czwartek, 22 czerwca 2017

Nostradamus i Atlantyda

Hipoteza, że dzieło Nostradamusa dotyczy przeszłości była już stawiana i ma swoich zwolenników. O tym, że Nostradamus operował cyklami dającymi dziesiątki i setki tysięcy lat są napomknienia, a nawet konkretne liczbowe podpowiedzi w pewnym czterowierszu. Jednakże jego twórczość skupiona jest na dziejach cywilizacji łacińskiej, które zwie Cyklem Latony. Co do tego, że opisują one przyszłe wydarzenia nie może być wątpliwości, ponieważ sam autor wielokrotnie to podkreślał.
Atlantyda w spuściźnie wielkiego Prowansalczyka praktycznie nie istnieje, przynajmniej w takiej formie, w jakiej spodziewaliby się fascynaci tego tematu. Nie pada nigdzie nazwa choćby zbliżona do tej znanej z dialogu Platona, ani żadna polemika z postaciami mitycznymi biorącymi udział w platońskiej historii. Atlantyk występuje jako Ocean, ojczyzna wielkiego Neptuna, czyli ludu zza morza. To symbol Stanów Zjednoczonych i Amerykanów ingerujących w historię Europy i świata. Natomiast „Wyspy”, bez podania nazwy szczegółowej to Anglia i Szkocja, które Nostradamus rozdzielał na dwa osobne kraje i tradycje. Inne wyspy, te z Morza Śródziemnego wymieniane są zawsze z nazwy.

Człowiek o dwóch zębach
Czterowiersze, na które powołał się pan Wiesław Drop w swoim artykule pt. Odkrywanie Atlantydy [wydrukowanym w piśmie „Nieznany Świat”] częściowo należą do tych, które jeszcze się nie spełniły. Wspomnę tu o „dziecku urodzonym z zębami w buzi” z dwóch czterowierszy (2.7 i 3.42). Autor hipotezy dopatruje się w nim mieszkańca Atlantydy obdarzonego dwoma wystającymi zębami jak u jadowitego węża. W oryginale jest to jednak „Nai a deux dents en la gorge”, czyli dosłownie: „Urodzony o dwóch zębach/dwuzębny w gardle”, przy czym partykuła à może również być rozumiana jako: u, przy. Ta możliwość sprawiła, że zidentyfikowano owo dziecię jako tajemniczego bliźniaka Ludwika XIV, który urodził się z kilkoma zębami w buzi. Królewskie dziecko „urodzone o dwóch zębach w ustach”, znane z powieści Dumasa jako człowiek w żelaznej masce, zostało ponoć ukryte na wyspie Jersey. W tych czasach skutki wojny trzydziestoletniej spowodowały ogromny głód w Europie, a w Turcji spadł deszcz aerolitów. Jak widać, interpretacji jednego czterowiersza może być wiele. Każda z nich pomija jakiś drobny szczegół niepasujący do wydarzenia i naciąga sens do swojego pomysłu. Od siebie powiem, że „dziecię z zębami w gardle/gardzieli” daje raczej obraz spotworniałej mutacji, niż wcześniaka, któremu wyrosły ząbki w okresie prenatalnym. I co zastanawiające, jeden z tych czterowierszy sąsiaduje z przepowiednią o wybuchach bomb atomowych w Japonii, przynoszących powolną śmierć z niewidzialnego promieniowania, ludziom osaczonym „przez nigdy niewidziane dwa bicze boże”; drugi zaś z opowieścią o skrytym przestępcy, nazwanym „ohydnym monstrum, niedostrzeżonym na ziemi” [ten czterowiersz wiąże się z wydarzeniami z czasów II wojny i inkarnacjami demonicznymi pośród rządzących w Niemczech]. Natomiast linijka traktująca o deszczu meteorów ma podwójne znaczenie, które brzmi tak: „Kamienie w Tuscii [tj. Toskanii] deszczem spadną:” albo tak: „Piotrowie w Tuscii przez deszcz upadną”, ponieważ po francusku pierre to tak samo kamień, jak Piotr. Poza tym zaimek przez, par, można rozumieć jako wskazanie czasu, w trakcie deszczu. Te szczegóły wskazują na przyszłość i opisują moment upadku Rzymu, który ma zakończyć Cykl Latony (liczony od daty założenia Miasta). Zagra w tym rolę zdrajca, którego Nostradamus nazywał „dwójniakiem” (besson, ukrywa beste+son, bydlę, bestia+głos, czyli głos bestii i nawiązuje do apokaliptycznego falszywego proroka), „dwustronnym” (biparti), „fałszywą elokwencją”, „podczaszym trucizny”, a nawet „antychrystem”, podkreślając właśnie cechy jadowitego węża. W istocie dwa zęby łączą się z tym obrazem, gdyż gardło/gardziel można odnieść do otchłani piekielnej.

Zatopiona wyspa
W pewnym czterowierszu autor hipotezy dopatruje się opowieści o wojnie toczonej na Atlantydzie, którą Nostradamus opisuje jako „wyspę zanurzoną”. Jednak zacytowane tłumaczenie akurat tego kwadrynu (2.22) dość daleko odbiega od oryginału. Oto ono, w formie podanej w omawianym artykule:

Nieostrożny obóz Europy rozłoży się,
Przylegając blisko zanurzonej wyspy,
Z powodu słabej floty falanga zawinie się,
Pępek świata większym głosem zastąpiony.

A oto moje tłumaczenie, możliwie najściślej oddające treść oryginału:

Obóz Ascop z Europy wyjdzie,
Zbierający się blisko wyspy zalanej:
Z Arron [Arton] floty falanga przeważy,
Pępek świata większym głosem zamieniony:

2 wyrazy są tu zaszyfrowanymi nazwami, których znaczenie pozostaje ukryte. Ascop bliski jest słowu à-coup/s – wstrząs, zryw, czyli chodziłoby o Obóz Zrywny (Dorywczy). Druga z nazw, Arron ma też wersję Arton. Arron jest częścią wyrazu arrondissement, czyli zaokrąglenie, a to łączy nazwę z symbolem Księżyca, zwanego w Centuriach kręgiem (ronde) i wskazywałoby na jakiś wschodni kraj. Z kolei Arton składa się z wyrazów art+ton, tj. kunszt + ton, beczka, tona. W sumie daje to sens artystycznego tonu, tj. harmonii niskobrzmiących dźwięków. Tutaj też zyskujemy podpowiedź w kwestii tajemniczych „tonaków” – wielkich ciężkich beczek pływających pod wodą, o jakich opowiada kilka innych czterowierszy, które tu pominę. Nie mają związku z Atlantydą, a jakimiś ważnymi przetasowaniami na świecie w sytuacji katastrofalnego zagrożenia. Sądzę, że dotyczą wielkich atomowych okrętów podwodnych, w których skryją się ludzie próbujący działać w trudnej sytuacji z ramienia wielkich mocarstw.
Harmonia w tym wypadku sugeruje Ligę Siedmiu, która w pewnych czterowierszach zwana jest Lirys, tj. Tęczą/Lirą, lub Ligą Hermesa (wynalazcy liry), czyli akordem 7 (barw, dźwięków). Przepowiednia dotyczy ustanowienia nowego "pępka świata" drogą głosowania, odbywającego się w armii gotowej do jakiejś ingerencji. Pępek świata, in. omfalos, to kamień stojący w wyroczni Delfijskiej na pamiątkę kamienia, który zwymiotował Kronos przy zmianie epok ze złotej na srebrną. Obrazuje koniec władzy Saturna z woli fatum. Nostradamus przypisywał tej planecie spisek, obłudę, propagandę fałszywych ideologii, zamachy, laicyzm i dyktaturę. Po upadku Kronosa na tronie zasiadł Zeus, czyli innymi słowy dominację Saturna (świeckich rządów) zastąpi władza Jowisza (rządy duchownych). Wracając do „wyspy” wszystko wskazuje na to, że chodzi o wyspę angielską, co wyjaśnię na końcu.

Upadek węża
W innym zacytowanym czterowierszu (2.43) mowa jest o brodatej gwieździe i wężu. Autor hipotezy uważa, że jest to opis komety, która uderzywszy w Atlantydę i jej wężowo-zębnych mieszkańców doprowadziła do jej zniknięcia. Otóż uderzenie owej komety w Ziemię jest nad-interpretacją, w której znów odgrywa rolę tłumaczenie, a nie oryginalny tekst. Nostradamus kilkakrotnie wspomina o różnych kometach. Jedna ma się ukazać w znaku Raka i stać się sygnałem nadchodzącego końca Rzymu. Być może jej bliski przelot (lub sąsiedztwo obłoku komet, które na chwilę zasłonią nawet słońce) spowoduje ów deszcz meteorów, który padając w Toskanii zrujnuje główny ośrodek duchowy cywilizacji zachodniej. Cykl Latony zakończy się mitycznym narodzeniem dwojga boskich dzieci, Apolla i Artemidy, czyli nowiem Słońca i Księżyca. To hermetyczny symbol powstania nowego rodzaju kultury i świadomości społecznej w rejonach ocalałych od katastrofy, czyli na „pokojowej ziemi”. Oto moje tłumaczenie tego czterowiersza, ściśle według oryginału francuskiego:

Podczas ukazania się gwiazdy włochatej,
Trzej wielcy książęta staną się wrogami:
Uderzeni z nieba pokój ląd roztrzepotany,
Pad, Tyber falujące, wąż na burcie umieszczony.

Jakoś autor hipotezy pomija wyraźne umiejscowienie akcji domniemanego „upadku” komety na ziemi włoskiej. Burta statku mówi o papiestwie (w centuriach występującym pod symbolem nawy, bądź barki). Statek leżący na jednym boku oznacza rozłam w Kościele. Zalanie w Centuriach bywa dosłownie powodzią, ale i bardzo często symbolem inwazji. Roztrzepotanie i falowanie to także opis wzburzenia społeczeństwa, przekraczającego wszelkie miary, czyli dokonującego rewolucji.

Siedem stadiów
W kolejnym czterowierszu (1.69) mowa jest o wielkiej górze, w której autor hipotezy widzi górę Meru, wznoszącą się ponoć pierwotnie na zatopionej Atlantydzie. Nostradamus jednak opierał się na mitologii europejskiej i owa góra z pewnością dla niego nosiła nazwę Olimpu, siedziby bogów, w tym najwyższego z nich Zeusa. W astrologii Zeus odpowiada Jowiszowi i planecie prawa i religii. Stąd prosto dochodzi się do Rzymu (zbudowanego na legendarnych 7 wzgórzach), a nie do góry na Atlantydzie. Oryginalny tekst różni się od zaprezentowanego tłumaczenia w kilku szczegółach.


Pierwsza linijka, w podanej wersji brzmiąca: „góra okrągła na 7 stadionów” w oryginale nie jest tak jednoznaczna, gdyż Nostradamus użył jedynie sylaby stade, wchodzącej w skład wyrazów stadion, ale i stadium. Tłumaczę ją tak: „Wielka góra okrągleje od 7 stadiów”. Ponieważ partykuła de (od, z) często u proroka z Salon służy do określania przyczyny, można więc zdanie rozumieć: „Wielka góra okrągleje wskutek 7 stadiów” ale i: „w ciągu 7 stadiów”. Przychodzi na nią pora wyznaczona wielkimi cyklami czasu. Ponadto okrąglenie (ronde) zawsze ukrywa symbol Księżyca, a to sugeruje pełnię czasów i porę triumfu zasad jowiszowych w regionach wschodnich, księżycowych. Zachodni Rzym znów staje się greckim Olimpem (stadion olimpijski), tj. łączy się ze sobą katolicyzm i prawosławie.

Czy naprawdę Atlantyda?
Wrócę na koniec do „wyspy” i Atlantydy. Wiele współczesnych przepowiedni zapowiada jej wynurzenie się z morza. Jeśli rzeczywiście to odkrycie miałoby odegrać jakąś ważną rolę w historii, na pewno zostałoby zapowiedziane przez Nostradamusa. Co do tego jedynie zdanie z czterowiersza 10.96: Religia imieniem z mórz zwycięży bywa z rzadka podejrzewane o takie korzenie. Ponadto istnieją jeszcze inne utwory, a wśród nich Cudowne wróżby za rok 1557, traktujące o niesamowitych zmianach pogody, zarazach i rewolucjach na świecie i które, jak sądzą badacze, dotyczą czasów ostatecznych. Otóż tam znajduje się ciekawa zapowiedź: będą odkryte ruiny, długo ukryte w brzuchu ziemi & zostanie nader starożytna złość, długi czas pełna udawanej fikcji, wyrzyganą & nie bez nieporozumień ze wszystkich stron.”
Wiem, fascynat Atlantydy natychmiast przypisze tę wróżbę odnalezieniu zaginionego kontynentu, ale spokojnie. Ruiny mają być ukryte w brzuchu ziemi, a nie morza. A jeśli ich odkrycie przyniesie tyle niezgody między narodami to trzeba się tu dopatrywać odkrycia archeologicznego, które ujawni jakąś skrywaną przez tysiąclecia tajemnicę związaną z powstaniem religii chrześcijańskiej. I znów, jak widać, wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
No, a „wyspa zalana”? W Almanachu za rok 1558 znajduje się wzmianka, która tłumaczyłaby owo zalanie. Brzmi ona: „Wyspy Brytyjskie & okoliczne będą zmieniane przez pogodę całkowicie nową & nie będzie końca.” [Inna wersja tłumaczenia: „Wyspy brytyjskie i pobliskie będą zmieniane w trakcie czasów całkiem nowych i nie nastanie koniec”]. Oraz przyczynę, dla której Brytyjczycy mieliby masowo emigrować na kontynent, o czym wspomina czterowiersz 2.1: „Ku Akwitanii przez wyspowych Brytyjczyków […] wielkie wypady. Deszcze, mrozy uczynią grunty nieprawymi.” Oraz 9.6: „Wskroś Gujenny bezlik Anglików”…

Jednak, aby tak zupełnie nie gasić zapału autora hipotezy wypada dodać, że sam symbol węża w Centuriach przywołuje sprawę wiedzy tajemnej przekazywanej ustnie od zarania dziejów. Tą drogą trafimy do mistycznych zagadek na tematy wężowe zawartych w hermetycznej gnozie. A jeśli już hermetyzm to łatwo poprzez egipskiego Hermesa Trismegistosa dojść do Atlantydy, jako domniemanego źródła owych przekazów. A że historia lubi się powtarzać, to analogie pomiędzy opowieścią Platona, a przepowiedniami Nostradamusa dla naszych czasów nie dziwią wcale. Dziejów Atlantydy dopatrzono się w Wielkim Babilonie z Apokalipsy, przeniesionym w nasze czasy w formie rzymskiej „nierządnicy zasiadłej na 7 wzgórzach” i powtarzającej swój upadek na wzór tego w niepamiętnych czasach. A co dzieje się, gdy kończy się „7 stadiów”? Cykl wielkiej siódemki wraca do swego początku. Gra toczy się od nowa.


(3.VII.2008, ten artykuł ukazał się w "Nieznanym Świecie")

środa, 21 czerwca 2017

Krótkie utwory Nostradamusa

Do zapoznania się króciutkie utwory, z których jeden jest fragmentem.
List do klienta (fragment, być może kiedyś go skończę). Daje pewien wgląd w pracę Nostradamusa jako astrologa prywatnego.
List do Królowej matki Katarzyny Medycejskiej, wydany jako osobna broszurka w 1566 roku, czyli roku śmierci Nostradamusa.

piątek, 12 maja 2017

Nostradamus: Nowa Prognoza za 1562 rok

Przedstawiam kolejny utwór prozą Nostradamusa. To "Nowa Prognoza za 1562 rok". Składająca się z krótkiego listu wstępnego do niewyjawionego z nazwiska duchowego przyjaciela Nostradamusa, który odznaczał się niezwykłą bystrością w rozwiązywaniu szyfrów i zagadek w przepowiedniach Salończyka. Człowiek ten, o ile istniał, miał być duchownym rangi nieznanej. 
W samym tekście prognozy wymieniony jest znów papież Pius IV, do którego skierowany został inny almanach na ten rok. Możemy się łatwo domyślić, że tak naprawdę "Nowy Almanach" i "Nowa Prognoza" na ten sam rok 1562 pierwotnie były jednym utworem, rozdzielonym na dwie osobne części, aby zapewne zaspokoić wydawców, lyońskich i paryskich, z którymi Nostradamus miał podpisane zobowiązania.
Swoją drogą możemy owo podzielenie rozważyć symbolicznie. Jako zapowiedź rozdzielenia samego kościoła pod koniec dziejów.  Jeden z nich ma być rządzony przez papieża, drugi gdzieś w miejscu nieznanym, prowincjonalnym, prowadzony przez zwykłego duchownego obdarzonego przenikliwą mądrością i znajomością przyszłości. Ku temu skłania się serce Autora i szczerze to wyraża.

"Nowa Prognoza" zawiera omówienie ogólne roku 1562 i omówienie czterech pór (czyli horoskopów przesileń sezonowych), wiosny, lata, jesieni i zimy. Jest tam kilka istotnych wzmianek na temat końcowych losów watykańskiego Kościoła, który ma doznać w pewnym momencie wzburzonych dziejów formalnego rozwiązania. Ludzie duchowni i zakonnicy zostaną uwolnieni ze swych ślubowań i rozejdą się po świecie. Oprócz napomknień o rozszalałej pogodzie, zjawiskach kosmicznych (komety i biegnące przez niebo pochodnie) znów dowiadujemy się o jakiejś okrutnej wojnie, jaka wybuchnie w krajach Azji Mniejszej pomiędzy "turbanem białym i turbanem błękitnym", oraz o pustoszącej pandemii nieznanej choroby, która wyludni południe Europy i kraje arabskie. Do tego stopnia, że "nie będzie żywych, aby pochować umarłych". Akurat to zdanie chyba każdy z nas zna, powtarzane często z ojca na syna, na temat "końca świata", lecz nie każdy wie, że wyszło ono niegdyś spod pióra Nostradamusa.
Te historie znajdziemy również w czterowierszach z "Proroctw".
Z innych ciekawostek proszę zwrócić uwagę na "wywar z maków", który wystąpi jeszcze w późniejszych utworach, zatrute nim wino, opis rebelii w Hiszpanii i Włoszech, o których już pisał w poprzednich prognostykach, wzmianki o wymieraniu zwierząt, dużych i małych, sporach pomiędzy władcami, rządami a gnębionymi przez rosnące podatki obywatelami, upadku świątyń i zdziczeniu ludzi poddanych ogromnym stresom. Pomiędzy tym snuje się historia jakiegoś miejsca, niewyjawionego z nazwy, gdzie rządy sprawiedliwości zostaną odzyskane przez obywateli, pojawi się niezwykła osoba, która będzie strzegła prawa, i jak się możemy domyślić, ów znany z Centurii król Chiren spróbuje przepędzić zbójców morskich i piratów pustoszących wybrzeża południowej Europy. 

środa, 10 maja 2017

Nowy Almanach za 1562 rok Nostradamusa

Udostępniam w pliku pdf. moje tłumaczenie "Nowego Almanachu za 1562 rok" Nostradamusa. Jest to utwór dość krótki, jak gdyby powierzchowny w opracowaniu przepowiedni, wydany w Paryżu przez Guillaume le Noir i Ichan Bonfonsa. Ważny jest dlatego, że poprzedza go krótki list wstępny do papieża Piusa IV.  W którym nasz Autor powołuje się na ważność wielkich koniunkcji Jowisza i Saturna i ich długi, prawie tysiącletni cykl, opracowany dokładnie w księdze Albumasara "O wielkich koniunkcjach". Czytelnik, spodziewający się w treści jakichś nadzwyczajnych wróżb dla Kościoła będzie rozczarowany. Owszem, trzy pierwsze miesiące są interesująco opisane, ale później Autor jak gdyby zajął się zupełnie inną pracą i skończył utwór po przysłowiowych "łebkach", dając jedynie daty zmian księżycowych cykli i krótko omawiając pogodę. I rzeczywiście, na ten sam rok wydał jeszcze jeden almanach prozą, obszerniejszy i szczegółowy, który będzie następny w prezentacji.
Mimo to, chcę zwrócić uwagę na przynajmniej dwie sprawy. Adresat jest tu, tak jak w innych utworach, jedynie zasłoną dla prawdziwej postaci. Być może zresztą jest to list ogólny do jakiegokolwiek papieża, głowy Kościoła w każdych czasach. Zastanawia zwrot łaciński na początku, Pontifici Max. (dopełniacz l. poj. od łac. pontyficium, pontylikalny, papieski, władza papieska), sugerujący jakiegoś wielkiego papieża, lub czasy, gdy papiestwo stanie najwyżej. Zaraz potem opis działania koniunkcji Jowisza i Saturna, z napomknieniem o obecności Marsa, sugeruje późniejsze czasy, gdy na stolcu papieskim będzie zasiadał również Pius, a na niebie powstanie złowróżbne złączenie trzech planet, Jowisza, Saturna i Marsa. Otóż takie miało miejsce w okresie II wojny światowej, gdy w Watykanie rządził Pius XII. Pisałam o tym w artykule: "Daty drugiej i trzeciej wojny światowej". Skierowuje to od razu naszą uwagę na naszą epokę.

Czytając uważnie treść dalszych przepowiedni natrafiamy na zdanie: "W granicach Wenecji, Węgrzy spowodują jakieś oblężenie Ordy". Omówiłam je szczegółowo na moim blogu Sen Graal jakiś czas temu, odnosząc je do zaognionej sytuacji na granicach Europy i Węgier, jaka powstała w 2015 roku. Jednym słowem, można podejrzewać, że jesteśmy blisko realizacji innych zapowiedzi z tego almanachu!

Na koniec, aby zapewne zwiększyć objętość książeczki wydawcy zaopatrzyli ją , już od siebie w popularne swego czasu astrologiczne regułki. Oraz, jak zawsze daty największych targów we Francji. Almanachy astrologiczne pełniły bowiem role kalendarzy. Pozostawiam je w zawartości tłumaczenia, aby dać pełniejszy wgląd polskiemu czytelnikowi w almanachowy styl, ale i unaocznić, co miał na myśli sam Nostradamus, cierpko wyrażając się o swoich krytykach, dla których te dodatki były najważniejsze.

sobota, 6 maja 2017

Almanach za 1561 rok

Udostępniam tłumaczenie kolejnej prognozy astrologicznej Nostradamusa. Jest to: Almanach za 1561 rok. Tekst dość obszerny, poprzedzony arcy-ciekawym listem wstępnym do niezidentyfikowanego diuka d`Operta (nazwisko zawiera treść: zgubne zuchwałe dzieło, można pokusić się o przypuszczenie, że adresat, podobnie jak postacie syna, króla, królowej, królewskiego przodka z innych listów wstępnych, służy za obraz kogoś, kto ma się urodzić w przyszłości). List zawiera zwarty opis duchowych (hermetycznych) przekonań Nostradamusa na temat człowieka, stworzenia i przeznaczenia. Wraz ze skróconą relacją na temat wydarzeń roku.

Oprócz dramatycznych relacji o gwałtownych oddziaływaniach pogody, wzburzeniu morza, znajduje się tu opis coraz szerszych chorób zakaźnych i epidemii, dotykających świat. Wzmianki o wojnie z terrorystami, sterowanymi przez rządy "Sardanapala", buntów i krwawych rozruchów "z urazy" (dziś powiemy: o podłożu rasistowskim) w krajach zachodniej Europy, wojny z niewiernymi, potopu ognia i zguby w Turcji i Barbarii, a także o kryzysie w Kościele, który obrodzi w jakimś miejscu nadzwyczajną jednością tych, którzy "wyspowiadają się" i połączą we wspólnotę. Jest także ważna wzmianka o świętej wojnie, (nie należy jej utożsamiać z obecnie pojmowaną hidżrą), której datę wybuchu Nostradamus podaje w późniejszym almanachu. Jej wynikiem będzie pokój i nawrócenie, także ludów niechrześcijańskich. Niestety, później pojawi się zguba ze strony morskich fal.
Znajdziemy tu także opisy dziwnych zjawisk w atmosferze i w kosmosie.

piątek, 31 marca 2017

Prognozy za 1560 rok

Zamieszczam kolejny utwór Nostradamusa, a właściwie dwa utwory w jednym pliku.

List wstępny do almanachu za 1560 rok zachował się w papierach Nostradamusa, być może ze względów politycznych, jakie dotyczyły adresata utworu.
Oraz Wielka Nowa Prognoza za 1560 rok, z omówieniem wydarzeń całego roku, oraz przepowiedniami na cztery pory roku, zrobionymi na podstawie horoskopów sezonowych. Z dodatkiem krótkich omówień wszystkich kwadr księżycowych roku. 
Pierwotne liońskie wydanie tego prognostyku wydanego w 1559 roku zaginęło. Tekst przetrwał w dodruku z 1560 roku wykonanym w Lyonie. Zawartość przedmowy dedykowanej panu Savigni, namiestnikowi krainy Lyońskiej, jest podejrzewana o fałszerstwo bądź przeróbkę, być może z powodu sytuacji politycznej, w jakiej znalazł się pierwotny adresat listu wstępnego. Jego styl wydaje się nieco uproszczony. Niemniej badacze są skłonni przyznać jego – przynajmniej częściowe – autorstwo Nostradamusowi. Poza przedmową, zawartość utworu jest zgodna z jego stylem, a planetarne dane z horoskopów sezonowych są poprawne. 

Uważny czytelnik łatwo znajdzie tu przepowiednie już wcześniej powtarzane, np. dotyczące losów Kościoła, okresu suszy i powodzi, zwłaszcza tych, które odkryją prastare skarby. Wróżby dotyczące gwałtownych i niezwykłych zmian pogody, oraz epidemii różnych wymienianych chorób dziesiątkujących mieszkańców kontynentu.

niedziela, 29 stycznia 2017

Znamiona zaćmienia z 16 września 1559 roku

Przedstawiam dzisiaj Znamiona Zaćmienia, które nadejdzie 16 września 1559 roku… utwór Nostradamusa zadedykowany biskupowi Vivier Jacobo Marrasala (lub też Marra Sala), wydany w Paryżu przez Guillaume le Noir. Jest to dziełko szczególne i bardzo ciekawe z wielu względów, poświęcone omówieniu wpływów konkretnego zaćmienia. Zadziwiające jest to, że jego horoskop, jak wykazali współcześni badacze bazował na błędnych danych, wziętych z Eclipsium Leovitiusa odnośnie położenia Marsa, jednej z dwóch głównych omawianych przez Nostradamusa planet. Z tekstu wynika jednak, iż Autor zdawał sobie z tego sprawę, i użył „możliwie podobnego” położenia Marsa do tego, aby przepowiedzieć działalność „symulacji ludzkiej pozbawionej duszy rozumnej” i „nie posiadającej swego horoskopu w ludzkim znaku”, czyniącej masowe mordercze zamachy na ludzi „w miejscach publicznych” (czytaj tutaj). Zawiera także sążnistą „obronę przeciw oszczercom”, napisaną soczystym językiem zdradzającym znajomość pisarstwa Rabelais’a i Villona. Z niej czerpie się informacje na temat rodzaju i emocjonalnej siły konfliktu z astrologami dworskimi, z czasu wizyty Nostradamusa w Paryżu.


Adresat utworu, wysoki hierarcha kościelny pełni tu podobnie zastępczą i symboliczną rolę, jak Syn, Król i Królowa z innych listów wstępnych. Można się o tym przekonać analizując ukrytą treść w ostatnich zdaniach dziełka. Tak samo opis działania zaćmienia z 1559 roku i nieco drugiego z 1605, dotyczy wydarzeń z naszych czasów, a nie tych oznaczonych datą roczną. Uważna lektura nie pozostawia co do tego wątpliwości.

A oto streszczenie utworu, które tę moją powyższą uwagę powinno poświadczyć. Proszę zwrócić uwagę na powtarzanie się pewnych nazw, pojęć, opisów, znanych już z poprzednich almanachów.

Wydarzenia ogólne

zostaną wykryte i ujawnione przez Marsowców i Jowiszowców pewne wielkie tajemnice z powodu zamachów i przez straże, i przerwane za ich sprawą.

Podstępne knowania i arkanowe zamachy będą rozgłaszane od przyjaciela do przyjaciela, od wroga do wroga. Tak samo kilka innych wzniosłych przedsięwzięć dotyczących pewnego bardzo górnolotnego i wspaniałomyślnego czynu i o bardzo wysokiej wzniosłości

upłynnienie oszczędności [przez] największych [i bunt z tego powodu]

Wielka drożyzna żywności, przywódcy mają nastać w najwyższym podniesieniu wobec dobrowolnej i niedobrowolnej klęski głodu,

nowa elekcja i przywracanie starożytności

Następuje jakiś wielki, niespotykany i tyleż cudowny, co wspaniały wypadek. Oraz tak samo jakieś nagłe odmiany i skruszone przemiany nie pory, ale ważnych osób i największych oraz bardziej widocznych wraz z ludźmi średniej rangi działającymi w owym czasie.

W ciągu nagłej i skruszonej zmiany grozi znienacka jakaś trwoga i wzburzenie oraz niejakie ludzkie podobieństwo cielesnej zasady pozbawione duszy rozumnej, gwałtowna śmierć i nagle połączona z publicznymi zgonami za sprawą kilku, a wielu; zaraza pędząca z jednego regionu w drugi, podobnie również inne nagłe choroby o szkodzącej jakości Marsa, jako to: nagła kataralna duszność, obolałości, bezlik apopleksji określanych wielce urazowymi, maniakalne odchodzenia od zmysłów, ogłupiałe sprośne szaleństwa i wszelkie podobne wyniki.

Wielka stolica, ongiś tak ludna z powodu niesprawiedliwych wygnań [też: przez niesprawiedliwe wygnania], zostanie zaatakowana.

Dojdzie do tego, że wszyscy ci od Słońca zachodniego będą ogromnie uciśnięci za sprawą tych, którzy będą ukonstytuowani w swym Słońcu przednim.

Bohaterowie utworu

macedońska krew z serca i niezwyciężonej mocy, a kościelnym i duchownym mocno straszna

Wtóry Aleksander Pheres

pewna królowa, wobec której powstanie opozycja

inna wielka pani dokona wielkich krzywd z pomocą motłochu i pospolitego ogółu

człek mąż nie mąż, a zgoła zniewieściały,

ślubne małżonki podbite żelazem i uciśnione

potajemna konspiracja stolic i miast ze względu na poróżnienie elit, klik, sekt oraz innych obywatelskich straży.

spadkobierca

najwięksi książęta, suwerenni panowie i władcy, tak świeccy jak duchowni, wszyscy jakoby chorzy na śledzionę

krowia obora, czyli wolarnia

konie dojrzałe do rozrodu i inne straże wodnych osobistości
płód owych zwierząt

znamienny symbol tępiony przez dziwne pojazdy

Owczarnia, owieczki i wilki porywające

KK

owczarnia zostanie powierzona wilkom porywającym. I na zakończenie nadejdzie z tego wielkie oszukańcze sprzeniewierzenie i niewiarygodne nadużycie oraz wyniknie wielka ujma w kościele chrześcijańskim.

z powodu skutkujących mocy Jowiszowców wierzący staną w zamieszkach

[Rzym będzie] opustoszały z większości najwidoczniejszych, a potem za jednym zamachem znów, kiedy zawyrokuje się sznur milcząco, przy właściwym nastawieniu współwinnych wraz z cierpliwością, nikczemnym dochodom w regionach i miastach spod znaków Ryb i Strzelca. A podobne do nich przeciwne siły będą tak dalece wplątane, że ich podłe efekty rozpadną się na cztery kąty świata.

Rewolucja obywatelska

obywatelskie konspiracje w wielkiej mierze rozkrzewią się tak samo środkami przywódców niższych rangą, wynioślejących, prefektów i zarządców, jak z powodu upłynnienia oszczędności największych.

Pokojowa konfederacja

nastąpią z tego masy zmian, kary, dopusty, wykryte potajemne kliki. A temu, kto nie będzie w bojaźni, karania za takie czyny, gdyby trzeba mianować je zbrodniami, będą straszliwe i w ogromnej mierze dziwne.

jakieś nagłe odmiany i skruszone przemiany nie pory, ale ważnych osób i największych oraz bardziej widocznych wraz z ludźmi średniej rangi działającymi w owym czasie.

zmiana stanowisk różnych rządów prawodawców, władz, systemów zarządzania, satrapii, monarchii, nadrzędnych służb i średnich godności. Aż ci, którzy będą sądzili, że są bezpieczni staną się tymi, którzy będą ustanowieni w bardziej krańcowym niebezpieczeństwie zatraty zarówno swego życia, godności, dostojnych namaszczeń jak swych spadkobierców i poczętych.

Veuts (tu patrz mój wpis o początku i połowie epoki solarnej)

nowy niewidzialny veut [wiatr?] i deszcz

klęska prawdziwego veut w trakcie przyszłych demonstracji owego dowodu i wielkiego pełnego zaćmienia, będzie tak ciężka i tak straszliwa, że nic bardziej i więcej nieznośnego..

Utwór Znamiona zaćmienia przedstawiłam na blogu Sen Graal  już w 2011 roku. Dając do niego komentarze werset po wersecie. Niestety, zachowała się tylko połowa ze wszystkich części.
1. Znamiona zaćmienia, część 1
2. Znamiona zaćmienia, część 2.
3. Znamiona zaćmienia, część 3
4. Znamiona Zaćmienia, część 4
5. Znamiona Zaćmienia, część 5
6. Znamiona zaćmienia, część 7
7. Znamiona Zaćmienia, część 19
7. Znamiona zaćmienia, część 20
8. Znamiona Zaćmienia, część 21
9. Znamiona Zaćmienia, część 22
10. Znamiona zaćmienia, część ostatnia