środa, 21 października 2026

Spojrzenie przez czas

„Cudowne wróżby za 1557 rok" Nostradamusa są o tyle ciekawe i różne od innych almanachów i prognoz prozą, że poświęcone zjawiskom niebywałym, w tym zmianom klimatu, ale i sytuacjom nie mieszczącym się w głowach XVI-wiecznym katolikom i Europejczykom.

Jak wiadomo (za pośrednictwem Richarda Roussata i jego „Księgi o stanie i zmianie czasów”) jeden rok to u Nostradamusa także – stulecie, wiek anielski, albo 360 lat, a może jeszcze inaczej. Zamieszczam poniżej fragment, który wydaje mi się zbieżny z aktualną sytuacją na Bliskim Wschodzie i nie tylko... Czytajcie oto, macie tę niepowtarzalną okazję, duch Francji biegnie przez kontynent.

Mistrz napisał:

„Moje astronomiczne spojrzenie sięga aż po rok 1559, jakkolwiek już w roku bieżącym widać blokadę jakiegoś morskiego przejścia przez tych, którzy za długiego czasu byli w przeszłości przyjaciółmi, a na ten czas stali się wrogami. Śmierć, choroby, fałszywe i prawdziwe wiadomości. Miasta, stolice i twierdze na nowo osłaniane, migranci powrócą do swych praw, wielcy uznani za zaginionych odnalezieni. Widma śmierci powrócą, ten, kto dotąd stał z boku, niechaj wtedy przybywa i niesie pomoc, albowiem spowodują one więcej chaosu, aniżeli dałoby się powstrzymać. Na dworze festyny, igrzyska, pokój i unia doświadczą sprzecznego rozradowania."

Wzrok Nostradamusa sięga więc 2-3 lata naprzód, ale tak naprawdę poprzez 2 wieki anielskie (od 1533 do 1887 roku i dalej na abarot w wieku Słońca).

W 1571 roku (czyli „jeszcze w bieżącym roku”) odbyła się bitwa morska pod Lepanto w wąskim przejściu Cieśniny Riońskiej na Morzu Jońskim, stąd wzmianka dla współczesnych Autorowi czytelników o blokadzie przejścia morskiego.
Ale dalej pada zwrot: „za długiego czasu" (de long temps), który wszędzie w Centuriach i innych tekstach odnosi się do „prawie wieku" wielkiego pokoju po II wojnie światowej.
Kto był zatem dotąd po II wojnie przyjacielem i stał się wrogiem? Izrael? Iran?

„Fałszywe i prawdziwe wiadomości" - to wojna hybrydowa, informacyjna.

„Tarcze” osłaniające przed nalotami wokół stolic już są rozbudowywane i w użyciu.

„Migranci" na Zachodzie tylko patrzeć jak zażądają wprowadzenia swoich praw i – jak opowiada gdzieś indziej w cytowanym almanachu Nostradamus – chrześcijanie zaczną masowo opuszczać zajęte przez nich regiony i miasta i grupować się w innych, swoich. Trzeba będzie układać się z nową siłą polityczną, co wydarzy się po ogromnym buncie w Niderlandach i Anglii, w czasie, gdy na tronie angielskim zasiądzie nowy król. Ma to pomóc w starciu z "ogorzałymi" stającymi przeciw sobie, tymi z Południa i tymi ze Wschodu.

Dalsze zwroty ilustrują bieg wypadków dla nas w przyszłości... Kto będzie stał z boku tych gwałtownych wydarzeń w pewnej chwili będzie musiał pomóc w ewakuacji napadniętych rejonów południowej Europy. Ale spokojnie, jeszcze się nie zaczęło i jeszcze nikt o tym nie myśli...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz