piątek, 23 stycznia 2026

Mroźna wyspa

Lubicie tajemnicze historyjki? Oto jedna z nich. Ponieważ ostatnie popołudnia chcąc nie chcąc spędzam na słuchaniu radia bądź podcastów na tematy polityczne, a wczoraj 22 stycznia 2026 w wypowiedziach w Davos uczestniczył mój ulubiony polski pisarz Jacek Dukaj, pewnie dlatego dzisiaj w nocy złapałam tzw. linka. Jest to link telepatyczny, duchowy, żadne 5G! ani Mind control, żeby nie było. Słyszałam zatem w półśnie jakieś rozmowy, z których niektóre sformułowania przypływały wyraźniej, inne zanikały, lub je do rana zapomniałam. Jedno zdanie, chyba kobiecym głosem, zapadło mi w pamięć: "Pojawia/ił się Antychryst i zwątpienie...".

No, cóż, jak Antychryst to sięgam do Centurii i sławnego o nim czterowiersza.

10.66

Głowę Londynu za panowania bogactwa Ameryki,
Wyspa Szkocji wypróbuje/sprowokuje mrozem,
Króla Reb zyskają jednym tak obłudnym Antychrystem,
Że wmiesza ich wszyściutkich w zwadę.

Co może oznaczać król Reb albo do czego pije wyspa Szkocka można sobie poczytać w komentarzach w Centuriach wydanych w zeszłym roku po polsku, to pomijam. Wracam jednak do mrozu, który wszystkim dotychczasowym odczytywaczom tej sławnej przepowiedni najbardziej przeszkadzał (a wewnątrz wyrazu ukryta treść: „mróz jak kamień”), sugerując zmianę klimatu. Tymczasem, Eureka! „mróz” do kamienista zmrożona Grenlandia, oddzielająca Anglię od USA, a Amerykę (chcącą jeszcze przyłączyć Kanadę, w której posiadaniu jest np. wyspa Nowa Szkocja, tylko trochę cieplejsza od Grenlandii) konfrontująca z Europą. Ponadto dowiedziałam się dzisiaj z dziennikarskiej rozmowy radiowej, że prezydent Trump ma zagorzałą propagatorkę chrześcijańską, która z Biblii wyczytała i głosi jego wielką rolę dla świata i misję od Boga, w co ów wódz ludzkości wierzy całą duszą.

Nie wiem, jak wy, którzy uważacie, że wszystkim co się dzieje rządzą ludzie i kwestie ekonomiczne i matriks sam się tworzy oddolnie i wyświetla naszym oczom wedle naszej ludzkiej woli, a przepowiednie sprzed pół tysiąca lat spełniają się przez przypadek, to jednak ja będę się teraz bacznie przyglądać temu panu i polityce pod kątem tego, co podsłuchało mi się we śnie. I co całkiem przypadkowo napisało się Nostradamusowi. Przy czym, dodaję, że nie widzę w panu D.T. wzmiankowanego Antka, (możliwe, że będzie to ktoś inny, co wynika z innych czterowierszy), ale jakąś rączkę owej siły, która zaczyna już dzielić świat. Tak ma być i tyle.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Oko w Norymberdze

W 2025 roku odbyła się premiera amerykańskiego filmu „Norymberga” - o procesie Hermanna Göringa przed Trybunałem. Zastanawia w nim scena śmierci samobójczej głównego negatywnego bohatera (przedstawianego nader przyjemnie). Fakt jest taki, że ponoć G. dostał udaru (podejrzewa się, że ze strachu) przed rozgryzieniem cyjanku (wcześniej panicznie bał się powieszenia, chciał być rozstrzelany, czego mu odmówiono, o czym w filmie nic nie ma), który miał nie wiadomo skąd, i to  dlatego znaleziono go z jednym otwartym okiem, co robiło dość dziwne i makabryczne wrażenie (widziałam kilka lat temu zdjęcia jego zwłok, ale teraz można je już z trudem znaleźć w sieci i trzeba by sięgnąć do książek dawno temu drukowanych).
W filmie G. rozgryza honorowo jak na herosa wojny przystało - kapsułkę i trup wygląda normalnie. Być może chodzi o niepotrzebne skojarzenie z okiem i fartuszkami.
Poza tym nie ma mowy o Wschodzie, pada przelotna wzmianka o Auschvitz, film wyświetlany w Trybunale pokazywał obozy na terenie Niemiec, i wtedy przedstawiający nazwał je zgodnie z obrazem „obozami niemieckimi”. Była też mapa usiana obozami z naszych terenów, ale bez komentarza. Wymieniana jest także przepisowa liczba ofiar (6 milionów ofiar żydowskich i reszta w nieokreślonej ilości), nie wiem czy tak szybko na taką akurat skalę ustalona w tak krótkim czasie, należałoby to sprawdzić. Jedyny Żyd w filmie robił za prawdziwego Niemca, który uratował się oczywiście w USA (czyżby to propaganda dla współczesnych Niemców, którzy Ameryki nie lubią?). Inni wypędzeni po wojnie ze swych terenów Niemcy, wlokący się masowo drogami nie byli w takim razie "prawdziwi" (honorowi, odważni).
Kwestia oka wydaje się ważna, ponieważ można dzięki temu rozszyfrować G. jako jednego z bohaterów czterowiersza Nostradamusa, opisującego czterech zbrodniarzy.

3.41
Przygarbiony zostanie wybrany przez radę, (następca wodza Goebbels, który otruł swoją rodzinę)
Wstrętniejszy potwór na ziemi nie będzie dostrzeżony, (Mengele, który zabił dużo więcej dzieci)
Udar posłuszny rozsadzi oko, (Göring, przy czym fr. coup to udar apoplektyczny albo cios)
Zdrajca u Króla za wierność przyjęty. (Hess po ucieczce do Anglii)

Jest w Centuriach jeszcze jeden czterowiersz (6.31) sugerujący, że pozornie uzdrowiona „parszywość rządu nierasowców” nazistowskich dotrwa aż do „bardzo późna”, czyli ostatnich lat długiego pokoju po II wojnie. Można mieć niestety skojarzenie w tym wypadku z tym, co się szepcze o „testamencie Himmlera” czy operacji Odessa i powrocie rasy panów po jakichś 80 latach, ale to oczywiście tylko skojarzenie.

niedziela, 22 czerwca 2025

"Centurie" wydane w 2025 roku po polsku - recenzje

To NIE jest jeszcze jedna więcej książka o przepowiedniach Nostradamusa, tłumaczona z trzeciej wody po kisielu i tyluż języków. Wydawano je i wydaje się na bazie wyrwanych dowolnie fragmentów dla zaspokojenia ciekawości masowej, w oparciu o wymysły pseudo-komentatorów rzadko znających całe dzieło i nie mających pojęcia o języku francuskim, albo rozgrzanych fantazjami hobbystów cierpiących na przerost ego.

To JEST pierwsze tłumaczenie na polski proroctw francuskiego jasnowidza, z bogato udokumentowanymi, miarodajnymi komentarzami historycznymi i językowymi do treści oryginału. Powstał on w XVI wieku i nigdy nie był prosty, a współcześnie tym bardziej nie jest.

Samo Dzieło dla laików wydaje się całkowicie niezrozumiałe bez komentarzy. Przypisy do każdego listu i czterowiersza są niezbędne, aby zgłębić tajemnice już rozpoznane, i zauważyć miejsca zagadkowe dotyczące przyszłości. Dlatego oczekiwanie na ukazanie się tekstu w internecie, aby go sobie wygodnie ściągnąć i szybko przeczytać, jest nieporozumieniem. On nikomu niczego nie wyjaśni, jedynie zmąci umysł i zniechęci.

Myślący mogą odłożyć tę księgę na półkę, ale będą do niej sięgać i dadzą się wciągnąć w proces poszukiwania znaczeń i skojarzeń. Otwierając ją na chybił trafił lub studiując tematy wyszczególnione alfabetycznie w Skorowidzu, czy to na bazie konkretnych miejsc, osobistości czy wybranych wydarzeń. I dając się wciągnąć w rozmyślania o naszej ludzkiej historii, cywilizacji, kultury, religii, wreszcie sensu życia i ukrytej przed materialistami warstwy istnienia, ducha, światła i Boga.
Dokładnie tak, jak się to czyni z pismami świętymi.

Pierwsze wydanie jest już na wyczerpaniu.
Szczegóły na temat książki są we wpisie pt. "Centurie Nostradamusa w sprzedaży".

Można ją kupić pisząc do wydawcy na e-mail: ewasey@o2.pl lub na allegro pod niniejszym adresem.

Opinie o książce

Jestem pod wielkim wrażeniem olbrzymiego nakładu pracy! Wygląda to naprawdę znakomicie. Po uwagach w przypisach widać, że wieloznaczności są dogłębnie zanalizowane i uzasadnione wybory w tłumaczeniu. Może być ono cytowane zarówno przez uczonych, jak i badaczy przepowiedni, nie mówiąc już o tłumaczeniu z oryginału.” dr hab. Rafał T. Prinke, historyk.

To niezwykle rzetelne, wręcz mistrzowskie, a na pewno na naszym rynku wydawniczym pionierskie studium nad geniuszem Nostradamusa i jego wizji, który był jedną z najbardziej intrygujących umysłowości doby Renesansu. Fascynująca lektura!” dr Piotr Piotrowski , DMA

Tłumaczka jest jedyną w Polsce specjalistką od wieszcza wszechczasów, którą wyróżnia przede wszystkim dogłębna wiedza astrologiczna. Teksty mistrza z Salon tłumaczone z najwyższą starannością pochodzą z najstarszych źródeł, co czyni to dzieło jedynym wartościowym przekładem. To niezwykle ważna i inspirująca pozycja dla wszystkich wielbicieli Nostradamusa i jego sztuki odkrywania przyszłości.” Robert Antoniak, astrolog.

A oto kilka wrażeń odbiorców

Tomasz Prejc: Hej, książka oczywiście doszła... Na razie obejrzałem i bardzo mi się podoba jak została wydana, przypisy wszystko na wysokim poziomie...

Sylwia Leszek: Czy Dorotea Saecula można przetłumaczyć jako Dar Boży Wieków? Pierwszy człon z greki, a drugi z łaciny? Twoje drugie imię to Dorota (Dorothea)
- Tak, to cała zabawa. I nazwisko też prawdziwe, po drugim dziadku. Tyle że zapisane po łacinie.

Konrad Mąkosa: Dostałem. Czytam. Dziękuję.
- Ciekawe, ile osób, które książkę nabędą przeczyta wszystko ze zrozumieniem. Myślę, że niewielki procent. W przypisach jest zrozumienie zagadek, więc nie pomijać proszę!
- Myślę że intuicyjnie przez nią przejdę.
- Mnie to zabrało 20 lat.
- No, piękna praca. I piękne wydanie.

Stella Wiedźma: Dziękuję bardzo! Mam ją już w drżących rękach...

Rafał Prinke: Dziękuję! Ale pięknie wydane! Bardzo mi się okładka podoba, bez zbędnych ozdób. Również rycina na stronie tytułowej. No, i niesamowite przypisy. Gratulacje! A szczególnie dziękuję za przemiłą dedykację

Jarosław Bzoma: Przeczytam od deski do deski. Centurie dotarły. Dziękuję bardzo, bardzo. Zabieram się do czytania.

Piotr Piotrowski: Pani Ewo, bardzo dziękuję za „Centurie” - właśnie wręczył mi je listonosz. Są przepięknie wydane, zapiera dech w piersiach. Można by wszystko zostawić, byle tylko oddać się lekturze.

sobota, 22 marca 2025

„Centurie” Michała Nostradamusa w sprzedaży!

 „Centurie” Michała Nostradamusa przetłumaczone na język polski są jeszcze dostępne.

Pierwsze wydanie wynosi 100 egzemplarzy. Z tego powodu jest to pozycja unikatowa i niszowa, przeznaczona dla astrologów, osób zainteresowanych wszelkimi proroctwami, jasnowidzeniem, gnozą i hermetyzmem, lub chcących jakkolwiek poznać prawdę.

Skorowidz i inne dodatki mają pomóc dociekliwemu czytelnikowi podjąć własne studia nad tą niebywałą Księgą, zapisem akaszy dla naszego kontynentu i planety, równoważnym w swym znaczeniu z księgami proroków biblijnych.


Tytuł: Centurie (dwa tomy w jednym)

Autor: Michał Nostradamus (Michel de Nostre Dame)

Przekład ze starofrancuskiego, wstęp, komentarze, bibliografia i skorowidz - D. Saecula

Wydanie pierwsze, 100 egzemplarzy

Data wydania: 2025

Liczba stron: 475

ISBN 978-83-974291-0-9

Okładka twarda

Wydawnictwo: Manufaktura Złote Ryby

Waga: 0,98 kg

Wymiary: 17,5 x 25 cm

Cena książki: 85 zł (plus koszt przesyłki)

Przesyłka kurierem (18 zł) lub Inpostem (15 zł).

Opinie o książce we wpisie następnym >>>

Chętni zakupić Księgę niechaj piszą na e-mail: ewasey@go2.pl, tam dostaną wszelkie potrzebne wskazówki, jak to uczynić.
Jest także dostępna na allegro, proszę kliknąć tutaj>>>

środa, 22 stycznia 2025

Pani zza morza


I jesteśmy już po zaprzysiężeniu nowego prezydenta USA. Pan Krzysztof w swoich widzeniach wyciąga wnioski na dalszy czas, które od razu każą mi sięgnąć do odpowiednich ustępów „Proroctw”.

Subit venu l'effrayeur sera grande,
Des principaux de l'affaire cachez:
Et dame en brasse plus ne sera en veüe,
Ce peu a peu seront les grands fachez.

5.65
Nagle przybyłe przerażenie będzie wielkie,
Najważniejszych z afery ukrytych,
I Pani o płonącym ramieniu więcej nie będzie weń widoczna,
Sączeniem po trochu będą wielcy rozgniewani.

W 3 wersie fr. dame en brasse – gdy brass to sążeń morski, bras to ramię, braise – żar, jest też zbieżność słuchowa z wyrazami fr. embraser, podpalić i embrasser, całować, ściskać. Jedno z możliwych tłumaczeń jest "pani sążnista", prężna w ramionach, daleko nimi sięgająca, pływająca klasycznym stylem żabki pewnie przez głębokie morze, ale z ukrytych słów wynika, że wznieca też rewolucję i bunt, jak i jest w objęciu obcałowywana, atrakcyjna i podziwiana.

Zwrot en veüe. z racji dziwnej ortografii daje się tłumaczyć dwojako, a nawet trojako. Bez ostatniej literki e znaczyłby: "na widoku", z literką e oznacza "widziana", wtedy en jako "weń" dotyczy afery, z której pani dotąd tam widoczna zniknie. Jest też sugestia wyrazu veuve, wdowa, bowiem dwie kropeczki nad u, we francuskim nie używane podpowiadają dwie litery, jakie? W dawnym druku u zastępowało także v. Więc pojawia się (gdzie? ano w umyśle uważnego czytelnika) słówko veuve, które tworzy ukrytą treść: "pani więcej nie będzie we wdowieństwie". Co symbolizuje wdowa i dzieci wdowy, każdy wie. Masonerię, która od dziesiątek lat kręci Ameryką.

Pamiętać należy o podstawowych symbolach, na których oparł swój przekaz Mistrz. „Pani jałowa” i „ona upadła” czyli „dziewka wesoła” są jakby dwiema twarzami tej samej żeńskiej energii. Forma "nierządnicy", biblijnej Lilith, odpowiedzialna jest za krwawą rewolucję, rozruchy, masowe zmiany obyczajowe, ruch komunistyczny i faszystowski, bezbożnictwo, rozbuchany feminizm i bunt "oszalałych kobiet" (cytuję pewną wypowiedź mistrza), dekadencję, upadek moralności i tradycji, terroryzm i tyranię. "Pani bezdzietna" (czysta, cnotliwa) to między innymi ideał Republiki i praw obywatelskich. Skojarzenie z ogromną Statuą Wolności wznoszącą się u wejścia do Nowego Jorku, trzymającą zapaloną pochodnię, jest tu więc całkiem na miejscu. Bowiem morski sążeń, silne ramiona sięgające przez morze podpowiadają „nową ziemię” czyli akcję dziejącą się w Stanach Zjednoczonych.

W 4 wersie fr. Ce peu a peu, znaczy dosłownie: "coś małego do małego", poza tym kryje się tu słówko le peur, strach, zatem "sącząca się powoli mała dawka do małej w jakimś strachu przed czymś małym". Kojarzy się to z czasem paniki i szczepień "czymś małym" w ochronie przed jeszcze mniejszym. I oto mamy temat oburzenia.

Natomiast fr. les grands fachez - wielcy rozgniewani, oburzeni, wściekli, ukrywa treść: sfaszyzowani. W czasach Mistrza nie istniało pojęcie faszyzmu, a jednak używał on czasownika facher (czyt. faszé), w czterowierszach dotyczących II wojny i przywódców takich jak Franco czy Mussolini.

Oj, będzie się działo, bo ta konkluzja pociąga za sobą dużo innych wzmianek z pism Mistrza. Ogłoszenie prawdy wywoła atak skryty i potworny. Pojedynek ludzkości z gigantycznym cieniem, hodowanym dotąd w mrokach ignorancji i dobrej wiary. Tych, którzy mszcząc się idą na dno, ale pociągają za sobą co mogą. A mogą wiele. Niestety, wojny tej nie da się inaczej wygrać. 

A propos Donalda Trumpa, można znaleźć też inne przepowiednie na jego temat. Jedną z nich zasugerowałam przed jego pierwszym wyborem na najwyższe stanowisko już 8 lat temu, na co jest dowód na moim innym blogu we wpisie pt. "Przepowiednia o Donaldzie Trumpie?". W owej wróżbie można się było pomylić w konkluzji (tak są one specjalnie pisane), ponieważ nie wiadomo czy "nie-utwierdzenie szarży" ma przydarzyć się popartemu przez większość, czy Kapitolowi. Gramatycznie obie wersje są prawdopodobne. I tak się stało. Bowiem Trump nie objął drugiej kadencji po pierwszych wyborach, triumfował Kapitol. Tym, razem Kapitol upadł pod naporem większości. Jednak gra się jeszcze nie skończyła...

niedziela, 19 stycznia 2025

Boskie pozory

Od pewnego czasu podejrzewam, że jesteśmy w trakcie realizowania się poniższej przepowiedni mego Mistrza. Tłumaczenie jest jednym z kilku możliwych, ale najbardziej zbliżone do oryginału. Krzyczcie, że niezrozumiałe! Trzeba myśleć samodzielnie! Ten tekst od zawsze był i jest trudny, zagadkowy, do zbadania. A gramatyka jest kluczem do jego zrozumienia. Ani w języku francuskim, ani w angielskim, którym większość się teraz posiłkuje, nie występuje deklinacja (odmiana rzeczowników), a  Mistrz ją stosował w sposób bardzo inteligentny, znając łacinę. Dlatego, kto zna język z deklinacją łączy słowa wersów inaczej, niż to wynika z prostego odczytu.

Co do sytuacji: Wielkie Ujawnienie (spraw związanych z UFO) o jakim donoszą media i wieści z nieba Anglii i Wschodniego Wybrzeża Ameryki, na którym szaleją dziwne drony, kule światła i orby, konflikt na niebie generowany nie wiadomo przez kogo, zaś lewica ustępuje wybranemu komuś większemu z prawej strony, który bierze na siebie kłopot.

Zatem uwaga!

1.91
Bogowie stworzą śmiertelnym pozór,
Tego, że oni będą autorami wielkiego konfliktu,
Zanim niebo widziane pogodnym, miecza i włóczni,
Kiedy wedle ręki lewej bardziej wielki się trapi
.

Pierwszy wers ma ukryty sens. "Bogowie będą udawać wygląd ludzki". Ciekawe dla kogoś, kto śledzi temat teorii spiskowych i plotkarskie doniesienia zza oceanu o niektórych celebrytach. Także nasz pan Krzysztof J. niechcący o tym wspomniał w swojej wizji. Niechcący, ponieważ chodzi po ziemi, i wydawał się tą konkluzją zaskoczony.

Kogo ma na myśli mój Mistrz pisząc "bogowie" można tylko domniemać, posiłkując się przynajmniej kilkoma fragmentami, w których o nich czyni wzmianki. Analiza porównawcza całości jest podstawą zrozumienia.

piątek, 10 stycznia 2025

Puste stodoły

Krzysztof Jackowski w swojej wizji na temat roli Elona Muska w polityce Trumpa wyciągnął ciekawe wnioski. Najlepiej będzie, jeśli się z nimi zapoznacie bezpośrednio na jego kanale YouTubowym w audycji z 7.01.25 pt. „Elon MuskArchitekt Kryptowalut i Strażnik Trumpa”. Mowa jest w niej o planie  wprowadzenia nowych walut, co pozwoli odebrać część długu w dolarze i zachować zasoby amerykańskie wobec Chin i innych krajów.

Przypomniało mi to jedną z przepowiedni Nostradamusa, która zawsze mnie zastanawiała. Bo dlaczego akurat tylko „Anglicy i cudzoziemcy” i kim mogą być owi „prowizorzy” pozostawieni z opustoszałymi „stodołami” bez towarów. Teraz wydaje się jakby lepiej zrozumiała. Posłuchajcie:

Almanach z 1567, cyt. „Ci, którzy mieszają się do towarów handlowych, także zaopatrzeniowcy wprost oniemieją i staną w ogromnej trosce, ponieważ z każdej strony będą dostawali bieżące wieści, że Anglicy i cudzoziemcy [w domyśle Niemcy] nie zostawią niczego w ich magazynach. Z tego powodu wielu z rozpaczy obciążą nieznane choroby, i podobnie żółciowe. Najlepiej będzie, by nie denerwować się nierozsądnie, i by przygotować się na to, aby zaznawać każdej fortuny: Aliści, <takie dzieło jest trudną pracą>. Odważną stałością, <Rzeczom w ścisłych ograniczeniach, każe się znów zabłysnąć>."