czwartek, 23 kwietnia 2026

Defekt na Wschodzie

Widzenie naszego wieszcza z 22 kwietnia 2026 roku (a więc z wczorajszego wieczoru) traktuje o wielkim trującym i śmiercionośnym wycieku gdzieś na Bliskim Wschodzie. W nocy we śnie przyszły do mnie i przypomniały się dwa czterowiersze Nostradamusa, które mogą tej sprawy dotyczyć. Oto one.

3.4
Kiedy będą bliscy – defekt księżycowych,
Od jednego do drugiego nie odległy zbytnio,
Zimno, sucho, zagrożenie wedle granic,
Nawet gdzie wyrocznia wzięła początek.

W 1 wersie zamienność w druku liter f/s we fr. feront, daje inny sens: „Kiedy spowodują bliscy (sąsiedzi) defekt...”. Fr. le defaut des lunaires, też „usterkę / awarię / wadę / błąd / porażkę / niedobór księżycowych” można odnieść do promieni, cykli lub miesięcy księżycowych, jak i do „granic” z 3 wersu i krajów Wschodu podległych księżycowi.
3 wers wymienia złowróżbne wpływy suchego z zasady Marsa i zimnego Saturna.
W 4 wersie fr. oracle, „wyrocznia”, bierze się za Salon-de-Provence, gdzie mieszkał Nostradamus, a więc niebezpieczeństwo „defektu” grozi też Prowansji, czyli południowej Europie. Można podejrzewać promieniowanie spowodowane awarią gdzieś na Bliskim Wschodzie, które dotrze także do Europy.

Tak się składa, że w okresie od 10 kwietnia 2026 Mars wszedł do znaku swej władzy Barana i właśnie w dniach wizji pana Krzysztofa (i mego snu) mija Saturna w Baranie, każde takie spotkanie dwóch malefików jest interpretowane w astrologii jako złowróżbne. W I tygodniu maja zaś Mars utworzy kwadraturę z Jowiszem, a od 20 maja będzie już w Byku.

3.5
Blisko daleki defekt dwóch wielkich oświetleń,
Który niespodzianie zdarzy się między kwietniem a Marcem:
Och, jakaż drożyzna! lecz dwaj wielcy dobroczyńcy
Lądem i morzem wesprą wszystkie strony.

W 1 wersie fr. luminaires, „światła”, w astrologii luminarzami nazywa się Słońce i Księżyc, byłoby to więc wskazanie na zaćmienie, które jednak nie jest nigdy „niespodziewane”, choć astrologicznie jego skutki mogą manifestować się w terminie od kilku miesięcy do kilku lat później.
W 2 wersie fr. Mars, to „marzec” lub planeta Mars, co nieco wyjaśnia dziwną wsteczną kolejność miesięcy, sugerującą cofnięcie się w czasie (lub różnicę kalendarzy), jako „między kwietniem a wojną...”, lub też wojnę rozpętaną w marcu i trwającą do maja.
Najbliższe przeszłe częściowe zaćmienie Słońca odbyło się 17 lutego 2026, kolejne całkowite zaćmienie Księżyca (widoczne w Ameryce, Australii, Azji, i na Pacyfiku) miało miejsce 3 marca tr., zaś następne całkowite Słońca ma się odbyć 12 sierpnia tr. Oraz księżyca 7 września.
Nostradamusowi mogło chodzić o wpływy marcowego zaćmienia (defektu świateł, czyli Słońca i Księżyca) w kwietniu i zapisał w ten sposób porę wydarzenia. Nie można wykluczyć świadomej pomyłki w zapisie, który miał brzmieć „między kwietniem a majem” (fr. entre Avril et Mai, zamiast Mars). Czytelnik myślący ma więc w umyśle trzy miesiące: marzec, kwiecień i maj oraz planetę Mars.
Podaję te dane pod rozważenie, ale przecież wszystko się może zdarzyć, nawet to, że to się nie zdarzy teraz i zbieżność między widzeniem pana Krzysztofa a wróżbą Mistrza jest przypadkowa. Tym niemniej należy łączyć kropki: zdarzy się prędzej niż później, wyjdzie ze Wschodu, dotknie Europy i przyniesie wielką katastrofę ekonomiczną na świecie.

Zastanawia także treść sąsiadujących czterowierszy 3.6 i 3.7, z dwoma przedstawionymi, bowiem dotyczy ona w q. 3.6 awarii w elektrowni atomowej, oraz w q. 3.7 - ataków lotniczych z powietrza, błagania o pomoc z ziemi i wroga stojącego u granic, co zostało przypisane końcowym walkom na terenie Niemiec w czasie II wojny światowej. Moim zdanie nawet zbieżność i podobieństwo różnych sytuacji historycznych liczy się w rozpoznaniu treści analizowanej wróżby.

3.6
W świątynię zamkniętą właśnie piorun wejdzie.
Mieszczanie w obrębie swej twierdzy obciążeni:
Koni, wołów, ludzi, fala muru dotknie,
Głodem, pragnieniem, zza najsłabszych orężnych.

Badacze uznali, że powyższy czterowiersz opisuje awarię elektrowni w Czarnobylu, jednak zastanawia 3 i 4 wers. Żadna fala koni, bydła i ludzi nie doszła do muru, czy jakiejkolwiek granicy, więc treść tłumaczy się jako przenośnię (fala promieniowania, fala informacji o zdarzeniu, mur berliński). Aczkolwiek ewakuowano wielkie rzesze ludzi, a zwierzęta hodowlane porzucono. „Głód i pragnienie” raczej nie miało miejsca, bowiem ludność została przewieziona, można je jednak potraktować jako opis skażenia ziemi i plonów i niemożność ich jedzenia, co jednak jest – przyznajmy – pewnym naciągnięciem treści. Podobnie promieniowanie dotykające nie tylko najsłabszych i najstarszych, ale i wojskowych biorących udział w akcji ratunkowej nie było aż tak przerażające i masowe, jak sugeruje to wróżba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz