fizjonomii. Chodzi o Saddama Husseina, rządzącego długi czas w Iraku. W 1980 rozpętał trwającą 8 lat wojnę z sąsiednim Iranem, a w 1990 napadł na Kuwejt, podpalając szyby naftowe. Widok spalanej ropy i ogromnego czarnego dymu nad pustynią budził grozę. Cudzołożną damą jest biblijna nierządnica, symbol popadłego w korupcję i zbrodnię systemu. „Od” ma dwojakie znaczenie, rozumiane jako „skutkiem” mówi o sprzymierzeniu się krajów zachodu wobec systemu panującego w Iraku. Czytane jako „od” mówi o konsolidowaniu się sił arabskich w opozycji do zachodu, widzianych przez nie jako siedlisko diabła.


Horoskopy tyranów


Wszyscy wymienieni czarni wodzowie, acz rzeczywiście charakteryzowali się czernią, czy to włosów, ubrania, czy ideologii byli spod różnych znaków zodiaku. Napoleon był Lwem, Hitler Bykiem (obaj jednak mieli Saturna w zenicie swoich horoskopów), Hussein również Bykiem, urodzonym w godzinie Wodnika władanej przez Saturna, Stalin był Strzelcem z, jak podejrzewają astrologowie, górującym Saturnem. Mussolini urodził się w znaku Lwa, jednak z silnie negatywnie aspektowanym i położonym nad osią Descendentu Saturnem. Koziorożcem, z górującym Saturnem był  Mao Tse-tung. To tyle gwoli zamknięcia tematu astrologii, Saturna i tyranii.
Więcej o kolorze czarnym i związaną z nim alchemiczną fazą Nigredo napisałam w artykule pt: Alchemia dziejów. Faza Nigredo

Przyszły czarny tyran


I na zakończenie cytuję kilka czterowierszy o "czarnym tyranie", które dotyczą czasów przyszłych, może i wcale nie tak dalekich. Nie będę snuć przypuszczeń co oznaczają, jak to robią niektórzy nawiedzeńcy, pozostawiam to przemyśleniom czytelnika. Podpowiem jedynie tym, którzy jeszcze tego nie wiedzą, iż:
Chiren to anagram roi Henric, czyli króla Henryka Szczęsnego/Zwycięzcy, przepowiadanego przez Nostradamusa w wielu miejscach.
Leman to Jezioro Lemańskie i Szwajcaria, oraz siedziba ONZ. 
Wyspy to Wielka Brytania.
Selin – Księżycowiec, Selenowiec, czyli przywódca z kraju podległego Księżycowi, to drugi przypisany towarzysz wspierający działania Chirena. Może chodzić o przywódcę rosyjskiego lub tureckiego bądź arabskiego.
Czarny z wieloma żonami, broda kędzierzawa i czarna, to oczywiście jakiś fanatyczny przywódca islamski.
O przeniesieniu stolicy Francji do Awinionu, który nie dozna zniszczeń mowa jest też gdzie indziej.

6.81
Szlochy krzyki i skarg wycia, trwoga,
Serce nieludzkie, okrutne, czarne [też: Król] i odrętwiałe.
Lemanu, Wysp, z Genui naczelnych
Krew ma przelewać, pszengłód nikomu łaski.

2.79
Broda kędzierzawa i czarna sposobem,
Podbije plemię okrutne i pyszne:
Wielkiego Chirena ściągnie z oddali,
Wszyscy uwięzieni przez Seliny banderę.

9.41
Wielki Chiren dla siebie ma przejąć Awinion,
Z Rzymu listy miodne pełne od rozgoryczonego:
List poselstwa ma odejść z Chanignon,
Carpentras chwyta przez księcia czarnego czerwone pióro.

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Krwiożerczy wegetarianin.

Zajrzyjmy w poszukiwaniu dat do II centurii w „Proroctwach” Nostradamusa.

Neuf ans le regne le maigre en paix tiendra,
Puis il cherra en soif si sanguinaire,
Pour luy peuple sans foy & loy mourra [,]
Tué par vn beaucoup plus de bonnaire.
[Tué vn beaucoup plus debonnaire].

2.9
9 lat władzę postny w pokoju zachowa,
Później wpadnie w pragnienie jakże krwiożercze:
Za niego lud bez wiary i prawa umrze,
Zabity przez jedno mnóstwo bardziej ze czciwiałego.
[Ubite jedno mnóstwo bardziej poczciwe].

W 2 wersie znajduje się wskazówka odnośnie czasu, w wyrazie cherra, wpadnie. Składa się on z cher – drogi, kosztowny, era – era i ra – Ra. Egipski bóg Ra odpowiada słońcu, zatem można przypuszczać, że przepowiednia miała się zrealizować w epoce władanej przez anioła Słońca, czyli po 1881 czy 1889 roku.
Jednak brakuje innych podpowiedzi, oprócz podanej ilości lat pokoju. W takim wypadku musimy najpierw ustalić kim jest bohater tego czterowiersza. Aby móc wnioskować o miejscu wydarzeń i dacie.

Mamy osobnika określonego wyrazem le maigre, który znaczy chudy, postny, co w zestawieniu z krwiożerczością nasuwa myśl, że chodzi o wegetarianina lub osobę nadzwyczaj oddaną ascezie, poszczącą, aby zyskać łaskę Boga.
Wegetarianin u władzy zapewniający o pokoju, po czym manifestujący czyny całkiem przeciwne do głoszonych musi być owładnięty szaloną ambicją i fanatyczną wiarą. Le maigre zawiera w sobie wyrazy le mag – czarodziej, ire – z łaciny gniew, irytacja, ogre - potworny żarłok.

Cały 1 wers, który brzmi:
Neuf ans le regne le maigre en paix tiendra,
można prześwietlić pod względem zawartości ukrytych treści. I otrzymać na przykład to:
Neus fans/sans le regne/fantassin dans leur age maigre/en le regne megaloman petitionnera – Nowych fanatycznych fantastów bez rządu, piechur w swych latach chudych, do rządu megaloman złoży petycję...

Zyskaliśmy więcej charakterystycznych cech owego osobnika. Nie dość, że wegetarianin, zajmujący się czarną magią, pełen gniewu i skrytych morderczych apetytów to jeszcze fantasta i fanatyk, zapewne nowego rodzaju wiary i przekonań. W latach chudych, czyli podczas długiego kryzysu zwykły pieszy żołnierz, owładnięty megalomanią ma piąć się z powodzeniem z dołów społecznych do władzy przy współudziale sobie podobnych.
Zaraz zaraz, czy to nam kogoś nie przypomina?

2 wers dodaje o nim: en soif si sanguinaire, gdzie słychać inne treści: en soi si san/sang guinde/guigne naire – w sobie jakże święta krew napuszona/windowana pechowo ma się narodzić, ale też: guigne aire - stale niepomyślne (w domyśle: przeklęte) powietrze.

Jeśli poszczący przywódca głosi zamiary pokojowe, a podgrzewa nastroje nowego fanatyzmu wbrew czci i wierze, to przeciw komuś, kto z samego faktu urodzenia uznany jest przez niego za godny prześladowania i zniszczenia. Mało tego, tak się pechowo składa, że sam ów przywódca jest tej właśnie krwi, co przykrywa windowaniem zalet innego świętego pochodzenia. Niszczy zaś pechowo narodzonych przy pomocy złego powietrza.

Krwiożerczy w akcji

Wiemy już o kogo chodzi.
Wikipedia: Adolf Hitler trafił na front w połowie października 1914 roku... W czasie wojny awansował do stopnia starszego szeregowego... W wojskowym szpitalu, gdzie przebywał po czasowym oślepieniu bojowym środkiem trującym... całymi dniami wygłaszał do grupek chorych płomienne przemówienia, w których oskarżał o przegraną Żydów i marksistów.

Oczywiście, nikt wcześniej, nim przyszedł na świat i zaczął działać nie był w stanie określić czasu i miejsca jego pojawienia się i zaistnienia opisanych wydarzeń. Jednak teoretycznie mógł to zrobić już ktoś w Niemczech w latach 20-tych i 30-tych, zaniepokojony jego rosnącymi wpływami, rozpoznając niebezpieczeństwo w porę. Niestety, nic mi nie wiadomo, aby jakikolwiek człowiek żydowskiego pochodzenia badał dogłębnie i tym bardziej zdołał odczytać to proroctwo, ku swojemu i swoich bliskich wybawieniu zawczasu. Lecz taka możliwość istniała, i taką szansę dał takiemu komuś jego Autor.


Wikipedia: Początkowo Hitler przybrał pozę szalonego i fanatycznego oratora, w rzeczywistości jednak wszystkie występy były starannie opracowane przez doradców, a „szaleństwo” prezentowane tłumom na pokaz. Po zdobyciu władzy... przemówienia nabrały cech wystąpień natchnionego lidera religijnego, osłabła też znacznie polityczna treść przekazu, który przemienił się niemalże w filozoficzne rozważania bez merytorycznej zawartości.

W 3 wersie można odkryć, że peuple sans foy & loy, "lud bez wiary i prawa", to także (przy znanej nam zamianie s na f i odwrotnie): peuple fans soy & loy, czyli lud fanatyków (fanatycznych fantastów) samych siebie i swojego prawa. Nie można lepiej opisać tłumów Niemców opętanych swoją aryjską wyższością i faszystowską ideologią, (którą Nostradamus nie tylko w tym czterowierszu nazywa peu pleasant foy), „mało przyjemną wiarą i prawem”, pozdrawiających zgodnymi okrzykami swego wrzeszczącego wodza.

W 1 wersie pada liczba, 9 lat. I odnosi się do czasu, gdy Adolf Hitler zapewniał o swych pokojowych zamiarach. Po to, aby nie wzbudzać przedwczesnego niepokoju w krajach sąsiednich i zyskać nawet ich przychylność. 

Jednak od kiedy liczyć owe 9 lat?

Na to pytanie pada odpowiedź w wewnętrznej zawartości 1 wersu. Otóż, od chwili złożenia petycji, wniosku, podania do rządu.

Partia nazistowska, której z czasem przewodniczył Hitler działała w Niemczech od lat 20-tych, stopniowo zyskując popularność w owładniętym kryzysem gospodarczym po przegranej I wojnie światowej kraju. Wikipedia niemiecka: Podczas wyborów do Reichstagu we wrześniu 1930 roku naziści zdobyli 18,3% głosów i stali się drugą co do wielkości partią w Reichstagu po socjaldemokratach...

W takim razie Hitler przestał głosić pokój w 1930 + 9 = 1939 roku, atakując Polskę.
Pojawia się jeszcze pytanie, kiedy było owo „później” z 2 wersu?

Wikipedia: W 1931 i 1932 roku kryzys polityczny pogłębił się. Hitler wystartował na stanowisko prezydenta przeciwko urzędującemu Paulowi von Hindenburgowi w marcu 1932 roku.

Jak sądzę, należy liczyć od tego właśnie momentu, gdyż Nostradamus wspomina o złożeniu wniosku do rządu przez postnego. Wtedy Hitler ogłosił swój udział w wyborach (złożył wniosek, by rządzić), które zaczęły go stopniowo wynosić, aby rzeczywiście w 1933 roku mógł objąć upragniony urząd kanclerski.

1932 + 9 = 1941

Zatem owo „później” po rozpoczęciu w Polsce działań wojennych, to rok ataku na Rosję. I nie tylko. Bowiem w jednej z dwóch wersji 4 wersu mowa jest o jednym mnóstwie ubitym przez lud bez wiary i prawa, czyli o Żydach, wielkiej masowej ofierze krwiożerczości ascetycznego Hitlera i jego fanatyków. Otóż dopiero latem 1941 roku obóz w Oświęcimiu został wskazany przez Himmlera jako „miejsce ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Wcześniej przetrzymywano tam głównie jeńców polskich i rosyjskich.
Druga wersja 4 wersu przepowiada śmierć „ludu bez wiary i prawa” z rąk „mnóstwa bardziej ze/od czciwiałego”, (niż postny), którym okazał się Stalin, wódz mrowia ze wschodu, które przybyło do Niemiec. Ten, w swej krwiożerczości przez lata czystek komunistycznych pozbawił życia więcej ludzi niż wegetarianin.

Można się zastanowić nad kwestią większej poczciwości „jednego mnóstwa” od „ludu bez wiary i prawa”. Rozumiem to, jako podkreślenie faktu, iż zginęli masowo głównie prości i dobrotliwi Żydzi, którzy zostali wydani na śmierć i ubijani jak zwierzęta przez tych „bez wiary i prawa”, swoich. Przecież Stalin, wielki antysemita, również został wyniesiony przez rewolucję, zorganizowaną i zarządzaną przez aparatczyków żydowskiego pochodzenia, w tym Włodzimierza Lenina. A o domniemanym pochodzeniu Hitlera od Żyda Rothschilda mówi się do tej pory całkiem poważnie.

W lustrze czasu

Jeśli myślicie, że to koniec analizy tego czterowiersza, to jesteście w błędzie.
Bowiem ta przepowiednia ma swoje odniesienie do starożytnej historii „narodu wybranego”. Mówi o tym wzmianka o bogu Ra, kosztownej erze oraz zawartość wyrazu le maigre, który czyta się le megr. Właśnie owo eg nawiązuje do Egiptu i egregora Ra. Poza tym daje się utworzyć również słowo mêlé, zmieszany. Zmieszany (gdy chodzi o pochodzenie) egipski mag, władający gniewnymi i strasznymi mocami wykorzystującymi nagromadzone przez wieki siły bóstw Egiptu, asceta. W erze egipskiej zażądał od rządu wyjścia swych fanatycznych wyznawców pieszo na pustynię. Przy okazji pojawiło się zepsute trwale powietrze, krew, odróżnienie na świętą krew i przeklętą, czyli plagi egipskie. A jego wyznawcy przywłaszczyli sobie wielkie bogactwa Egipcjan, idąc na pustynię, stąd pojawia się „droga era”. Dalsze perypetie wyznawców Mojżesza (a może jednak pierwotnie Echnatona i jego gorliwego sługi?), także tych zabitych pod górą Synaj za brak wiary w nowe prawo, opisane w 3 i 4 wersie pozostawiam do interpretacji własnej czytelnika. W każdym razie zestawienie tych odmiennych i jakże odległych od siebie w czasie historii dwóch narodów opętanych przez ideę wybraństwa, zawiera w sobie głęboko karmiczną wizję.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Kod fatum.

Nostradamus opisał wydarzenia Rewolucji Francuskiej w wielu czterowierszach. Jeden z nich sąsiaduje z kwadrynem 1.80, który przedstawiłam w poprzednim artykule. A więc jest jego czterowierszem partnerskim, uzupełniającym przepowiednię. Sam zawiera również wskazanie daty. Oto on:

1.81
Z ludzkiej trzody 9 będą odsunięci na bok,
Od sądu i wyroku separowani:
Ich los będzie podzielony na odejściu,
Kappa, Thita, Lambda martwi wypędzeni zaginieni.

Oto co przekazuje historia:
Komitet Ocalenia Publicznego powstały w 1793 roku składał się początkowo z 10 członków. Kierował nim Georges Danton, idący w kierunku uspokojenia nastrojów radykalnych, czym podpadł Robespierre`owi i został odsunięty od przewodnictwa, a na wiosnę 1794 roku oskarżony o spisek i zdradę, aresztowany, skazany i zgilotynowany kilka dni później. Robespierre wymienił w Komitecie jeszcze siedmiu dawnych członków i wprowadził nowych. Kierował niepodzielnie polityką Francji do 9 thermidora, czyli 27 lipca 1794 roku (tak, liczba 9 w 1 wersie, wieloznaczna, świadczy, że Nostradamus znał również kalendarz rewolucyjny!). Tego dnia na posiedzeniu Konwentu Narodowego uchwalono jego aresztowanie. Został zatem dziewiątym członkiem Komitetu odsuniętym od władzy. Już nazajutrz wraz ze swymi współpracownikami został publicznie ścięty. Po zamachu 9 thermidora Konwent ograniczył kompetencje Komitetu. A ci, którzy skazali króla na śmierć, po restauracji monarchii Burbonów zostali wygnani z kraju, jako królobójcy.


Komentatorzy ustalili, że litery K.Th.L w języku hebrajskim tworzą słowo „katal", czyli zabić. Brzmią jak zaszyfrowana notatka, zlecająca potajemnie śmierć. Ja bym jednak nie doszukiwała się hebrajskiego w greckich literach, lecz istotnej wskazówki. Owszem, daje się wśród nich dostrzec litery tworzące wyraz Kabbale i jest to rada, jak je odczytać. Zawierają ukrytą mądrość. To istny kod karmiczny, zapis fatum, jak gdyby głosem greckiej Pytii czy Sfinksa tebańskiego oznajmiony.

Kappa jest podobne do cappe, Kapeta, jak nazwali rewolucjoniści byłego króla Ludwika XVI („obywatel Kapet”). 
Thita, T to Teresa (Maria Teresa Charlotta), jego najstarsza córka. 
Lambda to mały Ludwik, syn i następca tronu.

Te trzy litery zawierają w sobie, przez kombinację różne inne słowa. Można je znaleźć, biorąc pod uwagę same spółgłoski: KPP THT LMBD, w różnej kolejności (ponieważ sztuka kabalistyczna i wszelka szyfracja polega na permutacji liter i sylab), a samogłoski traktując bardziej dowolnie, tak jak to jest w starohebrajskim zapisie. Obszerny słownik francusko-polski powinien pomóc szybko wyłapać odpowiednie wyrazy. Oto najważniejsze, które udało mi się znaleźć.

Kappa – tatuś Kapetyng nie ma głowy [pape Kapet pas kap/tete]
Thita – tytuł państwowy [title état]
Lambda – żałosny męski potomek, plewa, chory, ociężały głupiec, guzdrała, wychowany w zawodzie ojca, klasztor, przebiegła pani, ostrze, paka, balon, bolid, balustrada, pilot, oranie winogron, znój, podwalina...

Jest tam dużo innych, łączących się w opowieść o ich życiu i śmierci, ale pominę je z braku miejsca na dłuższe rozważania.
Wyrok na króla i królową, oraz ich dzieci wydali sędziowie wybrani losowo („los podzielony”). Kapetowie, król i królowa zostali ścięci, Maria Teresa była więziona w Temple jeszcze 3 lata, po czym skazana na wygnanie. Nosiła potem wiele nazwisk i tytułów, została nawet na krótko królową Francji, lecz najbardziej znane to Madame Royale.

Wzmianka o zaginięciu Lambdy-Ludwika może wspierać wnioski spiskowej teorii dziejów o uratowaniu jednak syna Burbonów, poprzez wykradzenie go z więzienia (na przykład przy pomocy balonu! którym pasjonowano się we Francji i na dworze królewskim od 1783 roku) i podstawienie w jego miejsce chłopca z ludu. Podobne sugestie wyciągano także wobec Madame Royale, analizując jej osobę i zachowanie pod każdym względem oraz milczenie przez całe życie na temat pobytu w więzieniu. Oficjalna wersja twierdzi, że mały Ludwik w wieku 10 lat zmarł na gruźlicę, jak przedtem dwójka jego rodzeństwa. Ale o tym będzie pewnie inna okazja napisać.

Litery mają swoją kolejność w alfabecie greckim. Gdy więc już posiłkujemy się kabałą do ich odczytania, należałoby jeszcze wziąć cyfry pod uwagę.

Kappa – 10
Theta - 8
Lambda – 11

Jedno, co przychodzi mi do głowy to 1811 rok.
Niesamowite! Pod koniec roku 1810 pojawił się w Berlinie i w następnym zwrócił na siebie uwagę policji dziwny zegarmistrz, niejaki Karl Wilhelm Naundorff, przez całe życie próbujący za wszelką cenę dowieść przed sądami, że jest zaginionym Ludwikiem XVII! Jego historia jest bardzo zastanawiająca. A bieg życia zbieżny z horoskopem zaginionego małego króla. Ostatecznie, przyznano w Holandii jemu i jego rodzinie prawo do nazwiska Bourbon. Współczesne badania DNA wypadły negatywnie, lecz nie wykluczono jego pokrewieństwa z Habsburgami. Wyniki są nadal przez wielu poddawane w wątpliwość.

Zainteresowanych tą historią zapraszam do artykułów zamieszczonych na moim blogu "Sen Graal".
Pierwszy dotyczy tajemniczej kobiety w czerni, w której przez lata dopatrywano się ukrywającej się prawdziwej Marii Teresy.
Drugi losów pretendenta do tytułu następcy tronu Francji, zegarmistrza Naudorffa z Prus.