czwartek, 26 marca 2026

Córa Babilonu

Wielki teatr się zaczyna. I my zacznijmy od początku, aby wiedzieć, czego mamy się spodziewać na tej ziemskiej scenie.

3.40
Wielki teatr zacznie się znów wznosić,
Kostki do gry rzucone i sidła już nastawione,
Zbytnio premier dzwonem bijącym na śmierć zacznie męczyć,
Strony łuków triumfalnych osłabionych od bardzo dawna już spękanych.

Nie będę wszystkiego wam teraz tłumaczyć i wykładać kawy na ławę, bo nie jestem prorokiem, ani nawet wykładowcą. Przyglądam się po prostu rozgrywkom z książką w ręku, z refleksją, uważnie. Oj, internet jeszcze musi trwać, bo widzowie mają się przejmować, kłócić, wzdychać, rwać włosy z głowy. Jak wyłączą, módlmy się! Najważniejsza jest refleksja, samodzielne myślenie i opanowanie emocji. Spokojnie! Nie my ten teatr tworzymy, ludzie są w to przedstawienie wkręceni jak kukiełki i póki o tym nie wiedzą, póty będą ofiarami. Każdy z nas ma swoją rolę. Także ci, którzy uważają, że pociągają za sznureczki.

Jak się wkręcamy? Ano łatwo, bo mamy emocje, które zaślepiają. Bo są mężczyźni i kobiety, bo są dzieci i starcy. Bo są plemiona, narody, zasoby, bieda, bogactwo i cykle czasu. Bo mamy ambicję, chciwość, gniew, mściwość, zdolni jesteśmy do rozpaczy, okrucieństw i szału, który podnosi nam adrenalinę i sprawia, że możemy być narzędziem tak samo Boga jak diabła. Idealne kukiełki. Gracze świetnie się bawią.

Gdzie oni są? Za jaką zasłoną? W jakim niebie? W jakim podziemiu? Szukajcie, zgrzytajcie zębami... może zbudujmy rakietę i znajdźmy ich w kosmosie i tam wybijmy im zęby (o ile je mają)...

No, dobrze, wracam do tematu. Słuchajcie tego co napisano w książce sprzed prawie pół tysiąca lat, w której jest scenariusz dla północnej półkuli globu ziemskiego na wiele wieków do przodu. To nie ma prawa działać! Pewnie nie działa. A jeśli działa to przez czysty przypadek. No, bo skąd? Dlaczego? Po co by? Nie ma żadnej szansy na zmienienie biegu wypadków?

Nieco wygładzę wam brzmienie oryginału, aby przybliżyć waszym ślizgającym się po rzeczywistości umysłom i słyszącym bez zrozumienia uszom treść, by choć jednak kropla w nie wniknęła. Może komuś kiedyś to do czegoś się przyda?

3.97
Nowe prawo ląd nowy ma zająć,
Wedle Syrii, Judei i Palestyny:
Wielkie Imperium barbarzyńskie ma korodować i korygować,
Zanim Phebés jego wieki ostatecznie określa.

Dzięki protekcji Stanów Zjednoczonych („ziemia nowa” to nazwa nadawana lądom odkrytym przez Kolumba) po II wojnie mogło powstać państwo Izrael, dużo wcześniej przygotowywane do zainstalowania przez Anglię. Stało się to 14 maja 1948 roku na terenie Palestyny, co wprowadziło na długo nierównowagę na terenach okolicznych.

3 wers mówi o rozkładzie i poprawianiu władzy w krajach arabskich, Iraku i Libii, oraz jak widzimy Iranie, wszędzie gdzie interweniowała dotąd armia „nowej ziemi”.

4 wers ma wersję: „Przedtem Febes swój wiek rozstrzyga”. Phoebes (Phebés) jest przydomkiem Artemidy-Księżyca, żeńską formą od Febus, przydomka Apolla, jej bliźniaczego brata. Księżyc rządził swoim wiekiem anielskim od 1533 do 1887 roku. Jest znakiem wschodu i wschodnich religii, które w tamtych czasach rządziły się same u siebie i rozstrzygały własne spory.

Ponieważ Artemida (jak i Apollo, następujący po niej brat Słońce) narodziła się z Latony (czyli w długim doczesnym cyklu siedmiu wieków anielskich) jako przedostatnia, w czasach panowania jej brata Słońce trzeba spodziewać się pojawienia się wydarzeń ostatecznych. W ostatnim stuleciu wieku Księżyca to my, Europejczycy z religii Słońca-Chrystusa wtrącaliśmy swoje trzy grosze w Azji. W wieku Słońca zaś lud Księżyca rozstrzygnie i wyznaczy granice wtrącalskim,
Kto chce sprawę badać niechaj wróci do systemu Trithemiusza i wiedzy jaką przynosi o ostatnich wiekach anielskich, poprzedzających „tysiącletnie królestwo Saturna”. Odkąd i dokąd trwają i trwać mają. Albo rzućcie tę świadomość w diabły, niech się one tym bawią.

A co dalej? Posłuchajmy.

8.56
Zgraja słaba ziemię terrorem zajmie,
Ci z wysokiego miejsca podniosą straszliwe krzyki,
Duża horda bytu zakątek zakłóci,
Grobu pobliskiego Dinebro odsłonięte inskrypcje.

W 4 wersie „grób” to też „upada”, więc zdanie może brzmieć: „Upada blisko Nebo, "O nebro" odkryte zapisy”. Kto upadnie i znajdzie swój grób? "Duże ingerujące stado".
Tajemnicze Dinebro, uważa się za nazwę znanej z Biblii góry Nebo w zachodniej Jordanii niedaleko Morza Martwego, a także ukryte wyrazy „ciemności” i „chmura”. Badacze widzą tu historię zajęcia terenów Ziemi Świętej („wzniosłe miejsce”) przez osadników żydowskich („banda słaba). Zrodziło to nieustający konflikt z uciekinierami z Gazy, terroryzm wstrząsający okolicami. Jednak miał wtedy miejsce ważny znak, który nasz Prorok tu wymienia. I weźmy go pod rozwagę i namysł.

W tym samym roku 1947 pewien beduin, poszukujący zaginionej kozy ze stada, odkrył przypadkiem w grocie na pustyni słynne zwoje z Kumran, w miejscu na zachodnim brzegu Jordanu stosunkowo blisko góry Nebo leżącej po drugiej stronie rzeki. Grób więc można odnieść do Grobu Pańskiego, gdyż są zwolennicy poglądu, że Jezus należał do sekty esseńczyków, którzy ukryli tam swoje pisma.

Stare proroctwa zapisane w zwojach od tysięcy lat oto zaczną się wypełniać.
Jak? W tym miejscu odsyłam do poprzedniego wpisu, aby nie zapełniać niniejszego dodatkowymi informacjami, i aby wasze głowy mogły sprawy przyswoić w ilości dla was strawnej. W końcu przeżyjemy to sami i będziemy widzieć, uczestniczyć sercem i rozumem, może nawet własną krew wylejemy lub łzy, pogrzebiemy bliskich, nauczymy się oszczędzać jedzenie. Jak to kukiełkom w teatrze należy się. Tam możecie dowiedzieć się o tym, o czym już i ptaszki na świecie ćwierkają, a więc o oku („oku tego, który będzie wolał stracić swoje jedno, aby przeciwnik mógł stracić oba”) i obiekcie, o narośli, śniegu na pustyni i upadku reżimu „prymasów”.

Tak, ale to nie koniec przedstawienia przecież. To tylko zrozumienie dalszego ciągu, przyczyny smutku i nędzy córy Babilonu. Posłuchajcie czegoś, co wszyscy znają, a wciąż w to nie wierzą (gdyby uwierzono, zapewne przedstawienie by się nie udało, albo książkę już dawno spalono by na stosie). Przypomnę tu tylko.

8.96
Synagoga jałowa bez żadnego owocu,
Będzie przyjęta między niewiernych,
Z Babilonu córa prześladowania,
Nędzna i smutna podetnie mu skrzydła.

Przed nami jeszcze kilka lat, zanim rzeczy się dopełnią, więc wielu co to przeczyta będzie miało czas i okazję pośmiać się z przepowiedni. Ale to naprawdę tylko kilka lat! Nie pół tysiąca lat, nie wiek, nie dziesięciolecia, gdy zmieniają się pokolenia i trzeba od początku każdego przekonywać. Teraz ty, ty, ty, ja, my przekonamy się sami. Że jest nie tylko scenariusz, ale i cały film gotowy, nagrany i puszczany w linii czasu, a w zasadzie mieszczący się w zapisie nie większym niż punkt krystaliczny, przez który pada światło boskiego projektora.

W 1 wersie „jałowość” nawiązuje do oczekiwania Mesjasza w narodzie żydowskim przez niemal dwa tysiące lat nie posiadającego własnego państwa („owocu”). „Niewierni” to oczywiście muzułmanie. "Owoc" to także, a może przede wszystkim - wyczekiwany Mesjasz. Dostajemy odpowiedź i o tym spełzłym na niczym marzeniu. Nawet, gdy jakiś się pojawi, to skrzydła mu podetną. Jakie skrzydła? Orle, jakżeby inaczej. "Po owocach ich poznacie ich".

W 3 wersie „prześladowanie” dziś znaczy „pościg”, a ma sens „deptania po piętach”. Babilon, dawne imperium perskie na półwyspie arabskim. „Córa” Babilonu w języku Nostradamusa to Nierządnica, matka krwiożerczego terroru i tyranii, to ona panowała przez 73 lata w Rosji sowieckiej, aż zamieszkała w Iranie rządzonym przez fundamentalistów religijnych.

Nostradamus, Almanach za 1558 rok, wstęp, cyt. „I upadnie twierdza, która tyle była zachowywana od odsieczy wrogów u przyjaciół.”

Tak, stanie się to, jeszcze nie jutro, pojutrze, nie za miesiąc czy rok, jeszcze krwi mało naszej lalczynej przelanej. Czekajmy. Ale na co? Na co czekać?

Tylko podpowiem. W kościele słyszeli o tym nasi przodkowie od tysiąca lat, inni od dwóch tysięcy, a my też słyszeliśmy i jeszcze słyszymy, a nawet w naszym kraju usłyszymy najwięcej, bo maski zaczynają spadać. Sursum corda! Jak ktoś nie ma czego podnieść, jego strata.

sobota, 21 marca 2026

20 miesięcy

 Zadaję teraz pytanie sobie, a Muzom. Tylu z nas, znawców praw obowiązujących na tym świecie, doświadczonych, czasem poobijanych, zanim przestaną kopać się z koniem, albo z drobnym uśmiechem na ustach myślących: "Och, gdybym tylko od razu posłuchał tego, co mi mówił dziadek, ojciec, ksiądz, nauczyciel itp. to..." prześciga się teraz w przepowiadaniu w temacie: będzie wojna, czy nie będzie, co zrobi Trump, a czego nie da rady zrobić itd, itp.
Astrologowie, wróżki, śniący... politolodzy, geo-ściemniacze, magistry i profesory, dziennikarze, spiskowcy dziejowi, posły i premiery, gadający całymi dniami i nocami, wszystko to po nic. Jeden na milion zastanowi się nad czymś więcej, gdy już wyrżnie głową o powałę, bo nie chciał słuchać, że sufit nisko. Kto tę powałę postawił, po co, dlaczego, dlaczego zostawił ostrzeżenie, i dlaczego jestem ja i teraz nie chcę wiedzieć, że jest siła wyższa, której nie widać, ale która świadomie zbudowała ten świat?

Powiem wam zwyczajnie mimo wszystko. A co jeśli jeden stary, który już raz zawiódł się na swej głównej nadziei, a teraz trzęsie rządem wielkiego mocarstwa jak chce, straci władzę po 20 miesiącach od jej uzyskania, na rzecz kogoś, kto okaże się gorszy?

Nie wróżę, tylko czytam. Przypasowuję puzzle. I zastanawiam się, czy coś można zrobić z taką wiedzą? Która wala się po książkach od 500 lat bezużytecznie, aż wreszcie przyszedł moment właściwy, może... Nic nie można zrobić, oto wam mówię. Można tylko patrzeć świadomie, poszczególnie, osobiście. I skierować umysł ku Temu, kto to wymyślił. Tam jest wyjście...

Policzmy na paluszkach. Sierpień tego roku.

8.65
Stary zawiedziony główną nadzieją,
Wybije się na włodarza swego imperium,
Dwadzieścia miesięcy utrzyma rząd przy wielkiej władzy,
Tyrana, okrutny opuszczając gorszy.


sobota, 14 marca 2026

Perski rege...

1.70
Deszcz, głód, wojna w Persji nieustanna,
Wiara zbyt duża zdradzi monarchę,
Z powodu końcówki w Galii rozpoczętej,
Zatajonej wróżby, aby jednemu stać się parqą.
[inna wersja: Przez końcówkę w Galii rozpoczętą / zatajona wróżba...
Lub: Po końcówce w Galii... zatajona wróżba...]

Jean-Charles de Fontbrune w książce „Nostradamus, historyk i prorok” z 1975 dał wytłumaczenie tego czterowiersza („tajemna wróżba”), które spełniło się 3 lata później i przyniosło mu sławę. Według niego „deszcz” to czasy obfitości na zmianę z ich brakiem. Persja to Iran. W Neauphle-le-Château, francuskiej siedzibie Ruhollaha Chomeiniego („wiara zdradzająca”) na wygnaniu zaczął się koniec królestwa Persji przez uświęcenie rewolucji islamskiej i dojście Ajatollacha do władzy. „Ufna”, tj. nastawiona pro-zachodnio dynastia Pahlawich musiała ustąpić nowej republice. W ten sposób narodził się fundamentalizm arabski.
W 4 wersie oryg. parq w przeciwieństwie do zwyczajnego parku (fr. parc), ogrodzona przestrzeń przy pałacu obsadzona starodrzewem, to stary ród monarchiczny, którego potomek został ograniczony („zaparkowany”), a Parka (fatum) przecięła świetność rodu, Mohammad Reza Pahlavi (1919-1980) zmarł na wygnaniu w Kairze.
Moim zdaniem jednak właśnie wątpliwości przy zrozumieniu 1 i 4 wersu mówią, że – owszem, Fontbrune miał intuicję i właściwie przypisał tę wróżbę do wydarzeń bieżących w jego czasie – jednak są w niej szczegóły, które dopiero teraz zaczynają się urzeczywistniać.

„Deszcz, głód, wojna nieustanna”... tłumaczenie tego symbolicznie jest naciągnięte, tego nie było dosłownie, ale owszem, zaczyna być. Fundamentaliści („zbyt duża wiara”) nie zechcieli szacha, ale czy mieli okazję go zdradzić? Mogą to powtórzyć lub dopiero teraz uczynić. „Końcówka” rzeczywiście zaczęła się we Francji, która przyjęła Chomeiniego na wygnaniu, lecz „zaparkowany” później w Egipcie Pahlawi zostawił potomka, który obecnie jest podnoszony jako ten, który ma uspokoić Iran. Wróżba została zatajona, wytłumaczona tylko w połowie, bo jej wypełnienie jest jeszcze przed nami.

Co dalej o Persji rzecze Nostradamus? Ano, słuchajcie, ludzie.

2.96
Pochodnia gorejąca do nieba wieczorem będzie widoczna,
Blisko krańca i początku Rodanu,
Głód, miecz: późno wsparcie otrzymane,
Persja wraca zagarnąć Macedonię.

5.25
Księcia Arabskiego Mars Sol Wenus Lew,
Rząd Kościoła przez morze upadnie:
Wedle Persji bardzo blisko jednego miliona,
Bizancjum, Egipt robak wężowy zaleje.

5.27
Ogniem i orężem niedaleko od Morza Czarnego,
Nadejdzie z Persji zająć Trebizondę:
Ma wstrząsnąć wyspą Faros Mityleną, Sol radośnie,
Krwią arabską Adriatyku pokryta fala.

I coś, co tylko intuicyjnie teraz przypisuję perskiemu reżimowi. Choć, jak sądzę, ziści się za kilka lat, jako wynik czekającej Europę kolejnej "wojny perskiej". W każdym razie pan Jackowski już to "widzi", choć czasu realizacji widzeń przewidzieć nie umie. Umiał to robić Mistrz, astrolog i wizjoner. W tym wypadku pozostawił to naszym domysłom.

10.70
Oko obiektem wywoła ogromną narośl,
Tak dużą i palącą, że spadnie śnieg,
Pole zalane wejdzie w zanik,
Aż prymas upadnie w Rege.

W 1 wersie fr. excroissance, „narośl / wyrośl / wrzód / przybór” jest podobne do fr. écrouelles, „skrofuły” i może mieć związek z chorobą popropienną. W 3 wersie fr. arrousé, „oblewane” znaczy też „ostrzeliwane”, a fr. champ, „pole” zawsze skrywa fr. camp, „obóz”. Zalaniem Nostradamus często nazywał inwazję wrogów. W 4 wersie nieokreśloną nazwę oryg. Rege (czyt. reż / reże), tłumaczono do tej pory jako Reggio, lub skrót od fr. regne / régime, „rząd / reżim”. Zaś fr. le primat, to nie tylko „prymas”, ale też „prymat / pierwszeństwo”, czyli grupa duchowieństwa u władzy. 

Zapowiedź skażenia nuklearnego, wywołanego przez kogoś u najwyższej władzy („oko”), co spowoduje zimę nuklearną, skażenie pól oraz upadek miejscowej hierarchii i zmiany z tym związane. Tymczasem w XVII wieku Teofil Garencières w swoim komentarzu do tego czterowiersza stwierdził, cyt. „Wszystko to jest niczym innym jak nadzwyczajnym wielkim śniegiem, który spadnie wokół Reggio, miasta włoskiego, przez co pola zostaną zatopione i popadną w rozkład; do tego stopnia, że przywódcy, nazwani tu Prymatem, popadną w ubóstwo.”

piątek, 6 marca 2026

Perska rzecz, czyli Cyrus albo Pyrrus

Donald Trump, widzący sam w sobie narzędzie Boga, wzorujący się na postaci króla Persji Cyrusa II Wielkiego, który podbił Babilon, a Żydów wyzwolił z niewoli babilońskiej (historycznie rzecz biorąc nie była ona trudna), powołany ponoć ku temu przez Marduka, wydaje się tym, o którym Nostradamus wspomniał w prognostyku "Sygnifikacje zaćmienia z 16 września 1559 roku". Oto stosowny cytat.

"Drugim Aleksandrem zrodzi się Pheres, który zgotuje straszliwe nadzwyczajności [też: nastanie za okropnych nadzwyczajności]."

Użyty przydomek Pheres zawiera w sobie następujące wyrazy: pere (ojciec), heres – herezja, Perse – Persja, a/s/phere eres - sfera er lub afera er, res - rzecz (republika), Pyrrus (władca Epiru, który aby zwyciężyć w bitwie wytracił swoje wojsko i rzekł: "Jeszcze jedno takie zwycięstwo, a będziemy straceni"), Cyrus.

W Księdze Daniela (do której Nostradamus wiele razy nawiązywał) zaś znajdujemy taką opowieść:

Dan. 5. 25-30 "A oto nakreślone pismo: mene, mene, tekel ufarsin. Takie zaś jest znaczenie wyrazów: Mene - Bóg obliczył twoje panowanie i ustalił jego kres. Tekel - zważono cię na wadze i okazałeś się zbyt lekki. Peres - twoje królestwo uległo podziałowi; oddano je Medom i Persom.” Wtedy na rozkaz Baltazara odziano Daniela w purpurę, nałożono mu na szyję złoty łańcuch i ogłoszono, że ma rządzić jako trzeci w państwie. Tej samej nocy król chaldejski Baltazar został zabity.”

Porównany do Aleksandra Macedońskiego zwanego Wielkim, uważającego się za półboskiego syna Zeusa, który zmarł nagle w trakcie podbojów Bliskiego Wschodu, zwyciężając wpierw Persję, panującą wtedy na terenach dzisiejszej Turcji, Libanu, Gazy, Mezopotamii, Egiptu, Babilonu, Afganistanu. Dotarł aż nad Indus, a po jego śmierci jego ogromne imperium rozpadło się na małe królestwa i zanikło.

poniedziałek, 9 lutego 2026

Spisek elit

Poniższe wypisy z różnych almanachów Nostradamusa dotyczą kwestii spisku elit, czy też spisku dziejów, który – jak sądzę – właśnie zaczyna być ujawniany. Nie jest to wszystko, co można znaleźć w przepowiedniach prozą w tym temacie, ale na tę chwilę zdaje się wystarczające, aby zorientować się w nadchodzącym biegu wydarzeń.
Zrozumienie kto z kim i przeciw komu spiskuje wymaga koncentracji, zapis czyniony w średniowiecznym stylu i słownictwie jest trudny do zrozumienia. Postarałam się go uprościć i maksymalnie przybliżyć współczesnemu językowi. Zapraszam do przeczytania i zastanowienia się o kim i o czym mówił Nostradamus pół tysiąca lat temu. Niektóre miejsca i osoby są już możliwe do identyfikacji.

...........

[W] Almanach za 1561 rok, luty, cyt. „W strefach północnych Ziemi i stronach zachodnich klimat będzie zmienny i niestabilny. Obudzi się powszechne niezadowolenie, przygotowane do podniesienia się buntu przeciw ich prawicowemu panu. Mimo, że będzie on nadęty i pobudzony przez złego ducha to nie zrealizuje swego celu i intencji.”

[W] Nowa Prognoza za 1562 rok, wstęp, cyt. „Większość przeważających sił będzie potajemnie knuła z ambicji i pożądliwości, nie licząc spisków i konspiracji niesłychanymi sposobami. Zaczną atakować swego pana, księcia i rządzącego usiłujący usunąć ich z środka, jedni bronią, drudzy innymi niezwykłymi podstępami.
Stolica (Cité) Republiki będzie znieważana despotycznie i bezbożną ręką pomniejszych przywódców [satrapów]. Wtedy pod pozorem woli uwolnienia od niej zjednoczą się niektóre osobistości z najwyższego urzędu republikańskiego. Kiedy lokalni satrapowie zadecydują o zwiększeniu swego bezpieczeństwa [np. przez uszczelnienie granic] i zrezygnują z zajmowania się więcej wygodą i przyjemnościami życia, zjednoczeni spiskowcy każą poruszyć opinię publiczną do tego stopnia, że w większości osiągną swoje cele.
Będą organizowali zabójstwa książąt i rządzących, aż w połowie [roku / tego czasu?] panowie przyznają sobie ochronę. Po nich zaś będą ginąć ich najbliżsi, wspieracze i inni, wielu ze względu na wrzawę i rozgłos.
Służby posłuszne rządowi tępiącemu tyranię, będą często nękały dużym przerażeniem i strachem jaki obudzą, „anielski przez długi czas stróż nagle okazuje się zły”. Tym bardziej, że trwoga i przestrach nie pozwolą spocząć ich zwierzchnictwu. Jedzący i pijący będą bezustannie odwiedzani, dniem i nocą.
Przy użyciu jakiejś symulacji w jaką trudno uwierzyć będzie się przesyłało jakże daleko szpiegowane tajemnice i badania o najściślejszej sekretnej poufności tak skutecznie, że odsłonią spisek. Po jego ujawnieniu nastanie nędza, klęska, haniebna śmierć bez prawa i sądu, bezwzględnie zadawana.”

[W] Nowa Prognoza za 1562 rok, wstęp, cyt. „Zaś ci wyżsi, którym wielu pomniejszych przywódców będzie służyło, utraciwszy zaufanie i z powodu niewielkich podejrzeń ledwie zasugerowanych pogłoską o ściśle tajnej poufności, nakażą zlikwidować tych podrzędnych drobnych królów po lekkim posądzeniu. Będzie wielu jak Philos Lans, których usunie się z środka z powodu nieufności i tajemnego rozeznania na temat uzurpacji dyktatorskiej Władzy (Imperium).”

[W] Nowa prognoza za 1555 rok, jesień, cyt. „W brzuchu zwierza [bestii] odkryje się zaszyfrowane znaki. Przesłania od zawiązującego spisek będą tak ciemne, że nie zdoła się niczego zrozumieć. Jest on w służbie do samego końca u tego, kto postanowił wywołać owe potężne skutki [skuteczne moce], ale nie można, ani nie zdoła się wyzyskać nikczemności jego woli.”

[W] Almanach za 1565 rok, luty, cyt. „Wielu przekonanych o tym, że nie zdoła się ich pozbawić żadnej rzeczy z tego świata zachwieje się i zakołysze, i po jakichś ubliżeniach wykryje się pewne ciężkie przestępstwa, jakieś tajemne spiski i niektórych oskarży się przed królem. Dojdzie do tego, że aby tego uniknąć sposobem ucieczki ponakładają sobie fałszywe brody, zbiegłszy nocą. Jedni zmienią ubrania maskując swój wizerunek i paru ucieknie, drugich chwyci się na gorącym uczynku.”

[W] Almanach za MDLCIII rok, styczeń, cyt. „Horoskop tego miesiąca wróży nieludzkie okrucieństwo, o jakim nigdy nie słyszano. A takie właśnie popełni jedna kobieta wcześniej mężyca [skrajna feministka], której zeznania ogromnie przerażą przesłuchujących.”

W] Almanach za 1563 rok, luty, cyt. „będzie straszno słuchać o okrucieństwie, jakie zastosuje się względem brzemiennych kobiet i małych dzieci.”

[W] Almanach za 1565 rok, marzec, cyt. „Nagle podniesie się od nowa głośna wrzawa o dużej ilości jakichś wrogów publicznych. Staną się widoczni, gdy najwięksi wydadzą polecenie, aby ukarać każde przestępstwo dokonane bez porządku, racji, słuszności ani sprawiedliwości. Wystąpią także niektórzy inni wrogowie i przeciwnicy, którzy podejmą ich zobowiązanie dokonania jakiegoś ogromnego zagarnięcia i wyślą kilka ważnych ekspedycji. Ongiś zemsty nie były tak ciężkie, jak te co nastaną.”

[W] Almanach za 1565 rok, marzec, cyt. „...pewne dzieciątka, już w kwiecie swej młodości, które uważano za nieżyjące, w większości powrócą, pośród największego śmiechu, szczęścia i uradowania.”

[W] Prognostyk za 1556 rok, wiosna, cyt. „Na skutek ludzkiej i zwierzokrutnej prokreacji narodzą się szkaradzieństwa niezgodne z naturą. W następnych latach pozwolą one zrozumieć to, co się będzie działo.” 

piątek, 23 stycznia 2026

Mroźna wyspa

Lubicie tajemnicze historyjki? Oto jedna z nich. Ponieważ ostatnie popołudnia chcąc nie chcąc spędzam na słuchaniu radia bądź podcastów na tematy polityczne, a wczoraj 22 stycznia 2026 w wypowiedziach w Davos uczestniczył mój ulubiony polski pisarz Jacek Dukaj, pewnie dlatego dzisiaj w nocy złapałam tzw. "linka". Jest to link telepatyczny, duchowy, żadne 5G! ani Mind control, żeby nie było. Słyszałam w półśnie jakieś rozmowy, z których niektóre sformułowania przypływały wyraźniej, inne zanikały, lub je do rana zapomniałam. Jedno zdanie,  kobiecym głosem, zapadło mi w pamięć: "Pojawia/ił się Antychryst i zwątpienie...".

No, cóż, jak Antychryst to sięgam do Centurii i sławnego o nim czterowiersza.

10.66

Głowę Londynu za panowania bogactwa Ameryki,
Wyspa Szkocji wypróbuje/sprowokuje mrozem,
Króla Reb zyskają jednym tak obłudnym Antychrystem,
Że wmiesza ich wszyściutkich w zwadę.

Co może oznaczać król Reb albo do czego pije "wyspa Szkocka" można sobie poczytać w komentarzach w Centuriach wydanych w zeszłym roku po polsku, to tutaj pominę. Wracam do mrozu, który wszystkim dotychczasowym odczytywaczom tej sławnej przepowiedni najbardziej przeszkadzał (a wewnątrz wyrazu ukryta treść: „mróz jak kamień”), sugerując zmianę klimatu. Tymczasem, Eureka! „mróz” do kamienista zmrożona Grenlandia, oddzielająca Anglię od USA, a Amerykę (chcącą jeszcze przyłączyć Kanadę, w której posiadaniu jest np. wyspa Nowa Szkocja, tylko trochę cieplejsza od Grenlandii) konfrontująca z Europą. Ponadto dowiedziałam się z dziennikarskiej rozmowy radiowej, że prezydent Trump ma zagorzałą propagatorkę chrześcijańską, która z Biblii wyczytała i głosi jego wielką rolę dla świata i misję od Boga, w co ów wódz ludzkości wierzy całą duszą.

Nie wiem, jak wy, którzy uważacie, że wszystkim co się dzieje rządzą ludzie i kwestie ekonomiczne i matriks sam się oddolnie tworzy i wyświetla naszym oczom wedle naszej ludzkiej woli, a przepowiednie sprzed pół tysiąca lat spełniają się przez przypadek, to jednak ja będę się teraz bacznie przyglądać polityce pod kątem tego, co podsłuchało mi się we śnie. I co całkiem przypadkowo napisało się Nostradamusowi. Przy czym, zaznaczam, że nie widzę w panu D.T. wzmiankowanego Antka, (możliwe, że będzie to ktoś inny, prawdopodobnie jego następca, co wynika z innych czterowierszy), ale jakąś rączkę owej siły, która zaczyna już dzielić świat. Tak ma być i tyle. Patrzmy świadomie i ufajmy Bogu, że wie co robi!

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Oko w Norymberdze

W 2025 roku odbyła się premiera amerykańskiego filmu „Norymberga” - o procesie Hermanna Göringa przed Trybunałem. Zastanawia w nim scena śmierci samobójczej głównego negatywnego bohatera (przedstawianego nader przyjemnie). Fakt jest taki, że ponoć G. dostał udaru (podejrzewa się, że ze strachu) przed rozgryzieniem cyjanku (wcześniej panicznie bał się powieszenia, chciał być rozstrzelany, czego mu odmówiono, o czym w filmie nic nie ma), który miał nie wiadomo skąd, i to  dlatego znaleziono go z jednym otwartym okiem, co robiło dość dziwne i makabryczne wrażenie (widziałam kilka lat temu zdjęcia jego zwłok, ale teraz można je już z trudem znaleźć w sieci i trzeba by sięgnąć do książek dawno temu drukowanych).
W filmie G. rozgryza honorowo jak na herosa wojny przystało - kapsułkę i trup wygląda normalnie. Być może chodzi o niepotrzebne skojarzenie z okiem i fartuszkami.
Poza tym nie ma mowy o Wschodzie, pada przelotna wzmianka o Auschvitz, film wyświetlany w Trybunale pokazywał obozy na terenie Niemiec, i wtedy przedstawiający nazwał je zgodnie z obrazem „obozami niemieckimi”. Była też mapa usiana obozami z naszych terenów, ale bez komentarza. Wymieniana jest także przepisowa liczba ofiar (6 milionów ofiar żydowskich i reszta w nieokreślonej ilości), nie wiem czy tak szybko na taką akurat skalę ustalona w tak krótkim czasie, należałoby to sprawdzić. Jedyny Żyd w filmie robił za prawdziwego Niemca, który uratował się oczywiście w USA (czyżby to propaganda dla współczesnych Niemców, którzy Ameryki nie lubią?). Inni wypędzeni po wojnie ze swych terenów Niemcy, wlokący się masowo drogami nie byli w takim razie "prawdziwi" (honorowi, odważni).
Kwestia oka wydaje się ważna, ponieważ można dzięki temu rozszyfrować G. jako jednego z bohaterów czterowiersza Nostradamusa, opisującego czterech zbrodniarzy.

3.41
Przygarbiony zostanie wybrany przez radę, (następca wodza Goebbels, który otruł swoją rodzinę)
Wstrętniejszy potwór na ziemi nie będzie dostrzeżony, (Mengele, który zabił dużo więcej dzieci)
Udar posłuszny rozsadzi oko, (Göring, przy czym fr. coup to udar apoplektyczny albo cios)
Zdrajca u Króla za wierność przyjęty. (Hess po ucieczce do Anglii)

Jest w Centuriach jeszcze jeden czterowiersz (6.31) sugerujący, że pozornie uzdrowiona „parszywość rządu nierasowców” nazistowskich dotrwa aż do „bardzo późna”, czyli ostatnich lat długiego pokoju po II wojnie. Można mieć niestety skojarzenie w tym wypadku z tym, co się szepcze o „testamencie Himmlera” czy operacji Odessa i powrocie rasy panów po jakichś 80 latach, ale to oczywiście tylko skojarzenie.