1.70
Deszcz, głód, wojna w Persji
nieustanna,
Wiara zbyt duża zdradzi monarchę,
Z powodu końcówki w Galii
rozpoczętej,
Zatajonej wróżby, aby jednemu stać
się parqą.
[inna wersja: Przez końcówkę w Galii rozpoczętą / zatajona wróżba...
Lub: Po końcówce w Galii... zatajona wróżba...]
Jean-Charles de Fontbrune w książce
„Nostradamus, historyk i prorok” z 1975 dał wytłumaczenie tego czterowiersza („tajemna wróżba”), które spełniło się 3 lata później i przyniosło mu sławę. Według niego „deszcz” to czasy obfitości na zmianę z ich brakiem. Persja to Iran. W Neauphle-le-Château, francuskiej siedzibie
Ruhollaha Chomeiniego („wiara zdradzająca”) na wygnaniu zaczął
się koniec królestwa Persji przez uświęcenie rewolucji islamskiej
i dojście Ajatollacha do władzy. „Ufna”, tj. nastawiona
pro-zachodnio dynastia Pahlawich musiała ustąpić nowej republice.
W ten sposób narodził się fundamentalizm arabski.
W 4 wersie oryg.
parq w przeciwieństwie do zwyczajnego parku (fr. parc), ogrodzona przestrzeń przy pałacu obsadzona starodrzewem, to stary ród monarchiczny, którego potomek został ograniczony
(„zaparkowany”), a Parka (fatum) przecięła świetność rodu,
Mohammad Reza Pahlavi (1919-1980) zmarł na wygnaniu w Kairze.
Moim zdaniem jednak właśnie
wątpliwości przy zrozumieniu 1 i 4 wersu mówią, że – owszem, Fontbrune miał
intuicję i właściwie przypisał tę wróżbę do wydarzeń
bieżących w jego czasie – jednak są w niej szczegóły, które
dopiero teraz zaczynają się urzeczywistniać.
„Deszcz, głód, wojna nieustanna”... tłumaczenie tego symbolicznie jest naciągnięte, tego nie było dosłownie, ale owszem, zaczyna być. Fundamentaliści („zbyt duża wiara”) nie zechcieli szacha, ale czy mieli okazję go zdradzić? Mogą to powtórzyć lub dopiero teraz uczynić. „Końcówka” rzeczywiście zaczęła się we Francji, która przyjęła Chomeiniego na wygnaniu, lecz „zaparkowany” później w Egipcie Pahlawi zostawił potomka, który obecnie jest podnoszony jako ten, który ma uspokoić Iran. Wróżba została zatajona, wytłumaczona tylko w połowie, bo jej wypełnienie jest jeszcze przed nami.
Co dalej o Persji rzecze Nostradamus? Ano, słuchajcie, ludzie.
2.96
Pochodnia gorejąca do nieba wieczorem
będzie widoczna,
Blisko krańca i początku Rodanu,
Głód, miecz: późno wsparcie
otrzymane,
Persja wraca zagarnąć Macedonię.
5.25
Księcia Arabskiego
Mars Sol Wenus Lew,
Rząd Kościoła przez morze upadnie:
Wedle Persji bardzo blisko jednego
miliona,
Bizancjum, Egipt robak wężowy zaleje.
5.27
Ogniem i orężem niedaleko od Morza
Czarnego,
Nadejdzie z Persji zająć Trebizondę:
Ma wstrząsnąć wyspą Faros Mityleną,
Sol radośnie,
Krwią arabską Adriatyku pokryta fala.
I coś, co tylko intuicyjnie teraz przypisuję perskiemu reżimowi. Choć, jak sądzę, ziści się za kilka lat, jako wynik czekającej Europę kolejnej "wojny perskiej". W każdym razie pan Jackowski już to "widzi", choć czasu realizacji widzeń przewidzieć nie umie. Umiał to robić Mistrz, astrolog i wizjoner. W tym wypadku pozostawił to naszym domysłom.
10.70
Oko obiektem wywoła ogromną narośl,
Tak dużą i palącą, że spadnie
śnieg,
Pole zalane wejdzie w zanik,
Aż prymas upadnie w Rege.
W 1 wersie fr. excroissance, „narośl / wyrośl / wrzód / przybór” jest podobne do fr. écrouelles, „skrofuły” i może mieć związek z chorobą popropienną. W 3 wersie fr. arrousé, „oblewane” znaczy też „ostrzeliwane”, a fr. champ, „pole” zawsze skrywa fr. camp, „obóz”. Zalaniem Nostradamus często nazywał inwazję wrogów. W 4 wersie nieokreśloną nazwę oryg. Rege (czyt. reż / reże), tłumaczono do tej pory jako Reggio, lub skrót od fr. regne / régime, „rząd / reżim”. Zaś fr. le primat, to nie tylko „prymas”, ale też „prymat / pierwszeństwo”, czyli grupa duchowieństwa u władzy.
Zapowiedź skażenia nuklearnego, wywołanego przez kogoś u najwyższej władzy („oko”), co spowoduje zimę nuklearną, skażenie pól oraz upadek miejscowej hierarchii i zmiany z tym związane. Tymczasem w XVII wieku Teofil Garencières w swoim komentarzu do tego czterowiersza stwierdził, cyt. „Wszystko to jest niczym innym jak nadzwyczajnym wielkim śniegiem, który spadnie wokół Reggio, miasta włoskiego, przez co pola zostaną zatopione i popadną w rozkład; do tego stopnia, że przywódcy, nazwani tu Prymatem, popadną w ubóstwo.”