sobota, 11 kwietnia 2026

Antychrystne rozkminki

Od niedawna nasz wieszcz (tak, wieszcze w Słowiańszczyźnie to nie byli XIX-wieczni polscy poeci, a jasnowidze z wrodzonym darem bożym, śniący i przepowiadający z natchnienia) widzi w przyszłości kogoś, kogo intuicyjnie nazwał mesjaszem, po namyśle zaś dodał, że będzie to „fałszywy mesjasz”. Opisał go w sposób nader interesujący, a wcale nie taki dziwny, jakby się niektórym wydawało.

Otóż kwestia Antychrysta jest bardzo żywa od wieków, i podejmowana była przez różne sekty wywodzące się z chrześcijaństwa, ale i islamu czy judaizmu. Polecam zapoznanie się z utworem XIX-wiecznego myśliciela rosyjskiego Włodzimierza Sołowjowa pt. „Krótka opowieść o Antychryście”, w której spróbował on sfabularyzować i umieścić w znanych nam ramach rzeczywistości apokaliptyczne (ale i Danielowe) proroctwo o fałszywym proroku.

Następnie, niejako zapłodniony jego przemyśleniami, nawrócony na katolicyzm angielski pisarz Robert Hugh Benson wydał w 1907 roku powieść „Władca świata”, napisaną w konwencji fantastycznej, którą powinien poznać każdy, kto chce w ogóle zrozumieć na czym opiera się bitwa światła i ciemności rozgrywająca się na Ziemi, jakie „śmiertelne” przesłanie niesie w sobie katolicyzm, w porównaniu ze światową humanitarną religią trwania na tym świecie. Akcja tej powieści umieszczona jest w przyszłości, której opis trąci myszką, ale w warstwie filozoficznej jest naprawdę niezwykły i nie znajdziecie podobnych konkluzji, tak daleko posuniętych, nawet u myślicieli chrześcijańskich czy katolickich twórców koncepcji społecznych. A warto zdać sobie z nich sprawę!

Dla mnie dowodem natchnienia twórcy tej historii jest fakt, iż jej bohater, ksiądz katolicki jest bliźniaczo podobny do władcy świata, uwodzącego ludzkość swą mową i wizją pokoju. To niezmiernie ważne, istotne i prawdziwe. Chrystus i Antychrystus (w starofrancuskim to Ante-christ, Przed-Chrystus) są braćmi, bliźniakami! O czym mogą się przekonać jedynie ludzie mający mistyczne wizje i penetrujący ścieżki Boga z pomocą śnienia. Więc o tym mogę rzec: tak, zgadzam się z tym faktem całkowicie i dlatego opowieść Bensona mocno mnie przekonuje. Was oczywiście nie musi.

W niniejszym wpisie skupiam się na podaniu wzmianek o Antychryście znajdujących się w „Proroctwach” Michała Nostradamusa. Namawiam też do przeczytania wymienionych powyżej książek i wysłuchania „poczuć” pana Jackowskiego, dostępnych na jego kanale YouTube.

Zacznę od czterowiersza, który poprzedza właściwy, zawierający interesujące nas miano. Czemu? Ano czytelnicy tego bloga oraz „Centurii” wiedzą, że Mistrz często układał kwadryny w ciągi tematyczne, a dają się one odczytać w kolejności od tyłu. Dalszy czterowiersz w takim ciągu okazuje się dotyczyć wydarzeń poprzedzających, opisanych w poprzedzającym go. A więc spójrzmy co będzie przed zamanifestowaniem się rzeczonego.

8.78
Jeden cwaniak o mowie kłamliwej,
Przybędzie z Bogów sanktuarium,
Heretykom otworzy drzwi,
Powołując Kościół walczący.

Przebiegnijcie w myśli osoby na świeczniku obecnie najczęściej zajmujące opinię publiczną. Pewnie łatwo znajdźcie wśród nich kłamliwego cwaniaczka, który mówi jedno, a robi drugie i nikt jeszcze nie odgadł jakie będzie jego kolejne posunięcie. Spójrzcie na jego rozmodlone, para-uduchowione  otoczenie, traktujące go jako dar boży, posłańca z nieba, zbawiciela kontynentu dawniej nazywanego „nową ziemią”.
Heretycy z 2 wersu, to ci sami z czasów żywota Autora przepowiedni, zwani wtedy też kacerzami, protestanci, którzy w dużej mierze popłynęli za morze i rozmnożyli się tam w kościoły i kościółki o przeróżnych nazwach i naukach, rozwijając swobodnie swoje kulty oparte o czytanie Starego Testamentu w dosłownym rozumieniu jego treści, dokonanym przez Jana Kalwina lub interpretacji wysysanych z palca nawiedzonych kaznodziejów.
W 4 wersie, „kościół walczący” próbowano łączyć z krzyżowcami, ale jest to pojęcie używane od wieków w kościele katolickim w sensie duchowym, na którym wsparły się umocnienia kontrreformacyjne na synodzie trydenckim w 1564 roku. O którym nasz Autor napisał całkiem sporo w almanachach, ponieważ w tym czasie był aktywnym pisarzem i przepowiadającym astrologiem, czytanym z wypiekami na twarzy przez uczonych, duchownych, dworzan i królów w większości krajów Europy. Jego najważniejszą przepowiednią w tym temacie jest ta, iż decyzje soborowe pomogą przetrwać prastaremu przekazowi aż do czasów ostatecznych. Co się sprawdziło, bowiem dopiero II sobór watykański w 1965 roku (400 lat później) dopuścił do zmian w liturgii kościelnej i otworzył drzwi dalszym modernizmom.

4 wers rozumiem jako zapowiedź wyraźnego spolaryzowania się kościołów chrześcijańskich i samookreślenia i scalenia się doktryn wokół przekazu katolickiego i nie-katolickiego (heretyckiego). Przy czym Ecclesia militans będzie kościołem prawdziwym otoczonym zwiedzionymi, którzy zdobędą ilościową przewagę (pisząc to wspieram się innymi wypowiedziami Nostradamusa, a nie swoją wiarą czy niewiarą).

Przejdźmy do clou. Co będzie potem?

8.77
Antychrysta trzech błyskawicznie unieważnionych,
Dwadzieścia i siedem lat krew przetrwa jego wojnę,
Heretyków martwych, jeńców wypędzonych,
Krwi ciała ludzkiego wody zaczerwienionej gradem ma tłuc ziemię.

Wiem, trudno się to czyta. Każdy lubi prosto łopatą do pustej głowy, nasypać i przyklepać. A tu trzeba pomyśleć! Hahaha!

Co nieco więc wyłuszczę niesamodzielnym i sfrustrowanym. Ta trudność to nie wina tłumacza, zrozumienie oryginału bywa nawet trudniejsze, bo część wam daję przetrawioną, i przez umysł i sny, a także przez analizę porównawczą. Polska gramatyka pozwala ująć w słowa i zdania to, co w starofrancuskim oryginale wisiało tylko „nieważko” w umyśle czytelników znających łacinę. Zatem posłuchajcie (i tak macie tu łatwiej od cudzoziemców, a nawet Francuzów).

1 wers w oryginale brzmi dosłownie: „Antychryst trzy natychmiast unieważnieni”. Drugi: “Dwadzieścia & siedem lat krew potrwa jego wojna”, Trzeci: “Heretycy martwi, jeńcy wypędzeni”, a czwarty: “Krew ciało ludzkie woda czerwona gradzić ziemię”. Sztuką rozumnego czytelnika jest połączyć to pierwotne prostactwo w zwarte i sensowne, spójne zdanie!

Ponieważ numerów imion królewskich w języku francuskim nie odmienia się to fr. Antechrist trois może być „Antychrystem trzecim”. A odczyt w formie „trzech / trzej” odnosić się do „trzech mężów” z XX wieku (Hitler, Mussolini, Franco), zapowiedzianych w Liście do Cezara, lub do triumwiratu (trójprzymierza państw i przywódców), który ma poprzedzić zjawienie się ostatniego antychrysta, nieco na wzór triumwiratu (Anglia-USA-Francja), który pokonał trzech mężów w II wojnie światowej.

W 3 wersie „heretycy” sugerują powiązanie z następnym kwadrynem (który wam zacytowałam jako pierwszy), czyli związek skutku i przyczyny między nimi.

W 2 wersie okres 27 lat próbuje się łączyć z 25 latami prześladowań ludzkości „środkami szatana” opisanymi w Liście do Króla na wstępie do II tomu Centurii. Cytuję niniejszym:

[H109] „jeszcze po raz ostatni zadrżą wszystkie królestwa chrześcijaństwa i również niewiernych, na przestrzeni 25 lat i będą ciężkie wojny i bitwy, i zostaną miasta, stolice, zamki i wszystkie inne gmachy spalone, opuszczone, zniszczone, z wielkim rozlewem nieskalanej małżeńskiej krwi, i wdowy gwałcone, oseski w mury miast rzucane i tłuczone, a tyle krzywd popełnią środkami Szatana księcia piekielnego, że omal cały świat powszechny okaże się rozgromiony i spustoszony”;

Jednak nie jest to oczywiste zważywszy, że słowem „krew” Nostradamus często określał królewskie pochodzenie i może odnosić się do krwi „trzech unieważnionych”. Mamy tu inteligentnie ukryte dwie wersje wydarzeń, kto mądry niech czyta i odczyta, powodzenia! Może AI się potknie? Mnie się udało, i dało mi to – w tym całym horrorze – prawdziwą nadzieję.

Ten kwadryn przyczynił się do poglądu, iż Nostradamus przepowiedział nastanie trzech antychrystów. Za pierwszego (w czasach nowoczesnych, o jakich traktują Centurie), uważa się Napoleona, który dość ostro poczynał sobie z papieżem i Watykanem. Drugim (fr. second), czy też wtórym / wtórnym, sekundującym / przybocznym albo „obrzydliwością antychrysta” miało być panowanie królów świeckich zmieniających odwieczne boskie prawa na doczesne. Opisuje to List do Króla następująco:

[H44] „Później wielkie imperium Antychrysta zacznie się u Attyli i Kserksesa zstępowanie w ogromnej i niezliczonej ilości, tak dalece, że nadejście Ducha Świętego pochodzące z 48 stopnia, spowoduje wędrówkę ludów śpieszącą w obrzydliwość Antychrysta, wywołującą wojnę przeciw królewięciu, które zostanie wielkim wikariuszem Jezusa Chrystusa i przeciw Jego kościołowi i Jego panowaniu z powodu czasów i warunków sprzyjających”...

Attylę można by umiejscowić dzisiaj jako kierunek z Chin, Tatarstanów, może i Rosji, Kserkses zaś nawiązuje do wojen perskich i najazdów na Europę, które odpierała Grecja (ale i Scytia i Sarmaci, o czym traktują „Dzieje” Herodota). 48 stopień do południowa krawędź naszego kraju i wysokość np. Słowacji.

Oraz werset [H94]: „I w owym czasie i w tych stronach piekielna władza wystąpi na przekór potędze Kościoła Jezusa Chrystusa za sprawą przeciwników Jego prawa. Stanie się ona wtórym antychrystem, jaki będzie prześladować Kościół i jego prawdziwego wikariusza środkami władzy świeckich królów, którzy będą z powodu swej ignorancji kuszeni językami, co potną więcej niż jakikolwiek miecz w rękach szaleńca.”

4 wers zaś może nawiązywać do bitwy czerwieniącej wodę morską, opisanej również w Liście do Króla. Nie będę tu przywoływać wszystkich cytatów, bo nie o to chodzi. Zbyt wielka ilość szczegółów, nawiązań, rozszerzeń, podpowiedzi, skojarzeń może więcej popsuć niż zbudować, zwłaszcza dla ludzi z cywilizacji obrazkowej, śledzących treści migające w rolkach, wykrzykiwane hasłowo przez jutubowych nauczycieli tłumu i rozchodzące się szybko jak fala zrobiona patykiem w kałuży. Kto jest naprawdę ciekawy na pewno dotrze do źródeł, przeczyta spokojnie, sam zacznie szukać, zaglądać, zastanawiać się, porównywać treści ze sobą, i życzę wam dotarcia do sedna i słodkiego zadowolenia z konkluzji!

Informacji możliwych do znalezienia na temat nadchodzących czasów jest dużo więcej w “Centuriach”, wiele jest jeszcze na pewno nie rozpoznanych, godnych przemyślenia i lepszego zrozumienia. Dlatego pozostawiam je biegowi czasu i poszukiwaczom prawdy.

Ostatnie egzemplarze pełnego  polskiego wydania "Centurii" Michała Nostradamusa można jeszcze kupić za pośrednictwem allegro.

czwartek, 26 marca 2026

Córa Babilonu

Wielki teatr się zaczyna. I my zacznijmy od początku, aby wiedzieć, czego mamy się spodziewać na tej ziemskiej scenie.

3.40
Wielki teatr zacznie się znów wznosić,
Kostki do gry rzucone i sidła już nastawione,
Zbytnio premier dzwonem bijącym na śmierć zacznie męczyć,
Strony łuków triumfalnych osłabionych od bardzo dawna już spękanych.

Nie będę wszystkiego wam teraz tłumaczyć i wykładać kawy na ławę, bo nie jestem prorokiem, ani nawet wykładowcą. Przyglądam się po prostu rozgrywkom z książką w ręku, z refleksją, uważnie. Oj, internet jeszcze musi trwać, bo widzowie mają się przejmować, kłócić, wzdychać, rwać włosy z głowy. Jak wyłączą, módlmy się! Najważniejsza jest refleksja, samodzielne myślenie i opanowanie emocji. Spokojnie! Nie my ten teatr tworzymy, ludzie są w to przedstawienie wkręceni jak kukiełki i póki o tym nie wiedzą, póty będą ofiarami. Każdy z nas ma swoją rolę. Także ci, którzy uważają, że pociągają za sznurki.

Jak się wkręcamy? Ano łatwo, bo mamy emocje, które zaślepiają. Bo są mężczyźni i kobiety, bo są dzieci i starcy. Bo są plemiona, narody, zasoby, bieda, bogactwo i cykle czasu. Bo mamy ambicję, chciwość, gniew, mściwość, zdolni jesteśmy do rozpaczy, okrucieństw i szału, który podnosi nam adrenalinę i sprawia, że możemy być narzędziem tak samo Boga jak diabła. Idealne kukiełki. Gracze świetnie się bawią.

Gdzie oni są? Za jaką zasłoną? W jakim niebie? W jakim podziemiu? Szukajcie, zgrzytajcie zębami... może zbudujmy rakietę i znajdźmy ich w kosmosie i tam wybijmy im zęby (o ile je mają)...

No, dobrze, wracam do tematu. Słuchajcie tego co napisano w książce sprzed prawie pół tysiąca lat, w której jest scenariusz dla północnej półkuli globu ziemskiego na wiele wieków do przodu. To nie ma prawa działać! Pewnie nie działa. A jeśli działa to przez czysty przypadek. No, bo skąd? Dlaczego? Po co by? Nie ma żadnej szansy na zmienienie biegu wypadków?

Nieco wygładzę wam brzmienie oryginału, aby przybliżyć waszym ślizgającym się po rzeczywistości umysłom i słyszącym bez zrozumienia uszom treść, by choć jednak kropla w nie wniknęła. Może komuś kiedyś to do czegoś się przyda?

3.97
Nowe prawo ląd nowy ma zająć,
Wedle Syrii, Judei i Palestyny:
Wielkie Imperium barbarzyńskie ma korodować i korygować,
Zanim Phebés jego wieki ostatecznie określa.

Dzięki protekcji Stanów Zjednoczonych („ziemia nowa” to nazwa nadawana lądom odkrytym przez Kolumba) po II wojnie mogło powstać państwo Izrael, dużo wcześniej przygotowywane do zainstalowania przez Anglię. Stało się to 14 maja 1948 roku na terenie Palestyny, co wprowadziło na długo nierównowagę na terenach okolicznych.

3 wers mówi o rozkładzie i poprawianiu władzy w krajach arabskich, Iraku i Libii, oraz jak widzimy Iranie, wszędzie gdzie interweniowała dotąd armia „nowej ziemi”.

4 wers ma wersję: „Przedtem Febes swój wiek rozstrzyga”. Phoebes (Phebés) jest przydomkiem Artemidy-Księżyca, żeńską formą od Febus, przydomka Apolla, jej bliźniaczego brata. Księżyc rządził swoim wiekiem anielskim od 1533 do 1887 roku. Jest znakiem wschodu i wschodnich religii, które w tamtych czasach rządziły się same u siebie i rozstrzygały własne spory.

Ponieważ Artemida (jak i Apollo, następujący po niej brat Słońce) narodziła się z Latony (czyli w długim doczesnym cyklu siedmiu wieków anielskich) jako przedostatnia, w czasach panowania jej brata Słońce trzeba spodziewać się pojawienia się wydarzeń ostatecznych. W ostatnim stuleciu wieku Księżyca to my, Europejczycy z religii Słońca-Chrystusa wtrącaliśmy swoje trzy grosze w Azji. W wieku Słońca zaś lud Księżyca rozstrzygnie i wyznaczy granice wtrącalskim,
Kto chce sprawę badać niechaj wróci do systemu Trithemiusza i wiedzy jaką przynosi o ostatnich wiekach anielskich, poprzedzających „tysiącletnie królestwo Saturna”. Odkąd i dokąd trwają i trwać mają. Albo rzućcie tę świadomość w diabły, niech się one tym bawią.

A co dalej? Posłuchajmy.

8.56
Zgraja słaba ziemię terrorem zajmie,
Ci z wysokiego miejsca podniosą straszliwe krzyki,
Duża horda bytu zakątek zakłóci,
Grobu pobliskiego Dinebro odsłonięte inskrypcje.

W 4 wersie „grób” to też „upada”, więc zdanie może brzmieć: „Upada blisko Nebo, "O nebro" odkryte zapisy”. Kto upadnie i znajdzie swój grób? "Duże ingerujące stado".
Tajemnicze Dinebro, uważa się za nazwę znanej z Biblii góry Nebo w zachodniej Jordanii niedaleko Morza Martwego, a także ukryte wyrazy „ciemności” i „chmura”. Badacze widzą tu historię zajęcia terenów Ziemi Świętej („wzniosłe miejsce”) przez osadników żydowskich („banda słaba). Zrodziło to nieustający konflikt z uciekinierami z Gazy, terroryzm wstrząsający okolicami. Jednak miał wtedy miejsce ważny znak, który nasz Prorok tu wymienia. I weźmy go pod rozwagę i namysł.

W tym samym roku 1947 pewien beduin, poszukujący zaginionej kozy ze stada, odkrył przypadkiem w grocie na pustyni słynne zwoje z Kumran, w miejscu na zachodnim brzegu Jordanu stosunkowo blisko góry Nebo leżącej po drugiej stronie rzeki. Grób więc można odnieść do Grobu Pańskiego, gdyż są zwolennicy poglądu, że Jezus należał do sekty esseńczyków, którzy ukryli tam swoje pisma.

Stare proroctwa zapisane w zwojach od tysięcy lat oto zaczną się wypełniać.
Jak? W tym miejscu odsyłam do poprzedniego wpisu, aby nie zapełniać niniejszego dodatkowymi informacjami, i aby wasze głowy mogły sprawy przyswoić w ilości dla was strawnej. W końcu przeżyjemy to sami i będziemy widzieć, uczestniczyć sercem i rozumem, może nawet własną krew wylejemy lub łzy, pogrzebiemy bliskich, nauczymy się oszczędzać jedzenie. Jak to kukiełkom w teatrze należy się. Tam możecie dowiedzieć się o tym, o czym już i ptaszki na świecie ćwierkają, a więc o oku („oku tego, który będzie wolał stracić swoje jedno, aby przeciwnik mógł stracić oba”) i obiekcie, o narośli, śniegu na pustyni i upadku reżimu „prymasów”.

Tak, ale to nie koniec przedstawienia przecież. To tylko zrozumienie dalszego ciągu, przyczyny smutku i nędzy córy Babilonu. Posłuchajcie czegoś, co wszyscy znają, a wciąż w to nie wierzą (gdyby uwierzono, zapewne przedstawienie by się nie udało, albo książkę już dawno spalono by na stosie). Przypomnę tu tylko.

8.96
Synagoga jałowa bez żadnego owocu,
Będzie przyjęta między niewiernych,
Z Babilonu córa prześladowania,
Nędzna i smutna podetnie mu skrzydła.

Przed nami jeszcze kilka lat, zanim rzeczy się dopełnią, więc wielu co to przeczyta będzie miało czas i okazję pośmiać się z przepowiedni. Ale to naprawdę tylko kilka lat! Nie pół tysiąca lat, nie wiek, nie dziesięciolecia, gdy zmieniają się pokolenia i trzeba od początku każdego przekonywać. Teraz ty, ty, ty, ja, my przekonamy się sami. Że jest nie tylko scenariusz, ale i cały film gotowy, nagrany i puszczany w linii czasu, a w zasadzie mieszczący się w zapisie nie większym niż punkt krystaliczny, przez który pada światło boskiego projektora.

W 1 wersie „jałowość” nawiązuje do oczekiwania Mesjasza w narodzie żydowskim przez niemal dwa tysiące lat nie posiadającym własnego państwa („owocu”). „Niewierni” to oczywiście muzułmanie. "Owoc" to także, a może przede wszystkim - wyczekiwany Mesjasz. Dostajemy odpowiedź i o tym spełzłym na niczym marzeniu. Nawet, gdy jakiś się pojawi, to skrzydła mu podetną. Jakie skrzydła? Orle, jakżeby inaczej. "Po owocach ich poznacie ich".

W 3 wersie „prześladowanie” dziś znaczy „pościg”, a ma sens „deptania po piętach”. Babilon, dawne imperium perskie na półwyspie arabskim. „Córa” Babilonu w języku Nostradamusa to Nierządnica, matka krwiożerczego terroru i tyranii, to ona panowała przez 73 lata w Rosji sowieckiej, aż zamieszkała w Iranie rządzonym przez fundamentalistów religijnych.

Nostradamus, Almanach za 1558 rok, wstęp, cyt. „I upadnie twierdza, która tyle była zachowywana od odsieczy wrogów u przyjaciół.”

Tak, stanie się to, jeszcze nie jutro, pojutrze, nie za miesiąc czy rok, jeszcze krwi mało naszej lalczynej przelanej. Czekajmy. Ale na co? Na co czekać?

Tylko podpowiem. W kościele słyszeli o tym nasi przodkowie od tysiąca lat, inni od dwóch tysięcy, a my też słyszeliśmy i jeszcze słyszymy, a nawet w naszym kraju usłyszymy najwięcej, bo maski zaczynają spadać. Sursum corda! Jak ktoś nie ma czego podnieść, jego strata.

sobota, 21 marca 2026

20 miesięcy

 Zadaję teraz pytanie sobie, a Muzom. Tylu z nas, znawców praw obowiązujących na tym świecie, doświadczonych, czasem poobijanych, zanim przestaną kopać się z koniem, albo z drobnym uśmiechem na ustach myślących: "Och, gdybym tylko od razu posłuchał tego, co mi mówił dziadek, ojciec, ksiądz, nauczyciel itp. to..." prześciga się teraz w przepowiadaniu w temacie: będzie wojna, czy nie będzie, co zrobi Trump, a czego nie da rady zrobić itd, itp.
Astrologowie, wróżki, śniący... politolodzy, geo-ściemniacze, magistry i profesory, dziennikarze, spiskowcy dziejowi, posły i premiery, gadający całymi dniami i nocami, wszystko to po nic. Jeden na milion zastanowi się nad czymś więcej, gdy już wyrżnie głową o powałę, bo nie chciał słuchać, że sufit nisko. Kto tę powałę postawił, po co, dlaczego, dlaczego zostawił ostrzeżenie, i dlaczego jestem ja i teraz nie chcę wiedzieć, że jest siła wyższa, której nie widać, ale która świadomie zbudowała ten świat?

Powiem wam zwyczajnie mimo wszystko. A co jeśli jeden stary, który już raz zawiódł się na swej głównej nadziei, a teraz trzęsie rządem wielkiego mocarstwa jak chce, straci władzę po 20 miesiącach od jej uzyskania, na rzecz kogoś, kto okaże się gorszy?

Nie wróżę, tylko czytam. Przypasowuję puzzle. I zastanawiam się, czy coś można zrobić z taką wiedzą? Która wala się po książkach od 500 lat bezużytecznie, aż wreszcie przyszedł moment właściwy, może... Nic nie można zrobić, oto wam mówię. Można tylko patrzeć świadomie, poszczególnie, osobiście. I skierować umysł ku Temu, kto to wymyślił. Tam jest wyjście...

Policzmy na paluszkach. Sierpień tego roku.

8.65
Stary zawiedziony główną nadzieją,
Wybije się na włodarza swego imperium,
Dwadzieścia miesięcy utrzyma rząd przy wielkiej władzy,
Tyrana, okrutny opuszczając gorszy.


sobota, 14 marca 2026

Perski rege...

1.70
Deszcz, głód, wojna w Persji nieustanna,
Wiara zbyt duża zdradzi monarchę,
Z powodu końcówki w Galii rozpoczętej,
Zatajonej wróżby, aby jednemu stać się parqą.
[inna wersja: Przez końcówkę w Galii rozpoczętą / zatajona wróżba...
Lub: Po końcówce w Galii... zatajona wróżba...]

Jean-Charles de Fontbrune w książce „Nostradamus, historyk i prorok” z 1975 dał wytłumaczenie tego czterowiersza („tajemna wróżba”), które spełniło się 3 lata później i przyniosło mu sławę. Według niego „deszcz” to czasy obfitości na zmianę z ich brakiem. Persja to Iran. W Neauphle-le-Château, francuskiej siedzibie Ruhollaha Chomeiniego („wiara zdradzająca”) na wygnaniu zaczął się koniec królestwa Persji przez uświęcenie rewolucji islamskiej i dojście Ajatollacha do władzy. „Ufna”, tj. nastawiona pro-zachodnio dynastia Pahlawich musiała ustąpić nowej republice. W ten sposób narodził się fundamentalizm arabski.
W 4 wersie oryg. parq w przeciwieństwie do zwyczajnego parku (fr. parc), ogrodzona przestrzeń przy pałacu obsadzona starodrzewem, to stary ród monarchiczny, którego potomek został ograniczony („zaparkowany”), a Parka (fatum) przecięła świetność rodu, Mohammad Reza Pahlavi (1919-1980) zmarł na wygnaniu w Kairze.
Moim zdaniem jednak właśnie wątpliwości przy zrozumieniu 1 i 4 wersu mówią, że – owszem, Fontbrune miał intuicję i właściwie przypisał tę wróżbę do wydarzeń bieżących w jego czasie – jednak są w niej szczegóły, które dopiero teraz zaczynają się urzeczywistniać.

„Deszcz, głód, wojna nieustanna”... tłumaczenie tego symbolicznie jest naciągnięte, tego nie było dosłownie, ale owszem, zaczyna być. Fundamentaliści („zbyt duża wiara”) nie zechcieli szacha, ale czy mieli okazję go zdradzić? Mogą to powtórzyć lub dopiero teraz uczynić. „Końcówka” rzeczywiście zaczęła się we Francji, która przyjęła Chomeiniego na wygnaniu, lecz „zaparkowany” później w Egipcie Pahlawi zostawił potomka, który obecnie jest podnoszony jako ten, który ma uspokoić Iran. Wróżba została zatajona, wytłumaczona tylko w połowie, bo jej wypełnienie jest jeszcze przed nami.

Co dalej o Persji rzecze Nostradamus? Ano, słuchajcie, ludzie.

2.96
Pochodnia gorejąca do nieba wieczorem będzie widoczna,
Blisko krańca i początku Rodanu,
Głód, miecz: późno wsparcie otrzymane,
Persja wraca zagarnąć Macedonię.

5.25
Księcia Arabskiego Mars Sol Wenus Lew,
Rząd Kościoła przez morze upadnie:
Wedle Persji bardzo blisko jednego miliona,
Bizancjum, Egipt robak wężowy zaleje.

5.27
Ogniem i orężem niedaleko od Morza Czarnego,
Nadejdzie z Persji zająć Trebizondę:
Ma wstrząsnąć wyspą Faros Mityleną, Sol radośnie,
Krwią arabską Adriatyku pokryta fala.

I coś, co tylko intuicyjnie teraz przypisuję perskiemu reżimowi. Choć, jak sądzę, ziści się za kilka lat, jako wynik czekającej Europę kolejnej "wojny perskiej". W każdym razie pan Jackowski już to "widzi", choć czasu realizacji widzeń przewidzieć nie umie. Umiał to robić Mistrz, astrolog i wizjoner. W tym wypadku pozostawił to naszym domysłom.

10.70
Oko obiektem wywoła ogromną narośl,
Tak dużą i palącą, że spadnie śnieg,
Pole zalane wejdzie w zanik,
Aż prymas upadnie w Rege.

W 1 wersie fr. excroissance, „narośl / wyrośl / wrzód / przybór” jest podobne do fr. écrouelles, „skrofuły” i może mieć związek z chorobą popropienną. W 3 wersie fr. arrousé, „oblewane” znaczy też „ostrzeliwane”, a fr. champ, „pole” zawsze skrywa fr. camp, „obóz”. Zalaniem Nostradamus często nazywał inwazję wrogów. W 4 wersie nieokreśloną nazwę oryg. Rege (czyt. reż / reże), tłumaczono do tej pory jako Reggio, lub skrót od fr. regne / régime, „rząd / reżim”. Zaś fr. le primat, to nie tylko „prymas”, ale też „prymat / pierwszeństwo”, czyli grupa duchowieństwa u władzy. 

Zapowiedź skażenia nuklearnego, wywołanego przez kogoś u najwyższej władzy („oko”), co spowoduje zimę nuklearną, skażenie pól oraz upadek miejscowej hierarchii i zmiany z tym związane. Tymczasem w XVII wieku Teofil Garencières w swoim komentarzu do tego czterowiersza stwierdził, cyt. „Wszystko to jest niczym innym jak nadzwyczajnym wielkim śniegiem, który spadnie wokół Reggio, miasta włoskiego, przez co pola zostaną zatopione i popadną w rozkład; do tego stopnia, że przywódcy, nazwani tu Prymatem, popadną w ubóstwo.”

piątek, 6 marca 2026

Perska rzecz, czyli Cyrus albo Pyrrus

Donald Trump, widzący sam w sobie narzędzie Boga, wzorujący się na postaci króla Persji Cyrusa II Wielkiego, który podbił Babilon, a Żydów wyzwolił z niewoli babilońskiej (historycznie rzecz biorąc nie była ona trudna), powołany ponoć ku temu przez Marduka, wydaje się tym, o którym Nostradamus wspomniał w prognostyku "Sygnifikacje zaćmienia z 16 września 1559 roku". Oto stosowny cytat.

"Drugim Aleksandrem zrodzi się Pheres, który zgotuje straszliwe nadzwyczajności [też: nastanie za okropnych nadzwyczajności]."

Użyty przydomek Pheres zawiera w sobie następujące wyrazy: pere (ojciec), heres – herezja, Perse – Persja, a/s/phere eres - sfera er lub afera er, res - rzecz (republika), Pyrrus (władca Epiru, który aby zwyciężyć w bitwie wytracił swoje wojsko i rzekł: "Jeszcze jedno takie zwycięstwo, a będziemy straceni"), Cyrus.

W Księdze Daniela (do której Nostradamus wiele razy nawiązywał) zaś znajdujemy taką opowieść:

Dan. 5. 25-30 "A oto nakreślone pismo: mene, mene, tekel ufarsin. Takie zaś jest znaczenie wyrazów: Mene - Bóg obliczył twoje panowanie i ustalił jego kres. Tekel - zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki. Peres - twoje królestwo uległo podziałowi; oddano je Medom i Persom.” Wtedy na rozkaz Baltazara odziano Daniela w purpurę, nałożono mu na szyję złoty łańcuch i ogłoszono, że ma rządzić jako trzeci w państwie. Tej samej nocy król chaldejski Baltazar został zabity.”

Porównany do Aleksandra Macedońskiego zwanego Wielkim, uważającego się za półboskiego syna Zeusa, który zmarł nagle w trakcie podbojów Bliskiego Wschodu, zwyciężając wpierw Persję, panującą wtedy na terenach dzisiejszej Turcji, Libanu, Gazy, Mezopotamii, Egiptu, Babilonu, Afganistanu. Dotarł aż nad Indus, a po jego śmierci jego ogromne imperium rozpadło się na małe królestwa i zanikło.

poniedziałek, 9 lutego 2026

Spisek elit

Poniższe wypisy z różnych almanachów Nostradamusa dotyczą kwestii spisku elit, czy też spisku dziejów, który – jak sądzę – właśnie zaczyna być ujawniany. Nie jest to wszystko, co można znaleźć w przepowiedniach prozą w tym temacie, ale na tę chwilę zdaje się wystarczające, aby zorientować się w nadchodzącym biegu wydarzeń.
Zrozumienie kto z kim i przeciw komu spiskuje wymaga koncentracji, zapis czyniony w średniowiecznym stylu i słownictwie jest trudny do zrozumienia. Postarałam się go uprościć i maksymalnie przybliżyć współczesnemu językowi. Zapraszam do przeczytania i zastanowienia się o kim i o czym mówił Nostradamus pół tysiąca lat temu. Niektóre miejsca i osoby są już możliwe do identyfikacji.

...........

[W] Almanach za 1561 rok, luty, cyt. „W strefach północnych Ziemi i stronach zachodnich klimat będzie zmienny i niestabilny. Obudzi się powszechne niezadowolenie, przygotowane do podniesienia się buntu przeciw ich prawicowemu panu. Mimo, że będzie on nadęty i pobudzony przez złego ducha to nie zrealizuje swego celu i intencji.”

[W] Nowa Prognoza za 1562 rok, wstęp, cyt. „Większość przeważających sił będzie potajemnie knuła z ambicji i pożądliwości, nie licząc spisków i konspiracji niesłychanymi sposobami. Zaczną atakować swego pana, księcia i rządzącego usiłujący usunąć ich z środka, jedni bronią, drudzy innymi niezwykłymi podstępami.
Stolica (Cité) Republiki będzie znieważana despotycznie i bezbożną ręką pomniejszych przywódców [satrapów]. Wtedy pod pozorem woli uwolnienia od niej zjednoczą się niektóre osobistości z najwyższego urzędu republikańskiego. Kiedy lokalni satrapowie zadecydują o zwiększeniu swego bezpieczeństwa [np. przez uszczelnienie granic] i zrezygnują z zajmowania się więcej wygodą i przyjemnościami życia, zjednoczeni spiskowcy każą poruszyć opinię publiczną do tego stopnia, że w większości osiągną swoje cele.
Będą organizowali zabójstwa książąt i rządzących, aż w połowie [roku / tego czasu?] panowie przyznają sobie ochronę. Po nich zaś będą ginąć ich najbliżsi, wspieracze i inni, wielu ze względu na wrzawę i rozgłos.
Służby posłuszne rządowi tępiącemu tyranię, będą często nękały dużym przerażeniem i strachem jaki obudzą, „anielski przez długi czas stróż nagle okazuje się zły”. Tym bardziej, że trwoga i przestrach nie pozwolą spocząć ich zwierzchnictwu. Jedzący i pijący będą bezustannie odwiedzani, dniem i nocą.
Przy użyciu jakiejś symulacji w jaką trudno uwierzyć będzie się przesyłało jakże daleko szpiegowane tajemnice i badania o najściślejszej sekretnej poufności tak skutecznie, że odsłonią spisek. Po jego ujawnieniu nastanie nędza, klęska, haniebna śmierć bez prawa i sądu, bezwzględnie zadawana.”

[W] Nowa Prognoza za 1562 rok, wstęp, cyt. „Zaś ci wyżsi, którym wielu pomniejszych przywódców będzie służyło, utraciwszy zaufanie i z powodu niewielkich podejrzeń ledwie zasugerowanych pogłoską o ściśle tajnej poufności, nakażą zlikwidować tych podrzędnych drobnych królów po lekkim posądzeniu. Będzie wielu jak Philos Lans, których usunie się z środka z powodu nieufności i tajemnego rozeznania na temat uzurpacji dyktatorskiej Władzy (Imperium).”

[W] Nowa prognoza za 1555 rok, jesień, cyt. „W brzuchu zwierza [bestii] odkryje się zaszyfrowane znaki. Przesłania od zawiązującego spisek będą tak ciemne, że nie zdoła się niczego zrozumieć. Jest on w służbie do samego końca u tego, kto postanowił wywołać owe potężne skutki [skuteczne moce], ale nie można, ani nie zdoła się wyzyskać nikczemności jego woli.”

[W] Almanach za 1565 rok, luty, cyt. „Wielu przekonanych o tym, że nie zdoła się ich pozbawić żadnej rzeczy z tego świata zachwieje się i zakołysze, i po jakichś ubliżeniach wykryje się pewne ciężkie przestępstwa, jakieś tajemne spiski i niektórych oskarży się przed królem. Dojdzie do tego, że aby tego uniknąć sposobem ucieczki ponakładają sobie fałszywe brody, zbiegłszy nocą. Jedni zmienią ubrania maskując swój wizerunek i paru ucieknie, drugich chwyci się na gorącym uczynku.”

[W] Almanach za MDLCIII rok, styczeń, cyt. „Horoskop tego miesiąca wróży nieludzkie okrucieństwo, o jakim nigdy nie słyszano. A takie właśnie popełni jedna kobieta wcześniej mężyca [skrajna feministka], której zeznania ogromnie przerażą przesłuchujących.”

W] Almanach za 1563 rok, luty, cyt. „będzie straszno słuchać o okrucieństwie, jakie zastosuje się względem brzemiennych kobiet i małych dzieci.”

[W] Almanach za 1565 rok, marzec, cyt. „Nagle podniesie się od nowa głośna wrzawa o dużej ilości jakichś wrogów publicznych. Staną się widoczni, gdy najwięksi wydadzą polecenie, aby ukarać każde przestępstwo dokonane bez porządku, racji, słuszności ani sprawiedliwości. Wystąpią także niektórzy inni wrogowie i przeciwnicy, którzy podejmą ich zobowiązanie dokonania jakiegoś ogromnego zagarnięcia i wyślą kilka ważnych ekspedycji. Ongiś zemsty nie były tak ciężkie, jak te co nastaną.”

[W] Almanach za 1565 rok, marzec, cyt. „...pewne dzieciątka, już w kwiecie swej młodości, które uważano za nieżyjące, w większości powrócą, pośród największego śmiechu, szczęścia i uradowania.”

[W] Prognostyk za 1556 rok, wiosna, cyt. „Na skutek ludzkiej i zwierzokrutnej prokreacji narodzą się szkaradzieństwa niezgodne z naturą. W następnych latach pozwolą one zrozumieć to, co się będzie działo.” 

piątek, 23 stycznia 2026

Mroźna wyspa

Lubicie tajemnicze historyjki? Oto jedna z nich. Ponieważ ostatnie popołudnia chcąc nie chcąc spędzam na słuchaniu radia bądź podcastów na tematy polityczne, a wczoraj 22 stycznia 2026 w wypowiedziach w Davos uczestniczył mój ulubiony polski pisarz Jacek Dukaj, pewnie dlatego dzisiaj w nocy złapałam tzw. "linka". Jest to link telepatyczny, duchowy, żadne 5G! ani Mind control, żeby nie było. Słyszałam w półśnie jakieś rozmowy, z których niektóre sformułowania przypływały wyraźniej, inne zanikały, lub je do rana zapomniałam. Jedno zdanie,  kobiecym głosem, zapadło mi w pamięć: "Pojawia/ił się Antychryst i zwątpienie...".

No, cóż, jak Antychryst to sięgam do Centurii i sławnego o nim czterowiersza.

10.66

Głowę Londynu za panowania bogactwa Ameryki,
Wyspa Szkocji wypróbuje/sprowokuje mrozem,
Króla Reb zyskają jednym tak obłudnym Antychrystem,
Że wmiesza ich wszyściutkich w zwadę.

Co może oznaczać król Reb albo do czego pije "wyspa Szkocka" można sobie poczytać w komentarzach w Centuriach wydanych w zeszłym roku po polsku, to tutaj pominę. Wracam do mrozu, który wszystkim dotychczasowym odczytywaczom tej sławnej przepowiedni najbardziej przeszkadzał (a wewnątrz wyrazu ukryta treść: „mróz jak kamień”), sugerując zmianę klimatu. Tymczasem, Eureka! „mróz” do kamienista zmrożona Grenlandia, oddzielająca Anglię od USA, a Amerykę (chcącą jeszcze przyłączyć Kanadę, w której posiadaniu jest np. wyspa Nowa Szkocja, tylko trochę cieplejsza od Grenlandii) konfrontująca z Europą. Ponadto dowiedziałam się z dziennikarskiej rozmowy radiowej, że prezydent Trump ma zagorzałą propagatorkę chrześcijańską, która z Biblii wyczytała i głosi jego wielką rolę dla świata i misję od Boga, w co ów wódz ludzkości wierzy całą duszą.

Nie wiem, jak wy, którzy uważacie, że wszystkim co się dzieje rządzą ludzie i kwestie ekonomiczne i matriks sam się oddolnie tworzy i wyświetla naszym oczom wedle naszej ludzkiej woli, a przepowiednie sprzed pół tysiąca lat spełniają się przez przypadek, to jednak ja będę się teraz bacznie przyglądać polityce pod kątem tego, co podsłuchało mi się we śnie. I co całkiem przypadkowo napisało się Nostradamusowi. Przy czym, zaznaczam, że nie widzę w panu D.T. wzmiankowanego Antka, (możliwe, że będzie to ktoś inny, prawdopodobnie jego następca, co wynika z innych czterowierszy), ale jakąś rączkę owej siły, która zaczyna już dzielić świat. Tak ma być i tyle. Patrzmy świadomie i ufajmy Bogu, że wie co robi!