Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 kwietnia 2026

Antychrystne rozkminki

Od niedawna nasz wieszcz (tak, wieszcze w Słowiańszczyźnie to nie byli XIX-wieczni polscy poeci, a jasnowidze z wrodzonym darem bożym, śniący i przepowiadający z natchnienia) widzi w przyszłości kogoś, kogo intuicyjnie nazwał mesjaszem, po namyśle zaś dodał, że będzie to „fałszywy mesjasz”. Opisał go w sposób nader interesujący, a wcale nie taki dziwny, jakby się niektórym wydawało.

Otóż kwestia Antychrysta jest bardzo żywa od wieków, i podejmowana była przez różne sekty wywodzące się z chrześcijaństwa, ale i islamu czy judaizmu. Polecam zapoznanie się z utworem XIX-wiecznego myśliciela i słowianofila rosyjskiego Włodzimierza Sołowjowa pt. „Krótka opowieść o Antychryście”, w której spróbował on sfabularyzować i umieścić w znanych nam ramach rzeczywistości apokaliptyczne (ale i Danielowe) proroctwo o fałszywym proroku.

Następnie, niejako zapłodniony jego przemyśleniami, nawrócony na katolicyzm angielski pisarz Robert Hugh Benson wydał w 1907 roku powieść „Władca świata”, napisaną w konwencji fantastycznej, którą powinien poznać każdy, kto chce w ogóle zrozumieć na czym opiera się bitwa światła i ciemności rozgrywająca się na Ziemi, jakie „śmiertelne” przesłanie niesie w sobie katolicyzm, w porównaniu ze światową humanitarną religią szczęśliwego trwania na tym świecie. Akcja tej powieści umieszczona jest w przyszłości, której opis trąci myszką, ale w warstwie filozoficznej jest naprawdę niezwykły i nie znajdziecie podobnych konkluzji, tak daleko posuniętych, nawet u myślicieli chrześcijańskich czy katolickich twórców koncepcji społecznych. A warto zdać sobie z nich sprawę!

Dla mnie dowodem natchnienia twórcy tej historii jest fakt, iż jej bohater, ksiądz katolicki jest bliźniaczo podobny do władcy świata, uwodzącego ludzkość swą mową i wizją pokoju. To niezmiernie ważne, istotne i prawdziwe. Chrystus i Antychrystus (w starofrancuskim to Ante-christ, Przed-Chrystus) są braćmi, bliźniakami! O czym mogą się przekonać jedynie ludzie mający mistyczne wizje i penetrujący ścieżki Boga z pomocą śnienia. Więc o tym mogę rzec: tak, zgadzam się z tym faktem całkowicie i dlatego opowieść Bensona mocno mnie przekonuje. Was oczywiście nie musi.

W niniejszym wpisie skupiam się na podaniu wzmianek o Antychryście znajdujących się w „Proroctwach” Michała Nostradamusa. Namawiam też do przeczytania wymienionych powyżej książek i wysłuchania „poczuć” pana Jackowskiego, dostępnych na jego kanale YouTube.

Zacznę od czterowiersza, który poprzedza właściwy, zawierający interesujące nas miano. Bowiem czytelnicy tego bloga oraz „Centurii” wiedzą, że Mistrz często układał kwadryny w ciągi tematyczne, a dają się one odczytać w kolejności od tyłu. Dalszy czterowiersz w takim ciągu okazuje się dotyczyć wydarzeń poprzedzających, opisanych w tym o wcześniejszym numerze. A więc spójrzmy co będzie przed zamanifestowaniem się rzeczonego.

8.78
Jeden cwaniak o mowie kłamliwej,
Przybędzie z Bogów sanktuarium,
Heretykom otworzy drzwi,
Powołując Kościół walczący.

Przebiegnijcie w myśli osoby na świeczniku obecnie najczęściej zajmujące opinię publiczną. Pewnie łatwo znajdziecie wśród nich kłamliwego cwaniaczka, który mówi jedno, a robi drugie i nikt jeszcze nie odgadł jakie będzie jego kolejne posunięcie. Spójrzcie na jego rozmodlone, para-uduchowione  otoczenie, traktujące go jako dar boży, posłańca z nieba, zbawiciela kontynentu dawniej nazywanego „nową ziemią”.

 "Bogowie" z 2 wersu dają kilka skojarzeń. Wszystkie na bazie porównań z innymi wypowiedziami Mistrza. Bogowie - wyższe istoty mieszkające w niebie (kosmici, Androgyny). Bogowie - władcy planet, czyli dla astrologa to planety Układu Słonecznego. Bogowie - władcy czczeni w materialistycznych imperiach, których pomniki i portrety zalegały każdy urząd i szkołę (Lenin, Stalin, Marks, Engels, kult Najwyższej Istoty wprowadzony przez Robespierre`a). Bogowie - czczeni pod różnymi imionami w różnych religiach, jak Allach, Jahwe, Chrystus. W tym wypadku mieliby swoje wspólne miejsce święte w Jerozolimie, choć nie mają jednej świątyni, acz takowe sanktuarium marzy się mesjanistom. Nie możemy jako maluczcy nic wiedzieć o kulcie, jakiemu oddają się nasze ludzkie elity, a o którym wyciekają co rusz jakieś niecne plotki, np. w aktach Epsztajna. Mesjanizm jednak stuka do drzwi. Świątynia dla nowego pana świata jest w planach. Poza tym właśnie wszyscyśmy wznosili wzrok na niebo "czcząc" ogólnoświatowo lot wokół Księżyca statku Artemis, wysłanego przez USA, w celu jakże "boskim".    

Heretycy z 3 wersu, to ci sami z czasów żywota Autora przepowiedni, zwani wtedy też kacerzami, protestanci, którzy w dużej mierze popłynęli za morze i rozmnożyli się tam w kościoły i kościółki o przeróżnych nazwach i naukach, rozwijając swobodnie swoje kulty oparte o czytanie Starego Testamentu w dosłownym rozumieniu jego treści, dokonanym przez Jana Kalwina lub interpretacji wysysanych z palca nawiedzonych kaznodziejów.
W 4 wersie, „kościół walczący” próbowano łączyć z krzyżowcami, ale jest to pojęcie używane od wieków w kościele katolickim w sensie duchowym, na którym wsparły się umocnienia kontrreformacyjne na synodzie trydenckim w 1564 roku. O którym nasz Autor napisał całkiem sporo w almanachach, ponieważ w tym czasie był aktywnym pisarzem i przepowiadającym astrologiem, czytanym z wypiekami na twarzy przez uczonych, duchownych (w tym też papieży), dworzan i królów w większości krajów Europy. Jego najważniejszą przepowiednią w tym temacie jest ta, iż decyzje soborowe pomogą przetrwać prastaremu przekazowi aż do czasów ostatecznych. "Kościół skurczy się do rozmiaru miasta, ale przyszli ludzie będą mogli poznać największą tajemnicę wiary tak, jak my ją znamy". Co się sprawdziło, bowiem dopiero II sobór watykański w 1965 roku (400 lat później) dopuścił do zmian w liturgii kościelnej i otworzył drzwi dalszym modernizmom.

4 wers należy rozumieć jako zapowiedź wyraźnego spolaryzowania się kościołów chrześcijańskich i samookreślenia i scalenia się doktryn wokół przekazu katolickiego i nie-katolickiego (heretyckiego). Przy czym Ecclesia militans (Kościół walczący) będzie kościołem prawdziwym otoczonym zwiedzionymi, którzy zdobędą ilościową przewagę (pisząc to wspieram się innymi wypowiedziami Nostradamusa, a nie swoją wiarą czy niewiarą).

Przejdźmy do clou. Co będzie potem?

8.77
Antychrysta trzech błyskawicznie unieważnionych,
Dwadzieścia i siedem lat krew przetrwa jego wojnę,
Heretyków martwych, jeńców wypędzonych,
Krwi ciała ludzkiego wody zaczerwienionej gradem ma tłuc ziemię.

Wiem, trudno się to czyta. Każdy lubi prosto łopatą do pustej głowy, nasypać i przyklepać. A tu trzeba pomyśleć!
Co nieco więc wyłuszczę niesamodzielnym i sfrustrowanym. Ta trudność to nie wina tłumacza, zrozumienie oryginału bywa nawet trudniejsze, bo część wam daję przetrawioną, i przez umysł i sny, a także przez analizę porównawczą. Polska gramatyka pozwala ująć w słowa i zdania to, co w starofrancuskim oryginale wisiało tylko „nieważko” w umyśle czytelników znających łacinę. Zatem posłuchajcie (i tak macie tu łatwiej od cudzoziemców, a nawet Francuzów).

1 wers w oryginale brzmi dosłownie: „Antychryst trzy natychmiast unieważnieni (anihilowani, unicestwieni)”. Drugi: “Dwadzieścia & siedem lat krew potrwa jego/jej wojna” [zaimek można odnieść we francuskim do krwi i/lub Antychrysta), Trzeci: “Heretycy martwi, jeńcy wypędzeni”, a czwarty: “Krew ciało ludzkie woda czerwona gradzić ziemię”. Sztuką rozumnego czytelnika jest połączyć to pierwotne prostactwo w zwarte i sensowne, spójne zdanie!

Ponieważ numerów imion królewskich w języku francuskim nie odmienia się to fr. Antechrist trois może być „Antychrystem trzecim”. A odczyt w formie „trzech / trzej” odnosi się np. do „trzech mężów” z XX wieku (Hitler, Mussolini, Franco), zapowiedzianych w Liście do Cezara, lub do triumwiratu (trójprzymierza państw i przywódców), który ma poprzedzić zjawienie się ostatniego antychrysta, nieco na wzór triumwiratu (Anglia-USA-Francja), który pokonał trzech mężów w II wojnie światowej.

W 3 wersie „heretycy” sugerują powiązanie z następnym kwadrynem (który wam zacytowałam jako pierwszy), czyli związek skutku i przyczyny między nimi.

W 2 wersie okres 27 lat próbuje się łączyć z 25 latami prześladowań ludzkości „środkami szatana” opisanymi w Liście do Króla na wstępie do II tomu Centurii. Cytuję niniejszym:

[H109] „jeszcze po raz ostatni zadrżą wszystkie królestwa chrześcijaństwa i również niewiernych, na przestrzeni 25 lat i będą ciężkie wojny i bitwy, i zostaną miasta, stolice, zamki i wszystkie inne gmachy spalone, opuszczone, zniszczone, z wielkim rozlewem nieskalanej małżeńskiej krwi, i wdowy gwałcone, oseski w mury miast rzucane i tłuczone, a tyle krzywd popełnią środkami Szatana księcia piekielnego, że omal cały świat powszechny okaże się rozgromiony i spustoszony”;

Jednak nie jest to oczywiste zważywszy, że słowem „krew” Nostradamus niekiedy określał królewskie pochodzenie i może odnosić się do krwi „trzech unieważnionych”. Mamy tu inteligentnie ukryte przynajmniej dwie wersje wydarzeń, kto mądry niech czyta i odczyta, powodzenia! Może AI się potknie? Mnie się udało, i dało mi to – w tym całym horrorze – prawdziwą nadzieję.

Ten kwadryn przyczynił się do poglądu, iż Nostradamus przepowiedział nastanie trzech antychrystów. Za pierwszego (w czasach nowoczesnych, o jakich traktują Centurie), uważa się Napoleona, który dość ostro poczynał sobie z papieżem i Watykanem. Drugim (fr. second), czy też wtórym / wtórnym, sekundującym / przybocznym albo „obrzydliwością antychrysta” miało być panowanie królów świeckich zmieniających odwieczne boskie prawa na doczesne. Opisuje to List do Króla następująco:

[H44] „Później wielkie imperium Antychrysta zacznie się u Attyli i Kserksesa zstępowanie w ogromnej i niezliczonej ilości, tak dalece, że nadejście Ducha Świętego pochodzące z 48 stopnia, spowoduje wędrówkę ludów śpieszącą w obrzydliwość Antychrysta, wywołującą wojnę przeciw królewięciu, które zostanie wielkim wikariuszem Jezusa Chrystusa i przeciw Jego kościołowi i Jego panowaniu z powodu czasów i warunków sprzyjających”...

Attylę można umiejscowić jako najazd z kierunku od Chin, Tatarstanów, ale i Rosji (która pod wodzą wąsatego "boga" Stalina z Gruzji zagarnęła jako dzika horda ze wschodu po II wojnie połowę Europy), Kserkses zaś nawiązuje do wojen perskich i najazdów Persów na Europę, które odpierała Grecja (ale i Scytia i Sarmaci, o czym traktują „Dzieje” Herodota). 48 stopień do południowa krawędź naszego kraju i wysokość np. Słowacji.

Oraz werset [H94]: „I w owym czasie i w tych stronach piekielna władza wystąpi na przekór potędze Kościoła Jezusa Chrystusa za sprawą przeciwników Jego prawa. Stanie się ona wtórym antychrystem, jaki będzie prześladować Kościół i jego prawdziwego wikariusza środkami władzy świeckich królów, którzy będą z powodu swej ignorancji kuszeni językami, co potną więcej niż jakikolwiek miecz w rękach szaleńca.”

4 wers zaś może nawiązywać do bitwy czerwieniącej wodę morską, opisanej również w Liście do Króla. Jak i w pewnym czterowierszu, gdzie morze czerwone pojawia się u wybrzeży południowej Francji. Nie będę tu przywoływać wszystkich cytatów, bo nie o to chodzi. Zbyt wielka ilość szczegółów, nawiązań, rozszerzeń, podpowiedzi, skojarzeń może więcej popsuć niż zbudować, zwłaszcza dla ludzi z cywilizacji obrazkowej, śledzących treści migające w rolkach, wykrzykiwane hasłowo przez jutubowych nauczycieli tłumu i rozchodzące się szybko jak fala zrobiona patykiem w kałuży. Kto jest naprawdę ciekawy na pewno dotrze do źródeł, przeczyta spokojnie (póki to jeszcze możliwe), sam zacznie szukać, zaglądać, zastanawiać się, porównywać treści ze sobą, i życzę wam dotarcia do sedna w swoim sercu i słodkiego zadowolenia z konkluzji!

Informacji możliwych do znalezienia na temat nadchodzących czasów jest dużo więcej w “Centuriach”, wiele jest jeszcze na pewno nie rozpoznanych, godnych przemyślenia i lepszego zrozumienia. Dlatego pozostawiam je biegowi czasu i poszukiwaczom prawdy.

Ostatnie egzemplarze pełnego  polskiego wydania "Centurii" Michała Nostradamusa można jeszcze kupić za pośrednictwem allegro.

sobota, 14 marca 2026

Perski rege...

1.70
Deszcz, głód, wojna w Persji nieustanna,
Wiara zbyt duża zdradzi monarchę,
Z powodu końcówki w Galii rozpoczętej,
Zatajonej wróżby, aby jednemu stać się parqą.
[inna wersja: Przez końcówkę w Galii rozpoczętą / zatajona wróżba...
Lub: Po końcówce w Galii... zatajona wróżba...]

Jean-Charles de Fontbrune w książce „Nostradamus, historyk i prorok” z 1975 dał wytłumaczenie tego czterowiersza („tajemna wróżba”), które spełniło się 3 lata później i przyniosło mu sławę. Według niego „deszcz” to czasy obfitości na zmianę z ich brakiem. Persja to Iran. W Neauphle-le-Château, francuskiej siedzibie Ruhollaha Chomeiniego („wiara zdradzająca”) na wygnaniu zaczął się koniec królestwa Persji przez uświęcenie rewolucji islamskiej i dojście Ajatollacha do władzy. „Ufna”, tj. nastawiona pro-zachodnio dynastia Pahlawich musiała ustąpić nowej republice. W ten sposób narodził się fundamentalizm arabski.
W 4 wersie oryg. parq w przeciwieństwie do zwyczajnego parku (fr. parc), ogrodzona przestrzeń przy pałacu obsadzona starodrzewem, to stary ród monarchiczny, którego potomek został ograniczony („zaparkowany”), a Parka (fatum) przecięła świetność rodu, Mohammad Reza Pahlavi (1919-1980) zmarł na wygnaniu w Kairze.
Moim zdaniem jednak właśnie wątpliwości przy zrozumieniu 1 i 4 wersu mówią, że – owszem, Fontbrune miał intuicję i właściwie przypisał tę wróżbę do wydarzeń bieżących w jego czasie – jednak są w niej szczegóły, które dopiero teraz zaczynają się urzeczywistniać.

„Deszcz, głód, wojna nieustanna”... tłumaczenie tego symbolicznie jest naciągnięte, tego nie było dosłownie, ale owszem, zaczyna być. Fundamentaliści („zbyt duża wiara”) nie zechcieli szacha, ale czy mieli okazję go zdradzić? Mogą to powtórzyć lub dopiero teraz uczynić. „Końcówka” rzeczywiście zaczęła się we Francji, która przyjęła Chomeiniego na wygnaniu, lecz „zaparkowany” później w Egipcie Pahlawi zostawił potomka, który obecnie jest podnoszony jako ten, który ma uspokoić Iran. Wróżba została zatajona, wytłumaczona tylko w połowie, bo jej wypełnienie jest jeszcze przed nami.

Co dalej o Persji rzecze Nostradamus? Ano, słuchajcie, ludzie.

2.96
Pochodnia gorejąca do nieba wieczorem będzie widoczna,
Blisko krańca i początku Rodanu,
Głód, miecz: późno wsparcie otrzymane,
Persja wraca zagarnąć Macedonię.

5.25
Księcia Arabskiego Mars Sol Wenus Lew,
Rząd Kościoła przez morze upadnie:
Wedle Persji bardzo blisko jednego miliona,
Bizancjum, Egipt robak wężowy zaleje.

5.27
Ogniem i orężem niedaleko od Morza Czarnego,
Nadejdzie z Persji zająć Trebizondę:
Ma wstrząsnąć wyspą Faros Mityleną, Sol radośnie,
Krwią arabską Adriatyku pokryta fala.

I coś, co tylko intuicyjnie teraz przypisuję perskiemu reżimowi. Choć, jak sądzę, ziści się za kilka lat, jako wynik czekającej Europę kolejnej "wojny perskiej". W każdym razie pan Jackowski już to "widzi", choć czasu realizacji widzeń przewidzieć nie umie. Umiał to robić Mistrz, astrolog i wizjoner. W tym wypadku pozostawił to naszym domysłom.

10.70
Oko obiektem wywoła ogromną narośl,
Tak dużą i palącą, że spadnie śnieg,
Pole zalane wejdzie w zanik,
Aż prymas upadnie w Rege.

W 1 wersie fr. excroissance, „narośl / wyrośl / wrzód / przybór” jest podobne do fr. écrouelles, „skrofuły” i może mieć związek z chorobą popropienną. W 3 wersie fr. arrousé, „oblewane” znaczy też „ostrzeliwane”, a fr. champ, „pole” zawsze skrywa fr. camp, „obóz”. Zalaniem Nostradamus często nazywał inwazję wrogów. W 4 wersie nieokreśloną nazwę oryg. Rege (czyt. reż / reże), tłumaczono do tej pory jako Reggio, lub skrót od fr. regne / régime, „rząd / reżim”. Zaś fr. le primat, to nie tylko „prymas”, ale też „prymat / pierwszeństwo”, czyli grupa duchowieństwa u władzy. 

Zapowiedź skażenia nuklearnego, wywołanego przez kogoś u najwyższej władzy („oko”), co spowoduje zimę nuklearną, skażenie pól oraz upadek miejscowej hierarchii i zmiany z tym związane. Tymczasem w XVII wieku Teofil Garencières w swoim komentarzu do tego czterowiersza stwierdził, cyt. „Wszystko to jest niczym innym jak nadzwyczajnym wielkim śniegiem, który spadnie wokół Reggio, miasta włoskiego, przez co pola zostaną zatopione i popadną w rozkład; do tego stopnia, że przywódcy, nazwani tu Prymatem, popadną w ubóstwo.”

poniedziałek, 16 września 2024

Zalewy, wylewy, wezbrania, potopy w Europie

Z moich blogowych zapisków, poczynionych dnia 5 czerwca 2013:

„W Europie ulewy zaczynają budzić co najmniej zaniepokojenie stanem wód i powodziami, które nadchodzą. I nadejdą zapewne. Choć niekoniecznie jeszcze te najgorsze, które czekają nasz kontynent. Przyzwyczajajmy się. Albo róbmy coś. Jak na razie robienia czegokolwiek nie ma, bo każdy jest we śnie swego codziennego dnia i nie bierze pod uwagę, że może go coś nieprzyjemnego spotkać z dnia na dzień, co nigdy dotąd nie bywało, a co zmieni jego życie diametralnie, a zburzy już na pewno. A nawet jak bywało, to przecież niekoniecznie musi dotknąć nas osobiście, może może sąsiada? albo znajomego znajomego? albo nieznajomego? I tak się to czeka i przeczekuje...

Ja wiem, co zrobiłabym, gdybym mieszkała nad rzeką grożącą powodzią z gór albo z dolin. Po prostu wyprowadziłabym się stamtąd zawczasu, szukając miejsca mniej zagrożonego, niezatapialnego tak łatwo. Oczywiście wszelkich zagrożeń nigdy się nie przewidzi, ani nie uniknie (są jeszcze wiatry, tornada, pożary, trzęsienia ziemi, osuwiska, zaspy śnieżne albo zarazy), ale akurat to powodziowe jest już całkowicie jawne i przewidywalne. I nie ma co się łudzić, że będzie lepiej. Będzie coraz gorzej! Aż do najgorszego. A zgoła niewielu myślących może jeszcze zrobić jakiś ruch życiowy, którym zmienią swój los.”

Materiały, na jakich bazuję, to choćby takie zdania:

[W] Nostradamus, Wielka Nowa Prognoza za 1560, ogólnie, cyt. „Wylewy wód będą budziły ogromny strach z powodu częstych deszczów. A spowodują one ciężkie i rozmaite choroby, więcej w lecie niż w ciągu całego roku, również choroby zakaźne, jakie zaatakują wskroś wielu regionów Europę.”

[W] Almanach za 1556, styczeń, cyt: „Od niniejszej pełni sprawa wojenna będzie w nowym wzburzeniu. Klęski zatopień przez rzeki i przez morza budzące trwogę, potworne straszności.”

[W] Cudowne Wróżby za 1557, marzec, cyt. „Zgromadzi on wielkie skupisko śniegów, z których powstanie ciężki przybór strug, potoków i wielkich rzek oraz każe pozatapiać i przemóc mosty, zabrać ze sobą gmachy, zalać budynki.”

[W] Wielka Nowa Prognoza za 1560, wstęp, cyt. „W miejsca z 48 stopnia [szerokości geograficznej] nadejdą znaczne ulewy i wielkie potopy, nadmierne wylewy. I nastaną podobne wzburzenia z powodu religii i tak duże, że nie da się zamieścić głównych piór, które wydrze się i wyciągnie ze skrzydeł najznaczniejszych. Stanie się ona przyczyną większego zgiełku i nowego buntu, który nie uspokoi się bez ręki wojskowej. Boże, zatroszcz się o wszystko!”

[W] Wielka Nowa Prognoza za 1560, wstęp, cyt. „Nigdy tak się nie zdarzyło, by przez potok i przypadkowe zdarzenie został odsłonięty zachwycający przypadek, to się jednak naprawdę stanie podczas tego wieku. I nie tylko w jednej stronie, ale w wielu, a to co tak od lat pożądane i zatajone skrycie w brzuchu ziemi oraz wieczyście ukryte przez rzeki ich nurtami pod nimi, zostanie w toku niniejszego cyklu zamanifestowane. Zaś najwyższe i podziwiane dokonania z czasów antycznego sprzeniewierzenia oraz budowla zostaną zaoferowane królom, książętom i samowładnym panującym.”

[W] Almanach za 1563, lipiec, cyt. „nastaną największe powodzie i deszcze, jakich nigdy nie bywało i takie jak ongiś podczas potopów wód. I tak na lądzie doświadczy się wielu krzywd i niefortunności; nie będzie tego mniej w morzu, bowiem większość na te czasy będzie niezdatna do żeglugi; ze względu na ogromne nawałnice, które wtedy staną się ciągłe. <...> zdarzy się niewiarygodna katastrofa jakichś miejscowości bliskich morza i domów bliskich dużych nabrzeży, grobli i młynów, które zostaną zniesione przez gwałt wód. Pewne miasta i stolice na wybrzeżu morskim zostaną zatopione i pochłonięte, jak kiedyś była Salamina. I ze wszystkich więcej pokazuje się w królestwie Francji niż w innych regionach; chociaż zaprawdę nie będzie regionu ani prowincji, które zdołałyby się od tego uwolnić.”

Mogłabym więcej tego przytoczyć, ale na co to komu teraz! A potem i tak będzie za późno i po nic.
Dużo widać w horoskopach nadchodzących lat.

Dodam tylko coś jeszcze. Myślałabym już BARDZO poważnie o wyprowadzeniu się z Grecji, wysp włoskich, Złotego Wybrzeża we Francji, wysp Morza Śródziemnego i z Hiszpanii, zwłaszcza z okolic rzeki Ebro oraz Walencji. Nie tylko ze względu na powodzie.

środa, 17 lipca 2024

Przywódcy pod patronatem Marsa

Kilka cytatów do przemyślenia. Z dzieł Mistrza. Który pół tysiąca lat temu opisał najpierw czarnych tyranów Europy tak:

„Na pierwszą pozycję będą wybierani najbardziej przerażający z twarzy, odrażający w oczach, zmarszczonego czoła, brwi czarnych gęstych; którzy będą korzystali z tak wielkiej rzeźni, że ich ręce i oblicza wypełnią się ludzką krwią.”

"Och, mocny Boże, jakież niedole, jakie katastrofy, zdumiewające przypadki nadchodzą! Wcale nie odsądzam się od tego, by nie było żadnych uczonych osób w ludnej Europie, które piszą, jednak nie opisałyby one setnej części takich ogromów, godnych jakiejś bardziej niż cudownej admiracji, tak dużej liczby Neronów, Sullów, Mariuszów. Oni wszyscy dla zemsty nie będą zmierzali do innego końca niż do obalenia świata, napełnienia go i przesiąknięcia ludzką krwią."

Opisał typ południowy, do przedstawicieli którego zaliczył Napoleona Bonaparte, Franco, Stalina, Mussoliniego, Hitlera i pomniejszych spośród ich zwolenników, także Mao, Husajna, Kadaffiego w ciągu XX wieku, nazwanego przez siebie „stuleciem śmierci". Kolor czarny, czy to karnacji, włosów czy mundurów przypisany jest Saturnowi, stąd tyrani owi rodzili się pod patronatem Pana Karmy, często jako ludzie pochodzący z nizin społecznych i pnący się na najwyższe stanowiska, spod Koziorożca albo z silnie zaznaczonym tym znakiem, bądź dominującym Saturnem w horoskopie. Oni mają znów się odrodzić, lecz już w innym typie. Posłuchajcie, i miejcie oczy otwarte.

[W] Almanach za 1563 rok, kwiecień, cyt. „Nastaną też nowe przygotowania wojny zgoła nowoczesnej: porty będą otwarte wrogom; niezgody obywateli wszystkim będą podcinać gardła. Przebiegły i krwiożerca będzie często nurzał swe ręce i pałasz w ludzkiej krwi. Zaś większość podobnych ludzi będzie o rumianym obliczu, rude włosy, o złym spojrzeniu wstrętnym i budzącym strach, oczy zamazane i żółte, twarz okrągła, ludzie okrutni, szaleńczy, ryzykanci, zarozumiali, wywrotowi, żołdacy i spod Koziorożca. I to właśnie nadejdzie w niektóre regiony i prowincje podległe królestwu Francji, także w Lombardię, Sarmację, Getulię, krótko mówiąc wskroś całego trzeciego klimatu.”

Według Abrahama Ibn Ezry, starożytnego uczonego żydowskiego pochodzenia i tłumacza z arabskiego dzieł astrologicznych, Klimat Trzeci to Egipt, Aleksandria, Anglicy (w jego czasach raczej zdobywcze plemiona Anglów). Leży w nim także Getulia, dawna kraina saharyjska, zamieszkana przez Berberów, dziś porozdzielana między kraje Maghrebu. Włada nim Mars, dlatego podlegają mu państwa i miasta spod Barana i Skorpiona (stąd Mistrz wymienił Lombardię i Sarmację, które leżą powyżej 3 klimatu geograficznie). Jego pas rozciąga się bowiem od 28 do 34 stopnia wysokości (tj. szerokości geograficznej północnej).

Do państw pod berłem Marsa należą według klasycznej astrologii Francja, Niemcy, Prusy, częściowo Polska (Małopolska i dawne pruskie ziemie), a Sarmacja według Ptolemeusza ciągnęła się od Bałtyku po Morze Czarne, zahaczając o Węgry aż po Don. Czyli to tak zwane Trójmorze, wskrzeszane obecnie jako idea Mittel Europy przez Niemców, którzy tam szukają przestrzeni życiowej i gospodarczej dla swej nadzorczej władzy.

[W] Almanach za 1563 rok, luty, cyt. „Nigdy nie było takiej zarazy, niż ta co nadchodzi, zarówno wskutek tych, którzy posieją niewłaściwe doktryny, jak innych, którzy przetrwają nie mniej niż siedem siódemek. Jednak, że Saturn jest w opozycji do Marsa, która zdarza się od 7 lat do 7 lat [sic!], co przypadnie za 35 miesięcy [symboliczne 35 lat, przyp. tłum. w tym temacie odsyłam do mojego wpisu "Daty"], to w podobnych przydarzy się to, w co nigdy nikt nie wątpił. I wkroczenie kolejnych trzech obrotów w czwartą koniunkcję odbędzie się przez osobistości dużej postury rumianego oblicza, wcześniej dobrych niż złośliwych, odmiennych od Armodiusza i Arystogitona, tak w swych ostatnich latach nędznie skończą. Konspiracje będą odkryte i z tego wypłynie wywar makowy i hańba, i wstyd, i sromotna śmierć. I to ówcześnie zarówno w Mezopotamii, jak gdzie indziej.”

Mars, czerwona planeta rządzi także ludźmi o rumianej karnacji i rudych włosach. Czyli to on teraz jest rozgrywającym partię gry.

O Harmodiuszu i Aristogitonie, tyranobójcach ateńskich można przeczytać w Wikipedii. Symbolizują działaczy demokratycznych, wolnościowych, wszelkich postępowych aktywistów i prowokatorów przeciwnych tyranii.

"Wywar makowy" to silne narkotyki, które grają rolę po skrytej stronie polityki i zostaną wykryte, a ich dystrybutorzy i użytkownicy zdemaskowani.

sobota, 15 lutego 2020

Ogary i charty.

Kolejny czterowiersz z Centurii zawierający datę, dotyczy losów dynastii francuskich królów. To jeden z ważniejszych wątków w dziele Nostradamusa, który poświęcił mu mnóstwo czterowierszy, musimy to wiedzieć i rozumieć. Omawiałam już kilka kwadrynów dotyczących ściętej podczas Rewolucji pary królewskiej i ich potomstwa. W niniejszym znajduje się przepowiednia odnośnie przeznaczenia następcy tronu z linii Burbonów, który w czasach Restauracji był najważniejszym kandydatem na tron, jako bratanek ściętego króla i ojciec dzieciom. Wszystkie dynastyczne czterowiersze starannie zbadali i omówili francuscy komentatorzy, oczekujący – jak dotąd daremnie – przepowiedzianego króla Zwycięzcy już od XIX wieku. Należał do nich Anatole Le Pelletier, który w 1867 roku wytłumaczył 194 czterowiersze, oraz ksiądz H. Torné-Chavigny w 1870 roku, dopatrujący się Henryka Szczęśliwego w osobie Henryka V, hrabiego de Chambord.

Omawiany tutaj czterowiersz nie jest prosty dla tłumacza, ma dwie równoprawne wersje zapisu, pochodzące z dwóch pierwszych wydań Centurii. Został już dawno przypisany wydarzeniom, jednak dla polskiego czytelnika konieczne jest głębsze przybliżenie tak samo tekstu, jak historii. Moim zdaniem są w nim wskazówki naprowadzające na prawdziwych sprawców, czego jednak w oficjalnych zapisach nie sposób znaleźć.

Chef de Foffan aura gorge couppée,
Par le ducteur du limier & levrier:
Le faict par ceux du mont Trapée ,
Saturne en Leo 13. de Fevrier.

3.96
Głowa wskutek FOSSAN zyska gardło obcięte,
Przez diuktora ogara i charta:
Wykonanie przez tych z góry Trapejskiej,
Saturn w Leo 13 lutego.
Chef de FOVSSAN aura gorge couper,
Par le ducteur du limier & leurier:
Le faict patré ceux du mont TARPEE,
Saturne en Leo XIII. de Feurier.

3.96
Przywódca FOSSANu będzie miał gardło obciąć,
Przez  duktora ogara i charta:
Uczynek pod patronatem tych z góry TARPEJSKIEJ,
Saturn w Leo XIII lutego.

Zacznijmy od omówienia ukrytego tekstu.


Zapis nazwy Fossan, wyglądał w oryginale Foffan, albo FOVSSAN, czyli Foussan (U zastępowano przez V, tak jak s zapisywano też literą f), co już z powodu niejednoznaczności każe w nim szukać ukrytego znaczenia, oprócz samej nazwy miejsca. Autor dał tym sposobem znak, że chodzi o Ptasią Mowę.
Można się w nim dopatrzeć wyrazów: fałszywe podziemie (fausse fosse), albo: szalony fanatyk (fol lub fou fan). Stąd wyrażenie: chef de Foffan daje się rozumieć dwojako, jako: przywódca z Fossano (lub Fossanu), albo głowa (tak, chef we francuskim to także określenie ludzkiej głowy) szalonego fałszywego fanatyka za sprawą Fossanu...

Jeśli szukać miejsca o tej nazwie, to chodzić może jedynie o Fossano – miasto we Włoszech, leżące w Piemoncie, blisko Turynu, stolicę biskupstwa, która w okresie władzy Napoleona została pozbawiona znaczenia, a potem przywrócona przez papieża Piusa VII. Piemont, jak i Liguria, Sardynia i Sabaudia na początku XIX wieku, z krótką przerwą na rozchwianie spowodowane przez cesarza Napoleona, wchodziły w skład Królestwa Sycylii. Władała nim dynastia sabaudzka, silnie skoligacona z Burbonami.

W 2 wersie padają równie zastanawiające słowa. Par le ducteur du limier & levrier: gdy wyraz ducteur nie istnieje, podobny jest zaś do wyrazu docteur, doktor i wydaje się zlepkiem dwóch słów: duc+teur, lub skrywać jeszcze wyraz dicte – rozkaz. Duc, to diuk, książę zaliczany do następców tronu, wspólnie: dyktator, rozkazodawca. Do tego Par le, przez, zapisane parle tworzy wyraz: mówi. Razem: mówi diuk-rozkazodawca-urzędnik.
Ów diuk oraz dyktator wraz z nazwą Fossano naprowadzają na czasy i bohatera wydarzenia.

Podobnie "ogar i chart", które w języku francuskim są synonimami policyjnego szpicla, czy węszącego szpiega napuszczanego, by namierzyć i osaczyć ofiarę. Wszystko to dotyczy wywiadu i agentury.
Ogar i chart to śledczy z policji, poszukujący winnego. Doktor, w sensie urzędowego opiekuna to policyjny zwierzchnik. Cały wers zawiera jeszcze sylaby, które jak się okazało, skrywały nazwiska osób biorących udział w historii.

W 3 wersie występuje góra Trapejska, w drugim wydaniu zapisana jako Tarpejska. Rzeczownik trappe (przez 2 p) znaczy drzwi zapadowe, pułapka, oraz co ciekawe zakon trapistów, wywodzący swoje początki z opactwa cysterskiego Notre-Dame de la Trappe, w miejscowości Soligny-la-Trappe w Normandii. Jego reguła zakonna zaliczana jest do najsurowszych w Kościele katolickim. Mnichów obowiązuje tzw. wielkie milczenie, posty, izolacja od świata i pokorna praca. W czas Wielkanocy chodzą boso. Góra byłaby więc w tym wypadku synonimem hierarchii duchownej, zastawiającej pułapkę i wiecznego milczenia na ten temat.
Drugie znaczenie: góra Tarpejska omawia szczegółowo Wikipedia pod hasłem Skała Tarpejska. „nazwa pochodzi od Tarpei, córki wodza rzymskiego Tarpejusa, który kierował obroną Kapitolu w czasie wojny z Sabinami. Dziewczyna zakochała się w wodzu Sabinów – Tacjuszu, któremu obiecała wydać obrońców Kapitolu w zamian za obietnicę małżeństwa i za to, co Sabinowie "mieli na lewych rękach". Chodziło o złote naramienniki, jednak Sabinowie, po opanowaniu Kapitolu, zarzucili Tarpeję trzymanymi w lewych rękach tarczami i zabili ją. Na pamiątkę zdrady Tarpei ze Skały Tarpejskiej Rzymianie zrzucali winnych krzywoprzysięstwa, cudzołóstwa i zdrady stanu. A także niewolników, którzy popełnili występek kradzieży.
Jak widzimy te kilka znaczeń, zawartych w słowie z zamienioną jedną literką mont Trapee, lub mont Tarpee, kryje mnóstwo skojarzeń, naprowadzających na: hierarchię fanatycznego zgromadzenia, bezwzględnie karzącego śmiercią za grzechy i zdradę i skrywającego swe czyny za ścianą wiecznego milczenia.

W 4 wersie podana jest data. Jednak w zastanawiający sposób. Znawcę całości dzieła musi bowiem zdziwić użycie nazwy znaku Lwa w łacińskiej formie Leo, a nie Lyon. W całych Centuriach Nostradamus zrobił to jeszcze tylko jeden raz w czterowierszu 2.98, dotyczącym klątwy rzuconej przez papieża Piusa VI na cesarza Napoleona. Klątwy, która się spełniła. We wszystkich innych przypadkach nasz Autor używał francuskiej nazwy Lyon, bawiąc się jej wieloznacznością, bo określała sławnego ze zwycięstw króla, godło Lwa, miasto Lyon i znak Lwa w Zodiaku jednocześnie. To każe się zastanowić. I zauważyć, że Napoleon, sławny cesarz spod znaku Lwa, ma w swoim imieniu sylabę leo. Zatem i w tym wypadku można doszukiwać się jakiegoś powiązania z Bonapartem.

Przejdźmy do historii,


aby zobaczyć w jaki sposób wypełniły się wieloznaczne słowa przepowiedni.
Ponieważ bohater wróżby jest już od dnia 13 lutego pewnego roku dobrze znany objaśniam, że przywódcą z Fossan został nazwany jeden z przedstawicieli dynastii sabaudzkiej, Karol Ferdynand d`Artois, zwany diukiem de Berry, potomek Burbonów, spokrewniony w linii żeńskiej z władcami Sabaudii i Piemontu (gdzie leży Fossano). Z dynastii sabaudzkiej pochodziła jego matka, Maria Teresa Sabaudzka, córka króla Sardynii, Wiktora Amadeusza III. Oraz jedna z żon, księżniczka Karolina Ferdynanda z Burbonów Sycylijskich. 
Opowiadanie o nim ograniczę do tematu czterowiersza.

Karol Ferdynand d'Artois, książę de Berry, urodził się 24 stycznia 1778 roku w Wersalu jako najmłodszy syn przyszłego króla Karola X, brata Ludwika XVIII i Marii Teresy Sabaudzkiej, pochodzącej także z rodu Burbonów.
Podczas rewolucji francuskiej razem ze swym ojcem uciekł z Francji i długi czas przebywał za granicą, głównie w Anglii. W 1814 roku, po klęsce napoleońskiego cesarstwa, 36-letni diuk de Berry powrócił do Francji, a jego angielskie małżeństwo z Amy Brown zostało unieważnione. W 1816 roku poślubił księżniczkę sycylijską, najstarszą córkę króla Franciszka I. Takie były główne wymagania dynastyczne, jako potomek rodu królewskiego był wychowywany w specyficzny sposób, który wielu królów doprowadził do śmiertelnych chorób wenerycznych, mianowicie ważniejsze od wszelkich moralnych i obyczajowych zasad było spłodzenie jak największej ilości potomków. Karol miał w ten sposób wiele partnerek i kilkoro dzieci, legalnych i naturalnych. Głównie córek. Ród francuskich Burbonów od dawna trapiony był śmiercią, a drzewo rodowe gwałtownie usychało. Najważniejszym obowiązkiem było spłodzenie męskiego następcy.

Tu warto zrozumieć czasy, w jakich rzecz się działa. Wojska napoleońskie przegrały wojnę z koalicją antynapoleońską, która zdobyła Paryż. Napoleon został zmuszony do bezwarunkowej abdykacji, a choć uwięziony na wyspie, był o tyle groźny, że wciąż żył i żyli jego fanatyczni zwolennicy i wielbiciele. Pozostawił syna i rozgałęzioną rodzinę, wżenił się w Habsburgów, starając się wprowadzić do gry nową dynastię swego imienia. Na tronie zasiadł brat ściętego króla. Mimo to, usunięci wcześniej przez rewolucję Burbonowie mieli wciąż zażartych wrogów. Widzieli oni w księciu de Berry przede wszystkim ostatniego z rodu, który mógł przedłużyć i utrwalić królewską krew dawnych znienawidzonych władców. Czyli zaprzepaścić losy krwawej transformacji, która już się była dokonała od chwili ścięcia pary królewskiej.

13 lutego


Tego dnia 1820 roku diuk de Berry, w towarzystwie żony wziął udział w wieczornym przedstawieniu w Operze Paryskiej. Podczas przerwy, w okolicach godziny 23, gdy książę właśnie odprowadził ją do królewskiego powozu, a sam bez kapelusza i płaszcza, czyli w zamiarze pozostania wracał do Opery, „jak strzała” pojawił się przy nim nieznajomy mężczyzna i wbił mu w pierś ostrze. Książę w pierwszej chwili sądził, że został uderzony, ale po dotknięciu zdał sobie sprawę, że był to w rzeczywistości cios nożem. Wyrwał go sobie z ciała sam, krzycząc: „Ach! To sztylet, nie żyję!”. I omdlał.


Jak widzimy „przywódca Fossanu” nie miał przeciętego gardła, ale mimo, że na łożu śmierci przebaczył zabójcy, nie ominęła go kara. Czyli „miał przeciąć gardło” zbrodniarzowi mimo wszystko.

Przewieziony do jednego z teatrów ranny książę zmarł z powodu odniesionej rany o godzinie 6.30 rano, dnia 14 lutego 1820 roku. Sztylet użyty do zamachu był w rzeczywistości szydłem o długości 25 cm. Podczas swojej długiej agonii książę narzekał, że śmierć „przychodzi tak wolno”, lub na przemian wielokrotnie powtarzał: „łaska, łaska dla człowieka”, czyli zabójcy. Ujawnił także rzecz, która później pokrzyżowała plany zamachowca, mianowicie, że jego żona Maria Karolina de Bourbon-Sicile jest w ciąży. Przyznał się także do istnienia dwojga swoich naturalnych dzieci. Żałował, że umiera z rąk Francuza.
Agonia księcia de Berry, na oczach dworu zgromadzonego przy jego łóżku, trwała całą noc i głęboko zapadła w dusze rojalistów. Aby pojąć rozmiar szoku i sprawy, która się dokonała trzeba wiedzieć, że w wyniku żałoby królewskiej ogłoszono tego samego dnia zakaz obchodów karnawału, planowanych na ulicach Paryża 14 i 15 lutego (poniedziałek i Mardi Gras, czyli ostatki). Giełda, bale, pokazy i wszystkie miejsca publiczne zostały zamknięte. Następnie budynek opery przy rue de Richelieu został zrównany z ziemią na polecenie Ludwika XVIII, aby unicestwić miejsce dramatu. Na jej miejscu znajduje się dziś Square Louvois, który naprzeciw głównego wejścia do budynku Biblioteki Narodowej przy rue de Richelieu.

Zabójca


Zamachowca aresztowano jeszcze tej samej nocy i przesłuchano. Policyjne charty i ogary działały sprawnie. Okazał się nim niejaki Louis Pierre Louvel, urodzony 7 października 1783 roku w Versailles, z zawodu rymarz, z poglądów zagorzały bonapartysta.

Bez żadnych emocji oświadczył, że działał sam, motywowany przekonaniami antymonarchistycznymi, a swój plan wymyślił i przygotowywał kilka lat. Wielbiciel Bonapartego, za którym podążał na wyspę Elbę, chciał dokonać zemsty za obcą inwazję. Podkreślał, że nie żywi osobistej wrogości wobec swojej ofiary, ale że jego celem jest zniszczenie Burbonów. Rzeczywiście, ani panujący król, ani jego brat nie mieli wtedy wnuka (Ludwik XVIII nigdy nie miał dzieci). Louvel przyznał się też do tego, że raz podróżował już w podobnym celu do Calais w 1814 roku, gdy Ludwik XVIII wylądował we Francji po abdykacji Napoleona.
Podczas procesu oświadczył : „Każdy Francuz, który kiedykolwiek podniósł broń przeciw swej ojczyźnie, na zawsze traci status obywatela francuskiego; Burbonowie nie mają prawa wracać do Francji, a zwłaszcza, gdy chcą w niej panować. Ludwik XVI został stracony zgodnie z prawem i sprawiedliwie przez spowiedź całego Narodu; Naród byłby zhańbiony, gdyby pozwolił się rządzić przez ród zdrajców."

François-René de Chateaubriand pozostawił opis Louvela w swoich Wspomnieniach zza grobu:
Louvel był młodym mężczyzną o plugawej i odrażającej twarzy, jakich się widzi tysiące na chodnikach Paryża. Trzymał mopsa; wyglądał na gbura i samotnika. Prawdopodobnym jest, że nie był częścią żadnego środowiska; był z jakiejś sekty, a nie spisku; należał do jednej z tych konspiracji ideowych, których członkowie mogą czasem się zjednoczyć, ale najczęściej działają jeden po drugim, zgodnie ze swym indywidualnym impulsem. Jego umysł karmił się jedną myślą, jak serce upija się jedyną namiętnością. Jego działanie było zgodne z żywionymi zasadami: chciał wykończyć cały ród za jednym razem."

Za swój czyn Louvel został skazany na śmierć i publicznie zgilotynowany 7 czerwca 1820 roku na Place de Grève w Paryżu.
Dlatego chef de Fossan okazał się w istocie głową szalonego fanatyka, której odcięto gardło wskutek przywódcy z Fossano... A następny wers zawiera jeszcze sylabę, która skrywała jego nazwisko, Louvel (levrier pisane jako leurier).

Inne powiązania


Zabójstwo księcia de Berry natychmiast doprowadziło do upadku ministra policji diuka (!) Élie Decazesa, nader ambitnego i lawirującego między ówczesnymi skrajnościami polityka. Umiarkowanego monarchistę, współpracującego tak samo z rządem napoleońskim, jak Ludwika XVIII, którego stał się faworytem. W końcu zaczęto go uważać za rzeczywiście odpowiedzialnego za zbrodnię, dlatego też ultrakonserwatywna prasa stanęła przeciwko niemu, a niektórzy nawet domagali się aktu oskarżenia dla niego za doprowadzenie do demoralizacji i tolerowanie wrogich sił. W tygodniach poprzedzających śmierć księcia de Berry, próbował wprowadzić reformę wyborczą. Po zamachu odmówiono głosowania nad prawem, które chciał przeforsować, a następnie zmuszono go do rezygnacji ze stanowiska. Chateaubriand napisał w swoich wspomnieniach: „jego stopa pośliznęła się na jego krwi”.
Mamy zatem duc/doc/dict/dec-tora, urzędowego opiekuna policyjnych agentów. Ale czy istotnie mógł być autorem zamachu? Nie wydaje się. Trzeba szukać cui bono.

Po rezygnacji Decazes`a polityka kraju uległa radykalnej zmianie. Poszczególne przywileje i wolności prasy zostały zawieszone, przywrócona cenzura i konieczność uprzedniej zgody na założenie gazety. Nowe wybory pozwoliły ultra-konserwatystom odnieść duże zwycięstwo w listopadzie 1820 roku i zniszczyć opozycję. Ponadto uniwersytety zaczęły być kontrolowane przez władze; a edukacja średnia znalazła się pod nadzorem duchowieństwa. Następca Decazes`a, książę Armand Emmanuel Sophie Septemanie du Plessis musiał mianować ultrasów w rządzie i w końcu zrezygnował ze stanowiska z powodu stale rosnących wymagań swoich ministrów. W grudniu 1821 roku zastąpił go Joseph de Villèle, który objął uniwersytety nadzorem Kościoła, prasa była coraz bardziej kontrolowana, ponadto walczył z Karbonaryzmem, czyli ruchami wolnościowymi.

Czy góra Tarpejska-trapistowska i jej patroni, tudzież patres (ojcowie), czy pâtres (pasterze), biskupstwo Fossańskie mające ogromne kłopoty przez francuskiego cesarza, który upokorzył papieża nie odnieśli swoich korzyści w tym czasie?
Sprawa pozostała w wiecznym milczeniu. Pozostawmy ją Bogu, który wszystko widzi.

Na koniec warto przyjrzeć się 

horoskopowi zamachu


aby zrozumieć, co miał na myśli Nostradamus pisząc „Saturn w Leo 13 lutego”.


Jak widać Saturn wcale nie był wtedy w znaku Lwa, lecz w ofiarnym znaku Ryb, w domu VI odpowiadającym za kłopoty z podwładnymi i stan zdrowia. Niedługo, bo 19 czerwca 1821 roku miała odbyć się wielka koniunkcja Saturna z Jowiszem w Baranie, co mówi o gorącym początku nowych czasów i przetasowaniach u władzy. Za to szczyt horoskopu, MC, wyznaczający strefę władzy wchodził właśnie (licząc na godzinę 23.29 czasu współczesnego) w znak Lwa, stawiając Słońce i Księżyc (uosobienie pary książęcej), będące wtedy w nowiu, w dole nieba (przy IC) w opozycji.
Przypomnijmy sobie symbolikę związaną z Saturnem, czarnym, dyktatorem, do którego zaliczony został Napoleon Bonaparte spod Lwa. Pisałam o tym w artykule Czarni tyrani.
Słońce w tym horoskopie, uosabiające władcę jest nie tylko w nowiu, ale i w szczęściodajnej i płodnej koniunkcji z Jowiszem, co zadziwia, jeśli chodzi o nieszczęśliwy fakt zamachu. Jednak Jowisz z Księżycem okazał swą łaskę, bowiem 7 miesięcy po śmierci księcia de Berry urodził się tak wyczekiwany przez Burbonów syn, męski potomek królewskiego rodu, psując zakusy zwolenników Napoleona. Był to późniejszy hrabia de Chambord, o którym Nostradamus pozostawił inne przepowiednie w czterowierszach 3.91, 4.93, i 10.11. Sam zamach podczas wieczornej pantomimy wspomniany został również w kwadrynie 4.73.

piątek, 3 stycznia 2020

Uwięziony Król Maroka

                        6.54
Na celu od brzasku dnia do wtórego piania koguta,
Ci z Tunisu, z Fezu i z Bugie;
Przez Arabów, zniewolony król Marokański,
Roku 1600 i 7, od Liturgii.

Pierwszy krok


1 wers, który w oryginale francuskim brzmi: Au poinct du iour au second chant du coq, zawiera ukryty kruczek, na który nie zwracają uwagi tłumacze. Na jego właściwy odczyt wskazuje 2 wers, który przy dosłownym rozumieniu pierwszego wypada po prostu bez sensu. Bowiem, gdy tłumaczyć dosłownie, bez rozbioru na drobne, zwrot fr. point du jour (świt, brzask dnia), otrzymuje się taki tekst:

O brzasku dnia na drugie pianie koguta,
Ci z Tunisu, z Fezu i z Bugie.

po czym ginie wątek, jak urwane zdanie.
Po rozbiorze każdego słowa otrzymuje się dwie zrozumiałe i pełne frazy. Takie, jak w przedstawionym wyżej tłumaczeniu.

Drugi krok


Nasz Autor wymienia 4 miejsca, które trzeba zlokalizować. Przy pomocy Wikipedii dowiemy się łatwo, że:

Tunis jest stolicą Tunezji i leży niedaleko Zatoki Tuniskiej na Morzu Śródziemnym, nad zachodnim brzegiem Jeziora Tuniskiego.

Fez (fr. Fès) to wspaniałe miasto w północnym Maroku, nazywane perłą Maghrebu, w którym znajduje się siedziba administracyjna regionu Fez-Meknes. Liczy sobie ponad milion mieszkańców.

Bougie, inaczej: Béjaïa (Bgayet, Bgayeth), dawniej Bougie lub Bugia, jest śródziemnomorskim miastem portowym nad Zatoką Bejdżi w Algierii i stolicą prowincji Bejaïa, w Kabylii. Wcześniej było znane pod różnymi nazwami europejskimi, takimi jak Budschaja po niemiecku, Bugia po włosku i Bougie po francusku.

Maroko (w języku arabskim: al-Maghrib), lub od 1957 roku, oficjalnie Królestwo Maroka, dawniej Imperium Sherifian, to państwo unitarne zregionalizowane w Afryce Północnej. Jego reżim polityczny jest monarchią konstytucyjną. Stolicą Maroka jest Rabat, a największym miastem Casablanca.
Królem i rzeczywistym przywódcą Maroka jest obecnie Muhammad VI urodzony 21 sierpnia 1963 roku w Rabacie. Wstąpił na tron 23 lipca 1999 roku, kilka godzin po śmierci swojego ojca, króla Hassana II.

Czterowiersz wymienia zatem 3 kraje Afryki Północnej: Tunezję, Maroko i Algierię, noszące wspólną nazwę Maghreb (wraz z Libią, Mauretanią i Saharą Zachodnią).
Użyte sformułowanie „ci z Tunisu, z Fezu i z Bugii” jest znamienne u Nostradamusa wszędzie tam, gdzie chce podkreślić nie-rdzennych mieszkańców jakiegoś obszaru, lud napływowy, bądź okupujący go.

Dodatkowo wymienieni są Arabowie, właśnie ludność napływowa w Maghrebie, oraz mieszkańcy innych rejonów arabskich, Azji Mniejszej i Egiptu, jak się łatwo domyślić. Oraz kogut, który oczywiście symbolizuje Francję, kładącą rękę na wymienionych miejscach.

Trzeci krok


Poszukajmy wskazówek odnośnie daty wydarzeń. Czterowiersz zawiera ich dwie, w pierwszym i ostatnim wersie. Właściwie zatem zakreślają one ramy czasowe, od do.
1 wers mówi o świcie, to ważna sugestia, że chodzi o erę Słońca, władającego dniem. Poprzedzającą epokę Księżyca śmiało moglibyśmy nazwać przecież nocą. Era Słońca, jak pamiętamy, w systemie Trithemiusa zaczęła się pod koniec XIX wieku i jesteśmy w trakcie jej trwania. To okres (mniej lub więcej, bo różnie obliczany przez specjalistów) 1889-2243, o długości 354 lata i 4 miesiące.
Dowiadujemy się zatem, że od początku tej epoki kraje Maghrebu będą „na chodzie”, bo to oznacza powiedzenie au point, po naszemu: w punkt. Point to także szczyt możliwości, cel, czyli będą wtedy „na celowniku”.

Historia


Przy pomocy nieocenionej Wikipedii szybko ustalimy, iż „Sytuacja względnej stagnacji rozwoju Afryki w XIX wieku skończyła się gwałtownie w 1885 roku, gdy na konferencji berlińskiej, przy udziale mocarstw europejskich i Stanów Zjednoczonych, podjęta została decyzja o rozbiorze Afryki. Ustalono, że państwa europejskie, mające swe bazy na wybrzeżach, zajmą również terytoria w głębi kontynentu, przy czym wielkość tych terytoriów uzależniono od ich możliwości wojskowych... Po 1885 roku nastąpił więc „wyścig o Afrykę”.” [Więcej pod hasłem: Wyścig o Afrykę]
Do wyścigu kolonizatorskiego ruszyli starzy wyjadacze i okupanci zamorskich terenów, Anglia, Hiszpania, Francja, Włochy, Niemcy i Belgia. Tereny wymienione przez Nostradamusa w q. 6.54 (oraz inne przyległe) zajęła oczywiście Francja, Galowie, czyli z łaciny gallusowie, koguty.

"Drugie pianie koguta" wspomina symbolicznie o pobudce, mobilizacji, czyli alarmie wojennym. A dokładnie o drugim alarmie na początku ery Słońca, czyli dnia. Nasuwa się od razu druga wojna światowa. Zresztą i pierwsze „pianie koguta” o mało nie przyspieszyło wybuchu I wojny, bowiem do Maroka rościła sobie prawa tak samo Francja i Hiszpania, jak Niemcy. Ostatecznie Francja anektowała Maroko w 1912 roku i wraz z Hiszpanią sprawowała odtąd protektorat nad jego obszarem. W okresie II wojny Maroko było pod władzą rządu Vichy (i Niemiec). A 2 marca 1956 roku odzyskało niepodległość, Francja z Hiszpanią wycofały się z protektoratu i pozwoliły zasiąść na tronie sułtanowi Mahammadowi V. Wkrótce potem sułtanat został przekształcony w królestwo i od tamtej pory niepodległym Marokiem rządzi dynastia królewska Alawitów.


Czwarty krok


3 wers opowiada o wydarzeniach, które także miały już miejsce. Maroko ma króla, a nie sułtana, a "Król Marokański" (Roy Maroq), jak dotąd nie został więźniem Arabów, ani więźniem Zachodu z powodu Arabów, bo tak również można pojmować przepowiednię. 
Fr. captif znaczy uwięziony, zniewolony, jeniec, więc trzeba tu wziąć pod rozwagę jakieś ubezwłasnowolnienie prawowitego władcy.
Otóż Francja anektowała Maroko w 1912 i wraz z Hiszpanią sprawowała odtąd protektorat nad jego obszarem. W okresie II wojny Maroko było pod władzą rządu Vichy (i także co za tym idzie - Niemiec). A 2 marca 1956 odzyskało niepodległość, Francja z Hiszpanią wycofały się z protektoratu i pozwoliły zasiąść na tronie odsuniętemu od władzy w 1953 i więzionemu na Madagaskarze sułtanowi Muhammadowi V, który od tej pory przyjął tytuł króla. Sułtanat został przekształcony w królestwo i od tamtej pory niepodległym Marokiem rządzi dynastia Alawitów.

4 wers zawiera zaszyfrowaną datę. 1607 rok liczony od Liturgii.
Tu można wrócić do wpisu pt. Koniec II wojny światowej, i czterowiersza 3.56, gdzie również został wymieniony ów rok, 607, i także, jak się okazało, w związku z II wojną światową. W tamtym wypadku brakującą liczbą okazała się ilość lat, którą „ukradziono” w sfałszowanym kalendarzu naszej ery. W tym jednak Nostradamus wyraźnie wskazuje na moment, od którego należy liczyć.

Zagadka Liturgii


Badacze zaczęli od ustalenia daty rytu mszy świętej. Pierwszy pra-wzór mszy świętej w chrześcijaństwie ustanowił Jezus Chrystus podczas ostatniej wieczerzy, potem stworzono wiele liturgii, które w ciągu pierwszych wieków chrześcijaństwa wpływały na siebie. Ogólnie wiadomo, że modlitwy eucharystyczne zaczęto spisywać na szerszą skalę dopiero w połowie IV wieku.
Pierwszy Sobór, na którym uzgodniono podstawowe wyznanie wiary chrześcijańskiej, w tym ustalono datę Wielkanocy (w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca), odbył się w Nicei w 325 roku. Jest jednak o tyle istotny, że w Liście do Króla (H25) Nostradamus wymienił Euzebiusza, którego „Historia Kościoła” kończy się właśnie na tym roku. Od niego zaś rozpoczyna się kolejna, ta głoszona w świątyniach i przez kapłanów podległych papiestwu. Byłby to więc 326 rok, liczony jako pierwszy rok funkcjonowania kościoła rzymskiego, ustanowionego przez cesarza Konstantyna. Mamy tu płynność roku zerowego, o której Nostradamus wspominał w swoich Chronologiach i wymienianiu dat, mniej lub więcej 1 rok.
Daremnie szukać innej konkretnej daty uzgodnionej kościelnej liturgii. Wszystko ginie w pomroce dziejów na poły legendarnych początków chrześcijaństwa, przynajmniej tak to opisuje oficjalna nauka Kościoła i Wikipedia.
Wypróbujmy zatem to, co mamy.

Daty


Jeśli dodać do 1607, rok 325 otrzymamy 1932 rok. Ponieważ Francja anektowała Maroko w 1912 i co najwyżej w 1933 roku miała tam miejsce intensyfikacja pacyfikacji Górnego Atlasu oraz uchwałą Rady Stanu język arabski został ogłoszony językiem obcym, można próbować otrzymaną datę uzupełnić o lat 7, czyli różnicę, która dzieli oficjalny kalendarz chrześcijański z prawdziwą datą narodzin Jezusa. Wynikła ona podczas badania II Chronologii Nostradamusa, do której odsyłam wszystkich dociekliwych. Otrzymujemy wtedy 1939/1940 rok, czyli czas, gdy Francja skapitulowała pod naporem ofensywy niemieckiej. Ot, odkrywamy także "drugie pianie koguta".
Wciąż jednak czegoś brakuje. W tym bowiem okresie Maroko nie miało króla, lecz sułtana. Który, jeśli nawet był kontrolowany przez rząd francuski, to nie przez Arabów, ani z powodu Arabów.

Wróćmy do samej idei pierwszej liturgii. Wzmianka o niej podkreśla tylko to, że data została podana według kalendarza chrześcijańskiego, a nie muzułmańskiego czy żydowskiego.

Wnioski

Innym sposobem, mianowicie dodając do wymienionego roku długość wieku anielskiego otrzyma się 1607+ 354 = 1961 rok. I znów odkrycie! Był to rok śmierci króla (już nie sułtana) Muhammada V, po którym wstąpił na królewski tron jego syn Hassan II.  

wtorek, 10 grudnia 2019

Koniec II wojny światowej

III.LVI.
Montauban, Nimes, Avignon & Besier,
Peste, tonnerre, & gresle à fin de mars [Mars]:
De Paris Pont, Lyon mur, Montpellier,
Depuis six cens & sept vingts trois pars.

3.56
Montauban, Nimes, Awinion i Béziers,
Pomór, grzmot i grad w końcu marca [z Marsa, z mórz]:
Z Paryża Most, Lyon mur, Montpellier,
Począwszy od 600 i 7 dwadzieścia 3 części.

Odczyt tego czterowiersza trzeba zacząć od... kwadrynu następnego, 3.57. Omawiałam go już dokładnie przy okazji daty wybuchu II wojny światowej we wpisie Data II wojny światowej w czterowierszach Nostradamusa. Ciekawych zapraszam do tamtego artykułu.

Przypomnę, że zasada łącząca dwa sąsiadujące ze sobą czterowiersze „pokrewne” jest zawsze taka, że czterowiersz z wyższym numerem opisuje wypadki wcześniejsze i nierzadko przyczyny wydarzeń opisanych w czterowierszu poprzednim, który dotyczy zakończenia historii.

Zatem już choćby z tego powodu czterowiersz 3.57, którego tutaj nie będę przytaczać, dotyczący daty 1939 roku sugeruje ścisły związek znaczeniowy z niniejszym czterowierszem 3.56. Ponieważ jest jasne, że przepowiednia dotyczy II wojny, zacznijmy od wymienionych miejscowości, z wyraźnym wskazaniem na ich rolę w okresie jej trwania.


I tak przeglądając mapę Francji szybko odkryjemy, że wszystkie miejsca wymienione w 1 wersie, a więc Montauban, Nimes, Avignion i Béziers leżą w regionie Oksytanii (dawnej Langwedocji), w południowej części kraju. Także ta z 3 wersu - Montpellier znajduje się blisko Awinionu, natomiast Lyon jest stolicą regionu Owernii i właśnie tutaj łatwo odnaleźć powiązanie. Bowiem w obszarze jego władzy administracyjnej leży niewielkie miasto i gmina, które odegrało wielką rolę w czasie II wojny światowej, mianowicie Vichy.
Było ono siedzibą kolaborującego z III Rzeszą rządu marszałka Pétaina (tzw. rząd Vichy), któremu 10 lipca 1940 zebrany w Tuluzie parlament francuski przekazał pełnię władzy po klęsce i kapitulacji Francji. Na powyższej mapie widać dobrze zasięg jego władzy.

Gdy to już wiemy, przeczytajmy jeszcze raz przepowiednię,

ale już ze zrozumieniem.

Prorok z Salon wymienia w sumie 7 miejscowości w południowej części Francji, które wskazują na obszar zajęty przez „dżumę, burzę i grad”, trzy plagi wojenne. Dodaje, że będzie podpisany pakt pokojowy ("most"  w Centuriach zawsze jest jego symbolem), który przeniesie władzę z Paryża gdzieś na prowincję, w rejon Lyonu. Tu warto "zobaczyć" wewnętrznym okiem, że wielka litera użyta w wyrazie "most", Pont skłania do zastanowienia, wtedy napis rozkłada się w Ptasiej Mowie na: Par aris P ont, co znaczy mniej więcej: przez ariów P/aryż mają. Po przejęciu Paryża przez wroga pakt wzbudzi opór" (Lyon mur: Francuski Ruch Oporu na tym obszarze, wspierany przez Anglię, występującą w Centuriach pod postacią Lwa). Walki będą trwały do końca marca, przy czym wersja zapisu minuskułą nazwy Mars sugeruje też ukryte znaczenie. Mars pisany z dużej litery to miesiąc marzec oraz planeta Mars, która może być synonimem wojny i jakiegoś wodza wojennego, z małej zaś wskazuje na podobieństwo do wyrazu fr. mers, morza. Wszystko razem mówi, że trzy plagi wojenne ( w których możemy dodatkowo dopatrzeć się trzech wielkich planet, Jowisza – władcy gromu, Saturna – sprowadzającego grad i Marsa przynoszącego masowe zgony i, tym samym, trzykrotnej Wielkiej Koniunkcji towarzyszącej II wojnie światowej) potrwają do końca śmiertelnych i spadających z hukiem gradu pocisków - walk, który nadejdzie z mórz, czyli wraz z wojskami zamorskimi, wiedzionymi przez wielkiego wojennego wodza. Już wiemy, że był nim generał de Gaulle. W tym okresie działać będzie stale ruch oporu (lyoński-lwi mur).

Data wydarzeń kończących wojnę


Na koniec nasz Autor podaje dokładną datę końca działań wojennych na wymienionym obszarze. Wychodzi przy tym od 1607 roku, podobnie jak w sąsiednim czterowierszu od daty stracenia króla Anglii.
Wiedząc, że jest to data już na starcie zaszyfrowana musimy wrócić do wniosków wyciągniętych przy okazji badania innego czterowiersza, z którego dowiedzieliśmy się, że kalendarz naszej ery został sfałszowany. Zainteresowanych zapraszam do wpisu pod tytułem Sfałszowany kalendarz czyli cykl Latony. Doszłam tam do wniosku, że oficjalna data założenia Rzymu jest wcześniejsza o 100 lat, a następnie kalendarz chrześcijański został sztucznie przyspieszony o kolejne 315 lat. Co razem daje brakujące 415 lat długości ery Latony, czyli czasu trwania cywilizacji łacińskiej.
Zastosujmy ten wniosek i sprawdźmy jak się ma do przepowiedni z analizowanego teraz czterowiersza.

1607
+315
1922
 + 23
1945

Historia mówi, 


że państwo Vichy do listopada 1942 roku było oficjalnie państwem neutralnym, kolaborującym z Niemcami, a funkcjonowało do 1943 roku. W listopadzie 1942 roku terytorium Vichy zostało zajęte przez Wehrmacht i Włochów.
Po lądowaniu Aliantów w Normandii w czerwcu 1944 roku i wyzwoleniu Paryża, 20 sierpnia 1944 roku marszałek Pétain i inni członkowie rządu Vichy zostali internowani przez okupacyjne władze niemieckie i przymusowo wywiezieni do Sigmaringen, gdzie do końca kwietnia 1945 funkcjonował marionetkowy „emigracyjny” rząd Francji. Po wojnie czołowi przywódcy Vichy zostali osądzeni za kolaborację.

Marzec 1945 roku można uznać za decydujący o końcu wojny. Trzeba też brać pod uwagę, że Nostradamus miał na myśli marzec w stylu juliańskim, zatem zahaczający dekadą o gregoriański kwiecień. Ponadto wyraz marzec, pisany małą literą mówi raczej ogólnie o wiośnie, oraz o wojnie i marsowym wodzu przybyłym przez morza do kraju. Trwały wtedy nasilone walki i bombardowania na terenie wielu krajów Europy, w tym przede wszystkim Niemiec i Włoch, w lutym odbyła się konferencja w Jałcie, a w maju ogłoszono oficjalnie kapitulację Niemiec.

Epilog

Na zakończenie dodam, że ostatni wyraz z 4 wersu, pars, który tłumaczę jako części, można też przetłumaczyć jako strony. Sam zapis liczebników sugeruje rozumienie części, jako np. astrologicznego przeliczenia części, tj. stopni Zodiaku na okresy czasu. Stosowano różne przeliczniki, najczęściej 1 stopień odpowiada 1 rokowi, stąd można potraktować podane liczby jako ilość lat. Strony natomiast odnoszą się do samej liczby 3, a nie 23. I mówią o wielkiej trójce, która obradowała w Jałcie, czyli przywódcach Rosji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Dodatek:
Rok 1607 jeszcze raz posłuży Nostradamusowi do zaszyfrowania daty. Piszę o tym w artykule pt. Uwięziony Król Maroka.

niedziela, 1 grudnia 2019

Czarni tyrani, czyli ludzie Saturna w historii

Odrywam się na moment od tematu czterowierszy z datami. Na rzecz dokładnej analizy kwestii „czarnych” i koloru czarnego w dziele Nostradamusa. Moim zdaniem ciekawie zestawionych faktów.
Najpierw przypomnijmy sobie, że w astrologii klasycznej czarnym władcą na niebie jest bóg i planeta Saturn.
Oto fragmenty z pism Alcabitiusa, arabskiego astrologa z X wieku.

Charakterystyka Saturna:


„Jest zły, męski, w dzień zimny, suchy, melancholijny... Kiedy się rozzłości, odsyła do nienawiści, samowoli, zmartwień, żałoby, lamentów, płaczu, złej opinii, podejrzeń wśród ludzi. Jest strachliwy, trochę zdezorientowany, zapamiętały, lękliwy, porywczy, nikomu nie życzy dobrze. Ponadto odsyła do skąpstwa w posiadaniu, starych i niemożliwych rzeczy, dalekich podróży, długiej nieobecności, wielkiej nędzy, skąpstwa w stosunku do siebie samego i innych, łudzenia innych, biedy, zadziwienia, skłonności do samotnictwa, żądz, które uśmiercają swoim okrucieństwem, więzienia, kłopotów, sprytu, dziedziczenia, przyczyn śmierci... Jeśli chodzi o budowę ciała, odsyła do tego, że noworodki mają ciemne, zmierzwione [tj. kędzierzawe, przyp. mój] włosy, do gęstych włosów na piersi, średnich oczu, czarnych i przechodzących w żółte, do zrośniętych brwi, proporcjonalnego szkieletu, grubych warg; łatwo poddaje się zimnu i suchości. Mówi się o nim także, że jest żylasty, strachliwy, chudy, surowy, ma dużą głowę, duże ręce, krzywe nogi, które jednak wyglądają ładnie w ruchu, pochyla głowę, stąpa ciężko, łącząc stopy, używa sprytu i oszustwa... Wyznaje wiarę żydowską, nosi czarne ubrania, spośród dni odpowiadają mu soboty i noc środowa.”

Czarni wodzowie w przepowiedniach Nostradamusa


Temat rozpocznę ważną konkluzją Nostradamusa, umieszczoną w Almanachu za 1556 rok, który się nie zachował do naszych czasów, jedynie trochę wersetów wyrwanych z kontekstu przechowały Wypisy zrobione przez jego sekretarza, Chavigny`ego. Wiele przepowiedni z tego właśnie almanachu odnieść można do dziejów II wojny światowej. I tak też spójrzmy na zawartość, dopatrując się w niej opisu faszystowskich i komunistycznych wodzów, oraz... kogoś jak ówczesny papież. Oto one.

Lipiec
76. Na pierwszą pozycję będą wybierani najbardziej przerażający z twarzy, odrażający w oczach, zmarszczonego czoła, brwi gęstych; którzy będą korzystali z tak wielkiej rzeźni, że ich ręce i oblicza wypełnią się ludzką krwią.
77. Ten, kto w trakcie swego życia miał zażywać współczucia i miłosierdzia stanie się na tę chwilę tyranem, stosującym więcej okrucieństwa, niż którykolwiek z prześladowców.
78. Ten, kto czyniąc ofiarowanie będzie splamiony krwią przelaną za zwycięstwo, da wróżbę swej przyszłej krwawej śmierci po konflikcie.
79. Rabusie i bandyci będą ukryci w miejscu jego pochówku i cielesnej kary.

I jako dowód prezentuję szereg czterowierszy, opowiadających o owych czarnych tyranach w naszej historii.

1.74
Po zabawieniu zbłądzą do Epiru:
Wielkie wsparcie nadejdzie wedle Antiochii,
Czarny włos kędzierzawy pociągnie siłą ku cesarstwu:
Broda ryża upiecze siebie na rożnie.

Greckie słowo épejros znaczy "ląd" lub "kontynent" i pierwotnie określano nim całe wybrzeże Zatoki Korynckiej. Epir, kraina w Grecji i dzisiejszej Albanii był miejscem narodzin Aleksandra Macedońskiego i jego empire, imperium. Włos czarny kędzierzawy, noir poil crespe to sławny dwurożny kapelusz Napoleona, zrobiony z karbowanym czarnym włosem. W latach 1798-1801 generał Bonaparte, wzorujący się na Aleksandrze Macedońskim, odbył wyprawę wojenną do Egiptu i Syrii, która zakończyła się klęską z powodu wsparcia sił angielskich danego Turcji (Antiochii) w tych rejonach. Flota francuska została zniszczona przez Anglików u ujścia Nilu. Niemniej to przydługie „zabawienie” przyniosło efekty naukowe, przywieziono z wyprawy kamień z Rosetty, dzięki któremu udało się w 1822 odczytać egipskie hieroglify (Epir można rozumieć symbolicznie, jako siedzibę wyroczni w Dodonie, ośrodka wtajemniczenia). Po swoim powrocie jeszcze przed zakończeniem kampanii, Napoleon siłą przejął władzę we Francji, rozpędzając 18/19 brumaire`a 1799 Dyrektoriat (brodę ryżą), który sam wybrał go na dowódcę wojskowego Paryża. Broda ryża, Barbe d'aerain, Aenobarbe (Ryżobrody), występuje jeszcze w 5.59, gdy barbe wskazuje na barbarzyńskie prawo z 1.8, a upieczenie (rostir) wiąże się z „rumieniącym językiem” propagandy i Rudzielcem-Rousseau, a zatem rewolucyjnymi poglądami oraz alchemiczną fazą Rubedo, czerwienienia, którą Nostradamus odnosił do czasów radykalizmu i rewolucji.

6.25
Przez Marsa nieprzychylna będzie monarchia,
Wielkiego rybaka w zamęcie zgubnym:
Młody czarny czerwoną przejmie hierarchię,
Wykonawcy ruszą dnia mżawego.

Wielki rybak to papież i papiestwo, którym zatrząsł Napoleon (Mars). Mżawy (bruyneux) kojarzy się z nazwą miesiąca w kalendarzu rewolucyjnym Brumaire (listopad, miesiąc deszczowy). To czasy dojścia do władzy Bonapartego (młodego czarnego), który zajął miejsce po czerwonym Dyrektoriacie i monarchii Kapetyngów, ruszając z kilkoma konspiratorami w dniu 18 brumaire`a, aby przejąć wyłączną władzę w państwie dzień później, (swoją drogą rozpadał się wtedy rzeczywiście deszcz).

6.16
Temu, co wyrwane będzie młodej Kani,
Przez Normanów z Francji i Pikardii:
Czarni z Temple z miejsca z Czarnego Lasu
Zrobią oberżę i ogień z Lombardii.

Tu mamy przykład znaczenia koloru czarnego w Centuriach, jako barwy politycznej i rodzaju ideologii, prowadzącej do terroru i tyranii (nie prezentuję wszystkich czterowierszy czarno-barwnych z braku miejsca). Negrisilve (łac. Czarny Las) to góry Szwartzwald w Niemczech, dokąd dotarły w 1797 wojska francuskie (nazwane tutaj czarnymi z Temple, tj. twierdzy, w której uwięziono rodzinę królewską) pod wodzą młodego generała Bonapartego. Arcyksiążę austriacki (młoda kania) zaczął się cofać i doszło do rokowań. Napoleon w układzie z Loeben 18 kwietnia zawarł z nim rozejm; w zamian za uznanie nowych granic Francji na terenach Belgii i Lombardii ofiarował Austrii stare tereny weneckie tj. Republikę św. Marka. Dyrektoriat musiał ten układ ratyfikować, po czym we Francji doszło do nowych prześladowań kościoła z jego strony (robienie oberży ze świątyni, występuje tu gra słów, gdy czarni ze Świątyni to księża). Do Włoch zaczęli ciągnąć Polacy, formujący swoje oddziały, aby kiedyś iść „z ziemi włoskiej do Polski” (ogień z Lombardii).

3.43
Plemiona z okolic Tain, Loth i Garonny,
Wielkie góry Apeniny mają przejść:
Wasz grób blisko Rzymu i Ankony,
Czarny włos kędzierzawy każe trofeum wznieść.

Znów mamy napomknienie o filcowym kapeluszu z postrzępionym czarnym piórem, który nosił Napoleon. Rozszerzył on swoje cesarstwo na Włochy, wziął w 1805 Ankonę i w 1808 okupował Rzym, a w 1806 zarządził budowę Łuku Triumfalnego w Paryżu dla upamiętnienia swoich zwycięstw.

3.60
Wskroś całej Azji wielka proskrypcja,
Tak samo w Myzji, Licji i Pamfilii.
Krew popłynie z rozgrzeszenia,
Młodego czarnego wypełnionego wiarołomstwem.

Przechodzimy do bliższych nam czasów. Ten czterowiersz podaje skrótowo wydarzenia w ciągu XX wieku na wschodzie. Proskrypcja oznacza skazanie na banicję, pozbawienie praw, wyjęcie spod prawa. Azja, głębia kontynentu to Rosja, bolszewicka, a także potem i Chiny, które po rewolucji komunistycznej również spłynęły krwią. Wymienione w 2 wersie krainy znajdują się obecnie na terenach Turcji. W roku 1922 doszło w niej do rewolucji, likwidacji kalifatu i skazano na wygnanie całą rodzinę sułtańską. Pisałam o tym przy okazji analizy innego czterowiersza. Młodym czarnym wiarołomnym był wąsaty Gruzin z gęstymi czarnymi brwiami, który wsławił się czystkami ludzi wierzących i prawosławnego kleru w Rosji.

9.76
Wraz z czarnym Chciwym i krwiożerczym,
Pochodzący z barłogu nieludzkiego Nerona:
W połowie między dwiema rzekami ręką lewą wojenną
Będzie zabity przez Lojalnego Spalacza.

Miano Chciwy (fr. rapiat) zostało zapisane jako Rapax, co po łacinie tłumaczy się jako szantażysta, a z francuskiego bliski jest znaczeniu gwałciciela pokoju. Nowym Neronem i krwiożerczym nazwany został Adolf Hitler. Czarny kolor, jak i barłóg bierze się z fazy Nigredo, alchemicznej fazy rozkładu, ale także Saturnicznej tyranii, a politycznie rzecz biorąc, faszyzmu, określa także Mussoliniego. Kiedy do Niemiec doszły wojska Stalina (ręki lewej wojennej, również czarnej i zbrodniczej), aby nie wpaść w jego ręce ciało Hitlera miało zostać spalone przez lojalnego żołnierza. Jego armia utknęła między armią aliancką idącą od Renu, i armią czerwoną idącą od Wołgi. Lojalny, loyne, w niektórych edycjach pisane joyne, co zawiera wyraz joi – radość, a gdy n przewrócić dojrzymy jeszcze wyraz jeu – gra, igraszka i jeune – młody. W sumie chodzi o kogoś młodego lojalnego, kto robi kawał, dowcip historii. Chaulveron, starofr. palacz zawiera słowa: gorący Neron, i może odnieść się do kogoś kto spalił zwłoki, jak i do nowego Nerona, który rozpalił piec, by spalić w nim Żydów. W tym momencie powiem, że nie znajdzie się nigdzie w Centuriach ewidentnego potwierdzenia śmierci Hitlera. Owszem, mowa jest o dwojgu upieczonych w gruzach i wesołym lojalnym palaczu, jednak nie ma potwierdzenia śmierci, a wręcz dość sprytnie ukryte sugestie, że jednak do niej nie doszło. Zaś zabity został ktoś inny, na rozkaz nowego gorącego Nerona.

6.38
U wyniszczanych pokoju będą wrogowie,
Posiadłszy Włochy pyszne:
Czarnego krwiożerczego, czerwony będzie kompromitował,
Ogień, krew ma przelewać, woda krwią zabarwiona.

Podobna opowieść jest w powyższym czterowierszu. Wyniszczani to zaatakowana Polska i Rosja, wrogami są faszyści, niemieccy i włoscy, którzy opanowali najpierw swoje kraje. Czarny krwiożerczy to Hitler, czerwonym jest Stalin. Woda mówi o przekraczaniu rzek granicznych w strasznych bojach, ale jest także symbolem mas ludzkich wędrujących przez kraje.

4.47
Czarny dziki, kiedy będzie miał próbowaną
Swą rękę krewką ogniem, bronią żelazną, łukami napiętymi:
Calutki lud będzie jakże strwożony:
Ma zobaczyć największych za kołnierz i stopy powieszonych.

Powieszony za stopy został Mussolini, w wyniku zmasowanego ataku wojsk alianckich na Włochy. Łuki to ostrzał rakietowy z ziemi. Czarny dziki to Hitler i jego wojska, tak samo jak siły Mussoliniego, ostrzeliwane pod koniec wojny ze wszystkich stron. Wsławione swoim okrucieństwem w wojnie etiopskiej z "dzikimi" Afrykańczykami.








5.29
Wolność nie będzie odzyskana,
Zagarnie ją czarny, pyszny, cham, niesprawiedliwy,
Kiedy sprawa mostu będzie otwarta,
Skutkiem Histera [też: Od Dunaju], Wenecji rozdrażniona republika.

Vilain, oznacza chłopa, ale i gbura po francusku, dlatego w tłumaczeniu użyłam wyrazu cham, w staropolskim również łączącego oba te pojęcia. Adolf Hitler, potomek rodziny niskiego stanu (tu gra słów: Hister jako rzeka Dunaj i Austro-Węgry oraz Austriak Hitler, wzbudzający histerię tłumów) po przejęciu władzy w Niemczech nawiązał układ (most w Centuriach to zazwyczaj pakt międzynarodowy) z faszystowskimi Włochami (tu: Wenecja). Pod jego wpływem Włochy przystąpiły do wojny w 1940 roku.

6.33
Jego ręka ostatnia z powodu Alusa [też: Alufa, ukryte: Adolfa] krwiożercza,
Nie zdoła siebie przez morze zabezpieczyć:
Między dwiema rzekami ma obawiać się ręki wojskowej,
Czarnego gniewny wywoła za to skruchę.

Przymiotnik krwiożerczy odnosi się w Centuriach specjalnie do Adolfa Hitlera. Przydomek Alus (w druku Aluf) jest podobny do imienia Adolf, także do łac. malus (zły), oraz allusif (aluzyjny, czyniący sugestie). Ręka ostatnia to Rudolf Hess, uważany za następcę Hitlera, który w 1943 przedsięwziął nagle samotną ucieczkę samolotem przez Kanał La Manche do Anglii. Został tam aresztowany, a jego tajne propozycje (aluzje) zlekceważono. Czarny był kolorem nazistów, ale i odnosi się podobnie do czarnobrewego Gruzina, gniewny zaś to Stalin, który ścigał armię Hitlera od Wołgi przez tereny Polski, aż do Berlina, wraz z aliantami nadchodzącymi z drugiej strony, od Renu. Co chciał wskórać Hess, udając się do Anglii, Nostradamus przemilcza, tak jak robi to oficjalna historia. 4 wers można też tłumaczyć: Czarnego gniewny każe mu pożałować.

8.70
Wejdzie na scenę cham nieprzyjemny, nikczemny,
Tyranizujący Mezopotamię:
Wszystkich przyjaciółmi czyni wskutek cudzołożnej pani,
Terrorysta potworny [też: Ląd straszny] czarny z fizjonomii.

I znów przeskakujemy kilka dziesięcioleci. W tym czterowierszu wystąpiło to samo określenie cham (vilain), co nadane Hitlerowi w czterowierszu 5.29. Jednak tym razem nie chodzi o Hitlera, lecz również o człowieka z nizin społecznych, który wspiął się do najwyższej władzy. Wyrażenie terre horrible (dosł. ziemia okropna) czyta się jako ukryty wyraz: terrorysta, czarny z fizjonomii. Chodzi o Saddama Husseina, rządzącego długi czas w Iraku. W 1980 rozpętał trwającą 8 lat wojnę z sąsiednim Iranem, a w 1990 napadł na Kuwejt, podpalając szyby naftowe. Widok spalanej ropy i ogromnego czarnego dymu nad pustynią budził grozę. Cudzołożną damą jest biblijna nierządnica, symbol popadłego w korupcję i zbrodnię systemu. „Od” ma dwojakie znaczenie, rozumiane jako „skutkiem” mówi o sprzymierzeniu się krajów zachodu wobec systemu panującego w Iraku. Czytane jako „od” mówi o konsolidowaniu się sił arabskich w opozycji do zachodu, widzianych przez nie jako siedlisko diabła.


Horoskopy tyranów


Wszyscy wymienieni czarni wodzowie, acz rzeczywiście charakteryzowali się czernią, czy to włosów, ubrania, czy ideologii byli spod różnych znaków zodiaku. Napoleon był Lwem, Hitler Bykiem (obaj jednak mieli Saturna w zenicie swoich horoskopów), Hussein również Bykiem, urodzonym w godzinie Wodnika władanej przez Saturna, Stalin był Strzelcem z, jak podejrzewają astrologowie, górującym Saturnem. Mussolini urodził się w znaku Lwa, jednak z silnie negatywnie aspektowanym i położonym nad osią Descendentu Saturnem. Koziorożcem, z górującym Saturnem był  Mao Tse-tung. To tyle gwoli zamknięcia tematu astrologii, Saturna i tyranii.
Więcej o kolorze czarnym i związaną z nim alchemiczną fazą Nigredo napisałam w artykule pt: Alchemia dziejów. Faza Nigredo

Przyszły czarny tyran


I na zakończenie cytuję kilka czterowierszy o "czarnym tyranie", które dotyczą czasów przyszłych, może i wcale nie tak dalekich. Nie będę snuć przypuszczeń co oznaczają, jak to robią niektórzy nawiedzeńcy, pozostawiam to przemyśleniom czytelnika. Podpowiem jedynie tym, którzy jeszcze tego nie wiedzą, iż:
Chiren to anagram roi Henric, czyli króla Henryka Szczęsnego/Zwycięzcy, przepowiadanego przez Nostradamusa w wielu miejscach.
Leman to Jezioro Lemańskie i Szwajcaria, oraz siedziba ONZ. 
Wyspy to Wielka Brytania.
Selin – Księżycowiec, Selenowiec, czyli przywódca z kraju podległego Księżycowi, to drugi przypisany towarzysz wspierający działania Chirena. Może chodzić o przywódcę rosyjskiego lub tureckiego bądź arabskiego.
Czarny z wieloma żonami, broda kędzierzawa i czarna, to oczywiście jakiś fanatyczny przywódca islamski.
O przeniesieniu stolicy Francji do Awinionu, który nie dozna zniszczeń mowa jest też gdzie indziej.

6.81
Szlochy krzyki i skarg wycia, trwoga,
Serce nieludzkie, okrutne, czarne [też: Król] i odrętwiałe.
Lemanu, Wysp, z Genui naczelnych
Krew ma przelewać, pszengłód nikomu łaski.

2.79
Broda kędzierzawa i czarna sposobem,
Podbije plemię okrutne i pyszne:
Wielkiego Chirena ściągnie z oddali,
Wszyscy uwięzieni przez Seliny banderę.

9.41
Wielki Chiren dla siebie ma przejąć Awinion,
Z Rzymu listy miodne pełne od rozgoryczonego:
List poselstwa ma odejść z Chanignon,
Carpentras chwyta przez księcia czarnego czerwone pióro.