sobota, 9 września 2017

Ostatni almanach Nostradamusa

Przedstawiam ostatni ze znanych mi almanachów Nostradamusa. Jest to Prawdziwa prognoza za 1567 rok (Vray pronosticq pour l`an1567). Dziełko niewielkie, bo kilkanaście stron dzisiejszego maszynopisu zawierające. Wydane z ogromną starannością drukarską przez Benoist Rigaud w Lyonie. Urzekają w nim przede wszystkim ilustracje, zawierające ukryty sens symboliczny, o którym niekoniecznie jest mowa wprost w utworze.
Tłumacząc doszłam szybko do wniosku, że jest to szczególny tekst. Wypieszczony. Nie dziwmy się. Nostradamus pisał go w roku 1566, w którym odszedł z tego świata i wiedział o tym wcześniej. Zmarł latem. W praktyce, wyszedłszy jak zawsze na jesieni, almanach był już pośmiertny.

Na czym polega owo dopieszczenie? Ano, jest to tekst niezwykle zwarty, treściwy. Nie ma w nim nic z wylewnej rozwlekłości, jaką charakteryzują się inne utwory. Zdania są aż tłuste od zawartych informacji, proszących się o odczytanie w skupieniu i z wyobraźnią.

Poniekąd odnajdziemy w nim wątki z poprzedniego roku. Jednak także rzeczy, które zadziwiają i których do końca nie możemy jeszcze pojąć. Zatem pojawia się wątek wielkiego Pana (domyślamy się, że centuryjnego króla Chirena, świętego króla leczącego, jak starożytni Merowingowie i Stuartowie skrofuły u swego ludu, zgromadzonego na specjalnym święcie państwowym), a raczej dwóch wielkich panów, o czym uważny czytelnik Almanachu z 1566 roku już wie. Oraz zagadka, który z nich jest prawdziwy. Autor tego nie rozstrzyga, zapewne dlatego, aby wiedza zawczasu podana nie zakłóciła przebiegu rzeczywistej gry. Owi tajemniczy „Alef & Alef” wydają się swoistymi bliźniakami. Coś wiedzą na ten temat hinduiści, gdyż w ich świętych księgach stoi, iż inkarnacje Najwyższego Pana pojawiają się przy zmianie wielkich er zawsze podwójnie. Ale wracam do tematu.

Innym niezwykłym wątkiem jest tajemnicza kwestia dziwnych zwierząt, potworów, zwierzyńca. Zachęcam do przeczytania przepowiedni, bo tego nie da się opowiedzieć. Zdaje się jednak, że Nostradamus wkracza w pewnym momencie w dzieje ludzkości wchodzącej w inny wymiar rozwoju.
Ponadto, co rusz znajdujemy istne perły. Na przykład ta, która mnie poruszyła, bo wydała mi się jakby skierowana do nas, Polaków, (choć może ulegam iluzji, jednak owe uzbrojone plecy/karki jakoś żywo kojarzą się ze skrzydłami husarii).

Nów Księżyca przypadnie 10 dnia niniejszego miesiąca [marca] o 7 godzinie 56 minut z wieczora, wiatr łagodny i przyjemny ciągnący do wilgoci. Wy, którzy tak długo gnuśnieliście leżąc w barłogu w leniwym śnie, widzę was, jak wznosicie rogi w całkowitej wolności, przeciwstawiając się nazbyt wielkiej śmiałości i rozbijając (macie kute karki) najdumniejsze obmurowania i fortyfikacje. Niektórzy z was zostaniecie tam wtedy oszukańczo złapani, którzy będziecie służyli za ochłapy, aby zaspokoić głód niewolników cienia, tak, więc wystrzegajcie się zbytniego rozmachu, chociaż w końcu przez wielką wyrozumiałość wszystko będzie wybaczone.

Czytam: Ci, którzy walczyli pod Monte Cassino i w wielu innych miejscach świata dali się schwytać i zostali niewolnikami pozoru w zamian za ochłapy rzucane przez bogatych sąsiadów, którzy ich wciąż wykorzystują dla swoich celów. Lud gnuśniejący w niedźwiedzim barłogu podniesie rogi. Jesteśmy spod rogatych znaków. Barana i Byka. I odzyskamy całkowitą wolność, a ktoś o wielkiej wyrozumiałości wybaczy winy tym, którzy tyle czasu spali, pracowali i jedli na pasku obcych panów.

Opis następnego nowiu, połączonego z zaćmieniem Słońca, niezwykle ciemnym, o którym w poprzednim almanachu Autor pisał, że będzie tym przypominającym mrok, jaki ogarnął ziemię podczas śmierci Jezusa, jest krótki i wstrząsający. To przepowiednia dla ukrytych gnębicieli i niszczycieli Ziemi.

Ci, którzy chowają się w jamach organicznych żyjący w próżniactwie z potu biednego oracza zostaną odszukani przez mniejszych od siebie, i wielu spośród nich będzie przez nich zaskoczonych, zabitych, zmasakrowanych, i plaga wielu ran na całych ich ciałach, a ci, którzy dokonają takich okrucieństw zamiast być za to ukarani zostaną wynagrodzeni.

Następnie znajdujemy przepowiednię na temat losu zaszczepionych truciznami dzieci oraz tych, którzy taką zbrodnię na ludzkości zlecili.

...ci, którzy wywołali niedolę, przede wszystkim będą doprowadzeni skrępowani i zduszeni do dobrych miast, gdzie ich proces będzie im wytoczony, od którego staną się na tyle zasmuceni, na ile wszyscy będą usychali z przygnębienia. A ich koniec będzie nędzny z powodu ołowianej saturnicznej kosy, która skróci ich wiek. Dalejże, nastanie wielki przestrach z racji młodzieży, jaka prawie nie weszła w swój młody wiek i kwiat będzie uciśnięty, aż do odebrania mu życia.

Mowa jest również o wielkim kryzysie i upadku giełdy światowej. Także o „udawanej metamorfozie” nadmiernego ocieplenia klimatu, służącej do egzekwowania opłat od niestosujących się do urzędowych dyrektyw. Jak i o procederze absurdalnego zadłużania państw przez kilku najbogatszych. Znajdziemy też opis współczesnej medycyny, która utraci starą wiedzę medyczną, a zajmie się odcinaniem i przyszywaniem organów, czyli „sztuką kowali”. Oraz wzmiankę o leczniczej roli marihuany, długo służącej do zabawy, i zakazanej. Znajdziecie to wszystko, tylko uważnie czytając. Jak i widok sypiących się do wody, podmywającej mury i fundamenty starożytnych budowli wzniesionych nad brzegami rzek. Plaga ran, skażenia wielkich obszarów, śmiertelnego napromieniowania skracającego życie. Dzikie zwierzęta podchodzące zimą do ludzkich siedzib. Niektórzy „łysi i nadzy” wracający na łono przyrody, jak zwierzęta. Jednocześnie odrodzenie ducha i rozwój świadomości wyższowymiarowej u ludzi, doprowadzający niektórych do ostatecznego porzucenia ciała fizycznego dla formy świetlistej. 
Liczne odniesienia Prawdziwej prognozy do różnych czterowierszy w Centuriach odnajdziecie w przypisach.

poniedziałek, 4 września 2017

Poprawiona wersja tłumaczenia

Informuję wszystkich zainteresowanych tematem, że udostępniłam wyczerpująco omówione w przypisach i poprawione tłumaczenie Almanachu za 1566 rok. Jest dostępne pod tym samym adresem, co poprzednia wersja. Można ją sobie ściągnąć.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Wróżba wrześniowa na 1566

Kilka łacińskich zdań poprzedzających w przepowiedni wrześniowej z Almanachu za 1566 rok jest nieczytelnie wydrukowanych.


Ostatnia kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa: 6.IX.1566, lok. godz. 5.40 po południu, na 19o 52` Bliźniąt, Ascendent na 8o Ryb. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 18.12 po południu, Księżyc był wtedy na 23o 06` Bliźniąt (to dopuszczalna różnica między efemerydami), w ścisłej kwadraturze ze Słońcem.
Pogoda gorąca i wilgotna nieco się poprawi na znośniejszą. Choroby staną się groźne dla życia u tych, którzy zachorują w tym miesiącu, a u tych, którzy zachorują po 24.IX potrwają do trzech miesięcy, dotkną także starych ludzi, którzy będą chorować krócej, czyli szybciej na nie umrą. Jowisz z Marsem w koniunkcji (w domu VIII) oraz Saturn „w drugiej troistości”, czyli żywiole ziemskim (w znaku Panny) ześle skażenie powietrza, porywające potoki wody, a wraz z nimi wielkie i straszne zgiełki, nieszczęścia dla bogatych i sławnych, oraz brutalne gwałty kobiet i dziewic. Odtąd do końca roku i przez 3 miesiące roku następnego Saturn spowoduje ogromne burze i deszcze, a te nadmierne wezbrania rzek i potoków. Dodatkowo mniejsza koniunkcja Jowisza z Marsem grozi w ciągu trwania tej kwadry ciężkimi wypadkami na lądzie, złą zmienną pogodą, skażeniem powietrza, oraz wojnami domowymi i innymi. Po czym Autor opisuje nieokiełznaną niechęć (przypominam, chodzi o rasizm) i wzajemną mściwość przeciwników i wrogów, która wzbudza w nim ogromne przerażenie. Cytuje po łacinie werset o „ojcach sardyńskich ubranych w ciężkie od złota bogate stroje”, którzy są jak się zdaje symbolem europejskiej klasy próżniaczej u władzy. Uchwalili oni i doprowadzili do umieszczenia na ich terenie czegoś, co czeka na okazję, by się potknęli, co przeżre ich urzędy i zmieni bogatą republikę „w krańcowe wyniszczenie”. Zły sąsiad=bliźni obudzi najgorsze zło. Domyślamy się już dobrze, o co szło naszemu Autorowi, acz z powodu poprawności politycznej „przeżerającej urzędy” nie nazwiemy tego jeszcze oficjalnie po imieniu. Wrogowie publiczni i przeciwnicy doprowadzą do „wielkiego nerwowego wstrząsu” królów, którzy zwrócą się przeciw sobie nawzajem. To historia poróżnienia między sobą krajów członkowskich Unii. Potrwa ono od września do końca roku. Pogodzą się jednak na zakończenie z powodu „gwałtownych wzburzeń i kontrowersji” na kontynencie. Pod koniec roku uzgodni się większość „zaślubin i weselisk” oraz dobre królewskie obietnice o wielkim znaczeniu, w ten sposób większość „chrześcijańskiego świata” zacznie żyć w pokoju, miłości i zgodzie. Mimo, że Jowisz (w znaku sprawiedliwości Wadze) jest nadrzędny w horoskopie wobec Marsa (będącego tam w upadku), to jednak nie zdoła się do końca uzgodnić „działania sekt, prawa, edyktów, ustaw i pobożnych zakonów”. Natomiast „na dworze największych” (Autor niewątpliwie ma na myśli mocarstwa światowe) sprzeczności i niezgody będą jawne, wśród polityków obłuda i udawanie, niektórych z nich dotknie śmierć i ciężkie choroby. Z powodu ich śmierci nie zostaną zrealizowane wielkie przedsięwzięcia, oraz będzie wielu rozczarowanych spośród mających nadzieję na poprawę losu dzięki nim. 

Nów Księżyca.
Dane Nostradamusa: 13.IX.1566, lok. godz. 3.08 po południu, na 28o 5` Panny, Ascendent na 21o Koziorożca. Podane położenie Ascedentu wypada dla Salon o godz. 15.35 po południu, Księżyc był wtedy na 0o 14` Wagi, pora nowiu dokładna.
Pogoda chłodna, sucha, z czasem deszczowa i zamglona, ciągle zmieniająca się. Będą się zdarzać wielkie upały, z których zrodzą się bardzo długie grypy z dużą gorączką, śmiertelne dla osób w starszym wieku. Poza tym, że w tym miesiącu księżycowym choroby będą zbierały znaczne żniwo, to królowie i przywódcy państw kontynentu zbiorą się i uzgotnią traktaty, biorąc kierowanie najważniejszymi sprawami w swoje ręce. Dzień później nastąpi ZMIANA, o której Autor wielokrotnie wspominał wcześniej. Niektorzy nagle zostaną postawieni wysoko, a ci, co tam byli upadną bardzo nisko, popadając w krańcową rozpacz. Powstaną z tego debaty, spory, procesy „nawet między wierzącymi i oznaczonymi krzyżem”. Zewsząd ruszy się przeciwko złodziejom, porywaczom, łotrom i buntownikom. Efektem tego będzie krańcowa nędza,i „sromotna śmierć”. Po czym Autor wymienia tereny dotknięte takim losem, od Azerbejdżanu, Morze Kaspijskie, przez Etiopię, kraje znad Morza Czerwonego, po Toskanię, południową Francję, Austrię, północne Włochy i Niemcy, oraz wymienia poszczególne miasta: Teby, Wiedeń, Frankfurt, Spirę, miasto Augusta, Arles i Lizbonę.
Tysiące innych nieprzyjemnych zdarzeń przytrafi się z powodu „pewnych nowoprzybyłych”, którzy pojawią się niespodziewanie i nagle, przypływając setkami statków, widocznych na morzu. Wielka trwoga ogarnie Sardynię, która stanie się prawie niezamieszkała w wyniku licznych strasznych napaści. Po czym nasz Autor cytuje po łacinie starożytnego astrologa, który opisuje wpływ chylących się ku zachodowi planet: dobrzy mają powoływać wojska i praktykować wojny, mając przeciw sobie postawione pod broń krocie wroga, oraz pojawi się masowo dżuma i zaraza zwierząt. Wraz z masowym pomorem i znojem, który z niej wyniknie „spadną rozmaite zasiane koszmarne sny”, które realizując się stanowczo zobowiążą do współpracy z wrogiem nawet najwyższych władców, urzędników, świeckich i duchownych. Co do owych zasianych snów zainteresowanych odsyłam do Listu do Króla w drugim tomie Centurii, gdzie mowa jest o „mahometycznych snach”. Kobiety zaś będą zmuszone podporządkować się prawom i nakazom porządku z innej religii.

Pierwsza kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa: 20.IX.1566, w południe w kraju Francji, a u nas (tj. w Prowansji) o 23.04, na 25o 26` Strzelca, Ascendent na 2o tegoż. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 11.30 przed południem, Księżyc był wtedy na 25o 51` Strzelca, na dobę przed ścisłą kwadraturą do Słońca.
Pogoda zimna i mokra, rozwijająca się w deszcze i trąby powietrzne, aż do końca miesiąca potrwają mgły i mżawki. Zrodzą one masowe zachorowania na grypy różnego rodzaju, z ciągłą gorączką, albo powtarzającą się co dwa, trzy, cztery dni, do tego kaszel, obrzęki (dziś medycyna rozróżnia wiele chorób, które nazywano niegdyś tym jednym mianem, między in. sepsę), żółtaczki i inne długie choroby grożące w większości śmiercią. Umrze (zapewne z tego powodu) kilka ważnych osobistości w podeszłym wieku, z czego wybuchną zamieszki i bunty. Ucichną one w obliczu pojawiających się ogromnych trudności, jednak nie będzie to koniec rozlewu krwi. Ulewne deszcze okażą się katastrofalne dla masy ludzi. Od 10 września do końca miesiąca i początku następnego na obszarach ojca Liber, (czyli w krajach, gdzie uprawia się winorośl) będzie tak mokro i deszczowo, że wszelkie ognie znikną (Autor może mieć na myśli tak samo pożary, jak ogień walki). Straże jednak będą ciągle aktywne i nie przestaną chwytać morskich piratów.

Pełnia Księżyca.
Dane Nostradamusa: 28.IX.1566, lok. godz. 16.45 po południu, na 5o 56` Barana, Ascendent na 25o Panny. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 5.10 rano, Księżyc był wtedy na 1o 58` Barana, na ponad dobę przed opozycją ze Słońcem.

Pogoda będzie chłodna, sucha i wietrzna, potem zaczną pojawiać się mżawki, mgły, choć w ogólności panować będzie umiarkowanie. Będzie mało chorób, ale za to niebezpiecznych i śmiertelnych. Floty morskie obcych i barbarzyńców (zastanawiające rozróżnienie! tu może trzeba pamiętać, że wyraz obcy w Centuriach często łączył się skrycie z Germanią) „przygotują zwrot wschodni”. Zapewne chodzi o jakiś atak i kontratak, które doprowadzą do poważnych zmian, gdyż dalej Autor opisuje czas prześladowania nauk, fizyki (w skład fizyki wchodziła niegdyś także biologia i medycyna, dziś powiedzielibyśmy wiedza o materii), filozofii z powodu każdej religii, różnych sekt i nakazów prawnych, by skrępować wymiar sprawiedliwości, która utraci swój obiektywizm. Autor cytuje starożytnego pisarza, zapowiadając, że mądrzy ludzie będą zmuszeni milczeć, ciężko pracować na chleb, ich wiedza i inteligencja będą pogardzane, a w zamian wypłynie wielu oszustów i przebiegłych spryciarzy. Znamy już skądś takie czasy z naszej historii, prawda? Jednak teraz nasz Autor opowiada o podobnych dziejach, w miejscu, którego tylko możemy się domyślać. Z dalszych zdań wynika, że najprawdopodobniej chodzi mu o kraje arabskie i Bliskiego Wschodu. Nostradamus, jako astrolog i lekarz czerpał bogactwo nauk przechowanych i kultywowanych za jego życia w świecie arabskim. Tu widzi upadek owej świetności, której w średniowiecznej Europie mogliśmy jedynie zazdrościć mahometanom. Dalej Autor wspomina o kobietach rodzących bez żadnych problemów i bólu, musiała mu imponować wiedza medyczna naszych czasów w tym względzie. Jednak kobiety rodzące pierwszy raz będą rodziły z trudem, a owe dzieci, już w życiu płodowym zagrożone, po urodzeniu będą żyły krótko. Czy będą to skutki szczepień ochronnych na małych dziewczynkach? I następnie znów cytuje starożytnego astrologa, wieszcząc, że koniunkcja Saturna i Wenus na koniec miesiąca zapowiada „uszczerbek ziemi” na jesieni. Pogoda aż do zimy będzie zła i niebezpieczna, uszkodzi ziarno w krajach nadmorskich i w ziemi Egipskiej. Rozbudzi to walki i niezgody. Będzie wzrastać za to cena kosztowności. Zapowiada się kryzys, bieda, wzrastającą ilość nędzarzy i niepokoje społeczne. Więcej o tym opowie zaćmienie Księżyca z dnia 28 października, które przyniesie śmierć na morzu i znacznych przywódców na lądzie. I nasz Autor wzdycha do Boga, aby zło, które ma się wydarzyć obróciło się na dobro.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Wróżba sierpniowa na 1566 rok

Przepowiednię na sierpień z Almanachu za 1566 rok rozpoczyna tekst po łacinie, który nie do końca udało mi się odczytać i przetłumaczyć. Znajdują się w nim dwa zdania pisane majuskułą, w których Autor zawarł wróżbę na dość bliski czas od wydania Almanachu. Dotyczą one panującego we Francji w latach 1560–74 króla Karola IX, z dynastii Walezjuszów, który miał błyskawicznie zwyciężyć lud, pieśni ślubne zamieniając znów w żałobne. Otóż ów syn Henryka II i Katarzyny Medycejskiej w 1572 roku (6 lat po śmierci Nostradamusa) przyzwolił na krwawą rozprawę z hugenotami. 



Stało się to w Paryżu, w nocy 23/24.VIII, (tzw. Noc św. Bartłomieja), gdy żołnierze królewskiej gwardii szwajcarskiej znienacka napadli i, razem z podburzonym tłumem, zabili w ciągu dwóch dni ok. 3 tys. protestantów przybyłych na ślub przywódcy hugenotów - Henryka Burbona, króla Nawarry z siostrą Karola, Małgorzatą de Valois. O tym wydarzeniu traktuje centuryjny czterowiersz 7.83. Wcześniej, inny syn królowej Katarzyny, Franciszek II (1559-1560) zmarł w młodziutkim wieku, pozostawiając małżonkę Marię Stuart na gorszy los (10.55). Wzmianka o pieśni żałobnej podczas nocy zaślubinowej jest prawdopodobnie ważna także na przyszłość, pojawia się bowiem nie tylko w historii synów Katarzyny Medycejskiej, lecz także w qq. 2.47, 10.78 i wśród Wróżb. Nasz Autor widząc ową przemianę radości w żałobę, czy też na odwrót, wychwala zawarte wspólnotowe przymierze wraz z nim (jak gdyby współuczestnicząc w nim i akceptując historię wraz z jej sukcesami, jak klęskami). Dalej filozofuje, że Bóg porządkuje wszystkie sprawy w niższych, „ciężkich” światach oraz subtelnych i wyższych poprzez nadane im przez siebie „królewskie reguły”, czyli prawa, oraz przez ducha żywego. Moje tłumaczenie zdania o mających przeżyć analizowany w Almanachu okres miejscach, noszących nazwy niezrozumiałe „Bratiss. Fnaul & doris.” nie jest pewne. Być może chodzi o mieszkańców wysp adriatyckich i greckich. Niemniej w sierpniu astrologowie nie będą przeczyli przepowiedniom, bo większość z nich się zrealizuje. 

Ostatnia kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa: 8.VIII.1566, lok. godz. 0.40 po południu, na 24o 28` Byka, Ascendent na 20o Skorpiona. Podane położenie Ascendentu wypada dla Salon o godz. 13.17, Księżyc był wtedy na 25o 18` Byka, w dość ścisłym aspekcie ze Słońcem.
Pogoda będzie ciepła i sucha, z czasem zmieniająca się w deszczową. Zacznie się wzmagać upał. Szaleć będą epidemie śmiertelnych chorób. Na przywileje i dobra kobiet spadną zniewagi. Ta kwadra pełna będzie lamentów i skarg, z powodu klęsk żywiołowych i obfitych opadów oraz epidemii dżumy i czyraków (efekt napromieniowania?), która potrwa do jesieni. Jednak mimo to wojna nie zostanie przerwana, ani nie skończą się rozruchy społeczne. Z powodu śmierci nastanie powszechna żałoba i samotność, a także różne wypadki.
W tym samym czasie będzie jednak głoszona usilnie prawość. I wyjątkowy powszechny żal doprowadzi do zaprowadzenia pokoju. Przynajmniej w jakimś miejscu Europy. Ogrom strat i żałoby będzie tak wielki, że nigdy nie zdoła się ukoić. W jakiejś części/stronie nastanie z jej powodu pokój, ale w większości przyjdzie dłuższa udręka. Spiskowcy ukartują jakąś „niesłychaną zdradę” przy pomocy „całkiem nowego wybiegu” (być może wynalazku), to będzie później odkryte, a oni schwytani za dokonania „sławetnego środowiska”. Między przywódcami największych krajów i przedstawicielami najstarszych rodów nic nie będzie szczere i otwarte, sprzeczne tajemnice i niezgody podzielą „największego dawnego” i „wielką”, jednak koniec tego będzie dobry. Nastanie powszechna miłość, unia i zgoda, która stłumi bunty i zamieszki oraz uspokoi gniew serca.

Nów Księżyca.
Dane Nostradamusa: 14.VIII.1566, lok. godz. 15.18 po południu, nów na 0o 28` Panny, Ascendent na 9o Lwa. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 4.08, Księżyc był wtedy na 16o 30` Lwa, a Słońce na 0o 14` Panny. Można domniemywać, że Nostradamus podał błędnie datę dnia i szło mu o 15.VIII.1566, wtedy Ascendent na 9o Lwa wypadł o godz. 4.05, a Księżyc był na 0o 58` Panny.
Pogoda ma być bardzo skwarna przez cały okres tego miesiąca księżycowego. U różnych wschodnich i południowych ludów będą trwały „zgiełki wojenne” i wielki bunt biednych wobec bogatych, co spowoduje ogromny kryzys gospodarczy, nędzę, poddaństwo i zabór. Także szarańcza i pasikoniki zeżrą plony na polach. Autor poleca mieszkańców tych rejonów opiece Boga, gdyż będą musieli wycierpieć kilka wielkich i niesłychanych katastrof, „z powodu wzburzeń bez należytego krytycyzmu”. To poważna uwaga dla każdego z nas teraz, zanim rzeczy zaczną się spełniać. Żywność każdego rodzaju będzie droga. Będą szalały choroby, mutując w coraz trudniejsze i gorsze rodzaje. Grypy, choroba oczu, różnego rodzaju biegunki, puchlina (preparacja puchlinowa, której źródłem może być  jakaś bakteria skażająca wodę w czas wielkich upałów) spowoduje wychudzenie i gruźlicę, na które umrze sporo znacznych osobistości.
Na wschodzie pojawi się prawie nieugaszony bunt, spowodowany decyzjami wielkich przeciwko najbiedniejszym i potrzebującym. Przyniesie on najdotkliwsze szkody na lądzie. Za to rodziny będą się cieszyły nowonarodzonymi. Jednak z powodu śmierci kogoś o świetnym urodzeniu nastanie wielka żałoba i smutek, tak, że innymi radościami, które się przydarzą nie będzie się można dostatecznie ucieszyć. (Można próbować tłumaczyć ten wątek, jako zapowiedź narodzin dzieci w rodzinach przeznaczonych do dalszego kierowania społeczeństwem, lub o jakichś nowych dobrych cechach umysłu i charakteru, lecz dziecko kogoś najważniejszego, dające nadzieję na dalsze trwanie osiągniętej struktury społecznej umrze, co da wróżbę zaniku także owemu porządkowi w przyszłości). Posłowie i namiestnicy z dalekich i obcych krajów przyniosą wieści, na które nie będzie pełnej zgody, a jeśli nawet, to potrwa ona krócej, niż połowa tego miesiąca. Druga połowa zmieni się w „krańcową SKRUCHĘ uzgadniających” i opadnięcie z sił (być może Autorowi chodzi o rezygnację ze zbrojeń lub walki obronnej). Wtedy ma nadejść inny rząd, który poświęci się w gniewie, zawziętości i „niewiarygodnej żądzy wiary”, by ukarać tych, co znieważali różne pokrzyżowania wcześniej jego woli.
Podobnie w Arabii szczęśliwej oraz w Egipcie i okolicznych krajach pojawią się masowo szkodliwe owady, które wyniszczą plony. Będzie się wtedy toczyła wojna, prowadzona przez królów, książęta i suwerennych panów między sobą, w chwili, gdy pewne panie popadną w ruinę z powodu choroby (Autorowi może chodzić o to, że choroby doprowadzą do takich strat, że zbankrutują również darczyńcy i organizacje charytatywne, które wspomagały potrzebujących). Na zniszczenie wskazuje Saturn, w znaku Panny, w II domu,”w troistości Byka”, czyli żywiole ziemskim, oraz w koniunkcji z nowiem i Merkurym, przynoszący zwady i konflikty, szlachty między sobą i nawet między sąsiadami (bliźnimi). Wybuchnie wtedy wielka zaraza wśród zwierząt hodowlanych, choroby małych dzieci z powodu robaków, które w tym czasie wpadną w ekstazę mnożenia się, ważne osobistości każdej płci będą zagrożone śmiercią. Autor prosi Boga o uspokojenie wszystkich tych dramatów.

Pierwsza kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa: 23.VIII.1566, lok. godz. 4.23, na 6o 4` Strzelca, Ascendent na 20o Koziorożca. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 16.53 po południu, Księżyc był wtedy na 20o 38` Strzelca, co każe myśleć, że i w tej dacie jest błąd jednego dnia, tak jak poprzednio. W dniu 22.VIII.1566 o godz. 6.07 przy Ascendencie na 20o Koziorożca, Księżyc znajdował się na 8o 49` Strzelca, co jest dopuszczalną różnicą efemeryd z położeniem podanym przez Nostradamusa.

Pogoda zmienna, mimo deszczów przewaga upału i suszy oraz nieurodzaj. Od kilku zarażonych „wyroją się ogromy” i wymrą jakieś wielkie straże. Coś niedobrego przydarzy się duchownym, co „im będzie wybuchłe” (w oryginale jest tu wyraz zawierający w sobie człony: pocisk, wybuch). Mars (w Wadze, w domu IX, blisko Jowisza) będzie zsyłał zwady na ludzi próbujących dyskutować na temat prawa rolnego, i dojdzie nawet do krwawych starć między poróżnionymi. Będzie to jeden z głównych tematów publicznych i powszechnych rozmów, oprócz kwestii emigrantów, religii i sekt (Autor ma na myśli zapewne też różne ugrupowania masońskie), ukrytych technologii i fałszowania metali szlachetnych miedzią. Królowie i przywódcy ogłoszą „srogie edykty i obwieszczenia”, co sprawi, że urzędnicy spowodują jakiś wielki wypadek. Doprowadzi on do uzgodnień między królami, urzędnikami, sędziami, znawcami polityki, oraz hierarchami kościelnymi (rodzaj kolejnego okrągłego stołu!), zostanie zawarta pewna ugoda „wbrew tym zeświedczonym”, jednak nie uzgodni się kandydatów na najwyższe stanowiska. Liczne sprzeczności między nimi będą trwały od 17 minionego lutego do 17 grudnia, czyli przez 10 miesięcy. Każda strona zgodzi się, co do tego, że będzie można nie przystawać na wyznanie, czyli ma nie być religii panującej i dyktującej warunki wszystkim.
Do końca miesiąca będą trwały opady i mgły, co przyniesie zagrożenia chorobami dla kobiet ciężarnych i nowonarodzonych dzieci. Słabe będą nieustannie chore, silnym od urodzenia nic się nie przydarzy. Zaś od początku tego miesiąca żony królów, przywódców i rządzących zarządzą wiele dobrego. Słońce znajduje się w koniunkcji z Saturnem w domu VIII, blisko Merkurego zapowiada, że królowie będą chcieli wykorzystać pewne prawie gotowe urzędowe przedsięwzięcie, z powodu „wyroku o złośliwcach i innych”, ale dzięki „środkom budzącym litość” (zapewne chodzi o organizacje charytatywne) pewnych pań zostanie to rozbite i nie dojdzie do skutku.

Pełnia Księżyca.
Dane Nostradamusa: 30.VIII.1566, lok. godz. 3.57 po południu, na 17o 58` Ryb, Ascendent na 21o Koziorożca. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 16.30, Księżyc był wtedy na 16o 26` Ryb, pora pełni w miarę dokładna.
Pogoda będzie chłodna, deszczowa, wietrzna i niestała, na południu Europy wielka spiekota, która wypali wszystko, co zielone, oprócz winorośli i prosa. W rejonie bliskim Pirenejów i innych miejscach górskich klęska gradobicia, na wielkich obszarach różne zniszczenia przez burze. W okresie tej pełni wszystkie ważne osobistości państwowe, spotkają się, aby uzgodnić to, co ma być zachowane spośród uchwał i konstytucji rządowych, a co usunięte jako nadużycia, kłamstwa i niespełnione obietnice. Będzie to dotyczyło urządów jak i kościoła. Wszelkie krętactwa zostaną zmienione. Będzie podjęta próba odrzucenia podstępnych reform kościelnych w życiu zakonnym i wymazania ich skutków w umysłach społeczeństwa. Ponadto w całym tym miesiącu i przez trzy następne pojawi się wielu specjalistów z różnych technologii, rytowników, rzeźbiarzy, odlewców i metalurgów. Merkury z Wulkanem znajdą dla nich miejsca niedostępne, tajne i niebezpieczne. Będą działali pod pretekstem chryzopei, czyli szukania sposobu wytworzenia złota z rtęci. I to oni pogardziwszy odwiecznym prawem, że Monetę należy bić publicznie, zaczną wytwarzać fałszywe pieniądze i psuć gospodarkę, co przyniesie ludziom mnóstwo przykrości. Będą im sprzyjały osoby, które weszły nieuczciwie w posiadanie wielkiego majątku i spuścizny po zmarłych, jednak administratorzy i odpowiednie służby wykryją ich, ujawnią wszelkie ich przestępstwa i skażą na śmierć. Mars „w troistości Wagi”, tj. w znaku Wagi, ale i w żywiole powietrznym, (w koniunkcji z Jowiszem i Merkurym w domu IX), spowoduje wiele sporów i rozruchów, co rozbudzi wojny i bunty pośród największych. Autor cytuje po łacinie regułę astrologiczną na potwierdzenie, że Mars w zachodniej ćwiartce horoskopu wróży wojnę, rozlew krwi, obok zaślubin, w tłumnych zgromadzeniach, w zamkniętych enklawach przeciwników, na wybrzeżach, ale także sprawiedliwe dochodzenia prawdy. Ktoś, kto tego będzie się obawiał zagrozi jakąś wielką zmianą, ale w tym czasie ludzie wrócą do tego, by iść na wojnę dobrowolnie. Mars rozpali atmosferę tak, że pojawią się zakaźne i silne gorączki (grypy), zaczynając od katarów i przeziębień, które z głowy zejdą do płuc, oraz suchoty i obrzęki. Umrze kilku „od żalu”, z czego niektórzy się ucieszą.

sobota, 12 sierpnia 2017

Wróżba lipcowa na 1566 rok

Przepowiednię lipcową z Almanachu za 1566 rok Nostradamusa rozpoczyna cytat łaciński, którego ze względu na złą jakość druku nie udało mi się odczytać, ani przetłumaczyć.
Autor przechodzi do opisu wydarzeń z okresu pełni Księżyca, wyjątkowo nie dając jej astronomicznych i kalendarzowych namiarów. Skupia się głównie na skutkach koniunkcji Marsa i Saturna z poprzedniego horoskopu, które teraz będą panować. Otóż wywołany ostry konflikt przyniesie morską i lądową wojnę i klęskę na morzu ludom wschodnim. Zaś ten, kto zakończy ową wojnę okaże się tym, który pojmie, iż jest tym przepowiadanym w starożytnych Zwojach i zarządzi nastanie prawdy, doprowadzając do ujawnienia wszelkich ważnych tajemnic dotyczących ludzkości.



Pogoda będzie wietrzna, z deszczem i burzami. W tym czasie „ważnymi sprawami królestw” oraz pewnymi wielkimi osobistościami i mianowanymi przywódcami będzie się sterowało „z morza”, co można rozumieć też zza morza, a nie z Europy. Stamtąd będzie przychodził „jakoby głos cesarstwa”, czyli wola jakiejś struktury rządzącej, lub usiłującej rządzić światem. Kilku spośród owego ukrytego zarządu obierze sobie kogoś, mającego być przepowiedzianym, będącego reprezentantem jakiejś „pozostałości”, czyli wymierającego lub oficjalnie wymarłego rodu, wyznaczy mu i za jego pośrednictwem sposoby działania, mianowania odpowiednich ludzi na dygnitarzy i przydziału im księstw, oraz poprze jego wybory na władcę. Jednak odbędą się też inne wybory, gdzieś indziej, i w szranki stanie inny kandydat, który zwycięży. Popierany przez „głos zamorskiego cesarstwa” „książę” przyniesie szybko rozczarowanie, zaś drugi wybrany okaże się prawdziwym zwycięzcą, a jego rządy długotrwałe. Pojawi się wtedy jawnie jakiś wielki wróg publiczny, który spróbuje rozbić wszystko. Będzie działał przy pomocy oszczerstw, (czyli nagonki medialnej) i „noży asteropejskich”, które potną „wszystkich cenionych”. Tu można się domyślać grupy tajnych morderców, albo nawet skutków użycia jakiegoś urządzenia ze skutkiem śmiertelnym. Ponieważ nazwa „noże asteropejskie” przywołuje postać Asteropesa, w mitologii greckiej najmłodszego z trzech cyklopów, synów Uranosa i Gaiktóry pracował w kuźni Hefajstosa wewnątrz Etny. Jego jedno oko i praca nad wynalazkami i cudownymi mechanizmami boga Wulkana, oraz imię zawierające człon „astro” - gwiezdny, kojarzą się z jakimś obiektem wokółziemskim, śledzącym i nasłuchującym, oraz wysyłającym zabójczy promień, niczym laser.
Tymczasem Mars z Saturnem zaczną dzielić sekty, wróg publiczny wykorzysta tę sytuację, aby osadzić w miastach na zasadach mieszkańców członków nowej sekty, ci z odsuniętego wyznania udadzą się gdzieś indziej, a gdy nastaną „straszliwe okropności”, będą ratowali wszystko. (Tu muszę zaznaczyć, że jest to tylko moja interpretacja bardzo powściągliwego opisu Autora). Sekty (tą nazwą objęte są tak samo odłamy kościelne, protestanckie, jak masoneria) mają być „w wielkiej żywotności, sile i władzy”, jednak, gdy nasz Autor ujrzał skutki działania „noży asteropejskich i mieczy tnących”, postanowił przemilczeć, a raczej „usta zostały mu gwałtownie zamknięte”, (czyli siły wyższe zabroniły mu mówić o tym) pewne wydarzenia, wyliczone według doskonałej kalkulacji gwiazd (tak nazywał system cykli Jowisza z Saturnem, z obecnością Marsa opisany przez Almudazara), dla dobra sprawy, która ma się wydarzyć na koniec, a która go „umocniła” na duchu. Cytuje łacińską sentencję, w której pada dość niezrozumiale, że „poniżej nich”, gdy nie jest jasne, kogo ma na myśli, czy sekty, czy odsuniętych, ma rozkwitać wojna i rozlew krwi, choć niewielki. Koniunkcja Marsa z Saturnem sprawi, że najwięksi przywódcy świeccy i duchowni będą starali się zagarnąć jak najwięcej ziem, włości, wpływów i władzy nawzajem od siebie, bardziej na terenach wschodnich, ale i w innych prowincjach, także zachodnich. Gdzie „niedbalstwo” (ważne słowo, powtarzające się w Centuriach) rządzących pozwoli na ekspansję barbarzyńskich ludów i zawłaszczanie przez nich zachodnich struktur, a także doprowadzi do wybuchu wojen, oraz nagłego przecięcia czasu pokoju, przez efekt wielkich przygotowań, które poczyniono wcześniej, już w marcu (czyt. opis nowiu z 21.III.1566), a które teraz zacznie przelew krwi w lipcu i sierpniu. Ponadto w całym roku będą panować masowe zachorowania.
Ponieważ Mars jest w znaku Lwa, zapowiada wielkie straty w wojennych wyprawach, morskich i lądowych, dla Turcji. Jednak, „wedle lutego” (zapewne chodzi o luty następnego roku, miesiąc opozycyjny do tutaj analizowanego) strata dotknie też Rzymian i Romanii (to nazwa górnych Włoch wraz z Rzymem i Watykanem, stosowana przez Autora). W lipcu wielkie szkody spadną wszędzie na Arabów i na wszystkie ich armie.
Omawiana koniunkcja zapowiada, że w 21 roku, 7 miesiącu, 14 dniu”widać „początek zmiany, z powodu wielkich podziałów” (albo oddziałów), stanie się to, gdy Bizancjum (Turcja) zajmie Trację (Nizina Tracka rozciąga się od Morza Czarnego i Egejskiego po dolny Dunaj, przez dzisiejszą Turcję, Grecję i Bułgarię). Tak podaną datę być może należy liczyć od jakiegoś momentu, lecz może ona być w miarę dokładnie podana jako rok jakiegoś wieku, np. 2021 rok, 14 lipca (pewnie starego stylu)! Weźmy to (na razie ostrożnie i hipotetycznie pod rozwagę). Dalej pada łaciński cytat, mówiący o utoczeniu krwi Bizancjum i o śmierci kogoś na wygnaniu. Oraz nasz Autor podaje następną datę, jak myślę, mogącą być podobnie rozszyfrowaną, jak poprzednia. Wieszczy, że w czasach przeniesienia (wyraz nie do końca przetłumaczalny na polski, bowiem translation obecnie znaczy tak samo przeniesienie, jak przetłumaczenie, czyli – jak mniemam – czasy, gdy ludy różnych języków będą się przenosić w inne miejsca) - schyłek Mahometański u kresu dziewięćset sześćdziesiątego roku i przed upływem terminu 72 lat”. Schyłek Europy rozpocznie się wraz z napływem wyznawców Mahometa na koniec 960 roku (bądź dziewięćset sześćdziesiątych lat) i potrwa nieco mniej, niż 72 lata. Tu ciekawych wypada odesłać do Listu do Króla, gdzie pada również ów magiczny okres trwania schyłku imperium (tam odnośnie nowej Babilonii, w której rozpoznano ZSRR), ale prawdopodobne jest, że liczba ta biorąca się z Biblii, odnosi się do innych schyłków, i nasz Autor stosował ją w obliczeniach w różnych przypadkach. Wydaje się, że Autor w tym wypadku podał prawdziwe, wcale niezaszyfrowane daty, które brzmią: „pod koniec lat 60-tych XX wieku zacznie się napływ narodów arabskich do Europy i jej schyłek potrwa niecałe 72 lata, czyli do 2032 roku”. Przed upływem tego okresu zostanie wszczęta jakaś „wielka niezgoda między głową białą i błękitną”, choć błękit ów będzie raczej kolorem popielatym (szarym, tj. połączonym, bielą i czernią w zmieszaniu). Chodzi zdaje się o poróżnienie ze sobą dwóch odłamów islamskich, zdarzy się u nich wielki wypadek. Ten, kto będzie chciał wyłupić oko przeciwnikowi (oko jest symbolem przywódcy, bądź wywiadu), wyłupi je sobie oba. W tym miejscu, z powodu użycia tych samych zdań w opisie, odsyłam ciekawych do Centurii, gdzie znajdą też inne szczegóły odnośnie tej historii. W niniejszym almanachu znajduje się ich data.
W lipcu pojawią się „podłe straże”, z powodu których kilku przywódców zejdzie się, aby ustalić jakieś rozwiązanie. Nie będzie na nie całkowitej zgody. Kilku osobistościom „od skargi” (nazwanie także powtarzające się w Centuriach i innych almanachach) zagraża śmierć z powodu dwóch spośród innych wielkich (czy Autor ma na myśli tajemniczych siedmiu?), oraz umrze dwóch z hierarchii (kościelnej) z przyczyn losowych.

Ostatnia kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa9.VII.1566, lok. godz. 17.20 po południu, na 16o 33` Barana, Ascendent na 6o Lwa. Podane położenie Ascendentu wypada dla Salon o godz. 6.14 rano. Księżyc był wtedy na 13o39` Barana, na dobę przed ścisłą kwadraturą ze Słońcem.
Pogoda będzie ciepła i sucha, pojawi się wiatr południowy, który nagle zaburzy atmosferę i wtedy zaczną się „wyziewy gruźlicze” oraz ogromny śmiertelny skwar. Ma „umierać wielki świat”, a ci, którzy będą myśleli, że uciekli przed wielkim zagrożeniem, później, niczego się nie domyślając nagle upadną, a po nich nastanie śmierć, płacze i lamenty. Północny wiatr Akwilon przyniesie burzę i ogromne ulewy. Wygląda to na opis skutków potężnego zaburzenia pogody przez jakiś wybuch czy użycie zabójczych broni, gdzieś na południu. Kilku ważnych ludzi zaatakują inne choroby „bez zakażenia”. Urzędy i struktury rządzące nie będą już działały jak trzeba, stracą autorytet, ludzie w większości będą czynili na odwrót wobec dyrektyw władz. Wtedy właśnie, z powodu wrogiej wędrówki ludów zaistnieje sprawa „ucieczki, poddaństwa i wygnańczo dobrowolna (dobrowolność to u Autora charakterystyka decyzji podejmowanych na mocy woli większości w demokratycznych wyborach czy referendach) jakichś kilku wielkich przez morze i ląd”. We Włoszech nastanie ogromny kryzys, braki zaopatrzenia i trzęsienia ziemi, u ludów Indyjskich, (może być, że z dalekiej Azji, ale pamiętajmy,że za czasów Nostradamusa niedawno odkrytą Amerykę zwano jeszcze Indiami Zachodnimi i trzeba raczej brać pod rozwagę, że chodzi o Stany Zjednoczone) zapanują znoje, niepokoje i lęki, a w stolicach krajów południa, tj. arabskich z północnej Afryki, takich jak Themistitan (prawd. Irak, Karmania) czy Fez (Libia) najwięksi umrą z powodu chorób, niezgody i podziałów. Jednak królowie chrześcijańscy, połączeni wspólnotą interesów, oficjalnymi aktami i czynami będą spokojni, szanujący sprawiedliwość i mieszkający w miejscu pokojowym, bez wojen i bez uzurpowania dóbr swych poddanych.
Merkury w horoskopie lata będący na ascedencie (tu jednak wydaje się, że Autor miał na myśli tylko linię ascendentową, gdyż w horoskopie ostatniej kwadry czerwcowej, przypadającej na początek lata, Merkury znalazł się na Descedencie) niesie powodzenie handlarzom i płodom rolnym, oraz urzędnikom. Tu możemy sami dopowiedzieć sobie, że owo miejsce pokojowe musi być w regionie, gdzie nie zdarzy się klęska jałowości, rolnictwo będzie prosperować, a nawet eksportować żywność tam, gdzie jej będzie brakowało. Tematem powszechnych rozmów będzie głównie stan zdrowia, ubezpieczenie zdrowotne, tajne manipulacje wojenne, posłańcy i dary, oraz młodzież pozostawiona sama sobie w wieku prawnie chronionym, (zatem, jak sądzę, oddająca się przestępstwom bezkarnie).

Nów Księżyca.
Dane Nostradamusa: 16.VII.1566, godz. 7.47 po południu, nów na 28o 12` Raka, Ascendent na 10o Wodnika. Wymienione położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 20.27 wieczorem. Księżyc i Słońce były w dokładnym złączeniu na 3o znaku Lwa.
Pogoda na początku deszczowa przejdzie w doskwierający upał, w godzinach południowych powietrze stanie się tak gorące, że będzie „paliło ludzkie oblicza”. W miejscach górzystych i niedostępnych pojawią się dzikie i straszne drapieżne bestie, tak samo wszystkie zwierzęta chłepczące, (tj. ssaki drapieżne) staną się wściekle agresywne. Ciekawe jest to rozróżnienie drapieżników, bowiem bestes tłumaczy się jako bydlęta i odnosi do wielkich, ciężkich, brutalnych czworonogów, na ogół roślinożernych (być może Autor ma na myśli niedźwiedzie), chłepczące są za to psowate i kotowate, wilki, lisy, rysie, żbiki, kuny i jenoty. Inne wypadki przyniosą płomienne zapalenia (zapewne płuc, o którym Autor wspominał w rozdziale wstępnym almanachu). Deszcze i nawałnice spowodują rozkwit zakaźnych gorączek (dziś mówimy: grypy i anginy) w tym miesiącu księżycowym. Ponadto najwięksi przywódcy światowi będą toczyć wojnę, (czyli USA, Rosja, UE, może Chiny), kilku innych poróżnionych wystawi przeciw sobie nawzajem „wielkie zgraje”, tak, że u jednych i drugich będzie mnóstwo zmarłych. Zgraje, bandy, to nie są wojska regularne, lecz partyzantka, bojówki, oddziały pospolitego ruszenia bądź najemne. Niezliczone kłótnie, niezgody i procesy po jednej stronie zrodzą taką nieprzyjaźń, że sprzeczający się nigdy się nie pogodzą. Kilku wielkich i zwierzchników wmiesza się w spór, lecz nie zapobiegną wielkiemu rozlewowi krwi po obu stronach. Śmierć części niezgodnych pogodzi wszystkich na pewien czas.
Tego lata najwięcej szczęścia będą mieli handlarze towarów każdego rodzaju, a każdy rodzaj zwierząt z pazurami „wpadnie w wielką żądzę” i ruszy na siebie. Zestawienie tych dwóch różnych informacji w jednym zdaniu podpowiada, że nastaną dzikie czasy i agresywny handel nie będzie się liczył z żadnymi ograniczeniami ani względami. Skutkiem wpływu Marsa będą wielkie niesnaski w rodzinach („wśród braci, sióstr i krewnych”) i wśród ludzi mieszkających ze sobą pod jednym dachem, zaczną się tworzyć kompanie i społeczności walczące ze sobą nawzajem i potrwa to aż do września. Autor nazywa ową wrogość „przymusem niezgody” i kto wie, czy te nastroje nie będą jakoś sterowane. W każdym razie miłośnicy filmów typu „Mad Max” mogą także u Nostradamusa odnaleźć podobne wizje szalejącej anarchii w rozkładającym się społeczeństwie i u schyłku cywilizacji. Walka nieco osłabnie „w dniach mgielnych”, czyli na jesieni, gdy walczący zaczną się ze sobą układać.
Na koniec lata panować będą wojny i kłótliwe debaty. Umrze siedmiu „od wielkiego żalu” (to określenie na razie nie wiadomo jak interpretować, być może będą to ludzie, do których płynąć będą ludzkie skargi, a być może oni taki żal spowodują, albo ich ogarnie jakiś śmiertelny żal). Także dwóch spośród nich, których śmierć zamiast pokoju przyniesie większą wojnę między przywódcami regionów wschodnich. Każą wrócić ambasadorom w krajach chrześcijańskich, oraz żyrafom (być może chodzi o nazwę jakiejś broni), rozgrabione morskie wybrzeże „śląc w rozmaite miejsca”.

Pierwsza kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa23.VII.1566, lok. godz. 11.45 po południu, na 3o 8` Skorpiona, Ascendent na 3o Bliźniąt. Podane położenie Ascendentu wypada o godz. 0.40 w nocy dla Salon, Księżyc był wtedy na 28o 13` Wagi, na dobę przed ścisłym aspektem ze Słońcem.
Pogoda będzie deszczowa, co w chwili wielkiej rozgorzałości słonecznej i nagrzania ziemi i powietrza sprowadzi ogromne wyładowania i błyskawice. Zagrożone ogniem z nieba będą góry Pireneje, który z rzadka, acz częściej, niż tam, będzie też spadał na Sycylii. W miastach, prowincjach i regionach z 7 klimatu {wg Tablicy Klimatów ibn Ezry, rządzonego przez Księżyc) największe panie, księżniczki i królowe będą uznawały, że są w wybitnie szczęśliwej i uprzywilejowanej sytuacji ustanowionej przez nieomal całą prawą zachodnią stronę (może chodzić o kierunek, a także prawicę lub prawość, uczciwość). W tych miejscach na ważne i szanowane stanowiska będą wybierani ludzie uczciwi, skromni, ugodowi, znający świat, emigranci, posłowie, doradcy i namiestnicy stolic i prowincji. Podobna pomyślność nadejdzie też w rejonie Flandrii i okolicznych. Wśród przywódców chrześcijańskich zostanie wykryty i powstrzymany jakiś wypadek. Już wcześniej i wtedy wszelkie ustawy i zarządzenia będą przestrzegane „punkt po punkcie”, a królowie będą niezwykle szanowali przepisy prawne i sędziów.


W ciągu tej kwadry trwać będzie ciągle afera związana ze śmiercią kilku osobistości z powodu podejrzenia trucizny, które w ten sposób zostaną odkryte. Wykryje się też zdrady i skryte wypadki, przez które zginęły też inne osoby. A ci, którzy je zlecili weszli w posiadanie ich majątków i zostali mianowani na wysokie stanowiska. Zrodzą się się też na nowo procesy i spory związane z podziałem spadków. Paru zostanie „wystawionych podstępnie na śmierć” „wśród nadmiaru wiary”, gdy zacznie się podejrzewać wielką zdradę. Wielkie panie swoimi sposobami doprowadzą do odwołania pewnych ludzi z wygnania, więzień i wrogiej niewoli, mimo dokonanych przestępstw, co zrodzi różne „szemrania”. Będą też inne wypadki z powodu „cudów i potworów”.

Pełnia Księżyca.
Dane Nostradamusa: ostatniego dnia miesiąca, czyli 31.VII.1566, o 14.02 po południu, na 10o15` Wodnika, Ascendent na 16o Raka. Podane położenie Ascendentu dla Salon wypadło o godz. 3.05 nad ranem, Księżyc był wtedy na 5o 23` Wodnika, na dobę przed ścisłą opozycją ze Słońcem.
Pogoda będzie upalna, ale jednocześnie deszczowa, wietrzna i burzowa. Przykrości i udręczenia z powodu praw różnych wyznań zaczną niemile narastać w społeczeństwie, ludzie nie będą dążyli do zgody z powodu uprzedzeń rasistowskich (z niechęci, wstrętu, urazy). Za deklaracjami słownymi nie będą szły czyny, strony konfliktu będą pełne gniewu i z tego powodu „wycofają się” w niezadowoleniu.
Rzeki, które przez wieki strzegły w swoich nurtach tajemnic, odsłonią je, zostaną znalezione skarby, wielkie dziedzictwa, wśród ruin starożytnych budowli, ukryte niegdyś w tamtych miejscach. Poza tym pojawią się epidemie chorób, które przyniosą śmierć „pewnej liczbie” ludzi. Grypy, choroby nerek, suchoty, żółtaczki i zapalenia dróg żółciowych. Na koniec miesiąca będzie pewna niestała poprawa tego stanu rzeczy. Nastaną też różne inne wydarzenia, w tym wyprawy morskie i lądowe, ale Autor nie chce być rozwlekły i nudny i wszystko oddaje pod opiekę Boga.

piątek, 4 sierpnia 2017

Wróżba czerwcowa za 1566 rok

Przepowiednię czerwcową z Almanachu za 1566 rok rozpoczyna sentencja łacińska, nader uczona. Trudno powiedzieć, czy autorstwa Nostradamusa, czy może jest to jakiś cytat. Wygląda na będącą pióra naszego Wieszcza.
W najdalszych stronach spod znaku Bliźniąt oraz Raka (powiedzenie można też rozumieć jako czas, w porze końcówki znaku Bliźniąt i w znaku Raka) pogoda zrobi się szaleńczo rozpalona. Przyczyną będą często niestabilne gwiazdy, rodzące wiatry na północy, które przyniosą wiele kłopotów przywódcom w związku z rozmokłą ziemią ich krajów, na południu zaś pożary, napady, zagrożenie upadkiem i masową śmiertelność. Początek znaku Raka będzie umiarkowany, ale w miejscach będących pod wpływem gwiazd, panować będzie mgła i nadejdą ogromne burze z piorunami, gradobicia, a z nimi wszelkie zepsucia. Stopniowo upał wzrośnie do temperatury ognia, krainy będą wypalone aż do szklistości, a stanie się to z powodu, który Autor ukrył we francuskim zapisie wyrazu: gwiazda, stelle, w formie stele, który można tłumaczyć też jako: stela, słup. Co w jakiś sposób kojarzyć się nam może z grzybem atomowym.



Pełnia Księżyca.
Dane Nostradamusa: 2.VI.1566, godz. 8.57 po południu, w zachodnich stronach, jak w Paryżu, o 9.07, na 16o38` Strzelca, Ascendent na 21o tegoż. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 20.17 wieczorem, zatem nieco wcześniej, niż podaje Autor. Księżyc był wtedy na 20o 25` Strzelca we w miarę ścisłej opozycji do Słońca.
 Pogoda ma być dość chłodna, będą deszcze, gradobicia i burze, oraz duże zachmurzenie. Zaczynamy od opisu świata w okresie kończącego się długiego pokoju. W którym odbywają się wielkie migracje ludności, a zainteresowania ogniskują się wokół tematu sekt, religii, filozofii i nauki o prawach ludzkich i boskich. Mimo, że będzie się o tym jawnie rozprawiać, to pewna ilość nadal będzie ufać temu, co jest dwuznaczne, czyli działające na dwa fronty. Umrą niektórzy wielcy przywódcy, dojdzie do niespodziewanej zmiany, i czasy staną się znowu burzliwe i niespokojne. Wśród tych, którzy zmienili dawne udzielne monarchie w satrapie, by dostąpić większych zaszczytów w silniejszej i większej strukturze, zarówno dostojników świeckich jak duchownych będzie panowała obłuda i skryte działania. Jowisz w znaku Panny w domu IX, i Saturn blisko Marsa w znaku Lwa w domu VIII, sprawią, że oszustwo, prawdopodobnie związane z pieniędzmi, zostanie rozpoznane, i największe oczekiwania fałszerzy nie dojdą do skutku, choć później im się to uda, co doprowadzi do ogromnego ucisku. W porze takich manipulacji znajdą się tacy, którzy będą rozdrażnieni, gdyż zwykłe dotąd dyrektywy władzy, działającej zgodnie z konstytucją teraz będą podejmowane i wykonywane bezwzględnie i bez odwołania. Dotychczasowe autorytety zostaną odsunięte na bok. Jednak ci, którzy dojdą do władzy więcej później ucierpią. Nastanie siedmiu ludzi rozważających powstanie „biura tyranobójczego”, stosującego „jarzmo nadzwyczajnych tyranów”. Czyli, podobnie jak w okresie Rewolucji Francuskiej zmiana spowoduje umocnienie struktury władzy, którą przejmą ludzie stosujący tyranię wobec obywateli w nadzwyczajnych czasach. Powołają na stanowiska swoich przyjaciół, przy pomocy agentury, która okaże się fałszywa i obróci się przeciw nim. Siedmiu popadnie w zmieszanie, gdy to zostanie ujawnione i odwrócą się od wspierania działań wysuniętych przez siebie na czoło dygnitarzy.
Ponadto pojawią się silnie zapalne i zakaźne choroby. Umrze kilku największych, którzy swoją śmiercią wystawią masy ludzkie na zatratę, ale na koniec wszystko się uspokoi. Od razu/ciosu, jest to powiedzenie, które mówi jednakowo o zaskoczeniu, ale i o nagłym zamachu, który to spowodował, pojawi się na „sinym morzu” niezliczona ilość żagli. Nastaną porwania i grabieże na wybrzeżach, uniesienia wzdłuż morskich wybrzeży, wypadki, konflikty, zatopienia, wzburzenia, wszystko „przez obcych”.

Ostatnia kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa: 10.VI.1566, godz. 9.34, kwadra na 23o 55` Ryb, Ascendent na 17o Koziorożca. Podane położenie Ascendentu dla Salon wypadło o 21.34 wieczorem, Księżyc był wtedy na 29o 05` Ryb, jednak dlatego kwadra jest dokładna.
Pogoda z początku nieco deszczowa, ale szybko przemieniająca się w skwar, ciągnący się do końca miesiąca. W nim, oraz przez cały lipiec i sierpień królowie i samowładni książęta będą skłóceni i zaczną walczyć ze sobą nawzajem. Będą się zabijali, wypędzą księży i pewnych duchownych, kontynuując między sobą spory wielkich. Z tych powodów na kontynencie zapanują rozboje, pożary, kradzieże i inne upodlenia.
Na wybrzeżach morskich, atakowanych przez „piratów i rozbójników” zapanuje masowa panika. Niewiele zabraknie, by największa z morskich plaż pozostała niezamieszkała. W tym czasie dwóch największych świeckich przywódców zawiąże pakt i ogłosi jakieś surowe edykty. Będą one początkiem sprawy o wielkim znaczeniu. Później inny opozycyjny wobec nich władca razem z wysoką osobistością kościelną przygotują wobec nich spisek „niechętnej pogardy” (to wyrażenie nasz Autor stosuje, gdy chce opisać rasizm i ksenofobię). Nikt nikomu do końca nie ustąpi, chyba, że kosztem „wielkiego pomniejszenia ludu”, w czym możemy podejrzewać silne zagrożenie bronią masowej zagłady. W końcu nastąpi śmierć od razu (dosłownie: od jednego ciosu). Opis biegnie płynnie, ale i nieco niezrozumiale, uszanuję zatem wolę Autora,i nie zechcę go rozkminiać, wiedząc, że to tylko hipotezy. Niechaj każdy spróbuje sam zrozumieć dalszy bieg wypadków. W każdym razie jakiś wielki przyniesie wiele zamętów „w hierarchii [kościelnej], arystokracji, i jeszcze więcej w demokracji”. Następnie ruszą w mediach zamorskich wieści o „jakichś kilku wielkich”, a wszystko będzie ukazane od razu „jako zmartwychwstałe”, już gotowe, będzie to oznaka fałszu. Zapewne zamorskie mocarstwo, w którym łatwo nam zobaczyć USA, będzie chciało poprzeć jakiegoś „przepowiedzianego”, gdyż na wysunięcie tak hałaśliwe „księcia, lub wcześniej Regulusa” (to nazwa jednej z czterech gwiazd królewskich na niebie, być może to jakaś uwaga Autora na temat pochodzenia owego księcia z gwiazd) nie będzie zgody. Kiedyś jego moc i skarb były wielkie, ale gdy przyjdzie do zorganizowania wyprawy wojennej okaże się, że jego skarbiec jest pusty. Będzie w tej sytuacji zmuszony do ściągnięcia dodatkowego haraczu od obywateli, przez co „stanie się żółciowy”, czyli zgorzkniały. To określenie na poły medyczne z dawnych czasów oznacza kogoś, komu „leży coś na wątrobie”, jest przykry, złośliwy, skory do gniewu, niezadowolenia i okrucieństwa. Opis owego księcia jest mocno i zastanawiająco zbieżny z opisem we wróżbie O królestwie i ziemi Hiszpanii z Nowej Prognozy za 1555 rok, gdzie dotyczył on władcy hiszpańskiego, pozbawionego skarbca, poddanych, ziemi. Niemniej we wszystkich chrześcijańskich krajach sprawiedliwość stanie się wtedy bardzo ceniona i będzie u władzy.

Nów Księżyca.
Dane Nostradamusa: 17.VI.1566, godz. 0.43 po południu, w Paryżu dnia 16.VI o godz. 22, na 4o 30` Raka, Ascendent na 12o Wagi. Podane położenie Ascendentu wypadło dla Salon o godz. 13.23 po południu, nów dokładnie na 5o znaku Raka.
Pogoda ciepła i sucha, dążąca do opadów, gradobić i burz z piorunami. Na morzu dziać się będą upokorzenia ludności i zatopienia. Umrze wielu różnych ludzi na gorączki zakaźne, (czyli grypy), zapalenia, oraz groźne się staną febry, zaczynające się powtarzać co trzy i cztery dni. Autor, jako lekarz objaśnia objawy przyczyny chorób koniunkcją Marsa i Saturna w Lwie. Saturn powoduje wychłodzenie i niedrożność „cielesnych kanałów”, a rozpalony Mars będzie rodził choroby pośrednie, o zimnej i ciepłej naturze, bardzo dręczące dla ludzi. Jowisz będzie jednak chronił regiony i prowincje z 2 klimatu, które prawie takich chorób nie doświadczą. Ma on podczas całego lata powiększyć światowe dobra ludzi o dobrym zdrowiu, choć nie wszystkim. Kilku bowiem umrze, „przez okrutną prygijkę” (cokolwiek to znaczy, być może to jakaś łacińska nazwa choroby), i później ich dochody trafią do rąk ludzi niegodnych oraz takich, którzy „będą myśleli, że to im spadło z nieba”.
Ponadto w tej kwadrze zostaną odkryte „wielkie ukryte skarby”, które trafią się tym, którzy bez nich nigdy nie mogliby myśleć, że cokolwiek osiągną. Oraz „inne skruszone dobra” (tu domyślamy się efektów działania pory SKRUCHY na jakimś obszarze) trafią w ręce tych, którzy zostali wcześniej pozbawieni zabezpieczeń, na jakie liczyli, (czyli, jak mniemam emerytur i rent) i popadli w przygnębienie i smutki. Ta darowizna wprawi społeczeństwo w ogromną radość i zadowolenie, które będzie trwało długo. Podobnie będą się cieszyć ludzie z wyzdrowienia pewnego „księcia i władcy”, który wróci do pełnego zdrowia z bardzo ciężkiej beznadziejnej choroby. Wybuchnie wielka wrzawa, podobna do tej, która była wcześniej, a okazała się fałszywa (zaś dotyczyła, przypomnijmy: zgorzkniałego księcia), tym razem jednak będzie prawdziwa. Na całym świecie zostaną ujawnione wielkie rzeczy i przyczyny, którymi ludzie ogromnie się ucieszą, nawet ci, którzy liczyli na coś innego. Wiele zatargów, kłótni, spisków i nieprzyjaźni zostanie zarzuconych. Przestanie się mówić o okropnościach.
Mars na końcu znaku Lwa i wchodzący w następny znak w różnych rejonach świata oraz w 3 klimacie ujawni jednak, działając poprzez wymiar sprawiedliwości, ale i przemocą, majątki i rzeczy należące „do jednych i drugich” będące własnością pewnych ludzi niesłusznie, tj. bezprawnie. Będą tak robić członkowie służb, ministrowie, i potomkowie starych rodów, z lęku przed nędzą i głodem, sprzeniewierzając się „swym panom i włodarzom”. Świat jednak będzie wtedy „kupczył bez towarów handlowych, spożywczych i odzieżowych”, w czym widać przekazy sum z konta na konto drogą wirtualną oraz gry giełdowe. Pod koniec lata jednak napięcie tak wzrośnie, że zrodzą się „pewne wielkie rozruchy” i waśnie między członkami rodzin, do tego stopnia, że z byle powodu będą się zabijali.
Podczas całego cyklu tego miesiąca księżycowego nadejdzie jednak czas wielkich weselisk i ślubowań, ważnych spotkań wielkich panów i przywódców światowych, którzy także u siebie, po powrocie nakażą wielkie święta, „miotanie wybuchów wesołości”, w czym łatwo ujrzeć fajerwerki i strzały na wiwat. Zostanie powołany odgórny zarząd wrogami publicznymi, których zło stanie się jawne na ich życzenie (tj. zapewne nie zechcą się wyrzec swojej postawy i mienia). Zacznie się planować odbudowę wielkich budowli i starożytnych ruin, odnajdzie się wielkie skarby. Ponadto w tym kwartale zdarzą się plugawe zbrodnie wraz z „cudowną okolicznością”, straszliwą i przerażającą, o której miało się nigdy nie mówić. „Z wielkich narodzą się potwory”, lub inaczej tłumacząc: „wskutek wielkich wyłonią się monstra”, co wydaje mi się dotyczyć kwestii ujawnienia kontaktów z tzw. UFO i tajnych projektów genetycznych, stosowanych na niewinnych ludziach bez ich zgody i wiedzy. Owe narodzone mutanty, czy też hybrydy pozwolą ludziom zrozumieć, że nadchodzą wielkie rzeczy.

Pierwsza kwadra Księżyca.
Dane Nostradamusa: 23.VI.1566, lok. godz. 11.52 po południu, w Paryżu o godz. 22, na 29o 41` Panny, Ascendent na 15o tejże, złączony z Jowiszem. Wprowadzając dane do komputera odkrywamy, że jeśli uznamy podaną godzinę za popołudniową, czyli 23.52 wieczorem, otrzymamy Ascendent w Rybach, a Jowisza złączonego z Descendentem w Pannie. Kierując się podanym Ascendentem stwierdzimy, że w istocie wypadł on dla Salon o godzinie 10.42 przed południem, Księżyc był wtedy na 20o Panny, a Jowisz, owszem przebywał w I domu, ale nie w koniunkcji z Ascendentem. Horoskop zaś został ustalony na dobę przed ścisłą kwadrą Księżyca.
Pogoda z początku rześka i lekko wilgotna znów zrobi się upalna i sucha. Mars jest w koniunkcji z Saturnem w znaku Lwa, w skrytym domu XII, zagraża podstępnymi podpaleniami i pożarami, pochodzącymi czasem z nieba (od pioruna), ale często „z powodu innych przypadków”, których powodem będzie „szczególna nieprzyjaźń” tych, którzy podstępnie „popadną w wiązki” (dzisiaj pewnie lepiej tłumaczyć jako pliki) „na jedną kupę”, tworząc „zbiorowisko zgromadzonych”. Wygląda to na grupę potajemnie sprzymierzoną i kontaktującą się za pomocą internetu poprzez jakiś portal społecznościowy. W ciągu lata wybuchną walki i starcia wojenne pomiędzy największymi. W ogromnych ilościach zaczną wymierać zwierzęta. We Francji i Gujennie pojawi się zaraza wśród bydła. W północnej Afryce i na obrzeżach Azji Mniejszej dzikie zwierzęta będą ginąć „od węży i lwów”. Susza zagrozi przetrwaniu ptaków i innych istot latających, zaczną wymierać ryby w jeziorach i stawach, a morskie, wyrzucone na błotnisty grunt będą wysychać. Inne śmiertelności pojawią się wśród ludzi. Koniunkcja Marsa z Saturnem przejdzie w znak Panny, wtedy zagrozi „dziewiczym Westalkom” i innym dziewczętom na wydaniu „czymś katastrofalnie złowrogim”, zarówno chorobami, jak innymi niedobrymi zdarzeniami. Zrodzą się wielkie kontrowersje wśród najbogatszych i najpotężniejszych w rządzie. Wszelkie takie nieszczęścia i „śmiertelne objawy” potrwają aż do 17 lipca 1568 roku, gdy Saturn w znaku Panny znów połączy się z Marsem, zwiększając jeszcze zagrożenie epidemiami i wypadkami. W tym miesiącu owa koniunkcja pokazuje także śmierć wielu znacznych osobistości, i trzech odsuniętych w trakcie „nowych zobywatelnień”„w gniewie kary i nieopanowanej wściekłości”. Stanie się to przyczyną „wielkiego wypadku” podobnego do „łun pożogi” Jerozolimy czy Troi oraz furii „grzmiących powodzi” w „niewielu spokojnych nizinnych krainach”. Wymienione miasta swoją zgubą zwiastowały narodziny nowej epoki, w takim razie można tu podejrzewać pożar jakiegoś wielkiego miasta typu Rzym, będącego symbolem starej epoki. Począwszy od równika, do 45o zapanuje susza i jałowość. Nadzieja będzie jedynie w Bogu i dobrotliwości Jowisza w znaku Panny (zapewne wg dawnych efemeryd nie wszedł on jeszcze w znak Wagi, co wykazują nasze obliczenia), który zmniejszy nieco zachorowalność u wszelkich żywych stworzeń, lądowych, wodnych i powietrznych. „Nie zabraknie wtedy wielce dumnego” (trudno ocenić, o co chodziło Autorowi, być może o jakieś zaopatrzenie zrzucane z ramienia wielkodusznej pomocy) ze względu na nadmiar szkód zesłanych przez koniunkcję Marsa z Saturnem.
Później pojawią się wielkie wiatry, wysuszające ziemię bardziej, niż robiło to słońce. Jakieś zaburzenie kosmiczne sprawi, że obliczenie chwili najkrótszej nocy „będzie chybione”. Śmierć niektórych wielkich spowoduje w społeczeństwach „wielkie rzeczy i różne wypadki”. Oprócz tego będzie się tylko mówiło (jak się domyślamy: w mediach i poprzez internet) o chorobach. Pszenne zboża będą w tym samym, jednakowym gatunku. „Pewni niewolnicy, służby i powracający do ojczyzny” zapoczątkują jakieś olbrzymie zdarzenia. I Autor powołuje się w łacińskim cytacie na zdanie jakiegoś starożytnego astrologa, o wpływie Saturna przebywającego „w pierwszej troistości”, czyli żywiole Ognia, który przynosi zarazy, śmiertelność, ogrom deszczu na zachodzie i północy, zepsucie dotykające tak samo ludzi zwykłych i ważnych, zniszczenia i przejęcia majątków przez handlarzy, choć wszystko „ze złagodzeniem stosownie do kierunków”. W tym czasie gruchną wieści o chorobie i śmierci pewnych wielkich, i w tej samej chwili wiadomość o szczęśliwej rekonwalescencji i zdrowiu (kogoś, kto okaże się zwycięskim królem). Od tego momentu zapanuje w mediach prawda. I znów nasz Autor cytuje starożytnego uczonego, mówiąc, że Mars „wiążący materialnie Saturna” zwiastuje wojnę, rozlew krwi, katastrofalne gorączki przechodzące w jeszcze bardziej uciążliwe i groźne, zaś w bogatych krajach wojnę, użycie broni, niezgodę, burzę ognia i ostrzały, widoczne na horyzoncie, które będą corocznie pogarszały plony, wino, olej, masło, pojawi się też choroba oczu i czerwonka. Na ziemię pogrążoną we wszelakim nieszczęściu spadną ponadto wielkie pioruny, jakich nigdy nie było. Bóg jednak najpierw wspomógł „nas” (Francuzów? A może wszystkich wierzących ludzi?) szczodrobliwym aspektem trygonu Jowisza i Wenus i gdyby nie to, biedni ludzie musieliby doświadczać „ogromu krzywd”. W takich opałach jednak najlepiej zawierzyć się we wszystkim Bogu.