Od niedawna nasz wieszcz (tak, wieszcze w Słowiańszczyźnie to nie byli XIX-wieczni polscy poeci, a jasnowidze z wrodzonym darem bożym, śniący i przepowiadający z natchnienia) widzi w przyszłości kogoś, kogo intuicyjnie nazwał mesjaszem, po namyśle zaś dodał, że będzie to „fałszywy mesjasz”. Opisał go w sposób nader interesujący, a wcale nie taki dziwny, jakby się niektórym wydawało.
Otóż kwestia Antychrysta jest bardzo żywa od wieków, i podejmowana była przez różne sekty wywodzące się z chrześcijaństwa, ale i islamu czy judaizmu. Polecam zapoznanie się z utworem XIX-wiecznego myśliciela rosyjskiego Włodzimierza Sołowjowa pt. „Krótka opowieść o Antychryście”, w której spróbował on sfabularyzować i umieścić w znanych nam ramach rzeczywistości apokaliptyczne (ale i Danielowe) proroctwo o fałszywym proroku.
Następnie, niejako zapłodniony jego przemyśleniami, nawrócony na katolicyzm angielski pisarz Robert Hugh Benson wydał w 1907 roku powieść „Władca świata”, napisaną w konwencji fantastycznej, którą powinien poznać każdy, kto chce w ogóle zrozumieć na czym opiera się bitwa światła i ciemności rozgrywająca się na Ziemi, jakie „śmiertelne” przesłanie niesie w sobie katolicyzm, w porównaniu ze światową humanitarną religią trwania na tym świecie. Akcja tej powieści umieszczona jest w przyszłości, której opis trąci myszką, ale w warstwie filozoficznej jest naprawdę niezwykły i nie znajdziecie podobnych konkluzji, tak daleko posuniętych, nawet u myślicieli chrześcijańskich czy katolickich twórców koncepcji społecznych. A warto zdać sobie z nich sprawę!
Dla mnie dowodem natchnienia twórcy tej historii jest fakt, iż jej bohater, ksiądz katolicki jest bliźniaczo podobny do władcy świata, uwodzącego ludzkość swą mową i wizją pokoju. To niezmiernie ważne, istotne i prawdziwe. Chrystus i Antychrystus (w starofrancuskim to Ante-christ, Przed-Chrystus) są braćmi, bliźniakami! O czym mogą się przekonać jedynie ludzie mający mistyczne wizje i penetrujący ścieżki Boga z pomocą śnienia. Więc o tym mogę rzec: tak, zgadzam się z tym faktem całkowicie i dlatego opowieść Bensona mocno mnie przekonuje. Was oczywiście nie musi.
W niniejszym wpisie skupiam się na podaniu wzmianek o Antychryście znajdujących się w „Proroctwach” Michała Nostradamusa. Namawiam też do przeczytania wymienionych powyżej książek i wysłuchania „poczuć” pana Jackowskiego, dostępnych na jego kanale YouTube.
Zacznę od czterowiersza, który poprzedza właściwy, zawierający interesujące nas miano. Czemu? Ano czytelnicy tego bloga oraz „Centurii” wiedzą, że Mistrz często układał kwadryny w ciągi tematyczne, a dają się one odczytać w kolejności od tyłu. Dalszy czterowiersz w takim ciągu okazuje się dotyczyć wydarzeń poprzedzających, opisanych w poprzedzającym go. A więc spójrzmy co będzie przed zamanifestowaniem się rzeczonego.
8.78
Jeden
cwaniak o mowie kłamliwej,
Przybędzie
z Bogów sanktuarium,
Heretykom
otworzy drzwi,
Powołując
Kościół walczący.
Przebiegnijcie w myśli osoby na
świeczniku obecnie najczęściej zajmujące opinię publiczną.
Pewnie łatwo znajdźcie wśród nich kłamliwego cwaniaczka, który
mówi jedno, a robi drugie i nikt jeszcze nie odgadł jakie będzie
jego kolejne posunięcie. Spójrzcie na jego rozmodlone, para-uduchowione otoczenie,
traktujące go jako dar boży, posłańca z nieba, zbawiciela
kontynentu dawniej nazywanego „nową ziemią”.
Heretycy z 2
wersu, to ci sami z czasów żywota Autora przepowiedni, zwani wtedy
też kacerzami, protestanci, którzy w dużej mierze popłynęli za
morze i rozmnożyli się tam w kościoły i kościółki o
przeróżnych nazwach i naukach, rozwijając swobodnie swoje kulty
oparte o czytanie Starego Testamentu w dosłownym rozumieniu jego treści,
dokonanym przez Jana Kalwina lub interpretacji wysysanych z palca
nawiedzonych kaznodziejów.
W 4 wersie, „kościół walczący” próbowano łączyć z krzyżowcami, ale
jest to pojęcie używane od wieków w kościele katolickim w sensie
duchowym, na którym wsparły się umocnienia kontrreformacyjne na synodzie trydenckim w 1564
roku. O którym nasz Autor napisał całkiem sporo w almanachach,
ponieważ w tym czasie był aktywnym pisarzem i przepowiadającym
astrologiem, czytanym z wypiekami na twarzy przez uczonych, duchownych, dworzan i
królów w większości krajów Europy. Jego najważniejszą przepowiednią w tym temacie jest ta,
iż decyzje soborowe pomogą przetrwać prastaremu przekazowi aż do
czasów ostatecznych. Co się sprawdziło, bowiem dopiero II sobór
watykański w 1965 roku (400 lat później) dopuścił do zmian w
liturgii kościelnej i otworzył drzwi dalszym modernizmom.
4 wers rozumiem jako zapowiedź wyraźnego spolaryzowania się kościołów chrześcijańskich i samookreślenia i scalenia się doktryn wokół przekazu katolickiego i nie-katolickiego (heretyckiego). Przy czym Ecclesia militans będzie kościołem prawdziwym otoczonym zwiedzionymi, którzy zdobędą ilościową przewagę (pisząc to wspieram się innymi wypowiedziami Nostradamusa, a nie swoją wiarą czy niewiarą).
Przejdźmy do clou. Co będzie potem?
8.77
Antychrysta
trzech błyskawicznie unieważnionych,
Dwadzieścia
i siedem lat krew przetrwa jego wojnę,
Heretyków
martwych, jeńców wypędzonych,
Krwi
ciała ludzkiego wody zaczerwienionej
gradem ma tłuc ziemię.
Wiem, trudno się to czyta. Każdy lubi prosto łopatą do pustej głowy, nasypać i przyklepać. A tu trzeba pomyśleć! Hahaha!
Co nieco więc wyłuszczę niesamodzielnym i sfrustrowanym. Ta trudność to nie wina tłumacza, zrozumienie oryginału bywa nawet trudniejsze, bo część wam daję przetrawioną, i przez umysł i sny, a także przez analizę porównawczą. Polska gramatyka pozwala ująć w słowa i zdania to, co w starofrancuskim oryginale wisiało tylko „nieważko” w umyśle czytelników znających łacinę. Zatem posłuchajcie (i tak macie tu łatwiej od cudzoziemców, a nawet Francuzów).
1 wers w oryginale brzmi dosłownie: „Antychryst trzy natychmiast unieważnieni”. Drugi: “Dwadzieścia & siedem lat krew potrwa jego wojna”, Trzeci: “Heretycy martwi, jeńcy wypędzeni”, a czwarty: “Krew ciało ludzkie woda czerwona gradzić ziemię”. Sztuką rozumnego czytelnika jest połączyć to pierwotne prostactwo w zwarte i sensowne, spójne zdanie!
Ponieważ numerów imion królewskich w języku francuskim nie odmienia się to fr. Antechrist trois może być „Antychrystem trzecim”. A odczyt w formie „trzech / trzej” odnosić się do „trzech mężów” z XX wieku (Hitler, Mussolini, Franco), zapowiedzianych w Liście do Cezara, lub do triumwiratu (trójprzymierza państw i przywódców), który ma poprzedzić zjawienie się ostatniego antychrysta, nieco na wzór triumwiratu (Anglia-USA-Francja), który pokonał trzech mężów w II wojnie światowej.
W 3 wersie „heretycy” sugerują powiązanie z następnym kwadrynem (który wam zacytowałam jako pierwszy), czyli związek skutku i przyczyny między nimi.
W 2 wersie okres 27 lat próbuje się łączyć z 25 latami prześladowań ludzkości „środkami szatana” opisanymi w Liście do Króla na wstępie do II tomu Centurii. Cytuję niniejszym:
[H109] „jeszcze po raz ostatni zadrżą wszystkie królestwa chrześcijaństwa i również niewiernych, na przestrzeni 25 lat i będą ciężkie wojny i bitwy, i zostaną miasta, stolice, zamki i wszystkie inne gmachy spalone, opuszczone, zniszczone, z wielkim rozlewem nieskalanej małżeńskiej krwi, i wdowy gwałcone, oseski w mury miast rzucane i tłuczone, a tyle krzywd popełnią środkami Szatana księcia piekielnego, że omal cały świat powszechny okaże się rozgromiony i spustoszony”;
Jednak nie jest to oczywiste zważywszy, że słowem „krew” Nostradamus często określał królewskie pochodzenie i może odnosić się do krwi „trzech unieważnionych”. Mamy tu inteligentnie ukryte dwie wersje wydarzeń, kto mądry niech czyta i odczyta, powodzenia! Może AI się potknie? Mnie się udało, i dało mi to – w tym całym horrorze – prawdziwą nadzieję.
Ten kwadryn przyczynił się do poglądu, iż Nostradamus przepowiedział nastanie trzech antychrystów. Za pierwszego (w czasach nowoczesnych, o jakich traktują Centurie), uważa się Napoleona, który dość ostro poczynał sobie z papieżem i Watykanem. Drugim (fr. second), czy też wtórym / wtórnym, sekundującym / przybocznym albo „obrzydliwością antychrysta” miało być panowanie królów świeckich zmieniających odwieczne boskie prawa na doczesne. Opisuje to List do Króla następująco:
[H44] „Później wielkie imperium Antychrysta zacznie się u Attyli i Kserksesa zstępowanie w ogromnej i niezliczonej ilości, tak dalece, że nadejście Ducha Świętego pochodzące z 48 stopnia, spowoduje wędrówkę ludów śpieszącą w obrzydliwość Antychrysta, wywołującą wojnę przeciw królewięciu, które zostanie wielkim wikariuszem Jezusa Chrystusa i przeciw Jego kościołowi i Jego panowaniu z powodu czasów i warunków sprzyjających”...
Attylę można by umiejscowić dzisiaj jako kierunek z Chin, Tatarstanów, może i Rosji, Kserkses zaś nawiązuje do wojen perskich i najazdów na Europę, które odpierała Grecja (ale i Scytia i Sarmaci, o czym traktują „Dzieje” Herodota). 48 stopień do południowa krawędź naszego kraju i wysokość np. Słowacji.
Oraz werset [H94]: „I w owym czasie i w tych stronach piekielna władza wystąpi na przekór potędze Kościoła Jezusa Chrystusa za sprawą przeciwników Jego prawa. Stanie się ona wtórym antychrystem, jaki będzie prześladować Kościół i jego prawdziwego wikariusza środkami władzy świeckich królów, którzy będą z powodu swej ignorancji kuszeni językami, co potną więcej niż jakikolwiek miecz w rękach szaleńca.”
4 wers zaś może nawiązywać do bitwy czerwieniącej wodę morską, opisanej również w Liście do Króla. Nie będę tu przywoływać wszystkich cytatów, bo nie o to chodzi. Zbyt wielka ilość szczegółów, nawiązań, rozszerzeń, podpowiedzi, skojarzeń może więcej popsuć niż zbudować, zwłaszcza dla ludzi z cywilizacji obrazkowej, śledzących treści migające w rolkach, wykrzykiwane hasłowo przez jutubowych nauczycieli tłumu i rozchodzące się szybko jak fala zrobiona patykiem w kałuży. Kto jest naprawdę ciekawy na pewno dotrze do źródeł, przeczyta spokojnie, sam zacznie szukać, zaglądać, zastanawiać się, porównywać treści ze sobą, i życzę wam dotarcia do sedna i słodkiego zadowolenia z konkluzji!
Informacji możliwych do znalezienia na temat nadchodzących czasów jest dużo więcej w “Centuriach”, wiele jest jeszcze na pewno nie rozpoznanych, godnych przemyślenia i lepszego zrozumienia. Dlatego pozostawiam je biegowi czasu i poszukiwaczom prawdy.
Ostatnie egzemplarze pełnego polskiego wydania "Centurii" Michała Nostradamusa można jeszcze kupić za pośrednictwem allegro.